Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Jak Waszym zdaniem można je rozróżnić? Czy Waszym zdaniem nauką jest coś, co można zmierzyć czy to, co jest "zdroworozsądkowe"? Czy świadectwa, anegdoty, mądrości ludowe są nauką? Na co zwracać uwagę, żeby nie paść ofiarą pseudonauki? Jak to się odnosi do psychologii? Czy jest ona nauką czy pseudonauką? Jak sądzicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Serio takie pytanie?

Obydwa pojęcia są znośnie opisane na polskiej wikipedii.

Oczywiście świadectwa, anegdoty i mądrości ludowe nauką nie są. Może jedynie w wyjątkowych przypadkach jakaś mądrość ludowa okazała się zgodna z nauką. Ale to wyjątki potwierdzające regułę. Żeby nie paść ofiarą pseudonauki należy patrzeć na źródła, na które się ktoś powołuje. Nawet chociażby wikipedia opiera się na przypisach, każdy poważny artykuł naukowy powinien mieć odnośniki, skąd zaczerpnięto daną wiedzę. Chodzi o to żeby były to uznawane uczelnie, laboratoria, ośrodki badawcze, znani naukowcy. Tak w skrócie i w dużym uogólnieniu. Nauka jest mierzalna i powtarzalna, ma swoje metody naukowe do potwierdzenia czy coś jest prawdą czy fałszem. Teoria względności Einsteina nie była nauką dopóki nie udało się jej potwierdzić doświadczalnie. Żeby uznać jakieś prawo, bądź teorię naukową, np w fizyce, należy tę teorię poprzeć prawidłowo przeprowadzonym doświadczeniem. Przeprowadzenie doświadczenia też ma swoje reguły, całą metodologię, dlatego bez względu na to kto i gdzie przeprowadzi podobne doświadczenie, powinien otrzymać wyniki na tyle zbliżone, że potwierdzą daną teorię. Tak funkcjonuje nauka. 

Psychologia oczywiście jest nauką. I przykładowo działanie terapii behawioralno-poznawczej zostało potwierdzone naukowo. 

Inny przykład, udowodniono też że depresja jest chorobą mózgu ponieważ statystycznie ludzie chorzy na depresję, mają troszkę mniejsze i mniej aktywne obszary mózgu, odpowiedzialne za specyficzne funkcje. To wszystko można zbadać. Jeśli prawidłowo przeprowadzisz badanie/doświadczenie, to za każdym razem otrzymasz taki sam wynik. To jest nauka.

A czym jest pseudonauka? Jakieś miejskie legendy typu, że sieć komórkowa szkodzi na mózg, a w ogóle 5G to już wykończy ludzkość. Jest to pseudonauka ponieważ nie ma badań to potwierdzających. To jest mit. Czasami jest trudno dojść doi źródeł i to zweryfikować. Poza tym takie mity powtarzają ludzie, którzy często nie mają pojęcia o czym mówią. W naszej przestrzeni jest taka ogromna ilość przeróżnego promieniowania i fal elektromagnetycznych, że dołożenie do tego sieci 5G nie zmienia nic. Ludzie boją się promieniowania jądrowego, bo nie wiedza co to jest. A ten rodzaj promieniowania jest wszędzie i każdy człowiek jest źródłem takiego promieniowania na otoczenie.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, spec napisał:

Serio takie pytanie?

Obydwa pojęcia są znośnie opisane na polskiej wikipedii.

Nie interesuje mnie wikipedia tylko dyskusja na Forum. Jeśli nie podoba Ci się pytanie lub temat wątku, to po co w niego wchodzisz? A jeśli już wszedłeś, to daruj sobie komentarze w powyższym stylu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 21.03.2019 o 15:15, Lilith napisał:

Nie interesuje mnie wikipedia tylko dyskusja na Forum.

No i to jest błędne podejście. Tak właśnie się rodzi pseudonauka. Prawdziwa nauka pewne rzeczy bardzo precyzyjnie zbadała, opisała, udowodniła. Po co odkrywać Amerykę na nowo? Można rozmawiać o sprawach, które nie zostały zamknięte, gdzie jeszcze zostało wiele do odkrycia, bądź nauka jeszcze za bardzo nie zabrała się za te tematy. Wiedza z zakresu podstawówki z matematyki, fizyki, biologii, chemii, to praktycznie zamknięte obszary. Należy je przyswoić, a nie dyskutować na forum. Po to właśnie, żeby nie było ruchów Stop NOP, lub "płaskoziemców".

Odpowiem jeszcze inaczej na Twoje pierwsze pytania.

 

W dniu 21.03.2019 o 10:30, Lilith napisał:

Czy Waszym zdaniem nauką jest coś, co można zmierzyć

Tak.

 

W dniu 21.03.2019 o 10:30, Lilith napisał:

czy to, co jest "zdroworozsądkowe"?

Nie.

 

W dniu 21.03.2019 o 10:30, Lilith napisał:

Czy świadectwa, anegdoty, mądrości ludowe są nauką?

Nie.

 

W dniu 21.03.2019 o 10:30, Lilith napisał:

Na co zwracać uwagę, żeby nie paść ofiarą pseudonauki?

Na źródło danych. Nauka opiera się na potwierdzonych badaniach.

 

W dniu 21.03.2019 o 10:30, Lilith napisał:

Jak to się odnosi do psychologii? Czy jest ona nauką czy pseudonauką? Jak sądzicie?

Psychologia jest nauką. To nie kwestia osądów, tylko faktów.

I to chyba tyle moim zdaniem w temacie.
Poza tym Lilith, szkoda że odniosłaś się do dwóch pierwszych zdań, a nie do bardziej treściwej reszty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 22.03.2019 o 20:55, spec napisał:

No i to jest błędne podejście. Tak właśnie się rodzi pseudonauka. Prawdziwa nauka pewne rzeczy bardzo precyzyjnie zbadała, opisała, udowodniła. Po co odkrywać Amerykę na nowo? Można rozmawiać o sprawach, które nie zostały zamknięte, gdzie jeszcze zostało wiele do odkrycia, bądź nauka jeszcze za bardzo nie zabrała się za te tematy. Wiedza z zakresu podstawówki z matematyki, fizyki, biologii, chemii, to praktycznie zamknięte obszary. Należy je przyswoić, a nie dyskutować na forum. Po to właśnie, żeby nie było ruchów Stop NOP, lub "płaskoziemców".

Zacznijmy od tego, że Wikipedia jak dla mnie jest zdecydowanie nie tym kierunkiem. Wolę zajrzeć do podanych pod artykułami pozycji niż czytać gotowy tekst. To po pierwsze. Po drugie - wiem czym różni się nauka od pseudonauki. Ciekawie jest to opisane choćby w pozycji Psychologia. Kluczowe koncepcje. Po trzecie - znam różnicę między nauką a pseudonauką i ten temat nie jest dla mnie. Wyobraź sobie, że wchodzisz na Forum psychologiczne i chcesz podyskutować o podstawowych rzeczach, które dopiero przyswajasz. Nie ma tematu - nie ma rozmowy. Jesteśmy tutaj po to, żeby gryźć tematy od każdej możliwej strony. Taka jest specyfika tego Forum i jeśli komuś to nie odpowiada, to nie musi tutaj wchodzić. 

W dniu 21.03.2019 o 14:08, spec napisał:

Oczywiście świadectwa, anegdoty i mądrości ludowe nauką nie są. Może jedynie w wyjątkowych przypadkach jakaś mądrość ludowa okazała się zgodna z nauką. Ale to wyjątki potwierdzające regułę. Żeby nie paść ofiarą pseudonauki należy patrzeć na źródła, na które się ktoś powołuje. Nawet chociażby wikipedia opiera się na przypisach, każdy poważny artykuł naukowy powinien mieć odnośniki, skąd zaczerpnięto daną wiedzę. Chodzi o to żeby były to uznawane uczelnie, laboratoria, ośrodki badawcze, znani naukowcy. Tak w skrócie i w dużym uogólnieniu. Nauka jest mierzalna i powtarzalna, ma swoje metody naukowe do potwierdzenia czy coś jest prawdą czy fałszem. Teoria względności Einsteina nie była nauką dopóki nie udało się jej potwierdzić doświadczalnie. Żeby uznać jakieś prawo, bądź teorię naukową, np w fizyce, należy tę teorię poprzeć prawidłowo przeprowadzonym doświadczeniem. Przeprowadzenie doświadczenia też ma swoje reguły, całą metodologię, dlatego bez względu na to kto i gdzie przeprowadzi podobne doświadczenie, powinien otrzymać wyniki na tyle zbliżone, że potwierdzą daną teorię. Tak funkcjonuje nauka. 

Psychologia oczywiście jest nauką. I przykładowo działanie terapii behawioralno-poznawczej zostało potwierdzone naukowo. 

Inny przykład, udowodniono też że depresja jest chorobą mózgu ponieważ statystycznie ludzie chorzy na depresję, mają troszkę mniejsze i mniej aktywne obszary mózgu, odpowiedzialne za specyficzne funkcje. To wszystko można zbadać. Jeśli prawidłowo przeprowadzisz badanie/doświadczenie, to za każdym razem otrzymasz taki sam wynik. To jest nauka.

Do tego wszystkiego, co napisałeś tutaj warto również dodać, że teorie - nawet te potwierdzone naukowo - mogą ulec zmianie/ zostać obalone. Jeśli ktoś kiedyś będzie w stanie udowodnić błędność danej teorii, wykazać to w badaniach, to taka teoria zostanie podważona. Teorie nie są czymś stałym i bezwzględnym. Nauka idzie cały czas do przodu. 

 

W dniu 21.03.2019 o 14:08, spec napisał:

A czym jest pseudonauka? Jakieś miejskie legendy typu, że sieć komórkowa szkodzi na mózg, a w ogóle 5G to już wykończy ludzkość. Jest to pseudonauka ponieważ nie ma badań to potwierdzających. To jest mit. Czasami jest trudno dojść doi źródeł i to zweryfikować. Poza tym takie mity powtarzają ludzie, którzy często nie mają pojęcia o czym mówią. W naszej przestrzeni jest taka ogromna ilość przeróżnego promieniowania i fal elektromagnetycznych, że dołożenie do tego sieci 5G nie zmienia nic. Ludzie boją się promieniowania jądrowego, bo nie wiedza co to jest. A ten rodzaj promieniowania jest wszędzie i każdy człowiek jest źródłem takiego promieniowania na otoczenie.

I to jest coś, co bardzo często obserwuję na tym Forum. Ludzie wierzą w mity i te mity powtarzają. Dlatego powstał ten temat. Moim zdaniem obalanie takich mitów jest czymś, co możemy tutaj zrobić. Jest wśród Userów bardzo dużo lęku, obaw względem niektórych rzeczy, ponieważ nie posiadają wiedzy odnośnie danego zagadnienia. Tym trudniej im wiedzę zdobyć, że są zamknięci w swoich zaburzeniach, które uniemożliwiają im choćby podstawowe funkcjonowanie, a co dopiero szukanie naukowego wyjaśnienia danej kwestii. Wolą zapytać ludzi na Forum, wolą podyskutować. Ot, takie banalne wyjaśnienie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 21.03.2019 o 10:30, Lilith napisał:

Czy Waszym zdaniem nauką jest coś, co można zmierzyć czy to, co jest "zdroworozsądkowe"? Czy świadectwa, anegdoty, mądrości ludowe są nauką?

W dniu 21.03.2019 o 14:08, spec napisał:

A czym jest pseudonauka? Jakieś miejskie legendy typu, że sieć komórkowa szkodzi na mózg, a w ogóle 5G to już wykończy ludzkość. Jest to pseudonauka ponieważ nie ma badań to potwierdzających. To jest mit.

Zdrowy rozsądek, świadectwa, nauką nie są, ale mogą ją wyprzedzać. Gdyby pracownice fabryk produkujących fluorescencyjne zegarki bardziej poważnie brały świadectwa koleżanek odnośnie problemów ze zdrowiem, to wiele z nich uniknęłoby raka języka. Podobnie jak pielęgniarki jeżdżące z pierwszymi urządzeniami rentgenowskimi na wojnę - gdyby poważniej brały świadectwa koleżanek o złym samopoczuciu, i symptomy ich własnego ciała, może nie umarłyby na raka.

W dniu 21.03.2019 o 14:08, spec napisał:

Psychologia oczywiście jest nauką. I przykładowo działanie terapii behawioralno-poznawczej zostało potwierdzone naukowo. 

A psychodynamicznej nie zostało, ale to od razu nie wrzuca jej do pseudonauki, psychoterapeuci sami przechodzą taką terapię, a ci którzy kształcą się w różnych nurtach terapii dostrzegają np., że dla danego pacjenta lepszy byłby dany typ terapii a nie inny. Widzą zmiany w pacjentach, integrację psychiki, rozwiązanie konfliktów wewnętrznych, choćby nauka nigdy nie dała im na to twardych wyników. Rozwijają ten nurt i niekoniecznie wyczekują z utęsknieniem wyników "poważnych badań naukowych" ani nie obawiają się że te wyniki przekreślą ich działania lub wywrócą do góry nogami.

Co innego wierzyć w teorie spiskowe, które po drugiej stronie barykady mają badania naukowe, a co innego domagać się zbadania każdego konkretnego czynnika wszystkich naszych działań, w tym działań terapeutycznych - i każdy taki niepewny element wrzucać między bajki, ignorować. Czy każdy element diety dla ludzi z chorą wątrobą ma potwierdzenie naukowe? Jestem pewien że nie, wiadomo to wszystko mniej więcej i nie wprost. A ktoś chory kto by każdy ten niepewny element spektakularnie olał (pod racjonalnym pretekstem braku dowodów) być może przekręciłby się szybciej niż po zaprzestaniu brania leków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×