Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Miss Worldwide

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

19 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      14
    • Nie
      3
    • Zaszkodziła
      2


Rekomendowane odpowiedzi

nie ma czegoś takiego jak "śmiertelna dawka", przy masywnym przedawkowaniu każdy organizm zareaguje inaczej

zresztą popełnienie samobójstwa przy pomocy wenlafaksyny jest niemal niemożliwe (i całe szczęście)

 

czemu niemożliwe :?:

 

a po co ci takie info???

 

bo chce, żeby to wszystko się już skończyło, ale chcę to zrobić raz, a skutecznie i możliwie bezboleśnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie ma czegoś takiego jak "śmiertelna dawka", przy masywnym przedawkowaniu każdy organizm zareaguje inaczej

zresztą popełnienie samobójstwa przy pomocy wenlafaksyny jest niemal niemożliwe (i całe szczęście)

 

czemu niemożliwe :?:

 

a po co ci takie info???

 

bo chce, żeby to wszystko się już skończyło, ale chcę to zrobić raz, a skutecznie i możliwie bezboleśnie

no co ty trombeczka ... :( nie mow tak , to sie nie sskonczy wiadomo ale trzeba sobie jakos pomagac a nie dobijac .. nawet tak nie mow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bo chce, żeby to wszystko się już skończyło, ale chcę to zrobić raz, a skutecznie i możliwie bezboleśnie

 

To akurat rozumiem doskonale, 2 razy już probowałem 'to' skończyć. Za pierwszym razem lekami właśnie. Wbrew pozorom to jest bardzo trudne zadanie, przy 90% leków praktycznie niewykonalne, dlatego zdecydowanie odradzam, celu nie osiągniesz a najesz się wstydu, Twoja rodzina będzie cierpieć.... No a już wenlafaksyna wybitnie się do tego nie nadaje. Sorry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale dawka czego?Ja jestem na wenli 75mg.Od czasu jak zaczołem brać dostałem jakiś dziwnych jazd jak by mi serduszko przeskakiwało w gardle.W badaniach nic nie wyszło.Ale świetnie się przez to potrafie nakręcić.

 

W gardle? Przedwczesne pobudzenia komorowe mogą się tak objawiać. Jeżeli miałeś robione jedynie EKG zawsze można dla spokoju zrobić sobie 24 godzinnego albo dłuższego holtera, tym bardziej, że wenlafaksyna może zwiększać arytmię.

 

Jaka dawka jest śmiertelna?

 

Przedawkowanie może nawet nie powodować objawów ubocznych - można się jednak spodziewać sedacji, drgawek i szybkiego tętna (via The Prescriber's Guide Stephena Stahla).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej :) jak długo utrzymują się skutki uboczne wenli?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pika30,

 

według mnie każdy organizm reaguje inaczej...u mnie wyglądało to tak ze przez pierwsze 7 dni na wenli,nie czułem żadnych ubokow.Dopiero od 8 dnia jak wszedłem na 75 troszkę mnie sponiewierało...totalne zwarzywienie, miąłem wrażenie jakby serce na chwile stawało a za chwile znowu zaczynało bić..okropne uczucie,po 5 dniach wszystko minęło.Obecnie od 1 grudnia biorę 150 i jak zarazie wszystko o.k.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

macieywwa, a na co go bierzesz? Czyli generalnie ci pomaga i jestes zadowolony? Ja mam lęki i natręctwa myślowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hania33, kusi mnie ten effectin jak nie wiem co :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pika30, pika30,

Biore wenle od pazdziernika na nawracające stany depresyjne niestety to już nieaktualne,od wtorku mam nowa diagnozę-chad.

Dopiero 150 w połączeniu z sulpirydem pomału wyciąga mnie z niezłego bagna zwanego depresja ale szalu nie ma i d..y nie urywa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mnie sie skutki trzymaly jakies 5 dni ...

Kurde powiedzcie mi moze ktos tak mial ?? od paru dni strasznie mnie boli glowa !!!!!! BARDZO STRASZNIE :/ normalnioe trzaska mi w srodku przechodzi na oczy , nos , tyl glowy .. czy to moze powodowac efectin? zezarlam cale opakowanie 75 i bylo ok , nawet bylam zadowolona a teraz jeb poprostu budze sie z bolem wstaje z bolem ledwo zywa jestem :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

macieywwa, to znaczy że wcześniej źle cię zdiagnozowali?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem trzeci dzień na odwyku od wenlafaksyny. Z 225 mg do 0 mg w 8 dni - lekarz rozpisał mi taki plan: 6 dni 150 mg i 6 dni 75 mg (lub tylko 4 + 4 dni jeśli będę to dobrze znosił). Dopiero po drugiej dobie od "wyzerowania" zaczęły się u mnie mocne problemy fizyczne, od których prawie nie ma wytchnienia. Gdybym wcześniej orientował się jak wielka rzesza ludzi ma długotrwałe objawy odstawienne poważnie rozważyłbym czy się w to pchać czy pozostawić sobie ten środek jako ostateczność gdy inne nie zadziałają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z 225 mg do 0 mg w 8 dni - lekarz rozpisał mi taki plan: 6 dni 150 mg i 6 dni 75 mg

:shock: No nieźle..

Mi zejscie z 75 zajęło ponad 2 miesiące.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mi zejście ze 150 zajęło... 2 dni. Magia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

2 tygodnie, bo nie wspomnę już o 2 dniach to stanowczo za krótko na schodzenie z wyższych dawek leku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Jestem trzeci dzień na odwyku od wenlafaksyny. Z 225 mg do 0 mg w 8 dni - lekarz rozpisał mi taki plan: 6 dni 150 mg i 6 dni 75 mg (lub tylko 4 + 4 dni jeśli będę to dobrze znosił). Dopiero po drugiej dobie od "wyzerowania" zaczęły się u mnie mocne problemy fizyczne, od których prawie nie ma wytchnienia. Gdybym wcześniej orientował się jak wielka rzesza ludzi ma długotrwałe objawy odstawienne poważnie rozważyłbym czy się w to pchać czy pozostawić sobie ten środek jako ostateczność gdy inne nie zadziałają.

Wybaczcie dosadność, ale jak dla mnie kolejny tępy skurwiel udający lekarza. Z wenli można zejść zupełnie bezproblemowo -ale- jak zauważyli przedmówcy, to wymaga nawet parę miesięcy redukcji. Taki wysiłek oprócz zaoszczędzenia bezsensownego cierpienia (bo dla mnie odstawienie wenli z dnia na dzień to coś, jak ostra delira, rozumiem w pełni Twój ból :mrgreen: ), znacząco zmniejsza szansę nawrotu choroby. Powinien wiedzieć, do cholery. Ale przecież nie jego ból, nie jego problem, heheh. Jest jeszcze drugi patent na lajtowe zejście z wenli- zamienić ją na fluoksetyne, która ma znacznie dłuższy okres półtrwania w organizmie, i później bez przeszkód sobie z niej zejść. Jak nie możesz wytrzymać, to leć do doktorka, niech pisze papierek na fluo i wsio.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na mnie ten lek działa jak placebo (zresztą jak wszystkie jakie brałam), tylko ze skutkami ubocznymi. Zejście z tego leku jest aktualnie moją ostatnią deską ratunku, psychiatria nie jest w stanie mi nic więcej zaproponować, więc jeśli zejście z tego nie poprawi mojego funkcjonowania i ma być jak teraz to ja już nie chcę tak dłużej i wymyślę sposób aby skutecznie z sobą skończyć

 

Jak bezpiecznie z tego zejść? Starczy przez 7 dni brać 150, później przez 2tyg brać 75 i po tym 0?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

trombeczka a myślałaś o psychoterapii?

zejście ze 150 to chyba min 3 miesiące, zależy jak długo brałaś...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychoterapia, a raczej pseudopsychoterapia na jaką uczęszczam nic mi nie daje. Raz, że to psycholog, dwa, że rozmawiam z nim o przysłowiowej pogodzie, trzy wizyty odbywają się nieregularnie. W sumie mogłabym spróbować gdzie indziej, ale jak to ma mieć znów podobny przebieg, to ja dziękuję. Pomyślę oczywiście jeszcze o tym ale na razie wolałabym usunąć ze swojego życia leki. Zdecydowałam się na nie naiwnie myśląc, że mi pomogą. Niestety okazało się, że jest wręcz przeciwnie, zmieniłam się jako człowiek, jestem utrapieniem dla rodziny, której nie mogę nic zaoferować. Do tego doszło wiele objawów fizycznych, które sprawiają, że jestem jeszcze bardziej zdołowana - oczywiście dla psychiatry każdy z objawów jest pogorszeniem stanu spowodowanym chorobą. Marze o tym, aby było tak jak przed braniem leków, wtedy było źle i narzekałam ale teraz jest jeszcze gorzej. :(

 

Biorę 6 miesiąc przy czym dawki były zwiększane stopniowo co dwa tygodnie kończąc na 225mg i dodając do tego w między czasie jeszcze 2 antydepresanty. Podejrzewam, że moje skutki to połączenie tej trójki ale na wenli już od samego początku czułam się coraz gorzej i nieswojo. Podobno też z niej najtrudniej zejść, więc wolałabym od niej właśnie zacząć. Kurcze myślałam, że teraz ten proces będzie można w miarę łatwo odwrócić i zmniejszać dawki co tydzień/dwa, ale nie przyszło mi nawet na myśl, że zmniejszenie dawki o 75mg może trwać, aż 3 miesiące :why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

trombeczka, nie męcz się, wskakuj na fluoksetynę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×