Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 18.02.2019 o 05:53, carlosbueno napisał:

Trzeba było ściemniać że jestem kimś, mam lepszą pracę i  udawać silnego psychicznie bo tylko tak się zdobędzie a przynajmniej zainteresuje kobietę. Moja szczerość nie popłaciła jak zwykle, trzeba kłamać, kłamać i jeszcze raz kłamać. 

I co kłamstwo Ci da? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 22.02.2019 o 15:08, wiejskifilozof napisał:

Moja mama nas z bratem sama wychowała 

Brawa dla mamy.

Nie ma co pluć na samotne matki. Mogły oddać do adopcji a podjęły ciężar wychowania. Czesto osoby bez dzieci i zobowiązań mają problemy finansowe a co dopiero kobieta, która ma obowiązek utrzymać dzieci. Oczywiście państwo pomaga, ale to co daje to i tak ochłapy a niektórym nie odpowiada, że samotne matki dostają cokolwiek. Samotnej matce pomoc finansowa się należy, chociażby dla tego że jej dzieci będą w przyszłości pracować na wasze emerytury.

Niektórzy w tym wątku mają problem nie z tym, że samotna matka dostaje kasę na dziecko, tylko że miała czelność zrobić sobie dziecko z samcem alfa i szuka tatusia dla swoich dzieci wśród tych jakże zajebistych, niedostrzeżonych wcześniej samców beta. Panowie, nikt wam się nie każe wiązać się z taką kobietą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejniak
Godzinę temu, LanaBanana napisał:

Niektórzy w tym wątku mają problem nie z tym, że samotna matka dostaje kasę na dziecko, tylko że miała czelność zrobić sobie dziecko z samcem alfa i szuka tatusia dla swoich dzieci wśród tych jakże zajebistych, niedostrzeżonych wcześniej samców beta. Panowie, nikt wam się nie każe wiązać się z taką kobietą.

Ty nadal nie rozumiesz. Nikt nie ma zamiaru wiązać się z lampucerą, która narobiła sobie bachorów z jakimś gnojem. Niech taka dziunia nie wystawia łapy po moją kasę. Trzeba było myśleć co się robi i z kim. Teraz takie księżniczki mówią, że pomoc od państwa się im należy. Gówno! Niech się weźmie do roboty księżniczka jedna z drugą.

Godzinę temu, LanaBanana napisał:

jej dzieci będą w przyszłości pracować na wasze emerytury.

Ile masz lat, że wierzysz w takie rzeczy? To dziecko ucieknie za granicę tak jak reszta młodych ludzi. ZUS upadnie z wielkim hukiem bo jest zbudowany na błędnych założeniach. Nie zobaczę mojej emerytury, bo ten system w końcu runie tak jak każdy system oparty na kradzieży.

Godzinę temu, LanaBanana napisał:

Oczywiście państwo pomaga, ale to co daje to i tak ochłapy a niektórym nie odpowiada, że samotne matki dostają cokolwiek. Samotnej matce pomoc finansowa się należy,

Ej, a pomyślałaś, że ja też mam potrzeby? Może mam trudną sytuację której próbuję zaradzić, bez proszenia kogokolwiek o pomoc. W pracy biorę wszystkie możliwe nadgodziny i nie siedzę w domu z założonymi rękami, narzekając na mój przykry los. Nie proszę o żadne zasiłki, zapomogi. Niby dlaczego samotnej matce należą się moje pieniądze z podatków? Uzasadnij dlaczego i jaka część mojego majątku należy się komukolwiek innemu poza mną, skoro sam na to zapracowałem. Zasiłki uczą bezradności życiowej.

Godzinę temu, LanaBanana napisał:

Nie ma co pluć na samotne matki. Mogły oddać do adopcji a podjęły ciężar wychowania.

Mówię negatywnie jedynie o tych samotnych mamach, które podjęły nieodpowiedni wybór odnośnie partnera. Mam konto na stronce randkowej. Dziewczyna bez dzieci, nigdy nie napisze pierwsza. Faceta zaczepiają tylko te kobiety, które mają już dziecko i w akcie desperacji szukają tatusia dla dzidziusia. A gdzie ona była wcześniej kiedy próbowałem zagadać? Wtedy byłem dla niej za mało atrakcyjny. Dzisiaj kiedy ma dziecko, jest w stanie mnie zaakceptować... Coś takiego, nas facetów poniża. Stawia nas w roli bankomatu dla dzieciaka. Jeśli jest się osobą nieodpowiedzialną to trzeba ponosić konsekwencje swoich durnych wyborów, zamiast zrzucać je na kolejnego faceta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, beznadziejniak napisał:

Mówię negatywnie jedynie o tych samotnych mamach, które podjęły nieodpowiedni wybór odnośnie partnera. Mam konto na stronce randkowej. Dziewczyna bez dzieci, nigdy nie napisze pierwsza. Faceta zaczepiają tylko te kobiety, które mają już dziecko i w akcie desperacji szukają tatusia dla dzidziusia. A gdzie ona była wcześniej kiedy próbowałem zagadać? Wtedy byłem dla niej za mało atrakcyjny. Dzisiaj kiedy ma dziecko, jest w stanie mnie zaakceptować...

Samotne matki o ile są atrakcyjne fizycznie nadal są wybredne ale nieco mniej i szukają przede wszystkim faceta zaradnego życiowo. Do mnie nawet te z dziećmi nie pisały pierwsze. Te portale randkowe z psychologicznego punktu widzenia są tylko po to aby frustrować facetów i podnosić ego kobietom. Facet aby cieszyć się jakimkolwiek powodzeniem musi tam super wyglądać,  umieć się sprzedać, a i tak będzie cieszył się mniejszym powodzeniem niż przeciętnej urody kobieta, tak mówią statystyki a nie że ja to wymyśliłem.   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja podziwiam, może nawet zazdroszczę .

maja ciężko ale choć maja dla kogo zyc.

to sa często wspaniale i silne kobiety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tyle hejtu na samotne matki, opanujcie sie, wy tez nie podejmujecie najlepszych decyzji zyciowych nie mowiac juzi o tym, ze wszyscy jestesmy tu rowno porąbania i chorzy psychicznie XD Lepiej wam? 

Oczywoscie sa niemadre kobiety, ale wszystkie traktujecie tak samo i obsmarowujecie. Jestescie nie lepsi od ludzi ktorzy obsmarowuja nas 😛

A co do wielu kobiet, ktore maja inne powody niz brak rozsadku, tak. istnieja i ich problemy to nie blachostki. Mama mojej kolezanki ze szkoly rozwiodla sie z mezem i wychowywala sama dzieci. Maz byl alkocholikiem i widac bylo po zmartwionej kolezance ze jest ciezko. Dawalam jej lekcje i vice versa i wiem, ze ciezko bylo im sobie radzic, potrzebowali wsparcia, ale to byla dobra decyzja bo bylo bardzo toksycznie, jej matka trafila na niewlasciwego czlowieka, okazal sie kims innym porazem latach. Udawalo im sie jakos wiazac koniec z koncem. Ogolnie byli sympatyczni (mama, corka i syn) i dzieci wyrosly na normalnych ludzi. Kolezanka jest po jakiejs szkole, byla na studiach, ma znajomych, ma zawod. 

 

Chcialam jeszcze zwrocic uwage na niedoslowne znaczenie "samotna matka", na przykladzie mojej mamy. Ojciec jest do dupy, finansowo nie wspiera a wrecz przeciwnie robi problemy i dlugi, nie pomaga w wychowywaniu a to i lepiej bo uzywalby przemocy i agresjii. Slowem: fizycznie czlowiek jest, chodzi po domu, kuchnia, lazienka, luzko, ale nic nie robi. Wszystko robi mama, to tak jakbyscie mieli kota/psa ktory lezy i po prostu sie gapi. 

Moja mama tez by sie rozwiodla, ale jest od jakiegos czasu niezdolna do wiekszocsi pracy toi nawet nie mamy sie gdzie podziac. Mieszkamy z nim, jego rodzicami i bratem. Ja to juz sama pracuje, mieszkam na stancji, ale to marna praca, za malo na wlasne mieszkanie i bedac w tak niekomfortowej sytuacji, brak poczucia stabilnosci, bezpieczenstwa, miejsca do ktorego moge wrocic w razie czego... nie czuje wlasnie bezpieczenstwa, stabilnosci, czuje tylko niepokuj, stres, dolki, nie czuje wlasnych sil do niczego.

Jak siostra w przyszlym roku skonczy mature planujemy wyprowadzicz sie razem do innego miasta, moze tam, gdzie teraz ja jestem. Bedziemy wszystkie 3 pracowac, kazda tak jak moze i jakos moze bedzie lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Anomka napisał:

Chcialam jeszcze zwrocic uwage na niedoslowne znaczenie "samotna matka", na przykladzie mojej mamy. Ojciec jest do dupy, finansowo nie wspiera a wrecz przeciwnie robi problemy i dlugi, nie pomaga w wychowywaniu a to i lepiej bo uzywalby przemocy i agresjii. Slowem: fizycznie czlowiek jest, chodzi po domu, kuchnia, lazienka, luzko, ale nic nie robi. Wszystko robi mama, to tak jakbyscie mieli kota/psa ktory lezy i po prostu sie gapi. 

Fakt. Tylko problem polega na tym, że z formalnego punktu widzenia jesteście rodziną. I stąd problem jeśli chodzi o nazewnictwo. Ale masz rację. Formalne nazewnictwo to jedno, a rzeczywistość, to drugie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×