Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Lewica kontra prawica - co determinuje wybór i czy jesteśmy przy tym racjonalnymi wyborcami?

Rekomendowane odpowiedzi

Czy polscy wyborcy są wyborcami racjonalnymi? Czym się kierujecie przy wyborze? Do jakich poglądów Wam bliżej i czy uważacie, że jest to podyktowane rozsądkiem czy emocjami - zwłaszcza tymi negatywnymi odczuwanymi w stosunku do działań drugiej strony?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Im ktoś bardziej prawicowy, bardziej konserwatywny, tym ma niższe IQ. Lewica ma z reguły szersze horyzonty i wyższe IQ. Tak mówią badania naukowe. Chyba więc jasne, że bardziej racjonalne jest bycie po stronie lewicy, bo z kim przystajesz, taki się stajesz. Z drugiej strony nieprawdą jest, że im ktoś bardziej lewicowy, tym ma wyższe IQ. Skrajna lewica, socjaliści, komuniści i anarchiści nie należą elit intelektualnych. Umiarkowana lewica jest optymalnym rozwiązaniem dla społeczeństwa, ma ona najwyższy iloraz inteligencji.

Edytowane przez Człowiek_z_księżyca

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

Im ktoś bardziej prawicowy, bardziej konserwatywny, tym ma niższe IQ. Lewica ma z reguły szersze horyzonty i wyższe IQ. Tak mówią badania naukowe. Chyba więc jasne, że bardziej racjonalne jest bycie po stronie lewicy, bo z kim przystajesz, taki się stajesz. Z drugiej strony nieprawdą jest, że im ktoś bardziej lewicowy, tym ma wyższe IQ. Skrajna lewica, socjaliści, komuniści i anarchiści nie należą elit intelektualnych. Umiarkowana lewica jest optymalnym rozwiązaniem dla społeczeństwa, ma ona najwyższy iloraz inteligencji.

Ale chodzi chyba tylko o lewicą światopoglądową. Lewicowe poglądy ekonomiczne ma zwykle klasa robotnicza,  zwłaszcza żyjąca z socjalu i wątpię aby wykazywała wysokie IQ.   Nie wiem w jakim kraju, na jakiej grupie były badania ale jeśli w USA to wyniki nie dziwią, tam na uniwerkach dominuje ideologia lewacka, a przeciętne wykształceni ludzie maja jednak nieco wyższe IQ i siłą rzeczy wychodzą takie wyniki.  

Ja się nie zaliczam ani do prawicy, ani lewicy ale dużo bardziej nie lubię lewicy zwłaszcza tej chorej na poprawność polityczną i multikulturalizm. a prawica drażni mnie swoją religijnością i płytkim patriotyzmem   z kolei. Gdyby w Polsce istniał świecka prawica  to  bym na nią głosował, wiem że w niektórych krajach jest, ale w Polsce na pewno nie ma. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, carlosbueno napisał:

Ale chodzi chyba tylko o lewicą światopoglądową. Lewicowe poglądy ekonomiczne ma zwykle klasa robotnicza,  zwłaszcza żyjąca z socjalu i wątpię aby wykazywała wysokie IQ.   Nie wiem w jakim kraju, na jakiej grupie były badania ale jeśli w USA to wyniki nie dziwią, tam na uniwerkach dominuje ideologia lewacka, a przeciętne wykształceni ludzie maja jednak nieco wyższe IQ i siłą rzeczy wychodzą takie wyniki.  

Ja się nie zaliczam ani do prawicy, ani lewicy ale dużo bardziej nie lubię lewicy zwłaszcza tej chorej na poprawność polityczną i multikulturalizm. a prawica drażni mnie swoją religijnością i płytkim patriotyzmem   z kolei. Gdyby w Polsce istniał świecka prawica  to  bym na nią głosował, wiem że w niektórych krajach jest, ale w Polsce na pewno nie ma. 

Mi się wydaje, że wielokulturowość jest już faktem dokonanym i to, co teraz się dzieje, czyli zwrot w kierunku prawicy i powrotu do poglądów nacjonalistycznych to łabędzi śpiew tych, którzy nie nadążają za zmianami. Człowiek ma coś takiego, że albo zamyka się w swoich czterech ścianach i walczy z każdym, kto mu wchodzi w paradę albo otwiera się i niweluje granice. Świat przyszłości to świat bez granic i poszczególnych oddzielonych od siebie kultur czy nacji. Nie wszystko mi się w tym podoba (bo np. tęsknię za tym, co było kiedyś) ale wole multi kulti niż wojnę i rządy popapranych nazistów czy innych ekstremistów gotowych zabić wszystko,co inne od ich poglądów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, carlosbueno napisał:

Ale chodzi chyba tylko o lewicą światopoglądową.

Tak, ja bym powiedział, że granicą jest zrównanie tolerancji z równością. Otwartość na nowe działa na plus, ale gdy ta otwartość staje się tak duża, że chcesz zrównać wszystkich ze sobą, to staje się niebezpieczna. Stąd ci tolerancyjni mają większe IQ, ale gdy chcą wszelkiej równości, to stają się komunistami, socjalistami i ich IQ spada.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Zed napisał:

Mi się wydaje, że wielokulturowość jest już faktem dokonanym i to, co teraz się dzieje, czyli zwrot w kierunku prawicy i powrotu do poglądów nacjonalistycznych to łabędzi śpiew tych, którzy nie nadążają za zmianami.

W sumie tak, ale wielokulturowość działa pozytywnie tylko w krajach wysoko rozwiniętych, jak np. USA, Kanada. Narzucanie krajowi, szczególnie biedniejszemu przyjmowanie uchodźców na siłę, jest niedobre. No ale problem polega na tym, że te kraje widzą nasze zachowania i odpowiednio reagują. Ostatnio Iran przypomniał, że przyjmował Polaków do siebie podczas 2 wojny św, a dziś my nie chcemy się odwdzięczyć. Jak widać, kij ma dwa końce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

Tak, ja bym powiedział, że granicą jest zrównanie tolerancji z równością. Otwartość na nowe działa na plus, ale gdy ta otwartość staje się tak duża, że chcesz zrównać wszystkich ze sobą, to staje się niebezpieczna. Stąd ci tolerancyjni mają większe IQ, ale gdy chcą wszelkiej równości, to stają się komunistami, socjalistami i ich IQ spada.

Socjalizm nie jest zły, pod warunkiem, że uznaje wolność jednostki a przyczynia się do propagowania zachowań pro-społecznych i zapewnia byt i opiekę potrzebującym. Na tym opiera się nasza europejska tradycja, którą niestety teraz celowo się niszczy i wprowadza twory, które są skrajnie lewicowe lub prawicowe. To dzięki polityce socjalnej nasi rodzice i pośrednio my mamy stosunkowo dobrze, podczas, gdy w wielu innych rejonach świata wojna, głód i różnego rodzaju rządy ekstremistów powodują ogromne zniszczenia i śmierć setek tysięcy niewinnych ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

W sumie tak, ale wielokulturowość działa pozytywnie tylko w krajach wysoko rozwiniętych, jak np. USA, Kanada. Narzucanie krajowi, szczególnie biedniejszemu przyjmowanie uchodźców na siłę, jest niedobre. No ale problem polega na tym, że te kraje widzą nasze zachowania i odpowiednio reagują. Ostatnio Iran przypomniał, że przyjmował Polaków do siebie podczas 2 wojny św, a dziś my nie chcemy się odwdzięczyć. Jak widać, kij ma dwa końce.

Kraje Europy Zachodniej też są bogate. Polska też nie jest specjalnie biedna już tylko fatalnie zarządzana. Powinniśmy przyjąć uchodźców i prowadzić racjonalną politykę imigracyjną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Zed napisał:

ale wole multi kulti niż wojnę i rządy popapranych nazistów czy innych ekstremistów gotowych zabić wszystko,co inne od ich poglądów.

No ale to nie jest wybór a) albo b). Jest całe spektrum pomiędzy.

 

13 minut temu, Zed napisał:

Świat przyszłości to świat bez granic i poszczególnych oddzielonych od siebie kultur czy nacji. 

Skąd taka pewność?

Nie zrozum mnie źle, tylko nie rozumiem dlaczego jakakolwiek krytyka multikulti sprowadza się do tematu nazizmu/faszyzmu.

33 minuty temu, carlosbueno napisał:

Ale chodzi chyba tylko o lewicą światopoglądową. Lewicowe poglądy ekonomiczne ma zwykle klasa robotnicza,  zwłaszcza żyjąca z socjalu i wątpię aby wykazywała wysokie IQ.   Nie wiem w jakim kraju, na jakiej grupie były badania ale jeśli w USA to wyniki nie dziwią, tam na uniwerkach dominuje ideologia lewacka, a przeciętne wykształceni ludzie maja jednak nieco wyższe IQ i siłą rzeczy wychodzą takie wyniki. 

Jeśli chodzi o te badania to w ogóle jest cyrk z nazewnictwem. Widziałam ostatnio jedne z dołączonym artykułem, że lewica jest charakterystyczna dla ludzi bardzo inteligentnych i mało inteligentnych, a prawicowcy są "Ci średni". Potem w badaniach był podział na grupy (już nie lewica i prawica)  a liberał i konserwatysta. Liberał to niby lewicowiec. Tylko co współczesna socjaldemokracja ma wspólnego z liberalizmem? Gospodarczo nic, światopoglądowo też bym się spierała. Jakiś czas temu widziałam inne badania, tym razem polskie, z których wynikało, że najwyższe IQ mają wyborcy partii Korwina. Przytaczając takie dane, najpierw należy określić z jakiego kraju pochodzą, z jakiego okresu i przede wssystkim co dokładnie kryje się za pojęciami lewica i prawica.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Nieistotne00 napisał:

Skąd taka pewność?

Pewności nigdy nie ma ale patrząc na całą historie rozwoju człowieka widać ciągle wojny na tle religijnym, rasowym oraz terytorialnym. Unifikacja wydaje się jedynym sposobem  na pozbycie się tych problemów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Nieistotne00 napisał:

Jakiś czas temu widziałam inne badania, tym razem polskie, z których wynikało, że najwyższe IQ mają wyborcy partii Korwina.

Tylko czy to było rzetelne? Przecież wyborców Korwina jest najmniej w porównaniu z PO, PIS czy nawet SLD. Jeśli jest dużo wyborców, to rozkład IQ się uśrednia, podczas gdy jest mało, to pozostanie pewne ekstremum. Badania wykazują, że ci, którzy żywo interesują się polityką, są bardziej inteligentni od tych, którzy nie mają takich zainteresowań ani poglądów. Ponieważ wyborcy Korwina mają wyraźne poglądy, a ci z tych głównych partii raczej są gdzieś tam scentrowani i przez to nie są zbyt aktywni w tym polu, to siłą rzeczy, wyborcy Korwina to "intelektualna elita" :D Tak bym to wyjaśnił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Zed napisał:

Kraje Europy Zachodniej też są bogate. Polska też nie jest specjalnie biedna już tylko fatalnie zarządzana. Powinniśmy przyjąć uchodźców i prowadzić racjonalną politykę imigracyjną.

Przecież to się wyklucza, przynajmniej jeśli chodzi o tych uchodźców co ja myślę bo to banda darmozjadów który nie będzie w większości pracować ani się integrować. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

W sumie tak, ale wielokulturowość działa pozytywnie tylko w krajach wysoko rozwiniętych, jak np. USA, Kanada.

Co do USA to w pewnym sensie racja ale nie do końca bo czarni się nie zintegrowali przez 200 lat. A w innych rozwiniętych krajach jest jeszcze gorzej tam imigracja zwłaszcza wiadomo jakiego wyznania żyje głównie z zasiłków i ponadprzeciętnie co do swej liczebności zapełnia więzienia i statystyki przestępstw. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, carlosbueno napisał:

Przecież to się wyklucza, przynajmniej jeśli chodzi o tych uchodźców co ja myślę bo to banda darmozjadów który nie będzie w większości pracować ani się integrować. 

Polecam książkę ,,Wino i krew" Dariusza Rosiaka. Tam jest świetnie pokazane, co się dzieje na Bliskim Wschodzie i jacy uchodźcy są naprawdę. Ja tylko nadmienię, że bardzo dużą ich liczba (!) nie chce stamtąd emigrować i że w Europie robi się ogromnie zła dla nich propagandę, sprowadzając ich tutaj (poniekąd także utrudniając ich integrację). To jest ogromny biznes oraz polityka. Tutaj sympatie i antypatie nie mają nic do gadania, nie mamy nad tym żadnej kontroli a osoby, które są za to odpowiedzialne są poza wszelkimi możliwościami wpłynięcia na ich decyzje.

A tak z ciekawostki, ponad 50 procent uchodźców z tych terenów to chrześcijanie obrządku kościoła wschodniego (Jazydzi, Chaldejczycy, Asyryjczycy, Aramejczycy, itp.). Oni są tam ogromnie prześladowani i komuś bardzo zależy, aby chrześcijaństwo na Bliskim Wschodzie (i nie tylko) przestało istnieć...

Edytowane przez Zed

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Zed napisał:

Pewności nigdy nie ma ale patrząc na całą historie rozwoju człowieka widać ciągle wojny na tle religijnym, rasowym oraz terytorialnym. Unifikacja wydaje się jedynym sposobem  na pozbycie się tych problemów.

Z jednej strony się zgodzę, że patrząc historycznie dążymy do większego pacyfizmu. Jednak historia najnowsza pokazała nam, że to może być tylko przykrywką. Weźmy np. taka Jugosławię. Za czasów komunistycznych, trzymana twardą ręką pana Tito, wydawała się być idealnym miejscem mieszanki kulturowej (i to kultur dość do siebie podobnych). Wystarczył impuls w postaci zmiany systemu a z tych otwartych przyjaźnie nastawionych ludzi zaczęły wychodzić bestie. W krajach wielokulturowych jak np. USA ludzie często żyją w pewnym gettach. Niby mieszkają w jednym państwie, są zintegrowani ale jak się przyjrzeć temu bliżej to okazuje się, że nie jest tak fajnie. Podobnie zresztą jak sytuacja niemieckich Turków. Ciężko nazwać ich zintegrowanymi.

Oczywiście też bym chciała, żeby wszyscy się szanowali i żeby wojny zniknęły ale to chyba nie jest takie proste.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

Tylko czy to było rzetelne? Przecież wyborców Korwina jest najmniej w porównaniu z PO, PIS czy nawet SLD. Jeśli jest dużo wyborców, to rozkład IQ się uśrednia,

Wydaje mi się, acz pewności nie mam, że próbka badanych była taka sama dla wszystkich partii. 

 

10 minut temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

Ponieważ wyborcy Korwina mają wyraźne poglądy, a ci z tych głównych partii raczej są gdzieś tam scentrowani i przez to nie są zbyt aktywni w tym polu, to siłą rzeczy, wyborcy Korwina to "intelektualna elita" 

Zgadzam się. Dochodzi jeszcze fakt, że żeby naprawdę zrozumieć o czym Korwin mówi potrzeba pewnego wyjścia ze standardowego myślenia. To znowu zawęża nam krąg jego wyborców. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Zed napisał:

Polecam książkę ,,Wino i krew" Dariusza Rosiaka. Tam jest świetnie pokazane, co się dzieje na Bliskim Wschodzie i jacy uchodźcy są naprawdę. Ja tylko nadmienię, że bardzo dużą ich liczba (!) nie chce stamtąd emigrować i że w Europie robi się ogromnie zła dla nich propagandę, sprowadzając ich tutaj (poniekąd także utrudniając ich integrację). To jest ogromny biznes oraz polityka. Tutaj sympatie i antypatie nie mają nic do gadania, nie mamy nad tym żadnej kontroli a osoby, które są za to odpowiedzialne są poza wszelkimi możliwościami wpłynięcia na ich decyzje.

A tak z ciekawostki, ponad 50 procent uchodźców z tych terenów to chrześcijanie obrządku kościoła wschodniego (Jazydzi, Chaldejczycy, Asyryjczycy, Aramejczycy, itp.). Oni są tam ogromnie prześladowani i komuś bardzo zależy, aby chrześcijaństwo na Bliskim Wschodzie (i nie tylko) przestało istnieć...

Aż tak tych statystyk nie znam, ale jakiś Niemiec jakiś czas temu opublikował koszty związane z przyjęciem "uchodźców" i były one ogromne i nie możliwe do spłacenia nawet jakby zaczęli nagle chętniej pracować. W każdego takiego delikwenta ładowane jest kilka tysięcy Euro miesięcznie, oczywiście nie dostają oni tego do kieszeni ale tyle kosztuje ich obsługa przez różne instytucje. Wyobraźmy że w Polsce mieli by dostać zakwaterowanie, pomoc  i kieszonkowe wielkości  tysiąca Euro bo tyle wymaga unia co by powiedzieli na to przeciętni Polacy którzy w pocie czoła zasuwają za połowę tej sumy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, carlosbueno napisał:

Aż tak tych statystyk nie znam, ale jakiś Niemiec jakiś czas temu opublikował koszty związane z przyjęciem "uchodźców" i były one ogromne i nie możliwe do spłacenia nawet jakby zaczęli nagle chętniej pracować. W każdego takiego delikwenta ładowane jest kilka tysięcy Euro miesięcznie, oczywiście nie dostają oni tego do kieszeni ale tyle kosztuje ich obsługa przez różne instytucje. Wyobraźmy że w Polsce mieli by dostać zakwaterowanie, pomoc  i kieszonkowe wielkości  tysiąca Euro bo tyle wymaga unia co by powiedzieli na to przeciętni Polacy którzy w pocie czoła zasuwają za połowę tej sumy. 

I dlatego, że czytasz jakieś bzdurne, i bardzo często celowo pisane statystyki masz takie a nie inne podejście do tego tematu. Innymi słowy, dajesz się ogłupiać na własne  życzenie, nie próbując zgłębić tematu. A to prowadzi w prostej linii do kreowania zachowań ksenofobicznych i ekstremalnie prawicowych i uczynienia z ogromnej liczby emigrantów ludzi, na których można się wyżyć.

Poczytaj książkę, inaczej nasza dyskusja nie ma sensu bo mówisz językiem, który jest populistyczny, brak w nim twardych dowodów oraz wiedzy na te tematy. I nie obwiniam Ciebie o to, bo odpowiedzialność za to ponoszą ludzie, którym bardzo zależy na tym, aby ludzie byli niedoinformowani lub aby celowo przedstawić imigrantów w jak najgorszym świetle. A prawda jest dość różna od tego, co powszechnie się sądzi na ich temat.

Edytowane przez Zed

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Nieistotne00 napisał:

Wydaje mi się, acz pewności nie mam, że próbka badanych była taka sama dla wszystkich partii. 

Jeśli grupa wyborców Korwina ma wyższą średnią, to wylosowanie próbki z tej grupy też powinno dać taką średnią (bo po prostu średnia jest najbardziej prawdopodobna w rozkładzie normalnym). I tak samo w przypadku innych ugrupowań. Stąd wynik zawsze będzie nakorzyść Korwina. Gdyby jednak jego popularność zaczęła rosnąć, to wyborców przybywałoby i średnie IQ spadałoby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Zed napisał:

I dlatego, że czytasz jakieś bzdurne, i bardzo często celowo pisane statystyki masz takie a nie inne podejście do tego tematu.

Ale to były statystyki niemieckiego ekonomisty, poważne opracowania a nie jego wymysły. Zresztą w Szwecji uzyskano podobne wyniki i dotyczyły one również tych co przybyli tam 20-30 lat temu wciąż się do nich słono dopłaca i nie jest to żadna tania siła robocza tylko obciążenie dla budżetu.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, carlosbueno napisał:

Ale to były statystyki niemieckiego ekonomisty, poważne opracowania a nie jego wymysły. Zresztą w Szwecji uzyskano podobne wyniki i dotyczyły one również tych co przybyli tam 20-30 lat temu wciąż się do nich słono dopłaca i nie jest to żadna tania siła robocza tylko obciążenie dla budżetu.  

Bo ich stać. Może być tak, że tutaj tracą, a w innej sferze zyskują. Nie wiem czy u nas by tak mogło być.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, Zed napisał:

I dlatego, że czytasz jakieś bzdurne, i bardzo często celowo pisane populistyczne statystyki masz takie a nie inne podejście do tego tematu. Innymi słowy, dajesz się ogłupiać na własne  życzenie, nie próbując zgłębić tematu

 

22 minuty temu, Zed napisał:

Poczytaj książkę, inaczej nasza dyskusja nie ma sensu bo mówisz językiem, który jest populistyczny

Naprawdę wolałbym nie wchodzić w ostrzejsza dyskusję a już na pewno się nie kłócić ale...dlaczego z góry zakładasz, że dane przytocozne przez @carlosbueno są bzdurne, a książka, która przeczytałaś (na razie podałaś jedną) to jest bezwzględna prawda? Moze ona była celowo napisana po to aby manipulować? Nie neguję informacji zawartych ani w jednym źródle ani w drugim. Ale właśnie takie podejście "przeczytaj moje źródła, Twoje są głupie chociaż nic o nich nie wiem" prowadzi do ekstermiznu bo to totalny brak otwartości. To co przytoczył @carlosbueno nie jest niczym nadzwyczajnym - to oczywiste, że jak napływa duża grupa ludzi (wszystko jedno kto, to mógłby być milion Polaków ze wschodu) to jest to kosztogenne. Tutaj padły konkretne kwoty, ja nie wiem czy są one prawdziwe bo nie mam danych, żeby to policzyć, ale nie wydają mi się być z kosmosu. To wcale nie świadczy, że nagle Ci ludzie są gorsi czy mamy ich nie wpuszczać- to po prostu jeden z całej gromady argumentów, których jest pełno zarówno za jak i przeciw.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

Bo ich stać. Może być tak, że tutaj tracą, a w innej sferze zyskują. Nie wiem czy u nas by tak mogło być.

Stać nie stać to bardziej chodzi o ideologię która nakazuje kochać inność w każdej postaci czy to religijnej, rasowej czy seksualnej a nienawidzić białego heteroseksualnego mężczyzny chrześcijanina. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×