Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Miss Worldwide

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

24 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      17
    • Nie
      4
    • Zaszkodziła
      3


Rekomendowane odpowiedzi

Ja pamiętam, że jak zacząłem brać wenlę 4 lata temu to w ogóle nie odczułem żadnej poprawy, dopiero po pół roku zauważyłem, że w sytuacjach z którymi normalnie bym sobie nie poradził, działam całkiem sprawnie. I tak krok po kroczku zaczynałem poczynać sobie w życiu coraz odważniej i utrwalałem sobie w głowie, że robiąc to czy tamto nic mnie nie dopadnie. Szkoda, że odstawiłem lek nagle i bez konsultacji z lekarzem i wszystko złe wróciło. No cóż, teraz muszę zacząć od nowa, ale jestem dobrej myśli.

 

Ps. Wczoraj tak mi się łydki i bicepsy spięły i drgały, że dzisiaj mam zakwasy. Ot taki trening siłowy bez siłowni :)

czyli co? zamiast nas uleczyc i nauczyc jak zyc po odstawieniu wracamy do punktu wyjscia???

 

-- 24 lis 2013, 21:29 --

 

a i jeszcze takie pytanie , czy ktos odczowal duze efekt zapomnienia? nie mieszkam w PL wiec uzywam innego jezyka no i w ciagu tygodnia przylapalam sie na tym , ze zapominam slow " w gebie" poprostu jezyk mi sie placze nie moge zlozyc zdania poprawnie , chce cos powiedziec i zapominam.. jak to sie nazywalo ? cholernie uciazliwe to jest czy to mija?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

true,

czyli co? zamiast nas uleczyc i nauczyc jak zyc po odstawieniu wracamy do punktu wyjscia???

Nie chce dawać jednoznacznie twierdzącej odpowiedzi, ale -w większości przypadków- niestety tak. Antydepresanty bardziej kojarzą mi się z lekami przeciwbólowymi pod tym względem, gdy bierzesz -mniej bolą cię twoje psychiczne dolegliwości- ale gdy przestaniesz, cudów nie ma, ból wraca. Inna sprawa, to gdy podczas brania antyd. uda się komuś np. rozwiązać problemy, które były powodem jego depresji. Ale jeśli ma się taką ogólna skłonność, zaburzenia osobowości np, to nie ma co się okłamywać, że to nas "wyleczy".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
true,
czyli co? zamiast nas uleczyc i nauczyc jak zyc po odstawieniu wracamy do punktu wyjscia???

Nie chce dawać jednoznacznie twierdzącej odpowiedzi, ale -w większości przypadków- niestety tak. Antydepresanty bardziej kojarzą mi się z lekami przeciwbólowymi pod tym względem, gdy bierzesz -mniej bolą cię twoje psychiczne dolegliwości- ale gdy przestaniesz, cudów nie ma, ból wraca. Inna sprawa, to gdy podczas brania antyd. uda się komuś np. rozwiązać problemy, które były powodem jego depresji. Ale jeśli ma się taką ogólna skłonność, zaburzenia osobowości np, to nie ma co się okłamywać, że to nas "wyleczy".

eh .. no tak , to chyba lepiej jakis prozac brac i byc ciagle happy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proszę powiedzcie po jakim czasie poczuliście, że ten lek Wam zaczyna pomagać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nic nei czuje jeszcze , ciagle to samo a anawet powiem ze nerwowe ruchy mam :/ pare postow wczesniej mozesz poczytac ... niedlugo koncze pierwszy listek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No Ty pierwszy listek, ale ja już biorę 6 tyg., najpierw dawkę 75mg, a od tygodnia 150 mg i co, i nic:( Wręcz pojawiają się lęki... I jak tu znaleźć motywację, jak się bierze leki i nie widać żadnej, nawet najmniejszej poprawy...

True a Ty jaką dawkę łykasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale mam dzisiaj sajgon. Kręci mi się we łbie jak na ruskiej karuzeli, i to cholerne napięcie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No Ty pierwszy listek, ale ja już biorę 6 tyg., najpierw dawkę 75mg, a od tygodnia 150 mg i co, i nic:( Wręcz pojawiają się lęki... I jak tu znaleźć motywację, jak się bierze leki i nie widać żadnej, nawet najmniejszej poprawy...

True a Ty jaką dawkę łykasz?

odsypywalam-dzielilam pierwsze dni tak najpierw na 3 pozniej na 2 a teraz juz biore cala ...

walnieta jestem przelecialam prawie 200 stron tego watku i co widze?? ze to kolejne gowno po ktorym sie pozniej "chodzi po scianach" wyczytalam tez ze bylo lepiej niektorym , skonczyli a pozniej z blaganiem psycha wracali do tabletek z wiekszymi lekami .. ja pierdziele , chyba wole lykac minimalne dla uspokojnia niz pozniej schodzic w dol i cierpiec gdzies zwijajac sie w klebek :/

 

-- 25 lis 2013, 14:03 --

 

Ale mam dzisiaj sajgon. Kręci mi się we łbie jak na ruskiej karuzeli, i to cholerne napięcie....

mnie sie tez krecilo straaaasznie , najlepiej to przespac jesli mozna :/ i ma sie okazje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy Wenlafaksynę można łączyć z Ryspolitem (Risperidon)?

Zastanawiam się czy nie zaproponować lekarzowi, aby przepisał mi ten lek, bo miałam inne antydepresanty (Fluoksetyna, Parogen, Asertin - po każdym miałam ogromne napady lęku i myśli samobójcze).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja schodziłam od 225 bez żadnych problemów, a teraz po odstawieniu mam koszmarne zawroty głowy, nawet jak siedzę bez ruchu. Ktoś ma jakiś patent na to? Ile mogą się utrzymywać takie objawy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem u lekarza. Przepisał mi Venlę 75mg pierwszy miesiąc i 150 drugi miesiąc. Mam ją w zasięgu ręki ale cholera boję się wziąć po roku przerwy. Jak myślicie, czekać do weekendu czy brać od razu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Trepifajksel, jak się boisz, to tak jak pisałam true - kup sobie w aptece puste kapsułki i podziel lek na 2 lub 3 części i przesyp do kupionych kapsułek (o ile ten lek jest w kapsułkach) i po tygodniu zwiększaj dawkę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Trepifajksel, czego tu sie bać? waal na haajlajf.

smacznego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie,

Udzielałam się tutaj jakieś 5 lat temu.

Brałam przez ponad rok efectin ER 75 ER na lęki, silne zaburzenia równowagi i zawroty głowy z którymi walczyłam non stop przez 5 miesięcy. Odwiedziłam mnóstwo neurologów, laryngologów, miałam setki badań i nic. Poszła do psychiatry. Po tygodniu brania efectinu koszmarne zawroty minęły jak ręką odciął.

Brałam potem jeszcze rok efectin, powoli odstawiając. Bywało, że czułam się często zmęczona, senna, czasami odczuwałam, że lek mnie zbyt mocno znieczulił, ale generalnie mogę powiedzieć, że bardzo mi pomógł. Zaczęłam normalnie funkcjonować. nie bałam się jeździć sama, chodzi do urzędów. Zanim zaczęłam brać efectin byłam wrakiem - zrobienie kilku kroków z silnymi zawrotami głowy było nie lada wyzwaniem. Po tygodniu brania efectinu pojechałam nad morze z narzeczonym, bez żadnych objawów. nie miałam żadnych skutków odstawienia, bo odstawiałam bardzo, bardzo powoli - wysypywałam z kapsułki te małe granulki i codziennie zmniejszałam o 2-3 granulki... Psychiatra się śmiał z tego, ale nie miałam za to żadnych jazd z odstawieniem.

Piszę to, bo może komuś przyda się taka informacja.

Teraz niestety wróciłam na Forum - po śmierci taty dostaje silnych ataków paniki i lęku, że umieram, że zemdleje itp. teraz dostałam escitalopram. Mam nadzieję, że podobnie jak efectin mi pomoże.

 

Pozdrawiam walczących o lepszą jakość życia, o normalność...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trepifajksel, nie musisz kupowac kapsulek bo wenla chyba niedroga zeby tak oszczedzac. Poprostu wysyp wiekszosc do smieci zostaw troszke na dnie kapsulki i tak przez tydzien. Pozniej wysypuj coraz mniej az dojdziesz do calej kapsulki bez odsypywania. No a jak chcesz oszczedzic to tak jak pisala kolezanka uzywaj pustych kapsulek. Nie odczuwa sie nic jak sie zaczyna od malenkich dawek.

 

Co do ostatniego postu to chyba wiekszosc tutaj wie, ze zeby nic nie odczuwac to trzeba powolutku zmniajszac dawke. Ja tez odsypywalam po pare kuleczek. Problem nie jest tak wielki w odstawianiu tylko w tym, ze jak juz sie odstawi to cale gowno wraca czasem po kilku tygodniach czasem po roku...

 

a tak pozatym- bardzo mi przykro z powodu smierci Taty. Na pewno jest ci trudno a jeszcze trudniej jak sie ma osobowosc sklonna do lékow atakow paniki i depresji. A skoro juz mialas jakies epizody to widocznie sklonnosci masz. Trzymaj sie. Czas leczy rany a z choroba musisz walczyc. Ja juz mam dosycserdecznie tej calej walki ale umierac jeszcze nie chce chociaz sensu w zyciu nie widze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miss Worldwide,

U mnie wróciło po prawie 4 latach od odstawienia, ale myślę, że choroba i śmierć Taty miała ogromny wpływ na to.

Straszne jest jeśli wraca kilka tygodniu po odstawieniu...A Ty efectin brałaś typowo na depresję czy stany lękowe?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Katarzynka40, na obie rzeczy. na léki dziala super i w malych dawkach. Wczesniej bralam seroxat i dziala super na obie rzeczy ale sie telepalam strasznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miss Worldwide,

Mi na leki poskutkował rewelacyjnie i w tempie błyskawicznym. Z zombie w ciągu kilku dni postawił mnie do pionu, jak nowo narodzona, więc chwalę ten lek:) W zasadzie przy znikomych skutkach ubocznych, choć to podobno silny lek, bo dwuskładnikowy.

 

Teraz mam SSRI - escitalopram - wg psychiatry słabszy a jego skutki doprowadzają mnie do szaleństwa:( albo jeszcze nie zaczął działać:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja sie czuje w miare ok , zaczelam 2 listek , nadal nie mam apetytu , brzydze sie slodyczami , przestalam slodzic herbate , mam dziwne echo w glowie i rzuca mi sie na oczy tj musiala bardziej wyterzac wzrok gdy sie czemus przygladam , brak koncentracji , czasem jezyk mi sie placze , brakuje mi slow , nie umiem sie wyslowic .... upierdliwe to to

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dajesz , dajesz! :D Twoje życie ulegnie poprawie, mówie Ci! Tylko daj sobie czasu! Wiesz ile ja już tych listków zjadłem.. wole nie liczyć... a 8 opakowań Wenli mam w szafce... :D Zapas kurva :D

 

Ja też to mam ... że czasami mi jakoś słów brakuje... np. gdy opowiadam o czymś.. i nagle taka pojawia się pustka w głowie... ale za chwilę wszystko wraca.. dziwne..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałam też to uczucie pustki często, braku słów szczególnie w pierwszym miesiącu brania, po pół roku brania efectinu zaczęło mijać, a po odstawieniu już zupełnie zniknęło:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To juz 7 tydzien brania wenli 150 mg

 

CO do napadów paniki/ OCD to czuję istotne działanie tego leku

 

Co do fobii społecznej to czasami lek działa rewelacyjnie, a czasami jego działanie niewiadomo gdzie znika

 

Co do depresji: tu mam mieszane uczucia : w dni robocze gdy jestem w pracy jestem nakrecony i pelen wigoru. W weekendy zas nic mi sie nie chce robic, wyjście do sklepu mnie irytuje itd. Może więc zacząć w weekedny rowniez pracowac, czy co . Juz od pół roku tak mam, że dni w pracy są u mnie weselsze , niż weekedny.

 

-- 01 gru 2013, 11:42 --

 

Chyba trzzeba bedzie wenle podbic do 225 mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też biorę 7 tygodni-->dawka 150 mg i dalej tak mam brać. Co do działania to na razie nastrój bez poprawy, dalej depresyjny... Faktycznie apetyt mały-co mnie cieszy, bo chudnę:) Libido równe 0...:( Czyli jak każdy lek ma plusy i minusy. Ale nie mam żadnych zawrotów głowy, czy bóli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przypomnę się, choruję na schizę parano i depresję popsychotyczną. Biorę obecnie 300mg już tydzień, no i w końcu czuję właściwe obroty, niestety, wygląda na to, że tolerancja na lek wzrasta, kiedyś wystarczyło 225mg, a teraz czuję się trochę odhamowana, ale nie jest źle, bardzo sobie to chwalę, mimo, że inni mogą momentami uznać, że to nieznośne. Do tego biorę 200mg Solianu, także dawka dziecięca, który tak dawkowany uderza presynaptycznie w D2, czyli dodaje energii, motywacji, ciekawości życia. Jest fajnie, naprawdę fajnie. Pozdro!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja mam pytanie.. Pewnie niektorzy pamietaja jak kilka stron wstecz "chwalilem" sie dzisiaj czuje sie niesamowicie dobrze, mam niemalze odlot jakbym wciagnal jakis koks ;D jak nalozylem sluchawy na uszy i puscilem muzyke to juz kompletnie... Odjazd! Nie wiem jak do tego doszlo ale wtedy wypilem az 3 redbulle przy mojej dawce 225mg wenli... No i dzisiaj to powtorzylem... ;DZnowu poszlo 3 redbulle i znowu to samo... Odjazd! Lecz w tym momencie juz powoli wraca do normy... A szkoda.. Ale coz.. I tu mam do Was pytanie czy polaczenie energy drinkow z wenla dawalo by taki efekt? :-o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×