Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
superbystry

komisja rozwiązywania problemów alkoholowych

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Dostałem wezwanie na taką komisję. Mam się stawić 28 marca. Czego się mogę spodziewać? Nie chodzi mi o procedurę prawną czyli co będzie jak nie przyjdę itp lecz raczej o podejście do człowieka tzn. jakie pytanie padają, ile osób jest w tej komisji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Dostałem wezwanie na taką komisję. Mam się stawić 28 marca. Czego się mogę spodziewać? Nie chodzi mi o procedurę prawną czyli co będzie jak nie przyjdę itp lecz raczej o podejście do człowieka tzn. jakie pytanie padają, ile osób jest w tej komisji? Mam depresje na pewno to wiem, piłem długo w ukryciu przed bliskimi i znajomymi żeby sobie trochę ułatwić życie. Żeby sie lepiej poczuć ale po którymś razie zacząłem zauważać że mi odpierdala w głowie. Zaczynam zagadywać do wiary która jest niepewna w tym sensie że ich nie znam i nie wiem co do nich mówię raczej nie jestem wtedy agresywny ale wylewny. Szczerze mówiąc to alkohol to nie jest moje największy problem kiedyś brałem leki, marje i inny syf który krążył  w moim środowisku. Co robić można z tego wybrnąć powiedzmy że się przestraszyłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@superbystry Witaj, jak dostałeś wezwanie na taką komisję, to ktoś musi cię bardzo kochać, albo bardzo nienawidzić, co to znaczy, że możesz nie przejść komisji? Komisja składa się z 3-4 osób, w tym lekarz psychiatra! Pytania o "kulturę" picia, jak i funkcjonowanie w społeczeństwie, za co pijesz, ile pijesz, jak się zachowujesz pijany, a jak na kacu, rutynowe pytania określające stopień uzależnienia.

12 godzin temu, superbystry napisał:

Żeby sie lepiej poczuć ale po którymś razie zacząłem zauważać że mi odpierdala w głowie. Zaczynam zagadywać do wiary która jest niepewna w tym sensie że ich nie znam i nie wiem co do nich mówię raczej nie jestem wtedy agresywny ale wylewny.

z tego wynika, że zacząłeś się tego wstydzić i masz lęki z tego powodu, dobrze rozumiem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak wstydzę się tego, że wszyscy już o tym wiedzę, myślałem że to ukryje i jakoś przetrwam, ze tak powiem do lepszych lepszych czasów że tak powiem. Ale jest coraz gorzej. dzisiaj wstałem o 12. Ojca nie ma wyjechał do pracy.

Są na to jakieś leki?  Teraz parę dni już nie pije, chce tez rzucić papierosy ale nie potrafię. Nie wychodzę kurde z domu bo widzę zagrożenia dookoła. Już wiele razy dostałem i tez mnie okradli i oszukali byłem w sądzie wygrałem z oszustem ale tak mi pieniędzy nie oddał. Sprawa jest u komornika. To jest przyczyna główna. Byłem na studiach i dużo wiem o prawie sadziłem ze mnie to nie spotka taka przemoc i oszustwa. Teraz nie wiem co robić.  Może mnie rodzina bardzo kocha ale już chyba nie mam siły tej miłości odwzajemniać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, superbystry napisał:

Są na to jakieś leki?

naturalnie, że tak, ale musisz wyrazić chęć leczenia, a nie, że zaleczysz lęki wstyd minie i dalej cyk! Leczenie odwykowe przy ciężkich stanach odbywa się w zakładzie zamkniętym, zaczynając od odtrucia organizmu, zwykle to trwa 2-3 tygodnie, no i farmakologia w poradni leczenia uzależnień, przeważnie to leki neuroleptyczne, później SSRI!

9 minut temu, superbystry napisał:

chce tez rzucić papierosy

to chyba zły pomysł, nie wszystko na raz! jeśli jesteś uzależniony od alkoholu, a symptomy wskazują na to, że tak, to w początkowej fazie leczenia wyjścia z nałogu będziesz palił jak smok, że tak się wyrażę!

11 minut temu, superbystry napisał:

Ojca nie ma wyjechał do pracy.

czyli mieszkasz z rodzicami, nie pracujesz, zalewasz deprechę alkoholem?

fazy.thumb.jpg.06a43f115582fa4557813fab82344b13.jpg

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak wygląda taki odwyk gdzie się odbywa w jakich ośrodkach, jestem z Południowej Wielkopolski, czy jest płatny czy częściowo płatny czy darmowy? Pani ja mam studia do skończenia i nie mogę teraz nigdzie jechać na żaden odwyk na 3 tygodnie.

Ja już biorę leki biorę Anafranill chodzę do psychiatry i czuje się lepiej. Rodzice są nienormalni, skierowali mnie tam dla mojego dobra ale ja nie mam zaufania do psychologów, spotkałem ich wielu z wileloma rozmawiałałem większośc też była uzależniona. To właśnie oni podsuwali mi narkotyki. Niestety taka jest prawda Nie chce mierzyć wszystkich jedną miarą ale jeszcze wiarygodnego psychologa nie spotkałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Detox przeprowadzany jest na oddziale szpitala psychiatrycznego, jeśli jesteś ubezpieczony, a zakładam że tak, przynajmniej powinieneś być zarejestrowany w PUP'ie, więc na NFZ!

12 minut temu, superbystry napisał:

To właśnie oni podsuwali mi narkotyki.

poważna sprawa, zgłosiłeś to gdzieś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie zgłosiłem bo to było bardzo dawno temu, Pamiętam jeszcze w liceum najpierw jeden kumpel przyniósł marihuane potem i próbował potem jego kuzyn od niego wziął i zaczął namiawać innych. kilka tygoni mnie namawiali na przerwach: "weź spróbuj, wszycy już próbowali to jest super itp każdy muzi spróbować. Potem pojawił się jakiś starszy typ z innej szkoły co to niby miał mnie wprowadzić, czywiście nic nie płaciłem na początku za to, Typowy schemat jak z filmów typu trudne sprawy. Wzięłem i wtedy zmieniła sie moja percepcja jak to oni mówili. tylko że zmieniła się na gorszę. Zaczęłem się bać i ten strach lęk towarzyszył mi długo choć po tym jak poszedłem na studia przycichł. Zapomniałem  o sprawie kazdy poszedł inną drogą jakgdyby nigdy nic. Wszysyko pozostało między nami. Jednakże na moich studiach czułem się dziwnie zacząłem mieć problemy z nauką. Potem wyprowadziłem się zamieszkałem z dziewczyną, nic nie brałem ale to pozostało we mnie. Po powrocie do domu ze studiów  znowu kumle, znowu to samo. Wtedy już sam chciałem to zażywać. Miałem 25 lat i  byłem załamany. Wszystko ciągnie się do dnia dzisiejszego mam 35. lat. Nie brałem  narkotyków przez 8 lat. Skończyłem studia. Mam licencjat. Teraz zaczęłm nowe studia w właściwie kontynuuje piersze magisterskie które przerwałem i znowu ten sam stres te same problemy co 10 lat temu, Zacząłem brać Anafranill lepiej się czuje ale słaba koncentracja.

Jest jak w tym schemacie który został zamieszczony powyżej. Zaczynam myśleć o nauce o pracy i to się kończy na kilku piwach w parku.

Jak to można podsumować

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@superbystry ale z tego co piszesz, to twoim większym problemem są/były dragi niż alkohol, chociaż alkohol towarzyszy wszędzie...!

- wyprowadziłeś się z domu, zamieszkałeś z dziewczyną, potem wróciłeś ze studiów do domu? tego nie rozumiem! :bezradny:

jeśli otoczenie działa na ciebie w taki a nie inny sposób, to nie ma innego sposobu jak odciąć się od tego miejsca i ludzi! no i co z twoją dziewczyną się stało, odeszła?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak ja nie przecze moim problemem były narkotyki i do tej pory odczuwam skutki ich działania chociaż od 8 z górą lat nic nie brałem. Narkotyki zmieniły moją psychikę. teraz pozostał tylko strach orzed tym że może w przyszłości znowu zaczne brać albo mnie ktoś namówi.

Dziewczyna odeszła tak zabrała wszystko ze sobą, pieniądze mój samochód i pewnego dnia zostawił mi tylko kartkę z napisem masz kompleksy jestes głupi ja tez jestem głupia i dlatego nie możemy być razem. Od tego dnia nie mogę już się uspokoić. Doniósł bym na nią  tzn złożył skargę na policje ale jej ojciec był prokuratorem i tak by mi nikt nie uwierzył a ja jestem z prostej rodziny. Poszedłem na Policję próbowałem to wyjasnić złożyć zawiadomienie ale Policjantka powiedziała cytuję: "i co może jeszcze Cie molestowała przed tą ucieczką do Włoch"

Proszę o komentarz

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi to wygląda na pseudologię...! często świat jest przeciwko tobie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

 

Świat jest przeciwko każdemu triuzm.

Jakie leczenie przy takiej chorobie może lobotomia tu by pomogła. Co myslisz?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Za dużo tu hejtu na tym forum

Edytowane przez superbystry

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zauważyłam, żeby ktokolwiek Cię hejtował. Zadawane są konkretne pytania - jak Ci się nie podobają, to nie musisz odpowiadać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Cytat

 

Czekam na jakieś konkretne pytania. Narazie ja tu sie poce zeby coś powiedzieć.

 

Edytowane przez superbystry
błąd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem jakimś laikiem z pierwszej łąanki znam się na psychologii czytałem wiele na ten temat takie tytuły jak: "nie chce o tym mowic" terrence Real. "Toskyczni rodzice", Poradnik A. Kepińskiego i inne poozycje nawet tego autora poważniejsze dla profesjonalnych terapeutów też znam.

Doszedłem do wniosku że to wszytko mi nie pomaga to za mało. Muszę się wyzbyć lęku oraz tych przeświadczeń że zostałem skrzywdzony przez ludzi. Jak to zrobić.

Jest taki cytat w filmie M. Koterskiego "musisz się narodzić jako odrębna od matki egzystencja"  troche on oddaje moją sytuacje moje kontakty z rodzicami zdeterminowały całe moje dorosłe życie. Niufoność w stodunku do ludzi zaszczepiona mi spowodował to że wybierałem na kolegów i partnerki) osoby które do mnie nie pasowały. kilka  razy nawet  osoby pozornie mi bliskie które mi odpowiadały w rozmowie uwazałem ze sie rozumiemy okazywały się po pewnym czasie nawet wrogie. Przykład kolega z którym dobrze mi sie rozmawiało był łagodny i usposobiony miło okazał sie oszustem Reszta czyi używki to tylko nastęstępstwo tego co było w dzieciństwie ow pierszwej fazie brania i picia. W drugiej fazie gdy już dzieciństwo miałem za sobą używki brałem po kazdym mocniejszym wydarzeniu czyli albo po sukcesie albo po porażce.

Obecnie jestem w sytuacji takiej że mam kilka ważnych spraw studia ( V rok) praca (staż w firmie), i inne np kontakty z dziewczyną rozpoczęte ze tak powiem ale mam lęk przed ich wykonywaniem, przed życiem tymi sprawami

Obcnie jestem 4 dzień bez alkoholu i 8 rok bez dopalaczy.

Proszę o komenarz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem homoseksualistą, biseksualistą, transseksualistą, wtórnym-homoseksualistą, po prostu jestem bardzo delikatny i czuły.Tak bardzo. Czy są tu kobiety, które nauczą mnie jak żyć w tym podłym świecie zdominowanym przez mężczyzn, samców- alfa, takich jak Popek na przykład albo Lech Wałęsa lub takich inteligentów jak Kołakowski. Dlaczego żyje w kraju przesiąkniętym brzydkimi zapachami, które wydobywają się z kanalizacji. Dlaczego mój  kraj jeszcze nie jest Imperium taki jak imperium brytyjskie w XIX w., które infekowało swoją kulturą połowę globusa( który stoi na moim biurku).

O. Dlaczego nikt nie docenia mojego talentu, dobroci dla wszelkich form istnienia, wprost beztroskiego delikatnego i przenikliwego poczucia humoru, które wyraża się ciętym żartem często, czasami ironią a jeszcze kiedy indziej zwykłym pociesznym i pobłażliwym spojrzeniem.

No. i dlaczego w sieci są tak wulgarne filmy pornograficzne i erotyczne i dlaczego  w tych filmach( to kieruje do czytających to PaŃ) zawsze ucięte są głowy mężczyzn a zawsze widać głowy kobiet.

I czy prawdą jest że 2+2 zawsze jest 4 a tylko gdy matematycy znajdą się w małym gronie to dochodzą do wniosku że czasem 2+ 2 jest 5

Czy może być coś gorszego niż bieda i brak pieniędzy oraz narzucająca się na Facebooku ruska fryzjerka. Tak może być gdy wmówią ci że ze do tego wszystkiego jesteś chory i robisz to w odruchu bezwarunkowym. Gdy Ci wmówią że jesteś psem Pawłowa. Tacy Pseudo psycholodzy, którzy nie wiedzą nic o życiu prawdziwym, o tym co danego człowieka zdeterminowało do działania. Dla których ktoś kto popełnił przestępstwo to albo chory albo zdrowy. Se jeszcze stany pośrednie. Mówię o chwilowej poczytalności. Kto Wam kurwa dał prawo mówić że ja mam schizofrenie, depresje manie, mitomanie, myśli ksobne i inne tego typu rzeczy wy żyjący z NFZ pseudonaukowcy i ludzie z plasteliny.

Żegnam Was sromotnie.

 

Banda zakłamanych bezdusznych, cienkich i złajdaczonych frajerów i frajerzyc.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, superbystry napisał:

Banda zakłamanych bezdusznych, cienkich i złajdaczonych frajerów i frajerzyc.

o proszę i kto tu hejtuje? :evil: za co? zastanowiłeś się trochę do kogo to piszesz i gdzie się znajdujesz, czy już całkiem odleciałeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Superbystry faktycznie jest utalentowany. Wciągająca lektura szarpiąca emocje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×