Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Miss Worldwide

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

19 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      14
    • Nie
      3
    • Zaszkodziła
      2


Rekomendowane odpowiedzi

true, :/ ja tez mam zamiar sie pochlastac :why: mam inna kiche w glowie od ciebie ale zycie do dupy---

 

ktos wie z was czy podczas brania duloksetyny albo benzo sa jakies przeciwskazania do brania zelaza i kwasu foliowego?

co za kicha? kuzwa dzis czuje sie jak gowno doslowne gowno , minely skotki uboczne i powiem wam , ze w ogole nie czuje by mi cos pomagaly te tablety , placze caly dzien , boli mnie brzuch z nerwow nadal malo co do mnie dociera , jakbym miala 2 glowy i zyla gdzies obok , nie moge sie na niczym skupic :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

true, cierpliwości. Weszłaś już na całą tabletkę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
true, cierpliwości. Weszłaś już na całą tabletkę?

tak juz 2 dzien

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magnolia84 napisał(a):

true, cierpliwości. Weszłaś już na całą tabletkę?

 

tak juz 2 dzien

 

 

nie za szybko ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

true, no więc sama widzisz :) Życzę Ci, abyś po wenli czuła się tak samo jak ja kiedyś - to były najlepsze 3 lata mojego życia :105: no i efekt terapeutyczny utrzymał się kolejnych kilka lat i trwałby dalej, gdyby nie moja głupota (ale o tym nie chcę tu pisać)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry wieczór,

 

Czy ktoś zorientowany w temacie mógłby mi powiedzieć z czym najczęściej łączy się wenlafaksynę i jakich kombinacji mógłbym wypróbować?

 

Przyjmuję 225 mg od jakiegoś czasu i bardzo słabo to na mnie działa, a większe dawki to już za duże obciążenie dla serca. Mirtazapiny zupełnie nie toleruję i mam po niej radykalne objawy uboczne (podobnie jest u mnie z mianseryną). Objawowo brak mi motywacji do czegokolwiek, brak celów życiowych, pogody ducha, satysfakcji, chęci kontaktu z innymi i przede wszystkim jestem bardzo ospały i bez przynajmniej dwóch drzemek w ciągu dnia zupełnie nie mógłbym funkcjonować. Nie mam stanów lękowych i tylko na to wenlafaksyna zdaje się na mnie działać. Wizja odstawienia wenli i szukania kolejnego lekarstwa nie jest interesująca... Stąd moje pytanie.

 

Z góry wielkie dzięki za wszelką pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
true, no więc sama widzisz :) Życzę Ci, abyś po wenli czuła się tak samo jak ja kiedyś - to były najlepsze 3 lata mojego życia :105: no i efekt terapeutyczny utrzymał się kolejnych kilka lat i trwałby dalej, gdyby nie moja głupota (ale o tym nie chcę tu pisać)

narazie jest kopletna beznadzieja , ani moje myslenie sie nie zmienilo ani nic , podejscie do zycia takie samo , brak nadzieji .....

 

czy twoja "glupota" wiaze sie z odstawieniem?

 

-- 22 lis 2013, 20:56 --

 

magnolia84 napisał(a):

true, cierpliwości. Weszłaś już na całą tabletkę?

 

tak juz 2 dzien

 

 

nie za szybko ?

po tygodniu to szybko ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

true, nie, z czymś innym.

Za tydzień lub dwa powinno się już normować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodać jeszcze muszę, że próbowałem brać (ale nie w połączeniu z wenlafaksyną, a z paroksetyną) bupropion i amisulpryd i zupełnie nic po nich nie czułem.

 

Dobry wieczór,

 

Czy ktoś zorientowany w temacie mógłby mi powiedzieć z czym najczęściej łączy się wenlafaksynę i jakich kombinacji mógłbym wypróbować?

 

Przyjmuję 225 mg od jakiegoś czasu i bardzo słabo to na mnie działa, a większe dawki to już za duże obciążenie dla serca. Mirtazapiny zupełnie nie toleruję i mam po niej radykalne objawy uboczne (podobnie jest u mnie z mianseryną). Objawowo brak mi motywacji do czegokolwiek, brak celów życiowych, pogody ducha, satysfakcji, chęci kontaktu z innymi i przede wszystkim jestem bardzo ospały i bez przynajmniej dwóch drzemek w ciągu dnia zupełnie nie mógłbym funkcjonować. Nie mam stanów lękowych i tylko na to wenlafaksyna zdaje się na mnie działać. Wizja odstawienia wenli i szukania kolejnego lekarstwa nie jest interesująca... Stąd moje pytanie.

 

Z góry wielkie dzięki za wszelką pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jex,

Złośliwa sprawa, że podstawowe kombosy nie zadziałały. Ale są jeszcze ciekawe opcje:

Wenla + Reboksetyna (sądzę, że do sprawdzenia w pierwszej kolejności)

Wenla + Metolofenidat (nie ma bata, musiałoby ruszyć, ale to nie Ameryka, szanse mierne na taką receptę 8)

Może...

Wenla + Serta (zbić dawkę pierwszej, i dorzucić ssri dla synergii)

 

Mirtazapiny zupełnie nie toleruję i mam po niej radykalne objawy uboczne

Tzn? Długo brałeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

wenla+wellbutrin, brałam tak razem a i jeszcze do tego był mirtagen

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jex,

Złośliwa sprawa, że podstawowe kombosy nie zadziałały. Ale są jeszcze ciekawe opcje:

Wenla + Reboksetyna (sądzę, że do sprawdzenia w pierwszej kolejności)

Wenla + Metolofenidat (nie ma bata, musiałoby ruszyć, ale to nie Ameryka, szanse mierne na taką receptę 8)

Może...

Wenla + Serta (zbić dawkę pierwszej, i dorzucić ssri dla synergii)

 

Dzięki za kombinacje! Zapoznawałem się wczoraj z "Heroic Combo" dr Stahl'a i po opisach właśnie pomyślałem, że reboksetyna może być pierwsza do sprawdzenia.

 

Mirtazapiny zupełnie nie toleruję i mam po niej radykalne objawy uboczne
Tzn? Długo brałeś?

 

Nie chcę zabrzmieć niepoważnie, nie jestem też osobą specjalnie wrażliwą, ale wziąłem tylko jeden raz i to w bardzo ostrożnej dawce, bo tylko 1/4 tabletki 15mg. Mam po tym zawroty głowy, szum w uszach, a podczas leżenia i oddychania czuję jakbym się unosił i zapadał w sobie. Oczy same się zamykają i senność po prostu zwala z nóg. Przespałem na tym całą noc, prawie cały dzień i kolejną noc. Dopiero na drugi dzień wróciłem do siebie. Mógłbym sobie pozwolić na takie spanie w dzień i w nocy, ale te objawy na tyle intensywnie odczuwam, że mam obawy czy to bezpieczne dla mojego zdrowia. Podobną reakcję miałem na mianserynie również w małej dawce, którą brałem przez kilka dni na problemy z bezsennością - jej działanie również było dla mnie zbyt potężne. Nie wiem czy dobrze zrobiłem tak szybko rezygnując, ale sam instynkt mówi mi, że tak. Ciekawi mnie natomiast czy próba wzięcia jeszcze mniejszej dawki niż 1/4 ma sens i czy można w ten sposób stopniowo zwiększać tolerancję...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

ja biorę Symfaxin 150 mg już teraz i mimo, że leczę się 1,5 miesiąca nie ma poprawy... Dalej silne objawy depresji, nie czuję się w ogóle lepiej:( Czy to normalne? Po jakim czasie leki powinny zacząć działaś?

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czekaj cierpliwie, u niektórych efekt terapeutyczny leku jest osiągany po ponad 8 tygodniach, czasami 12. Skonsultuj się ze swoim lekarzem, który zadecyduję o podniesieniu dawki lub włączeniu dodatkowego leku - mirtazapiny lub mianseryny najczęściej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

W czwartek dowiedziałem się, że mój konował musiał sobie zrobić nieprzewidziane wolne, tym samym zostałem bez wenli, a do mojej lekarki bez zapisu nie szło się dopchać, wpadłem w manie, akatyzja, po mózgu wali mi 220V, rozmazuje sięobraz, kręci w głowie, jest kurva ostro, ale zajebiście i tak.

wypruwam z siebie 100 słow na minute, to jakaś lingwistyczna masturbacja, ciary chodzą mi po plecach, idę się zabawić i chyba schlać nieco, trzymta się ciepło świrki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W czwartek dowiedziałem się, że mój konował musiał sobie zrobić nieprzewidziane wolne, tym samym zostałem bez wenli, a do mojej lekarki bez zapisu nie szło się dopchać, wpadłem w manie, akatyzja, po mózgu wali mi 220V, rozmazuje sięobraz, kręci w głowie, jest kurva ostro, ale zajebiście i tak.

wypruwam z siebie 100 słow na minute, to jakaś lingwistyczna masturbacja, ciary chodzą mi po plecach, idę się zabawić i chyba schlać nieco, trzymta się ciepło świrki

 

Tyś to bez beki świr, 3m się :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nie wiem jak można dopuścić do takiej sytuacji i jeszcze mieć pretensje do lekarza, że musiał mieć wolne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

true, kicha z ta depresja... nie chce sie zyc... wegetacja pozbawiona jakiejkolwiek radosci. :why: i tak juz od lat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na wenli 23 dzień dawka 75mg.Cały czas czuje napięcie mięśni,makabryczny szczękościsk i pobudzenie.lęki minimalnie mniejsze troszkę więcej napędu,cierpliwości.Znikneło uczucie ciężaru na klatce piersiowej.Ale nadal szału nie ma.chyba trzeba poszukać innego leku.Mam dołki że nie działa-a miało być tak pięknie. :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w czwartek idę do psychiatry i zobaczymy co daleej... Prawie 2 miesiące na tych lekach i żadnego rezultatu, wręcz pojawiły się jeszcze lęki:( Ile razu Wam zmieniali leki, aż trafiliście na ten co pomógł?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
true, kicha z ta depresja... nie chce sie zyc... wegetacja pozbawiona jakiejkolwiek radosci. :why: i tak juz od lat

znam ten bol :( mnie nic nei cieszy , nosz kuwa nic :/ , ciagly strach , scisnieta klata , beb i sraczka , za przeproszeniem :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
nie wiem jak można dopuścić do takiej sytuacji i jeszcze mieć pretensje do lekarza, że musiał mieć wolne

ee, nie mam pretensji, że musiał wziąć wolne, mam za to pretensje, że wypisuje mi leki równo do następnej wizyty, a żadne najlepsze tłumaczenie nie jest w stanie wyperswadować mu, że może warto byłoby rzucić paczkę leku na zapas. Toteż gdy spierdzieli sobie na zwolnienie, to takiemu NSowi pozostaje medytacja na różnymi znaczeniami słowa: obłęd. Ale to i tak szczegół, Pan Psychiatra, u którego się "leczę", to jedna z najbardziej przyjebanych postaci, jakie miałem przyjemność poznać w swym dziwnym życiu. Pisałem już tutaj sporo o jego mądrościach, n/c.

 

Btw, wczoraj wszyscy mi mówili, że nażarłem się białego albo dropsów, a tu niee, to tylko neurony wyzwolone spod wenlafaksynowej tyranii zaczeły grać dziewiątą symfonię. Ogólnie objawy odstawienia identyczne jak po paroksetynie, ale o wiele bardziej nasilone. Najpierw rush, później crush (jeszcze czuję się dobrze, ale po wczorajszym dzikim spidzie ani śladu), jutro już pewnie zacznie się hardkorowy zjazd, ale załatwię reckę od innego doktorka, nim z orbity na dobre spadnę wprost do piekiełka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

skoro wiesz, że kończą Ci się leki, to nie czekasz, aż zostanie jedna tabletka, tylko idziesz wcześniej do lekarza po receptę. No ale najlepiej zostawić wszystko na ostatnią chwilę i liczyć na szczęście

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pamiętam, że jak zacząłem brać wenlę 4 lata temu to w ogóle nie odczułem żadnej poprawy, dopiero po pół roku zauważyłem, że w sytuacjach z którymi normalnie bym sobie nie poradził, działam całkiem sprawnie. I tak krok po kroczku zaczynałem poczynać sobie w życiu coraz odważniej i utrwalałem sobie w głowie, że robiąc to czy tamto nic mnie nie dopadnie. Szkoda, że odstawiłem lek nagle i bez konsultacji z lekarzem i wszystko złe wróciło. No cóż, teraz muszę zacząć od nowa, ale jestem dobrej myśli.

 

Ps. Wczoraj tak mi się łydki i bicepsy spięły i drgały, że dzisiaj mam zakwasy. Ot taki trening siłowy bez siłowni :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×