Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Testy na zwierzętach

Rekomendowane odpowiedzi

Jak się do tego odnosicie? Nie chodzi jedynie o testowanie leków czy kosmetyków na zwierzętach, ale ogólnie o przeprowadzanie testów z różnych dziedzin nauki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja przeprowadzałam "eksperymenty" na zwierzętach w ramach kierunku, który studiuję, mieliśmy cały przedmiot temu poświęcony począwszy od ustaw prawnych i wniosków, które trzeba złożyć, na praktyce czyli labkach, na których ćwiczyliśmy na szczurach/ myszach kończąc. Jak się do tego odnoszę? Otóż uważam osobiście, że za dużo mitów wokół tego narosło. Ale mogę się wypowiedzieć jedynie w świecie nauki, bo jak to wygląda z branżą kosmetykowa to niestety nie wiem. W każdym razie. Ludzie przeprowadzają eksperymenty, żeby opublikować wyniki badań. Wyników badań nie opublikuje raczej przeciętny Kowalski tylko naukowcy. Do wyników badań dostęp ma praktycznie każdy, a więc próba oszustwa i liczenie na to, że nieodpowiednie traktowanie zwierząt nie wyjdzie jest lipna, bo jak wyniki są w sieci to już każdy może je przeczytać. Dalej. Żeby przeprowadzać badania i publikować trzeba mieć zwierzęta. Nie mogą to być szczury ze sklepu zoologicznego czy z ulicy tylko specjalne szczepy, niektóre przystosowane stricte do danych badań jak np. Zucker Rat, który jest modelem używanym pod kątem badania cukrzycy i otyłości. Zwierzęta takie dostać można ze specjalnych, zarejestrowanych hodowli, które z tego co się orientuję, podpisują kontrakt z daną uczelnią. To samo z klatkami, zabawkami, trocinami, wszystko dla tych zwierząt musi być odpowednie, zamawiane albo od ludzi, którzy się tym zajmują, albo z internetowych sklepów specjalistycznych i dotyczy to dosłownie wszystkiego, np. gryzaki dla myszy w postaci drewienka nie mogą być wzięte od stolarza tylko zamówione, cena takich rzeczy też jest wysoka. Uczelnia, która ma kontrakt z takimi producentami/ hodowcami musi mieć jeszcze piecze ze strony lekarza weterynarii , który to decyduje co zrobić ze zwierzakiem po wykonanym eksperymencie. Powiedzmy, że uczelnia to wszystko ma i chce zacząć testować. Nie może. Bez zgody komisji etycznej byłoby to łamaniem prawa. Trzeba złożyć wniosek do takiej komisji, w którym pisuje się dkładnie eksperyment, ile zwierząt będzie wykorzystywanych, jaki czas eksperymentu,  jakie odczynniki/ leki będą używane, co się stanie ze zwierzakiem po doświadczeniu. Z tego co nam mówili prowadzący to komisja odrzuca coraz więcej wniosków, nawet tych nieinwazyjnych. W krajach Europy Zachodniej, w Stanach pewnie też nie przperwadza się już prawie wgl eksperymentów z kategorii bardzo dotkliwych na żywych zwierzętach, bo komisje się na to nie godzą. Coraz więcej zwierzętarni z niektórych nauk zostaje zamykanych i np. współcześnie utrudnione są badania neurofizjologiczne na zwierzętach, dawniej brano np. koty, przecinano rdzeń kręgowy i obserowano efekty, Dzisiaj nikt się  nie zgodzi na takie badania, dodając, że zwierzęta większe jak psy, koty, świnie, króliki są wypierane przez myszy i szczury, a teraz już przez organizmy jeszcze mniejsze jak danio pręgwany (rybka), czy muszki owocowe. Niektórzy chcą na sztucznych modelach przperowadzać badania albo na komórkach, bo etyczniej ale wyniki będą gorsze. Na modelach sama pracowałam i szału nie ma, nieważne jak bardzo byłyby zbliżone wyglądem do prawdziwych zwierząt, model to nie żywy organizm, nie można zaobserwować z nawet minimalną dokładnością, a często i  z zerową jak dany proces będzie przebiegał. Z kolei linie komórkowe to też nie wyjście, bo organizm nie jest izolowany, poszczególne układy ze sobą współpracują i to, że wpływ jakieś substancji wywoła negatywne efekty na komórki np.jelita nie świadczy absolutnie o tym, że żywego człowieka tez będzie miał taki wpływ, bo komórki są hodowane w odpowiednich warunkach, a w organizmie żywym zanim przykładowa substancja dotrze do jelita, będzie musiała przejść długą drogę przez inne układy/narządy co ma oczywiście wpływ na końcowy wynik, żadne badania na komórkach nie są w stanie stworzyć idealnej symulacji żywego organizmu. Zwierzęta też idealne nie są ale na dzień dzisiejszy osobiście nie widzę innej opcji. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak,mordujemy króliki.Bo jakaś bogata debilka,z umysłem kibla. Musi ładnie wyglądać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×