Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nie wiem co dalej, nie wiem czego chce.


darknes

Rekomendowane odpowiedzi

Podobno „Kto nie wie czego chce, znajdzie się tam gdzie nie chce” i ja chyba w tym miejscu jestem od bardzo dawna. Nie wiem co chcę robić w życiu zawodowym, a mam 29 lat. Obecnie wróciłem z pracy w Niemczech, bo miałem dość nie szanowania człowieka, szukam pracy w Polsce, ale nikt nawet nie dzwoni. To wszystko się ciągnie od tak dawna że nie wiem od czego zacząć.

Hmm. Jak byłem mały to strasznie chciałem być architektem, sam projektowałem, tzn. tak sobie szkicowałem budynki, plany domów, mosty, jakieś bazy wojskowe haha itp.. Bardzo też lubię składać komputery, interesuje się najnowszymi trendami elektroniki, nawet niedawno mi nie dało i musiałem kupić nowego Samsunga S10e, chociaż miałem Samsunga S7, ale z natury tak mam że jak czegoś bardzo chce to zrobię wszystko żeby to kupić, jak chodziłem do szkoły nie było mnie stać, zresztą u mnie w domu też się nie przelewało. Wracając do tematu. Kiedy w 3 klasie gimnazjum wybierało się szkołę, wiedziałem że trzeba dokonać wyboru, wszyscy mi w głowie mieszali cała rodzina. Na 1 pozycji było liceum ogólnokształcące o profilu matematyczno-informatycznym, 2 pozycja technik informatyk i 3 pozycja technik elektryk. Niestety nie miałem tyle pkt, co trzeba i system przypisał mnie na technika elektryka, wszyscy w domu mnie od tumanów wyzywali, dzisiaj dopiero wiem że każdy chciał żebyśmy na studia szli bo wyznawali ta chorą zasadę że po studiach będziesz miał lepszą pracę. Mojej matce nie dało i poszliśmy do liceum i jakoś mnie tam udało się przepisać. Teraz wiem że to był najgorszy błąd. 3 Lata w liceum to był najgorszy okres w moim życiu, nauczyciele mnie gnębili przez pierwsze 2 tygodnie złapałem 21 ocen niedostatecznych i o października walczyłem żeby wyjść z zagrożeń. Jakoś mi się udało, ale nie zdałem matury z angielskiego. Więc na studia nie mogłem iść, oczywiście w domu się czepiali. Poszedłem do szkoły policealnej, medyk na technika masażystę, było super miałem zajebistą klasę po dzień dzisiejszy mam kontakt z niektórymi osobami. Oczywiście zdałem za pierwszym razem, maturę też w końcu zdałem, chciałem iść wspólnie z resztą na fizjoterapie. Ale nie dostaliśmy się więc chciałem iść na AWF, bo trenowałem sport zimowy ponad 10 lat. Dostałem się ale rodzice że to się nie opłaca itd., trzeba dojeżdżać do innego miasta, i tak mnie zniechęcili że poszedłem na jakiś durny kierunek Rolnictwo, Specjalność Planowanie przestrzenne i kształtowanie krajobrazu, potem w Krakowie zrobiłem magistra, studiowałem zaocznie pracowałem u siebie w małym zakładzie, w międzyczasie jeździłem na zbiory ogórków do Niemiec, od 2 lat byłem też tam ale jako normalny pracownik nie zbieracz, ale miałem dość nie szanowania człowieka, więc wróciłem tu do Polski. Mieszkam na Podkarpaciu w mieście Sanok. Niedawno spotykałem też kobietę młodszą o rok. Jest bardzo fajna, od samego początku wszystko się kleiło rozmowa, charaktery nasze itd. Ale ma dwójkę dzieci, jedno z byłym mężem po ślubie cywilnym, w tej chwili po rozwodzie, a drugie z jakimś przyjacielem, ale mówiła że im nie wyszło. A ja nie potrafię ich zaakceptować, do tego moja rodzina. Znam ją 2 tygodnie, to ciężko myśleć o przyszłości. Ale jak z nią jestem to czuję się jakbyśmy się znali wiele lat. Nie wiem co robić. Bardzo bym chciał ale te dzieci są chyba dla mnie przeszkodą. Do tego nie mam pracy, mieszkam z rodzicami, i to mnie dobija, chciałbym się wyprowadzić, ale chyba gdzieś dalej Rzeszów albo Kraków, ale tez ciężko by było. Mam też propozycję wyjazdu do USA i tam pracować, bardzo dobre pieniądze, ale coś za coś, znowu za granicą. Czuję że wszystko co dobre mnie już minęło. W styczniu zrobiłem kurs na koparki klasa 3 do 25 ton, ale tez robotę ciężko znaleźć wszyscy chcą z doświadczaniem, więc pomyślałem ze może kurs na wózki widłowe i praca w magazynie, albo kurs na prawo jazdy na kategorie C, w sumie mógłbym być kierowca.

Mój brat np. postawił na swoim i poszedł na studia do Krakowa, teraz zarabia bardzo dobrze i ma spokój. A ja nigdy nie będę taki jak on, po prostu coś chyba ze mną jest nie tak.

Nie wiem co dalej robić, ciągle wszystko ucieka.

Nie chce pracować na produkcji.

Powiedzcie mi co ja mam dalej robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@blond07 psychoterapeuta też mu nie powie 🙂

 

@darknes psychoterapia może być dobrym rozwiązaniem pod tym kątem, że zaczniesz się zastanawiać nad tym, czego rzeczywiście potrzebujesz, chociaż mi w kwestiach zawodowych niewiele pomogła. Raczej unormowała kwestie emocjonalne, dbania o siebie i swoje potrzeby. 

 

Najprościej mówiąc, zastanów się co chcesz robić i zajmij się tym, na rozwój nigdy nie jest za późno. Może ta architektura byłaby dobrym pomysłem? Zaczynają się rekrutacje, próbuj!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×