Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
one man show

Schizofrenia, nie istnieje ?!

Rekomendowane odpowiedzi

15 godzin temu, Reghum napisał:

Po bootcampie nie nauczysz się programować bo to jest g*wno z którego nawet na wykopie się śmieją, bo uczy na sztywno cię w danym języku, nadaje się 5% uczestników, nie masz nauczyć się ReactJS'a czy Angulara intuicyjnie, ty MASZ go rozumieć i MASZ nauczyć się uczyć, chyba że chcesz klepać biedny frontend, ale IT nie jest ciężkie, jest conajmniej średnie no ale ja spędzam czas od 7 rano do 23 przy kompie więc dla mnie to naturalne. Po bootcampie cały projekt zmienia branżę i co, dasz dupy bo nie umiesz przeczytać dokumentacji? Śmieszne sobie xD

To prawda że po bootcampie ma się raczej mierne umiejętności, ale z 2 lata temu było tak duże zapotrzebowanie że rynek wchłonął nawet tych po bootcampie.A czemu frontend nazwałeś biednym? W jakim sensie? Z tego co słyszałem to właśnie tam jest największy przesyt juniorów, ale zarobki są podobne jak przy backendzie.Poza tym nawet jak się zajmujesz czymś innym, to wypada coś tam umieć zrobić we froncie, tak?

15 godzin temu, Reghum napisał:

Jeszcze jedno, co do studiów, to albo idziesz na studia typu UW/PW gdzie naprawdę trzeba ogarniać, albo idziesz na takie gdzie musisz uczyć się programowania w domu, albo takie które nauczą cię klepać proste stronki w pół roku ale to jest za mało.

Chciałem pójść na zaoczne, ale nie po to żeby się tam Bóg wie jak angażować, tylko, po prostu zakręcić się trochę w tym środowisku IT, poznać może kogoś kto już pracuje zawodowo.Z tego co słyszałem właśnie sporo osób które już pracują w IT, robią sobie zaoczne studia...

15 godzin temu, Reghum napisał:

Ogółem myślę że Django, Bootstrapa, JS'a z Ajaxem, HTML'a, podstawy REST'a czy obsługę SOAPa, ReactJS'a, Linuxa, skróty klawiaturowe oraz zdolność intuicyjnego myślenia + parę dodatkowych wtyczek można nauczyć się w pół roku po parę godzin dziennie.

Czas w sumie mam, tylko tego wszystkiego jest tyle że nie wiadomo za co się tu zabrać.Ogólnie to kupiłem sobie kurs na Udemy od Samuraja Programowania, zrobił kurs Front-end.Czyli powiedzmy taka droga myślisz że była by dobra:

Uczę się Html>CSS>Javascript...I potem co? Frameworki?

W sumie to głównie musiałbym się skupić na 3 filarach: Programowanie, szlifowanie J. Ang i Matematyka.

Ja nawet nie marzę że by mi się udało dostać do branży w pół roku, ale nawet jakbym miał na to poświęcić z 2 lata to wciąż by mi się to opłacało.Bo obecnie nie mam żadnych umiejętności poza prawkiem na B i uprawnieniami na wózek widłowy, a nie chcę tyrać całe życie fizycznie.Na kokosy też od razu nie liczę.

15 godzin temu, Reghum napisał:

Nie jest to trudne, dla mnie jest prostsze niż kontakt z drugim człowiekiem ale ja jestem dziwny. Dlatego ja się boję, że to żadnej pracy się nie nadaję, bo tam gdzie jest kontakt z klientem ja wymiękam, chociaż staram się ogarnąć social skill, bo biedny będzie mój los.

Ja się ludzi jakoś szczególnie nie boję, tylko nie umiem w ten small-talk, gadanie o pogodzie itp. A zauważyłeś żeby w IT była jakaś dyskryminacja ze względu na wiek? Pogardzają np. ludźmi po 30-stce?

Edytowane przez Xonar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Matematyka nie jest przydatna w webdeveloperce i pisaniu stron na zlecenia w żaden sposób, może gdy piszesz jakieś zaawansowane strony które wyliczają coś (np. do elektrowni), ale tutaj wystarczy odpowiednia optymalizacja zapytań poprzez logiczne programowanie funkcyjne, które miałem opanowane już w gimnazjum.

HTML+JS+CSS to podstawy których idzie się nauczyć w tydzień, ale ja zawsze się ucząc byłem przeświadczony że potrafię, a dopiero przy praktyce wychodziły kwiatki.
Musisz jeszcze ogarnąć backend, czyli jakieś Django, PHP czy inne rozwiązanie.
Django idzie się nauczyć w dwa-trzy tygodnie.
Jeżeli chodzi o framework, to ReactJS to trzy tygodnie-miesiąc, ale nie jest to jakiś turbo science framework. Jest mało intuicyjny i przypomina klepanie w wysokiej abstrakcji czasami.

I nie zdziw się, ale przez pierwsze miesiące pracy nie będziesz miał kokosów. Tak, wszyscy sobie wyobrażają góry złota, patrzą na oferty pracy i sztos. Nie, to tak nie działa. Pracodawca ci znajdzie zlecenie i zostanie wycenione na 1.5-3k netto. Zrobisz je w przeciągu 2-3 tygodni. Muszą u ciebie jeszcze odprowadzić składki, zapłacić podatek itd. Tak to wygląda. Nikt normalny za prostą stronkę nie zapłaci więcej. Ale to trwa z miesiąc, dwa.

Zagraniczni klienci płacą znacznie więcej za taką samą robotę.

Ja mam ten plus, że mimo braku znajomości angielskiego ludzie z firmy mi pomagają bo wiedzą, że mam problemy i mi pomagają ogarnąć komunikację jak mamy zagranicznych klientów a ja po prostu wykonuję taski.
Zresztą od dwóch tygodni samopoczucie magicznie zaczęło mi się poprawiać i nie chce mi się spać i zdychać cały czas. Aż jestem zdziwiony kiedy "czuję się normalnie, nie mam parestezji, nie bolą mnie oczy". Miałem depresję jak h*j.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok dzięki @Reghum 

Nie oczekuję kokosów, po prostu nie chcę całe życie pracować fizycznie na magazynie, dlatego szukam jakichś alternatyw.Kiedyś w sumie interesowałem się komputerami, ale źle pokierowałem swoim życiem i skończyłem tak jak skończyłem.W przyszłości programowanie i tak pewnie będzie wymagane w większości branż, więc raczej czasu nie stracę.Zobaczymy co z tego wyjdzie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×