Skocz do zawartości
Nerwica.com

Podejrzewam u siebie CHAD


GoldShe

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, 

z nerwicą męczę się od 2014 roku, przerobiłam wiele leków : parogen, asertin, cytabax, depakine Chrono, hydroksyzynę aż po kilka poważniejszych substancji już na leczenie schizofrenii itp.,wszystkich nazw już nawet nie pamiętam. 

Teraz odstawiłam wszystko bo i tak na mnie nie działało nic, z wyjątkiem perazyny ale po niej czułam się tak świetnie, że aż śmiałam się do szafki i w końcu zemdlałam w pracy. Te leki są dla mnie do śmieci. Oczywiście nie chcę aby ktokolwiek brał ze mnie przykład, ja to widzę po prostu po swoim organizmie, że jest gorzej a nie lepiej. 

Po ostatnim z tych silniejszych dostałam trachykardii, na którą muszę brać dożywotnio leki, bo nic innego jej nie uspokoi. 

Od 2013 roku non stop mam schizy, fobie społeczne, najpierw strach, że coś mi się przytrafi krępującego przy ludziach a potem poszło dalej, w strach czy mogę kogoś zabić. Dzisiaj moją fobią jest uczucie odrealnienia, silne pogrążanie się w swojej wyobraźni do takiego stopnia, że czasami nie wiem czy coś mówię sama do siebie czy nie. Mam silne zaburzenia lękowe, nerwicę natręctw, zrobiłam badania psychologiczne ale jakoś wyników nie mogę się doczekać. Podejrzewam u siebie CHAD ponieważ zauważyłam, że od wielu lat powtarza się u mnie jeden schemat - albo jestem na szczycie, wszystko idzie mi super i w życiu i w pracy albo spadam na samo dno, mam myśli samobójcze i jestem wrakiem psychicznym. Wystarczy pierdoła, np. Pogdam z kimś w internecie, okaże się on kretynem, zacznie mi czymś grozić a ja dostaję takiej schizy, że zaczynam myśleć, że muszę się zabić. Na ten momemt boję się śmierci ale mam przeczucie, że kiedyś to się źle skończy. 

Jestem pod stałą opieką psychiatry - od niego słyszę, że w ogóle nie wyglądam na problemy, które opisuję, chodzę do psychologa i ciężko pracujemy nade mną ale... Czasem nie mam siły już tego dźwigać. Czy ktoś ma podobnie? Często czuję się zerem, gorszym od innych ludzi. 

Przepraszam jeśli piszę to nieskładnie ale jestem cała zapłakana. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, GoldShe napisał:

Jestem pod stałą opieką psychiatry - od niego słyszę, że w ogóle nie wyglądam na problemy, które opisuję,

To coś nie tak z podejściem psychiatry. Lekarz nie może oceniać tylko na podstawie "wyglądu", czy nawet samego sposobu zachowania pacjenta. To, co osoba chora opisuje jest bardzo ważne, nie zawsze objawy są widoczne dla otoczenia.. Radzę Ci, żebyś poszła na konsultację do innego psychiatry.

 

'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, słodko-słona mieszanka napisał:

To coś nie tak z podejściem psychiatry. Lekarz nie może oceniać tylko na podstawie "wyglądu", czy nawet samego sposobu zachowania pacjenta. To, co osoba chora opisuje jest bardzo ważne, nie zawsze objawy są widoczne dla otoczenia.. Radzę Ci, żebyś poszła na konsultację do innego psychiatry.

 

'

Dziękuję za odpowiedź 🙂

Szczerze mówiąc też tak sądzę. Bardzo mnie to wręcz zirytowało. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do Twojego pytania to nie umiem powiedzieć, czy to CHAD. To musi stwierdzić psychiatra, ale może lepiej spróbować u innego, zwłaszcza, jeśli sama tak czujesz. Nie zniechęcaj się tym, że próbowałaś już wielu leków. Ja też brałam ich wiele, potrzeba czasu, żeby je odpowiednio dobrać. Mów lekarzowi o swoich objawach, czasem może się zdarzyć  że na coś ważnego nie zwróci uwagi, wtedy trzeba mu powiedzieć jeszcze raz. To ważne, bo czasem lekarze po prostu coś przeoczą, zapomną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 godzin temu, słodko-słona mieszanka napisał:

Co do Twojego pytania to nie umiem powiedzieć, czy to CHAD. To musi stwierdzić psychiatra, ale może lepiej spróbować u innego, zwłaszcza, jeśli sama tak czujesz. Nie zniechęcaj się tym, że próbowałaś już wielu leków. Ja też brałam ich wiele, potrzeba czasu, żeby je odpowiednio dobrać. Mów lekarzowi o swoich objawach, czasem może się zdarzyć  że na coś ważnego nie zwróci uwagi, wtedy trzeba mu powiedzieć jeszcze raz. To ważne, bo czasem lekarze po prostu coś przeoczą, zapomną.

Ja na każdej wizycie czuję się jak na pierwszej, bo mój lekarz nie pamięta większości z tego co mu mówię 😕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@GoldShe

 

Skoro facet ma problem i nie pamięta co mu mówiłaś na ostatniej wizycie to może warto zastanowić się nad zmianą lekarza? W końcu specjaliści też się różnią kompetencjami.

 

Dodatkowo wspominać o tym, że nie wygląda się jakby miało się problemy moim zdaniem jest słabe. Obecnie żyjemy w świecie, gdzie zakładanie różnych masek przez ludzi jest standardem. Niby u każdego wszystko w porządku, a duża część jedzie na lekach, bądź nie radzi sobie z życiem w taki, czy inny sposób.

 

Głowa do góry ;)

Edytowane przez FoxM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, FoxM napisał:

@GoldShe

 

Skoro facet ma problem i nie pamięta co mu mówiłaś na ostatniej wizycie to może warto zastanowić się nad zmianą lekarza? W końcu specjaliści też się różnią kompetencjami.

 

Dodatkowo wspominać o tym, że nie wygląda się jakby miało się problemy moim zdaniem jest słabe. Obecnie żyjemy w świecie, gdzie zakładanie różnych masek przez ludzi jest standardem. Niby u każdego wszystko w porządku, a duża część jedzie na lekach, bądź nie radzi sobie z życiem w taki, czy inny sposób.

 

Głowa do góry ;)

Też tak myślę i jeszcze pytanie czy mnie to nie dziwi. Jak może mnie dziwić skoro nie mam pojęcia jak powinna wyglądać taka osoba. Zmiana lekarza to dobry pomysł z tym, że ja już chyba nie chcę przyjmować leków. Zrobiły mi pasztet z mózgu, jestem otępiała, nie potrafię nawet ułożyć odpowiednio rzeczy w kolejności numerycznej, mylę się, mieszam wszystko i mam tylko wstyd w pracy. Zanim zaczęłam je brać to tak nie było. Teraz chcę to naprawić i zapomnieć, że miałam z lekami coś wspólnego. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@GoldShe

 

Ekspertem nie jestem, ale w takim wypadku konieczne jest u Ciebie przyjmowanie leków?  Objawy są dość niepokojące, z czymś takim lekko na pewno nie jest.

 

A lekarzy jest pełno zapewne, trzeba tylko wykonać pierwszy krok i znaleźć odpowiedniego. Może jakiś znajomy coś poleci? A jak nie to na pewno w necie się znajdzie, opinie ludzie przeważnie piszą.

Edytowane przez FoxM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Być może jesteś po prostu źle prowadzona przez lekarza. To nie oznacza, że leki Ci szkodzą. Leki często bardzo pomagają, tylko trzeba je dobrze dobrać. Na razie stosuj się do zaleceń lekarza, ale pójdź też na konsultację do innego i w razie potrzeby, zmień psychiatrę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, FoxM napisał:

@GoldShe

 

Ekspertem nie jestem, ale w takim wypadku konieczne jest u Ciebie przyjmowanie leków?  Objawy są dość niepokojące, z czymś takim lekko na pewno nie jest.

 

A lekarzy jest pełno zapewne, trzeba tylko wykonać pierwszy krok i znaleźć odpowiedniego. Może jakiś znajomy coś poleci? A jak nie to na pewno w necie się znajdzie, opinie ludzie przeważnie piszą.

 

9 minut temu, słodko-słona mieszanka napisał:

Być może jesteś po prostu źle prowadzona przez lekarza. To nie oznacza, że leki Ci szkodzą. Leki często bardzo pomagają, tylko trzeba je dobrze dobrać. Na razie stosuj się do zaleceń lekarza, ale pójdź też na konsultację do innego i w razie potrzeby, zmień psychiatrę. 

Chyba tak zrobię 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×