Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Władza deprawuje czy pozwala realizować cele?

Rekomendowane odpowiedzi

Często słyszę, że komuś uderzyła woda sodowa do głowy, kiedy dostał odrobinę władzy. Jak to z tym jest? Czy władza nie wiąże się z pewnego rodzaju dystansem, zazdrością i odpowiedzialnością za innych? Czy będąc osobą decyzyjną nadal można mieć tak luźne stosunki z podwładnymi, jakie się miało nie będąc na kierowniczym stanowisku? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Być może na początku czuję się pewną odpowiedzialność. Jednak po jakimś czasie kiedy każdy kto jest przeciwko Tobie zaczyna Ci mówić, że władza Ci uderzyła do głowy przestajesz mieć skrupuły. Takie jest moje zdanie. A jak ktoś mądrze powiedział: każda władza deprawuje, władza absolutna deprawuje absolutnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I pomaga zrealizować cele, i deprawuje. Myślę, że trzeba mieć naprawdę silną wolę, żeby np. będąc politykiem nie wykorzystać swojej władzy choć w jakimś małym stopniu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

^^Tak samo jest z księżmi. Mając odrobinę władzy nad ludem który się strzyże i dyma, przychodzi pokusa by zrobić pożytek z kasą którą się otrzymało, w większości od starych, głupich, tępych i nieświadomych ludzi. Część otrzymanych pieniędzy idzie więc na pomoc swoim rodzinom, a nie na potrzeby parafii i Watykanu. To oczywiste, że Bóg chce mieć najwięcej pieniędzy w swojej stolicy miłości dobra, a księża się temu sprzeciwiają i odprowadzają część dochodów do swoich rodzin, skandal.

Edytowane przez Liber8

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Deprawuje lub na władcze stanowiska kandydują głownie osoby nierozsądne

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.03.2019 o 14:14, mark123 napisał:

Deprawuje lub na władcze stanowiska kandydują głownie osoby nierozsądne

Nie zgodzę się z tym. Jeśli mowa o awansach, to są one również wynikiem ciężkiej pracy, formą nagrody za starania i bycie dobrym w tym, co się robi. Co do pozostałych - czasem jest tak, że osoby, które dochodzą do władzy chcą coś zmienić. Nie wszystkim musi się to podobać, ale nie ma co wrzucać każdego do tego samego worka i twierdzić, że tylko osoby nierozsądne kandydują na wyższe stanowiska. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Światem rządzi patologiczny biznes, jakoś nie jestem sobie w stanie wyobrazić rozsądnej osoby na władczym stanowisku.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba być choć trochę rozsądnym, żeby móc to wszystko ogarnąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 7.04.2019 o 23:06, initium napisał:

Trzeba być choć trochę rozsądnym, żeby móc to wszystko ogarnąć.

Przede wszystkim trzeba być sprytnym, rozsądek nie jest niezbędny. "system" umożliwia osobom kompletnie nierozsądnym zajmowanie najwyższych stanowisk (pod warunkiem, że są psychicznie sprytni), a efekt tego jest taki, że świat wygląda, tak jak wygląda, czyli jedno wielkie dziadostwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 1.05.2019 o 12:40, mark123 napisał:

Przede wszystkim trzeba być sprytnym, rozsądek nie jest niezbędny. "system" umożliwia osobom kompletnie nierozsądnym zajmowanie najwyższych stanowisk (pod warunkiem, że są psychicznie sprytni), a efekt tego jest taki, że świat wygląda, tak jak wygląda, czyli jedno wielkie dziadostwo.

A to nie jest czasem tak, że osoba, która zaczyna piastować wysokie stanowisko chce dobrze, ma rozsądek i jak to mówią olej w głowie, ale jest tak z każdej strony ograniczona przez czynniki zewnętrzne, innych ludzi, bzdurne przepisy i tak dalej, że nie jest w stanie niczego, mimo usilnych starań - zmienić i jest postrzegana jako kolejna osoba, której zależy jedynie na stołku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ludzi na najwyższych stanowiskach świata nie ograniczają żadne przepisy, to oni tworzą przepisy.

 

Edytowane przez mark123

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 24.02.2019 o 12:54, Lilith napisał:

Często słyszę, że komuś uderzyła woda sodowa do głowy, kiedy dostał odrobinę władzy. Jak to z tym jest? Czy władza nie wiąże się z pewnego rodzaju dystansem, zazdrością i odpowiedzialnością za innych? Czy będąc osobą decyzyjną nadal można mieć tak luźne stosunki z podwładnymi, jakie się miało nie będąc na kierowniczym stanowisku? 

 

Uogólniając, z powyższego dylematu powstała dywersyfikacja władzy zwana TRÓJPODZIAŁEM.

Lecz to coś innego jest od sprawowania kierowniczej roli w firmie.

Oba zagadnienia są obszernie opisane w literaturze.

Chyba wiesz jakie wnioski można wyjąć z powyższego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 18.05.2019 o 11:03, wiejskifilozof napisał:

Polska Jelitami Europy 

Dlaczego akurat jelitami?:shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak grałem w tropico a to taki symulator ekonomiczny "rządzenia" to niestety nie czując problemu ludzi mając odrealnienie władzy prowadzi to do poważnych konwulsji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×