Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Zespół napięcia przedmiesiączkowego i zaburzenie dysforyczne przedmiesiączkowe

Rekomendowane odpowiedzi

Zgodnie ze streszczeniem artykułu:

Cytat

Przedmiesiączkowe zaburzenia dysforyczne (PMDD) stanowią najbardziej nasiloną postać zespołu napięcia przedmiesiączkowego (PMS), charakteryzują się występowaniem objawów afektywnych oraz somatycznych w drugiej (lutealnej) fazie cyklu miesięcznego i powodują zaburzenia funkcjonowania społecznego. Kryteria diagnostyczne zawarte w ICD-10 są mniej precyzyjne niż w DSM-IV i zdecydowanie mniej restrykcyjne. W postawieniu diagnozy pomocne są: dokładny wywiad oraz specjalne skale oceniające nasilenie poszczególnych objawów w czasie trwania co najmniej dwóch cykli. Leczenie rozpoczyna się od działań niefarmakologicznych, takich jak zmiana trybu życia i diety. Etiologia i patogeneza tych zaburzeń nie są dokładnie poznane, postuluje się udział czynników hormonalnych oraz zaburzeń transmisji serotoninowej. Najdokładniej przebadaną grupą leków stosowanych w terapii PMS/PMDD są selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI), takie jak: fluoksetyna, sertralina, paroksetyna (zalecane w USA przez Food and Drug Administration dla tej jednostki chorobowej). Wykazano również skuteczność wenlafaksyny (SNRI). Stosowanie leków tylko w fazie lutealnej jest równie skuteczne jak codzienne ich przyjmowanie, a zmniejsza ekspozycję na leki, ogólne koszty leczenia oraz objawy niepożądane związane z długotrwałym leczeniem, takie jak dysfunkcje seksualne czy przyrost masy ciała. Dopiero w przypadku nieskuteczności tych leków stosuje się inne środki (np. spironolakton, bromokryptyna, alprazolam, agoniści GnRH, danazol, doustne środki antykoncepcyjne). Duże nadzieje pokłada się w środkach zawierających drospirenon, który oprócz właściwości antyandrogenowych posiada właściwości antymineralokortykoidowe.

źródło:psychiatria.com.pl

Są to wiadomości z artykułu z 2007 roku. Ma ktoś może nowsze informacje? Dziewczyny, jak sobie z tym radzicie? U mnie wygląda to koszmarnie. Druga faza cyklu, to dramat. Nasilają się problemy ze snem, z nastrojem - od euforii po zjazdy. Odkąd biorę alprazolam, to jest mimo wszystko trochę lżej. Lekarz przepisując go na ataki paniki niezamierzenie zmniejszył też objawy wyżej wymienione. Planuję jednak zejście z alprazolamu, więc objawy znów się nasilą. Zmieniłam ostatnio tryb życia i dietę. Czy na dłuższą metę to coś da? Nie wiem. A jak Wy dajecie sobie radę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponawiam pytanie - czy jest ktoś, kto się z tym zmaga?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się z tym zmagam na umiarkowanym poziomie, choć są miesiące, gdy bywa gorzej - poczucie "nalania", ociężałość, ból i przede wszystkim wszystkie problemy psychiczne wtedy zwiększają objętość. Piłam krwawnik, choć aptekarka powiedziała, że to wg niej nie łagodzi objawów, to na mnie działa, może przez efekt placebo. I pomagają mi antydepresanty, które biorę długofalowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×