Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Monodia

Zaćmienia umysłu

Rekomendowane odpowiedzi

Tak się ostatnio zastanawiam, czy to normalne. Mam czasami chwilowe zaćmienia umysłu. Jak na przykład jestem w sklepie przy kasie i mam zapłacić gotówką i próbuję odliczyć daną kwotę, to jak patrzę na te drobniaki w mojej dłoni, to na chwilę zupełnie zatracam zdolność liczenia. Kasjerka patrzy, klienci w kolejce za mną czekają, a ja się stresuję i przez chwilę zapominam, jak się liczy. Ogólnie jestem bardzo nieśmiała i chyba mam fobię społeczną, więc myślałam, że może to przez to, że na mnie patrzą, ale nie wiem.

 

Jeszcze ostatnio była inna sytuacja. Poszłam na studiach coś zaliczyć na konsultacjach do pani, która mi się podoba. Byłam bardzo dobrze przygotowana na 100%, ale jak mi zadała pytanie, to przez dłuższą chwilę nie potrafiłam sobie przypomnieć absolutnie nic. Zupełnie jakby mózg mi się zawiesił. To było okropne. Dopiero po jakimś czasie zaczęłam mówić o tym, z czego się przygotowałam. Na mojej uczelni wykładowcy dzielą swoje pokoje zazwyczaj z innym wykładowcą i pani, u której byłam na konsultacjach, dzieliła pokój z taką inną, z którą kiedyś miałam egzamin ustny, którego nie zdałam. Może to jej obecność mnie rozproszyła, bo w chwili tamtego zaćmienia umysłu z całą mocą przypomniał mi się ten nieszczęsny egzamin, zwłaszcza, że siedziałam dokładnie w tym samym miejscu, w którym kiedyś zostałam oblana.

 

Poza tym często mam jakieś takie zawieszenia, że np. w domu wchodzę do jakiegoś pokoju i nie pamiętam, po co tu przyszłam, albo wchodzę do sklepu i nie pamiętam, co tam miałam kupić. Czy to jest normalne? Czy to jakieś upośledzenie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Monodia napisał:

Czy to jest normalne? Czy to jakieś upośledzenie?

Bardziej stawiałabym na stres, który powoduje pustkę w głowie. Nawet pozornie błahe sytuacje mogą wywoływać stres, a w konsekwencji wyżej opisane objawy. Przydałoby się coś z tym zrobić, żeby nie urosło do rangi katastrofy. Myślałaś nad przejściem się do psychologa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×