Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Błędy w leczeniu i odpowiedzialność psychoterapeutów

Rekomendowane odpowiedzi

W związku z tym, że na Forum pojawiają się pytania odnośnie błędów popełnianych przez psychoterapeutów - zakładam wątek zbiorczy. Jakie błędy w psychoterapii są najczęstsze? Gdzie można zgłosić "błąd w sztuce" psychoterapeuty? Jakie są regulacje prawne? Czego i gdzie można się domagać? Jakie są szanse na "pociągnięcie" psychoterapeuty do odpowiedzialności? Co jest kwalifikowane jako błąd? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychoterapeuta to nie lekarz. Szanse na pociągnięcie do odpowiedzialności są znikome. Stowarzyszenia psychoterapeutów to zwykłe spółki z o.o. Nawet nie raczą odpisać na maila. W nieco lepszej sytuacji są pacjencji korzystający z "leczenia" przez psychoterapeuów na NFZ. W tym wypadku w razie niewłaściwego zachowania psychoterapeuty można zgłosić skargę do RPP.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.03.2019 o 11:42, schizonerw napisał:

W nieco lepszej sytuacji są pacjencji korzystający z "leczenia" przez psychoterapeuów na NFZ. W tym wypadku w razie niewłaściwego zachowania psychoterapeuty można zgłosić skargę do RPP.

Z tym się zgodzę. Dodatkowo NFZ stawia pewne wymagania terapeutom, co zwiększa prawdopodobieństwo trafienia na odpowiednią osobę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.03.2019 o 09:06, Lilith napisał:

Z tym się zgodzę. Dodatkowo NFZ stawia pewne wymagania terapeutom, co zwiększa prawdopodobieństwo trafienia na odpowiednią osobę.

Myślę, że wejście w życie ustawy o psychoterapeutach dało by w końcu pacjentom jakąś możliwość pociągnięcia terapeutów do odpowiedzialności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Stowarzyszenia psychoterapeutów to są podmioty działające na podstawie prawa o stowarzyszeniach. Obowiązuje ich wyłącznie własny statut, regulamin i kodeks etyki. Co oznacza, że mogą go sobie dowolnie zmienić w sytuacji skargi pacjenta. Niektóre towarzystwa nawet kodeksu etyki nie mają.

Tutaj trochę na temat walki z tym (artykuł płatny, dla prenumeratarów, ale warto przeczytać)

http://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,21863420,przytulam-pania-wirtualnie-co-wolno-podczas-psychoterapii.html

https://www.google.com/amp/s/kobieta.wp.pl/gwalt-na-psyche-6039687973717121a%3famp=1

 

Skargę składa się do

-komisji etycznej towarzystwa do którego należy psychoterapeuta.

-w przypadku jednostek NFZ (tylko takich) do Rzecznika Praw Pacjenta.

- do Rzecznika Praw Konsumenta

-do Sądu powszechnego

 

Kwalifikowane jako błąd jest NIC ponieważ brak jest umocowania zawodu na gruncie prawa. Na gruncie dobrych praktyk oraz KPC można dowodzić, że została nienależnie wykonana umowa oraz doszło do naruszenia dóbr osobistych czyli z odpowiedzialności kontraktowej wywodzic roszczenie.

Błędy są jednak różne, kto przeczyta artykuły zalinkowane to sie dowie. Najczęstszymi są : brak diagnozy,  brak kontraktu, brak ewaluacji, potem wchodzą różne nadużycia.

Warto składać skargi do organow wyżej niż komisje etyki ponieważ instytucje nie mają nawet pojęcia, że istnieją osoby skarżące, przez co nigdy nic się w przepisach nie zmieni.

Jeśli chodzi o szanse pociągnięcie do odpowiedzialności to jeśli mamy dowody (nagrania sesji, jakaś korespondencje z terapeutą) to jest szansa i to spora jeśli zrobi cokolwiek wkraczajacego na nietykalnośc, czynności seksualne, uwodzenie, albo jeśli nie reaguje na ostry stan pacjenta etc)

 

 

 

 

Edytowane przez Border_land

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra to są specjaliści od depresji. Rolą psychologa jest zdiagnozowanie przyczyny i powagi depresji. Poprzez wysłuchanie osoby, która do niego przyszła, analizy jej problemów i zaburzeń wydaje opinię co dalszego postępowania. Może dalej zająć się problemami danej osoby lub skierować ją do psychoterapeuty lub psychiatry. Psychoterapeuta zajmuje się równymi zajęciami służącymi do poprawy radzenia sobie ze skutkami zaburzeń psychicznych. Psychiatra szuka wyjścia z zaburzeń poprzez farmakologię. Co ciekawe lekarzem jest jedynie psychiatra. Przedmiotowe wykształcenie ma również psycholog. Natomiast psychoterapeuta, który często ma świetne wyniki nie musi mieć żadnego wykształcenia, no chyba, że chce mieć porady refundowane przez NFZ.

------------------------

New Project - copywriting Łódź - newproject.biz.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Nie od depresji, a od leczenia zaburzeń psychicznych ( których jest więcej niż depresja)

Ilość zaburzeń leczonych przez określone tutaj grupy zawodowe jest opisana w ICD-10 oraz w wytycznych przyjęcia (jednostki NFZ) gdzie się określa, że przyjmujemy np od tego numerka zaburzenia do tego.

Psycholog to osoba po studiach na kierunku psychologii wykonująca czynności określone w ustawie o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów  z dn 8 lipca 2001. I tutaj myk jest taki, że nie wykonuje nieraz i nic mu nie zrobisz bo ustawa jest martwa ( nikt jej nie wykonuje)

W przypadku psychologa i psychoterapeuty aby móc wiedzieć co i jak on ma robić prawidłowo można się opierać na dobrych praktykach środowiska psychoterapeutycznego  (które samo gryzie i kłóci  się zawzięcie między sobą) jednak jakieś tam praktyki są.

Wg nich zadaniem psychologa jest zdiagnozować przede wszystkim testami psychologicznymi  od razu (czego często nie robią) a potem pomyśleć co można zrobić z tym akurat pacjentem. Jeśli podejmie jakies dalsze spotkania z pacjentem powinien zawrzec z nim umowę, najlepiej pisemną, umówić sie na określone cele i czas pracy. (zamiast siedzieć i pytać " a co u Pani/Pana" przez 5 lat z marnym skutkiem w najlepszym wypadku)

Psychoterapeuta to osoba mogąca być po studiach psychologa ale nie musząca.  Psychoterapeuta może skończyć jedynie gimnazjum i z uwagi na brak regulacji prawem (brak ustawy o zawodzie psychoterapeuty) jest całkowicie bezkarny i dowolnie może cyckac pacjentów z pieniążków, nie spełniając żadnych standardów. 

Zadaniem psychoterapeuty jest nie wiadomo co właściwie, oprócz sprzedawania swojego towarzystwa na godziny za kasę mniej więcej podobną jak sprzedaje się usługę w agencji towarzyskiej ponieważ nikt zasadniczo nie reguluje psychoterapii prawem ani nauką  (za wyjątkiem nurtów psychoterapii evidence based -np.  poznawczo-behawioralnej, które mają podstawy naukowe) tego co on robi, jak to robi , a on zawsze będzie twierdził, że robi dobrze bo tak mu się wydaje. Jeśli zaszkodzi - nawet nie powie przepraszam..

zasadniczo zadaniem psychoterapeuty (regulowane dobrymi praktykami, nie prawem) z nurtów jedynych które mają jakiś sens i jakieś praktyki wypracowano (CBT, DBT) powinna być zdiagnozowanie klienta,  (w tym wysłanie na badania różnicowe pod kątem innych stanow i schorzeń - wszak problemy np z hormonami moge dawac objawy zaburzen psychicznych) konkretna praca z klientem, w określonym czasie, na określonej umowie( najlepiej pisemnej z podpisami obu stron) z określonymi celami tej pracy wspólnie. 

Lekarz psychiatra to lekarz, osoba po studiach medycznych, podlega ustawie o zawodzie  o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, ustawie o działalności leczniczej, ustawie o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta. Jego działalność NIE JEST DOWOLNA I NIE JEST BEZKARNA. Lekarz ten zajmuje się farmakoterapią zaburzeń psychicznych, diagnozą psychiatryczną, opiniowaniem w praktyce sądowo-psychiatrycznej poczytalnosci sprawców przestępstw (nie każdy psychiatra a jedynie taki który zgłosił się do wykonywania tych czynności), wystawianiem zaświadczeń do sądu (też nie każdy, a jedynie taki, który zgłosił się do tych obowiązków)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli wynika z tego, że zgłaszając się do psychologa i psychoterapeuty powinniśmy przede wszystkim podpisać z nimi umowę w której będą zawarte cele, czas i koszt. Do tego opis metod i testów jakim będzie poddawany pacjent i w jakim celu.

Co jeszcze byście poradzili, co powinno być w takiej umowie pisemnej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem typowym przykładem błędów w leczeniu. Źle dobrane leki, lekceważenie objawów, obojętność ze strony psychiatry. Ja mu mówiłem że nie ma poprawy a on że trzeba czekać i walił większe dawki !!! A ja czułem się coraz gorzej. Myślałem że się wykończę  Więc odstawiłem konowała, powoli sam zacząłem odstawiać wszystkie leki od niego (!!) i sam szukałem ratunku. Z pomocą tego forum zdecydowałem że spróbuję lek escitalopram 5mg i to był strzał w dziesiątkę. Wyzdrowiałem, od ok. roku nie biorę niczego i czuję się znakomicie.

Odpowiedzialność psychiatrów i psychoterapeutów ? Owszem - ale kto ma siłę i ochotę walczyć po sądach ? Udowadniać swoją rację ? Skoro biegłym w sądzie będzie inny ale też lekarz psychiatra !!!? Kto z nimi wygra ? Chyba tylko jednostki i to pod presją mediów, prasy i.t.p. jakieś głośne błędy medyczne. A błędy w sztuce leczenia psychiatrycznego czy psychoterapii mają niewielkie szanse na sprawiedliwą ocenę. Szkoda czasu i zdrowia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Marek. Po jak długim czasie brania odstawiłeś leki? Rozumiem, że udało Ci się zmienić lekarza, który przepisać Ci lek zgodny z Twoją sugestią?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.04.2019 o 14:44, el33 napisał:

@Marek. Po jak długim czasie brania odstawiłeś leki? Rozumiem, że udało Ci się zmienić lekarza, który przepisać Ci lek zgodny z Twoją sugestią?

Zrezygnowałem z psychiatry który mnie leczył i już nie szukałem innego. Ale nie byłem całkowicie bez opieki bo trochę wspierał mnie lekarz ortopeda - kolega z którym chodziłem do liceum. Gdy kiedyś przypadkowo spotkał mnie na ulicy  - był przerażony do jakiego stanu się doprowadziłem. Brałem wtedy chyba 3 lub 4 psychotropy : Pregabalinę,  Paroksetynę, Lerivon no i oczywiście Benzo też podjadałem. Wcześniej jeszcze inne leki, tranxenne i jeszcze coś...ale zapomniałem nazwę.  Byłem wrakiem, byłem chodzącym  trupem, było mi już wszystko jedno , byle zasnąć , byle nie cierpieć..... to było straszne.... Pod jego okiem  odstawiałem wszystko. Pregabalinę jednym cięciem, natomiast paroksetynę niezwykle powoli, chyba 2 miesiace schodziłem do zera. Lerivon też powoli.  Benzo - jednym cięciem - to było koszmarne ale jakoś przetrwałem . Po odstawieniu wszystkiego wszedłem na  jednen lek  ESCITALOPRAM 5 MG i brałem chyba ok pół roku. Potem odstawiłem i już nic nie brałem . Mija rok od odstawienia escitalopramu i czuje się znakomicie. Inne życie, inny świat, jest cudownie , jest pięknie..... 🙂 kochani rozumiem was jak nikt inny !!!..... nerwica, depresja to straszne STRASZNE , STRASZNE  choroby, jakoś udało mi się wyrwać z tego czego i wam życzę z całego serca.....  🙂  służę radą i pomocą.... :)....dla wszystkich cierpiących  ..... 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×