Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Czy seks wyleczy z zaburzeń?

Rekomendowane odpowiedzi

6 minut temu, HoyaBella napisał:

no tak, zapłacą żeby ją potraktować jak zabawkę, przedmiotowo, bo ich to jara że sprawią jej ból, że będą dominować. 

To chyba chodzi o to że dziewica powyżej pewnego wieku jest wg facetów tak rzadkich dobrem że warto za nie płacić i nie chodzi o zadawanie bólu. No ale ta dziewica musi też być w miarę atrakcyjna bo nie chodzi taką którą nikt nie che bo jest brzydka i gruba. 

Ale wracając do tematu to wątpię aby Twój brak doświadczenia seksualnego aż tak przeszkadzał facetom, gorsza jest raczej opinia zbyt łatwej kobiety, która traktowana jest jako tylko i wyłącznie obiekt seksualny.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, HoyaBella napisał:

bo zawsze przegram z laską która ma w sobie seksapil, która jest wyluzowana bo wie, że nie ma się czego bać i wstydzić, która wie, że pójdzie do łóżka i będzie jej fajnie, która tylko spojrzy, zakołysze biodrem, mrugnie i facet jest wniebowzięty.

oj uwierz, że to bardzo często są pozory, to tylko z zewnątrz tak wygląda, po głębszym poznaniu zamazuje się,  swoją drogą, twój obraz wskazuje tylko na jeden typ kobiet, facet jeśli wie czego chce, to nie bierze byle czego, mimo że z niej idealna kokietka!

zaburzeni powinni łączyć się z innymi zaburzonymi, aby mogliby zaakceptować i zrozumieć siebie nawzajem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nieee, ja za dużo się naoglądałam takich sytuacji w życiu zeby w to uwierzyć, że po głębszym poznaniu cośtam się zamaże

szczerze mówiąc to już jestem w takim wieku, że po prostu jakoś się pogodziłam z tym. jakbym jeszcze nie miałam takiej traumy po molestowaniu, jakbym poznała kogoś odpowiedniego w wieku lat nastu to może może miałabym jakieśtam normalne życie seksualne, no ale serio nie widzę się w tym, nie umiem tego, nie nauczę się, nie przełamię. chyba jestem aseksualna heh. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, HoyaBella napisał:

nieee, ja za dużo się naoglądałam takich sytuacji w życiu zeby w to uwierzyć, że po głębszym poznaniu cośtam się zamaże

nie wiem czy żeśmy się dokładnie zrozumieli, mi chodziło o to, że te kobiety które wg ciebie są takie wyluzowane i wiedzące czego chcą, później okazuje się, że jest zupełnie inaczej, a to tylko maska i udawanie takiej wyluzowanej, która niczego się nie boi, najczęściej w towarzystwie dobrego drinka, to wtedy taka "dama" jest wszystkim kim chcesz żeby była, ehh za dużo by opowiadać!

hmmm... mimo, że jesteś w jak to ujęłaś "w takim wieku" to nie masz potrzeb jako kobieta? oczywiście, że masz!

22 minuty temu, HoyaBella napisał:

no ale serio nie widzę się w tym, nie umiem tego, nie nauczę się, nie przełamię.

to nie świadczy o aseksualności!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no właśnie jakoś heh nie mam. wiem że seks może być fajny, no ale to dla innych nie dla mnie, dla mnie to zawsze będzie się kojarzyło z tym co mnie spotkało, zawsze też będę mieć z tyłu głowy to że jestem słaba w tym, że inne laski potrafią się tym cieszyć a ja nigdy już nie. Po prostu jestem "poza" tym wszystkim. I już serio przywykłam do tego, że faceci we mnie nie widzą kobiety z którą mogliby cośtam tego. No bo co ze mną można, jak ja tego nie chcę? 
Widzę przecież jak ludzie na siebie patrzą, widzę te tam chemie itd. No ale to nigdy nie będę ja. No szkoda, ale tak się mi potoczyło życie, to mnie spotkało co mnie spotkało. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To akurat gów.. prawda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@HoyaBellaja również mam za sobą traumy w sferze seksualnej i przez pewien okres wydawało mi się, że jestem aseksualna. Myślę, że te potrzeby są tylko zakopane pod warstwą traumy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, HoyaBella napisał:

Po prostu jestem "poza" tym wszystkim. I już serio przywykłam do tego, że faceci we mnie nie widzą kobiety z którą mogliby cośtam tego. No bo co ze mną można, jak ja tego nie chcę? 

ale coś cię przyciągnęło do tego wątku, czyli jednak chcesz, czego oczekujesz od partnera, no i czemu tylko ten jeden jedyny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, exodus! napisał:

, no i czemu tylko ten jeden jedyny?

Wydaje mi się, że osobom po traumie seksualnej trudniej jest się otworzyć na tę sferę i potrzebują kogoś naprawdę zaufanego, by się wyluzować. Chociaż niektóre osoby mają też skrajnie inne reakcje - "powielają" traumę wieloma ryzykownymi zachowaniami seksualnymi, więc w sumie trudno powiedzieć, tylko ten banał może nas uratować: każdy jest inny :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, wTymTygodniu napisał:

Chociaż niektóre osoby mają też skrajnie inne reakcje - "powielają" traumę wieloma ryzykownymi zachowaniami seksualnymi, więc w sumie trudno powiedzieć, tylko ten banał może nas uratować: każdy jest inny

wyczuwam sarkazm! ;) rozumiem, że karanie się w taki sposób nie wyciągnie z niej tych myśli i podejdzie do tematu w "zdrowy" sposób, autoagresja spotykana jest u osób które obwiniają się o to, że to one są temu winne, bo swoim zachowaniem, czy naiwnością doprowadziła (ta osoba) do wykorzystania jej wbrew woli, a to inna bajka, ale też i ważny przykład...

głównym tematem-

W dniu 26.02.2019 o 13:07, Lilith napisał:

Ten temat jest głównie kierowany do osób, które do tej pory nie uprawiały seksu

-jest, czy sex pomoże, rozwiąże pewne problemy natury psychicznej, nie muszę mówić, że sfera seksualna jest bardzo wstydliwym tematem dla bardzo wielu ludzi, nie tylko tych zaburzonych, bycie prawiczkiem czy dziewicą w dorosłym życiu, produkuje dodatkowe problemy, mimo wszystko, że je staramy wymazać i zaakceptować, ale taka jest nasza natura, tylko że lęk/wstyd blokuje przed zrobieniem tego kroku...! taki człowiek sam się zaczyna izolować od społeczeństwa, zakładając tabliczkę "trędowata/y", zaczyna dostrzegać we wszystkich innych ludziach możliwości skrzywdzenia, zaufanie to bardzo trudna i skomplikowana rzecz, ale to jedyna droga, do jako takiego egzystowania a nie wegetacji! :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, exodus! napisał:

wyczuwam sarkazm! ;)

Czemu sarkazm? Opisałam tylko różne możliwe reakcje na przemoc seksualną, bez oceny żadnej z nich. Każdy sobie radzi jak może. Jeden może bardziej konstruktywnie, drugi mniej, ale to osobna kwestia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

gdybym wierzyla ze seks wyleczy mnie z zaburzen,to moze bym poszla z jednym z tych ,,napalonych''.ale sex to nie lekarstwo,nie pigulka szczescia/a moze sie myle/?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 9.03.2019 o 21:12, shira123 napisał:

gdybym wierzyla ze seks wyleczy mnie z zaburzen,to moze bym poszla z jednym z tych ,,napalonych''.ale sex to nie lekarstwo,nie pigulka szczescia/a moze sie myle/?

Myślę, że popełniłabyś dokładnie ten sam błąd, co ja dawno temu. Pogorszyłoby to tylko sprawę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tez tak mysle.dlatego tego nie robie. Ale ksiecia z bajki na horyzoncie brak;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, shira123 napisał:

Ale ksiecia z bajki na horyzoncie brak;)

A jaki masz obraz księcia z bajki? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.03.2019 o 08:44, Lilith napisał:

@HoyaBellaja również mam za sobą traumy w sferze seksualnej i przez pewien okres wydawało mi się, że jestem aseksualna. Myślę, że te potrzeby są tylko zakopane pod warstwą traumy. 

Ja dokladnie to samo

 

Mam tu pytanie do facetow,czy naprawde dziewica w wieku 37 lat nie odstrasza was? Ja mam powodzenie,ale cholernie boje sie ze jak dojdzie do 1 razu to facet bedzie przestraszony albo mnie wysmieje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też jestem dziewicą i mam 35 lat i czuję, że jestem przez to infantylna, dziecinna, lecz mi to nie przeszkadza, bo jestem idealistą i liczą się dla mnie dużo ważniejsze sprawy (by coś osiągnąć) od jakiegoś prymitywnego seksu dla zwierząt, ohyda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.03.2019 o 16:01, alone05 napisał:

jakiegoś prymitywnego seksu dla zwierząt, ohyda.

Seks nie jest prymitywny - jest naturalny. Ponadto - seks z partnerem może być delikatny, może być wyrażeniem / dopełnieniem uczuć do drugiej strony. Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce - seks jest ludzki. Problem pojawia się wówczas, gdy idziemy w dół - w stronę prymitywizmu i zezwierzęcenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 16.03.2019 o 08:21, shira123 napisał:

Ja dokladnie to samo

 

Mam tu pytanie do facetow,czy naprawde dziewica w wieku 37 lat nie odstrasza was? Ja mam powodzenie,ale cholernie boje sie ze jak dojdzie do 1 razu to facet bedzie przestraszony albo mnie wysmieje

Mnie nie odstrasza, ale ja jestem mocno nietypowy i sam mam nikłe doświadczenie w tym względzie. A co do innych to pewnie różnie może być, niektórzy będą bardzo zadowoleni że to jego wybrałaś na pierwszy raz a dla innych będziesz dziwakiem. 

 

W dniu 23.03.2019 o 16:01, alone05 napisał:

Ja też jestem dziewicą i mam 35 lat i czuję, że jestem przez to infantylna, dziecinna, lecz mi to nie przeszkadza, bo jestem idealistą i liczą się dla mnie dużo ważniejsze sprawy (by coś osiągnąć) od jakiegoś prymitywnego seksu dla zwierząt, ohyda.

To idealizm czy brak powodzenia?, jak się nie ma niego zbytnich szans to trzeba se go zohydzić, w sumie dobra taktyka.   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.03.2019 o 16:01, alone05 napisał:

Ja też jestem dziewicą i mam 35 lat i czuję, że jestem przez to infantylna, dziecinna, lecz mi to nie przeszkadza, bo jestem idealistą i liczą się dla mnie dużo ważniejsze sprawy (by coś osiągnąć) od jakiegoś prymitywnego seksu dla zwierząt, ohyda.

@alone05, w sumie to nawet cię trochę rozumiem. Też zawsze uważałem, że seks to czynność, która najbardziej pokazuje, że ludzie nie różnią się tak bardzo od zwierząt jakby chcieli. Mimo wszystko po dołożeniu do tego potężnej dawki pozytywnych emocji z obu stron pewnie można osiągnąć to o czym pisała @Lilith. I w takiej formie myślę, że ten prymitywny pierwistek, może mieć moc terapeutyczną.

W dniu 16.03.2019 o 08:21, shira123 napisał:

Ja dokladnie to samo

 

Mam tu pytanie do facetow,czy naprawde dziewica w wieku 37 lat nie odstrasza was? Ja mam powodzenie,ale cholernie boje sie ze jak dojdzie do 1 razu to facet bedzie przestraszony albo mnie wysmieje

@shira123, różni są ludzie i ciężko generalizować, ale według mnie to taka informacja powinna na faceta zadziałać raczej pozytywnie i bardziej go nakręcić. W końcu według większości "mądrych" artykułów, jakie można znaleźć w sieci takie perły nie istnieją :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@alone05a może zwyczajnie zagłuszasz swoją seksualność? Lub coś ją zagłusza? Może pod tą warstwą niechęci jest zakopana potrzeba bliskości, która do tej pory nie została spełniona? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×