Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Miss Worldwide

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

11 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      7
    • Nie
      3
    • Zaszkodziła
      1


Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, picziklaki napisał:

To coś źle czytasz bo duloksetyna jest silniejsza od wenli

 

No to musiałam źle wywnioskować. 

Wenlafaksyna jest bardziej popularna, przynajmniej na tym forum. 

W temacie o duloksetynie dużo jest głosów, że nie działa i nie warto...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Silniejsza to chyba złe słowo. Ja nie wiem co się stało z tym forum. Silniejszy ma stosunek inhibicji net w stosunku do sert czyli jest bardziej noradrenalinowa. Pod tym względem jest silniejsza. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym akurat się zgodzę bo to, że jest silniejsza nie znaczy, że skuteczniejsza. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A kilka dni temu to w ogóle wziąłem sznur, taboret i poszedłem do piwnicy, przywiązałem sznur do rury kanalizacyjnej na suficie, zrobiłem pętlę, stanąłem na taborecie i założyłem pętlę na głowę. Oczywiście nie zrobiłem tego z myślą żeby się zabić, tylko żeby zobaczyć jak to jest, jak się wiążę pętlę, jaka długość sznura potrzebna, jakiej wysokości taboret, czy owa rura i sznur utrzyma mój ciężar, no i przede wszystkim, żeby zobaczyć jak bardzo musi mnie jeszcze życie sponiewierać, żeby ze sobą skończyć. No i tak stojąc na tym taborecie z pętlą na szyi doszedłem do wniosku, że jeszcze mi trochę brakuje do totalnego dna i sytuacji bez wyjścia. Także walczymy dalej. Koło fortuny się kręci i wybór chyba padnie na sertraline.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koshi nie peniaj. Wiem że nie jest łatwo. Sam jestem na zakręcie. Z wszystkiego da się wyjść. Choćby na chwilę. Dobre i to. Zanim przyjdzie Ci do głowy najgorsze spróbuj wszystkiego. Zmieniaj lekarzy jeśli to potrzebne. Jak leki siada i się uspokoisz to wtedy włączaj inne rzeczy jak sport może terapia jakiś swój rozwój. Powoli bez spiny. W końcu trafisz na kumatego lekarza i odpowiednie prochy. Wierzę w to! Życie w takim stanie to d.iwka. Ja to wiem i pewnie jedna czwarta tego forum. Ale chciej to zmienić. Warto chociaż spróbować! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Koshi napisał:

A kilka dni temu to w ogóle wziąłem sznur, taboret i poszedłem do piwnicy, przywiązałem sznur do rury kanalizacyjnej na suficie, zrobiłem pętlę, stanąłem na taborecie i założyłem pętlę na głowę. Oczywiście nie zrobiłem tego z myślą żeby się zabić, tylko żeby zobaczyć jak to jest, jak się wiążę pętlę, jaka długość sznura potrzebna, jakiej wysokości taboret, czy owa rura i sznur utrzyma mój ciężar, no i przede wszystkim, żeby zobaczyć jak bardzo musi mnie jeszcze życie sponiewierać, żeby ze sobą skończyć. No i tak stojąc na tym taborecie z pętlą na szyi doszedłem do wniosku, że jeszcze mi trochę brakuje do totalnego dna i sytuacji bez wyjścia. Także walczymy dalej. Koło fortuny się kręci i wybór chyba padnie na sertraline.

Kochani słuchajcie , nie możecie się tak łatwo poddawać i szybko zmieniać leków . Nie chce się mądrzyć ani nic ,ale wyszłam z depresji tez zajebistej .... aż myślami wracam do tamtych chwil to mam mdłości co się ze mną działo . Czy jest u Was po pierwsze jakoś bodziec ,zdarzenia co spowodowały ten stan psychiczny ? Bo u mnie np choroba ,z która się pogodzilam i nauczyłam żyć . 

Wiem ,ze to łatwo nie jest ,ale uwierzcie mi ze trzeba sobie w pewnym momencie przemówić ,ze to tylko psychika i walić to ,po co się nakręcać i męczyć jak można żyć normalnie ? Trzeba zacząć sobie tak inaczej tok myślenia przestawić i w końcu odpuścić ,ze szkoda życia na głupie myśli ,nerwy . 

Kolejna sprawa ,to postarajcie się trzymać tylko 2 leków . Np ssri + mirtazapina ,która jest bardzo dobrym lekiem ,ma mocny wpływ na serotoninę i dodatkowo pomaga porządnie wyspać ,żeby ten mózg mógł się zregenerować . 

Nie ma co ładować tyle w siebie ,bo jeszcze mocniej namiesza w mózgu . Trzeba być cierpliwym i zostać przy max 2 lekach i ewentualnie zwiększać dawki . Serio . 

I nerwica z depresja odejdzie jeśli dacie czasu temu cierpieniu psychicznemu i przenosicie sobie ,ze szkoda marnować czasu ba głupie myśli . Ja pomogłam tez kilku osóbka wyjść właśnie z nerwicy takim nastawieniem , ponieważ nauczyłam się na sobie .  Było ze mną  zle kiedyś , wymioty ,płacz ,niechęć życia ,brak snu kompletny i jedzenia .. już myślałam ze mąż mnie zostawi ,bo miał mnie dość i w ogóle nie rozumiał ... z czasem jeb*am tym i powiedziałam sobie ze co ma być to będzie i skoro jeszcze żyje ,to znaczy ze będę żyć i trzeba sobie mózgownice przestawić . 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.08.2019 o 21:20, Koshi napisał:

 

No niby tak ale z drugiej strony jeżeli 262,5 mg. mi nie pomaga to czy zwiększenie o 37,5 mg. pomoże? Chyba nie ma co się szarpać i trzeba po prostu zmienić lek. Zastanawiam się poważnie nad tą paroksetyną i tutaj mam do Ciebie pytanie, bo brałeś paroksetyne i jakie masz odczucia co do niej i jak wypada względem wenlafaksyny?

 

Koshi ja wtedy byłem na innym etapie leczenia bardziej początkowym, a teraz jak już biorę 225 wenlafaksyny to by chyba pogorszyło mi się, ale wtedy działało super na lęki, fobie społeczne i pewność siebie, ale teraz mam też brak energii , takiego napędu, byłem u lekarza w miniony wtorek i słuchajcie dołożył mi amisan ( amisulpryd) 50 mg i poczekam jak to zadziała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może na Trójpierścieniowca trzeba zmienić na klomipraminę (Anafranil) , ale to idź o szpitala na oddział otwarty, niech tam to zrobią, będzie szybciej i zobaczysz, że Ci pomogą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę ją  w dawce 75 mg z rana i w południe   w wersji o natychmiastowym uwalnianiu w tabletkach, a na wieczór 150 mg w wersji o przedłużonym uwalnianiu i rzeczywiście działa mocniej  ta w tabletkach ale po 4-5h od ostatniej dawki jest zjazd. 

Edytowane przez picziklaki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja mam pytanie do osób które miały przerwę w przyjmowaniu wenli i do niej wróciły np po kilku miesiącach. Jeśli są tacy to proszę o doświadczenia. Czy działanie było takie same inne lepsze gorsze? W dużym skrócie czy wenla ponownie zaskoczyła? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, po paru miesiącach brania leków które w końcu zaskoczyły (Effectin + Sympramol na spanie) depresja i nerwica ustąpiły. Jednak po paru miesiącach bez leków wszystko wraca i znowu nastrój depresyjny, negatywne myślenie, okazjonalne lęki itp... Pytanie czy takie nawroty są częste? Czy leczy się je tymi samymi lekami co poprzednio? Czy jest szansa na pozbycie się tego syfu w postaci depresji raz na zawsze?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś bierze wenlafaksyne na lęk uogólniony? I mu pomogło? Boję się tej noradrenaliny. Paroksetyny nie mogę brać bo powoduje bardzo mocne suche oczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja biorę m.in. na lęk uogólniony. Miesiąc brałam 37,5mg, teraz od 2 tygodni jestem na 75mg. Jak na razie nie mam jakiegoś hiper napędu, lęk jeszcze jest, depresja także. Chyba jeszcze za krótko biorę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam wątpliwości czy ta wenlafaksyna w ogóle na mnie jeszcze działa. Biorę teraz 225 mg i nie za bardzo czuję tą serotonine. Nie wiem czy może to wynikać z tego że ta dawka daje już w nore i przez to jest takie wrażenie jakby było mniej serotoniny? Jakiś rok temu brałem escitalopram i pamiętam że tam nawet na niskich dawkach  było mocno czuć serotoninę tak że momentami byłem jak warzywo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie no jak tam się czujecie na tej Wenlafaksynie, jeśli ją bierzecie nadal, ja biorę 225mg, ale dziury w pamięci po niej mam, nie mam energii na aktywność fizyczną, co prawda chodzę do pracy, ale nie jestem efektywny w niej za bardzo, mam pustkę w głowie po niej ( chociaż nie wiem czy to po niej czy to objaw choroby) , amisulpryd rano 100 mg biorę do tego ale nie pomaga, na sen 300mg pregabaliny i 50mg ketrelu i jeszcze 15mg mirtazapiny.
We wtorek 17 września mam wizytę u lekarza i zobaczę co dalej a co u Was ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie na brak energii potrzeba było minimum 300 mg wenlafaksyny i 30 mg mirtazapiny. Od 30 mg bardziej aktywizuje w ciągu dnia. Niestety albo stety wenla się wypaliła a miało to zapewne związek z jej odstawieniem. Próba ponownego wejścia nawet na wysokie dawki już nic nie dawała. Ponowna odstawka obyla się absolutnie bez żadnych ubokow. Tak jakby po prostu nic w niej już nie działało. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siema Ludziska ja mam pytanie z innej beczki.  Czy stosował ktos snri na parestezje lub bol neuropatyczny tzn. Szczypanie i klucie skory jakby igiełki. Czytałem na pubmedzie ze duloksetyna i wenlafaksyna mają potencjał w leczeniu bólu neuropatycznego  i stad moje pytanie? Kqwa 

Albo ktoś coś zaobserwowal że wpływa na próbę bólowy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludziska mam pytanie czy też tak macie... Zdarza mi się zapomnieć tabsa bo mój stan na wenli jest w miarę stabilny... Niestety jak to komus kto pewnie się czuje zdarza się zapomnieć tabsa... Wiem o tym że zapomniałem po 24h... Mam takie każdy że szkoda gadać...

 

Uderzenia gorąca w głowie... Zawroty, uczucie derealizacji... Takiego pływania w obłokach lub jakbym był na mega kacu i mózg nie ogarniał... Wykonywać wtedy jakieś czynności to masakra...

 

Wtedy lecę po tabletkę i po lyknieciu po 2-3h wszystko się uspokaja...

Nie będę ukrywał że przeraża mnie to i ten stan... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@feniksx właśnie jestem na weneli i mam podobnie jeżeli zapomnę tabletki...jedyna rada to nie zapominać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak bierzesz wersję o przedłużonym uwalnia niu to pół biedy zobaczyłbyś jakbyś brał wersję o natychmiastowym uwalnianiu to po około 5-6 h byś już miał skutki odstawienne w południe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie dzisiaj zapomniałam, wzięłam 2h później niż zazwyczaj, właściwie to kociokwik w głowie mi przypomniał że nie wzięłam tabletki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, picziklaki napisał:

Jak bierzesz wersję o przedłużonym uwalnia niu to pół biedy zobaczyłbyś jakbyś brał wersję o natychmiastowym uwalnianiu to po około 5-6 h byś już miał skutki odstawienne w południe

 

Mam pytanie do ciebie bo widzę że się znasz. Biorę 225 mg. wenlafaksyny w wersji o przedłużonym uwalnianiu. I mam pewne wątpliwości czy ona w ogóle jeszcze na mnie działa więc będę próbował odstawić no bo inaczej to się nie przekonam. I jeżeli odstawię z dnia na dzień to po jakim czasie powinienem  poczuć te skutki odstawienne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najgorsza jest druga doba po odstawieniu. Ja po odstawieniu 300mg miałem skręta jak po opiatach albo nawet gorzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie dlaczego nasz organizm tak reaguje?? Mówią przecież że to nie uzależnia tylko benzodiazepiny uzależniają... A tu masakra że szkoda gadać, nie wyobrażam sobie schodzić z tego... 

 

Dlaczego mamy takie jazdy bez tej tabletki... Biorę o przedłużonym uwalnianiu, a mój lekarz mi gadał że organizm jest nasycony i 24h to nie powinien być żaden problem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×