Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Miss Worldwide

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

24 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      17
    • Nie
      4
    • Zaszkodziła
      3


Rekomendowane odpowiedzi

9 godzin temu, melon432 napisał:

Który lek waszym zdaniem jest skuteczniejszy na lęki ? paroksetyna czy wenlafaksyna?

Moim zdaniem Paroksetyna . Gdy próbowałem kiedykolwiek Wenlafaksyny zaraz wzmagała lęki. Na paro jak zaczynałem tak nie było aż tak.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.11.2019 o 03:58, Elendil napisał:

Moim zdaniem Paroksetyna . Gdy próbowałem kiedykolwiek Wenlafaksyny zaraz wzmagała lęki. Na paro jak zaczynałem tak nie było aż tak.

No własnie też mam takie odczucie. Wrócę jednak do paro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja zaczełem od Parogenu, siedziałem na nim 3 lata... aż wkońcu zaczął na mnie źle działać... zaczynałęm być bez sił, wszystko mnie irytowało, wkurzałem się bez powodu, rodzina miała ze mna ciezko pod koniec brania parogenu.... przeskoczyłem na effectin i byla to najlepsza opcja, dostałem pozytywny zastrzyk energi, przestałem się irytować, bo miałęm mnóstwo sił na różne zadania, podejrzewałem siebie nawet o akatyzje... 😉 bo pierwszy tydzień nie moglem sie zatrzymać.... ale po tygodniu sie unormowało... i trzyma mnie do dziś... jestem na dawce 150mg... a meczyly mnie glownie leki i napady Paniki... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, feniksx napisał:

ja zaczełem od Parogenu, siedziałem na nim 3 lata... aż wkońcu zaczął na mnie źle działać... zaczynałęm być bez sił, wszystko mnie irytowało, wkurzałem się bez powodu, rodzina miała ze mna ciezko pod koniec brania parogenu.... przeskoczyłem na effectin i byla to najlepsza opcja, dostałem pozytywny zastrzyk energi, przestałem się irytować, bo miałęm mnóstwo sił na różne zadania, podejrzewałem siebie nawet o akatyzje... 😉 bo pierwszy tydzień nie moglem sie zatrzymać.... ale po tygodniu sie unormowało... i trzyma mnie do dziś... jestem na dawce 150mg... a meczyly mnie glownie leki i napady Paniki... 

stosowałeś przez jakiś czas dawke wenlafaksyny 75 mg? jeśli tak to jakie były twoje odczucia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka dni temu byłam u psychiatry, zdiagnozowano u mnie zaburzenie depresyjno-lękowe. Od wielu miesięcy doświadczałam silnego lęku, błahe sprawy i irracjonalne dla reszty otoczenia bodźce wytrącały mnie w równowagi do tego stopnia, że nie panowałam nad sobą. Z zewnątrz nikt tego nie dostrzegał, ale we mnie w środku aż się gotowało od napięcia, żalu, przygnębienia, strachu. Do tego częsta derealizacja, poczucie bezsensu, zajadanie i zapijanie stresu, lęk społeczny, bezsenność.

Kilka lat temu brałam już leki, które działały na mnie pozytywne - fluoksetyna, później sertralina. Z odstawianiem nie było problemu, nigdy nie odczułam skutków ubocznych.

Teraz psychiatra zapisała mi wenlafaksynę 75 mg i trazodon na sen.

Słyszałam już kiedyś o trudnym odstawianiu wenli, ale to, co przeczytałam na różnych forach ostatnio mnie sparaliżowało. Do moich codziennych lęków i paranoi doszedł okropny strach przed zażywaniem tego leku. Nie chcę wpaść w jeszcze większe bagno i męczyć się kiedyś przy odstawianiu wenli lub nawet przy pominięciu jednej dawki :(

Czy da się zejść z tego leku łagodnie, bez brain zapsów i innych atrakcji? Czy lepiej w ogóle nie  zaczynać? Póki co wzięłam 3 tabletki po 37,5 mg...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, lekka_jak_piorko napisał:

Czy da się zejść z tego leku łagodnie, bez brain zapsów i innych atrakcji? Czy lepiej w ogóle nie  zaczynać? Póki co wzięłam 3 tabletki po 37,5 mg...

Spokojnie, da się z niego zejść a czasami opowieści o tym, jak jest strasznie bez jednej dawki są mocno przesadzone. Ja nie raz zapomniałam wziąć dziennej dawki wenlafaksyny i nic mi nie było. 🙂 także głowa do góry. Lek jest skuteczny, pomoże Ci. Rozumiem Twój strach, ja na samym początku byłam przerażona braniem leków. Ale jak widać nie było się czego bać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też jestem ciekawa jak zareaguje organizm w trakcie odstawiania, zdarzyło mi się zapomnieć dwa razy pod rząd i drugiego dnia świat kręcił mi się w specyficzny sposób przed oczami, więc może być ciekawie :D. Poważnie obawiam się natomiast odstawiania trazodonu, zapomnę wziąć na noc i od drugiej w nocy mogę sobie pomarzyć o zaśnięciu... Myślę jednak, że inaczej wygląda sprawa gdy odstawia się takie leki stopniowo i jest to dostosowane do twojego organizmu a inaczej gdy nagle nie weźmie się żadnej dawki. 

Nie zamartwiaj się tym teraz, najważniejsze byś poczuła się lepiej, bo na prawdę świat może wyglądać inaczej niż teraz go widzisz, a odstawianiem będziesz się martwić za jakiś czas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, lekka_jak_piorko napisał:

Kilka dni temu byłam u psychiatry, zdiagnozowano u mnie zaburzenie depresyjno-lękowe. Od wielu miesięcy doświadczałam silnego lęku, błahe sprawy i irracjonalne dla reszty otoczenia bodźce wytrącały mnie w równowagi do tego stopnia, że nie panowałam nad sobą. Z zewnątrz nikt tego nie dostrzegał, ale we mnie w środku aż się gotowało od napięcia, żalu, przygnębienia, strachu. Do tego częsta derealizacja, poczucie bezsensu, zajadanie i zapijanie stresu, lęk społeczny, bezsenność.

Kilka lat temu brałam już leki, które działały na mnie pozytywne - fluoksetyna, później sertralina. Z odstawianiem nie było problemu, nigdy nie odczułam skutków ubocznych.

Teraz psychiatra zapisała mi wenlafaksynę 75 mg i trazodon na sen.

Słyszałam już kiedyś o trudnym odstawianiu wenli, ale to, co przeczytałam na różnych forach ostatnio mnie sparaliżowało. Do moich codziennych lęków i paranoi doszedł okropny strach przed zażywaniem tego leku. Nie chcę wpaść w jeszcze większe bagno i męczyć się kiedyś przy odstawianiu wenli lub nawet przy pominięciu jednej dawki :(

Czy da się zejść z tego leku łagodnie, bez brain zapsów i innych atrakcji? Czy lepiej w ogóle nie  zaczynać? Póki co wzięłam 3 tabletki po 37,5 mg...

Myślę że na tą chwilę powinnaś skupić się na leczeniu, braniu przepisanych leków a nie zastanawiać się co będzie kiedyś.

Teraz jest istotne; a skoro dostałaś takie leki to pewnie nie jest różowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Faktycznie, na ten moment nie jest różowo a moja tolerancja stresu jest równa 0. Stąd te wątpliwości i wyolbrzymiona reakcja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, lekka_jak_piorko napisał:

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Faktycznie, na ten moment nie jest różowo a moja tolerancja stresu jest równa 0. Stąd te wątpliwości i wyolbrzymiona reakcja.

 

Bez obaw, też miałem obawę przed lekami na samym początku, czytanie "skutków ubocznych" w ulotce także może podświadomie spotęgować te objawy, w ulotce np. Efectinu wypisane jest prawie wszystko...heh, ale producenci w ten sposób się zabezpieczają " na wszelki wypadek", także lepiej nie wczuwać się w czytanie "uboków" bo podświadomie możesz sobie wmówić dany objaw, przerabiałem to, z ulotki ważne są tylko dla mnie zalecane dawki ;)

 

Wenle odstawiałem i w porównaniu z Sertaliną, Paroteksyną jest dla mnie najłagodniejszym lekiem, pominięcie dawki dziennej także nie robi żadnych ekscesów, może pod koniec dnia lekko w uszach poszumi ;)

A nie rozważał lekarz mixu Wenlafaksyny z mianseryną ? Osobiście uważam że mianserynka w tym zestawieniu działa o wiele lepiej niż trazodon i wiele osób będących na tych lekach to potwierdzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem u psychiatry dziś otrzymałem na aktywizację i zaburzenia lękowe efectin w dawce 75mg i stabilizator nastroju lamotrix czy efectin jest efektywnym lekiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem z niego zadowolony... Dodał mi chęci do życia, więcej mi się chce... Z lekami też sobie świetnie poradził...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie wyciągnął za uszy z porządnej depresji, także polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kwestia indywidualna... 

Ja nie poczułem żadnego...

No dobra lekka akatyzja, ale ona mi się nawet podobała bo nie mogłem się zatrzymać ciągle coś robiłem, to w domu to w ogródku... Turbo dostałem na tydzień... Potem już wróciło wszystko do normy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak sama nazwa wskazuje, kapsułki z granulkami o przedłużonym uwalnianiu rozpuszczają się w organizmie powoli i dlatego też mogą być mniejsze, łagodniejsze skutki uboczne, nawet minimalne. Wenla z moich doświadczeń jest bardzo łagodna jeżeli chodzi o jakiekolwiek skutki uboczne, gorzej było z lekami o natychmiastowym działaniu typu paroteksyna, sertalina.  U mnie przy zaczynaniu brania czy też po zwiększeniu dawki przez kilka dni lekko "miesza" się głowie - to o czymś zapomnę np. ale 4-5 dni i jest jak było. Nie u wszystkich ale też przy zmianie dawek, początkach brania polecam kontrolować ciśnienie i puls, u mnie akurat lekko te wartości się zmieniają i żeby się nie męczyć wystarczy 1/4 biscocard np. .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po to zostały stworzone by zażywać rzadziej i nie było gwałtownych skoków stężenia leku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiedzcie mi jak to jest z tą noradrenaliną . Czy każda dawka działa trochę na noradrenaline ? Czy dopiero od 112 mg ? Chętnie brałbym paro ale mam bardzo silny wilczy apetyt plus bardzo silne zaparcia i bardzo dużo przytyłem.

 

Cierpie na silną depresję , lęk z napadami paniki , zok, lęk uogólniony , C-PTSD oraz zespół derealizacyjno - depersonalizacyjny.

 

Od 2 dni biorę sertraline i mam bardzo wzmozony lęk i jakbym mial dostac ataku paniki . I mam bardzo zamazane widzenie na paro tego nie miałem.

Może to przez interakcje z lamotryginą?

 

Sertralina nie miała wpływu na działanie digoksyny i atenololu , które nie są metabolizowane w wątrobie. [4] Opisy przypadków sugerują, że przyjmowanie sertraliny z fenytoiną lub zolpidemem może indukować metabolizm sertraliny i zmniejszać jej skuteczność [91] [92] oraz że przyjmowanie sertraliny z lamotryginą może zwiększać poziom lamotryginy we krwi, prawdopodobnie przez hamowanie glukuronidacji. [93]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, kofel napisał:

Po to zostały stworzone by zażywać rzadziej i nie było gwałtownych skoków stężenia leku.

 Dokładnie, a w lekach z natychmiastowym uwalnianiu jest ten skok i gwałtowne stężenie leku - a więc i skutki uboczne gorsze. Przedłużone uwalnianie delikatnie dawkowane jest i dlatego wszystko łagodniej przechodzi. Osobiście maksymalne stężenie wenli o przedłużonym uwalnianiu odczuwam po ~6h przy zwiększaniu dawki.

 

Elendil podejrzewam że czytasz intensywnie ulotki i za bardzo się tym przejmujesz. Zaburzenia widzenia miewam też czasem przy zwiększaniu np. dawki o 75mg, ale to dzień, dwa i znika. Powodem rozmazania wzroku może być także nadciśnienie tętnicze (mierzysz?), u mnie przy 190/100, 235/145 strasznie rozmazywał się wzrok, jakbym widział przez mgłę. Skoro od 2 dni bierzesz Sertaline to musisz się liczyć ze skutkami ubocznymi, ale najlepiej je bagatelizować i znikną po tygodniu, dwóch jak organizm przystosuje się do danej dawki leku ;)

 

W moim odczuciu to największe działanie w kierunku noradreliny jest przy dawce 112,5 mg  wenli, przy 225 mg znikają lęki, człowiek przy tej dawce jest jakby odizolowany od problemów, niczym się nie przejmuje, ale nie ma też napędu, takie moje spostrzeżenia, dlatego najczęściej jestem na 150 mg.

 

 

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie jest moje zdanie, mniej skutków ubocznych, prawie równomierne rozłożenie dawki leku podczas doby, ogólnie łagodniejsze początki, z lekami o natychmiastowym uwalnianiu bardzo szybko wysokie stężenie w krwi się pojawiało i gwałtownie - z moich obserwacji, łatwiej jest też lawirować ze zwiększaniem i redukcjami dawek.

Edytowane przez Arnin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×