Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Zbudujemy elektrownię atomową - Czarnobyl i skutki awarii

Rekomendowane odpowiedzi

Wyobraźcie sobie, że gdzieś niedaleko Was miałaby powstać elektrownia atomowa. Wspominając Czarnobyl i to, co się tam stało - jakbyście się zachowali na wiadomość o powstaniu elektrowni atomowej w Waszym sąsiedztwie? Nie byłaby to dla Was żadna szczególna informacja czy jednak balibyście się, że kiedyś nastąpi awaria? Jak uważacie - czy przypadek Czarnobyla zakorzenił w ludziach lęk i zmienił postrzeganie jeśli chodzi o elektrownie atomowe?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie bałbym się awarii. Elektrownie atomowe to przestarzała technologia :pirate: Energia ze słoneczka, wiatru, wody, to jest przyszłość.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym się cieszył. Atomowa elektrownia jest chyba teraz najbezpieczniejszą i najbardziej wydajną elektrownią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, Lilith napisał:

Wspominając Czarnobyl i to, co się tam stało - jakbyście się zachowali na wiadomość o powstaniu elektrowni atomowej w Waszym sąsiedztwie?

A co w tym Czarnobylu się takiego stało? Zginęło parudziesięciu ratowników i kilometr od wybuchu wyparowały drzewa, jakis tam mały promień  skażenia, ale w sumie nie było żadnych ofiar cywilnych. ŻADNYCH. Nie ma dowodów, że skażenie wywołało nowotwory u ludzi.

Ja bym chciał żeby była elektrownia atomowa, bo jedna taka zaspokoiłaby potrzeby energetyczne 10% kraju i nie byłoby wrzasku o ceny energii, ropy itd. bo wszystko mielibyśmy na miejscu. Wystarczyłoby zbudować 10 takich elektrowni, a bylibyśmy samowystarczalni energetycznie - ceny prądu nie rosłyby. Gdybyśmy byli mądrzejszym narodem, już dawno osiągnęlibyśmy to co Francja, przecież ten kraj w l. 70 XX w. miał taką samą sytuację jak my teraz , ale postawili na atom i dziś produkuje najtańszą energię w Europie, zapewniła sobie bezpieczeństwo energetyczne, co więcej stała się największym eksporterem energii elektrycznej na świecie.

A nawet gdyby zdarzyłaby się jakaś katastrofa (co jest niezwykle mało prawdopodobne, bo współcześnie nie ma takich przypadków; obecnie elektrownie są bezpieczniejsze, a porównanie do Czarnobyla, gdzie technologia była przestarzała, jest wręcz śmieszne), to dla większości ludzi mogłoby by to być nawet pozytywne, bo jak by trochę się napromieniowali, to zwiększyłaby się odporność ich organizmu na skutek hormezy radiacyjnej.

Edytowane przez Człowiek_z_księżyca

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Lilith napisał:

Wyobraźcie sobie, że gdzieś niedaleko Was miałaby powstać elektrownia atomowa. Wspominając Czarnobyl i to, co się tam stało - jakbyście się zachowali na wiadomość o powstaniu elektrowni atomowej w Waszym sąsiedztwie? Nie byłaby to dla Was żadna szczególna informacja czy jednak balibyście się, że kiedyś nastąpi awaria? Jak uważacie - czy przypadek Czarnobyla zakorzenił w ludziach lęk i zmienił postrzeganie jeśli chodzi o elektrownie atomowe?

Ja wychowywałem się 10 km od miejsca gdzie chciano w Polsce wybudować elektrownie atomową. Gdyby nie Czarnobyl elektrownia by pewnie powstała, bo już była zaawansowana budowa.  A tak do dziś tam straszy ale przynajmniej miejscowa ludność się pobudowała bo materiał budowlany przeznaczony na elektronie rozkradziono i zbudowano z niego domy. Jestem za wybudowaniem elektrowni atomowej, mimo ze byłaby w moim sąsiedztwie i potencjalnie mogłaby odstraszyć turystów bo dziwnym trafem chcą plany wybudowania dotyczą polskiego wybrzeża żyjącego z turystyki. Ale dla dobra kraju ta elektrownia powinna powstać, wydobycie węgla jest coraz mniej opłacalne i do tego obciążone  niebotycznymi opłatami klimatycznymi,  a gaz i ropa będą tylko drożeć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A co w tym Czarnobylu się takiego stało? Zginęło parudziesięciu ratowników i kilometr od wybuchu wyparowały drzewa, jakis tam mały promień  skażenia (...)

Zależy co rozumiemy pod pojęciem "mały promień"

rys05.jpg.aed706bfc2e105b3e4d9ee25ecb74ad8.jpg

http://atom.edu.pl/index.php/bezpieczenstwo/prawda-o-czarnobylu/skutki-zdrowotne.html

Cytat

Nie ma dowodów, że skażenie wywołało nowotwory u ludzi.

 

Cytat

Prof. Wade Allison z Oxfordu oszacował ilość spowodowanych przez nowotwory zgonów z powodu Czarnobyla na 81. Natomiast Raport Lekarzy Przeciw Wojnie Nuklearnej szacuje liczbę wypadków raka tarczycy powstałych z powodu katastrofy na 10 000 i sugeruje możliwość kolejnych 50 000 przypadków. Wśród mieszkańców skażonych terenów nie obserwuje się wzrostu ryzyka zachorowań na nowotwory inne niż nowotwory tarczycy.

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C409398%2Czdrowotne-skutki-czarnobyla.html

 

Osobiście również jestem za budową takiej elektrowni. Nie uważam że to jest najbezpieczniejszy sposób na pozyskiwanie energii, ale na ten moment wypadający najlepiej jeżeli chodzi o stosunek wydajność/ryzyko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Lilith napisał:

Wspominając Czarnobyl i to, co się tam stało - jakbyście się zachowali na wiadomość o powstaniu elektrowni atomowej w Waszym sąsiedztwie? 

Postawiłbym (bardzo tanie) piwo wszystkim okolicznych żulom i upił się ze szczęścia. Im mniejsze uzależnienia od tego czarnego syfu zwanego węglem, tym lepiej. Atom jest bezpieczny. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, na_leśnik napisał:

Natomiast Raport Lekarzy Przeciw Wojnie Nuklearnej szacuje liczbę wypadków raka tarczycy powstałych z powodu katastrofy na 10 000 i sugeruje możliwość kolejnych 50 000 przypadków. Wśród mieszkańców skażonych terenów nie obserwuje się wzrostu ryzyka zachorowań na nowotwory inne niż nowotwory tarczycy.

Trudno żeby taka organizacja jak Lekarze Przeciw Wojnie Nuklearnej mogła wydać inny raport 🙂 Równie dobrze można dowolnym ekologom zlecić do napisania coś na ten temat i pokażą wyniki bardzo podobne. Co nie znaczy, że będą obiektywne. Ja proponuję przeczytać wywiad z prof. Jaworowskim, to może oczy się co niektórym otworzą:

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1514110,1,zabojczy-mit-czarnobyla.read

To są fakty, opis naukowca, który samodzielnie zajmował się katastrofą w Czarnobylu:

"

Mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć: niczyje zdrowie w naszym kraju nie było zagrożone z powodu Czarnobyla. Co więcej, gdybym miał wówczas obecną wiedzę na temat skali skażeń i tego, co dokładnie wydarzyło się w czarnobylskiej elektrowni, nie rekomendowałbym nawet podawania ludności płynu Lugola.

Naprawdę nic nam nie groziło?

Zupełnie nic. Dawka promieniowania, którą otrzymaliśmy, była minimalna. Bez znaczenia dla zdrowia.

"

Ale przecież cały świat jest przekonany, że od promieniowania zginęły tam tysiące ludzi, a ogromne tereny zostały skażone na całe tysiąclecia. Do dziś wokół Czarnobyla istnieje zamknięta 30-kilometrowa strefa.

To są powtarzane od lat mity nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. 30-kilometrową zonę rzeczywiście utworzono, tylko nie wiadomo po co.

Pan chyba żartuje...

Mówię to z pełną odpowiedzialnością. To nie są moje wymysły. Proszę zajrzeć do raportu Komitetu Naukowego ONZ ds. Skutków Promieniowania Atomowego (UNSCEAR) z 2000 r. W dziedzinie skażeń promieniotwórczych i ich następstw dla zdrowia jest to najbardziej miarodajna instytucja na świecie, w której zasiada ponad setka najwybitniejszych specjalistów z 21 krajów.

Co zatem mówi UNSCEAR?

Że jedynie 134 pracowników elektrowni było narażonych na bardzo wysokie dawki promieniowania, po których rozwinęła się ostra choroba popromienna. W ciągu kilku miesięcy od katastrofy 31 osób zmarło i są to jedyne śmiertelne ofiary Czarnobyla.

A nowotwory?

Raport UNSCEAR jasno mówi, że nie ma żadnych naukowych dowodów, by wśród ludności Ukrainy, Rosji i Białorusi zwiększyła się liczba zachorowań na raka lub wystąpiły inne choroby mogące mieć związek z promieniowaniem. Stwierdzono natomiast ogromny wzrost chorób psychosomatycznych – zaburzeń układów oddechowego, trawiennego i nerwowego. Co to oznacza? Że ludzie panicznie bali się i nadal boją zagrożenia, które nie istniało.

Jaka więc była prawdziwa skala skażeń?

W pobliżu elektrowni jest niecały kilometr kwadratowy tak skażony, że tuż po wybuchu wyginęły tam drzewa. Reszta tzw. zamkniętej zony nadaje się do zamieszkania, włącznie z wysiedlonym i pustym do dziś miastem Prypeć, położonym 3 km od elektrowni czarnobylskiej. Poziom promieniowania jest tam taki jak w Warszawie.

"

A nowotwory tarczycy u dzieci?

UNSCEAR stwierdził 6 lat temu, że na terenach Rosji, Ukrainy i Białorusi wykryto ok. 1800 raków tarczycy u dzieci. Na szczęście nowotwory te są w około 95 proc. całkowicie wyleczalne. Nawet jednak te dane budzą liczne wątpliwości uczonych. Wspomnę tylko o jednej: jest bardzo prawdopodobne, że wzrost liczby raków tarczycy na tzw. terenach skażonych to nie efekt promieniowania, ale skrupulatnych badań ludności, których przed 1986 r. w ogóle nie prowadzono. Wiele spośród raków tarczycy to tzw. nowotwory nieme, które do końca życia nie dają żadnych objawów. Ludzie najczęściej są więc zupełnie nieświadomi, że mają raka. Dowiadują się o tym dopiero wtedy, gdy wykonają specjalistyczne badania.

"

Czego więc nauczył nas Czarnobyl?

Że energetyka jądrowa jest najbezpieczniejszym obecnie dostępnym źródłem energii. W Czarnobylu doszło do najgorszej katastrofy, jaką można sobie wyobrazić w elektrowni atomowej. Na dodatek siłownia Czarnobylska urągała wszelkim zasadom bezpieczeństwa. Ten obiekt był jednym wielkim skandalem. Ale to nie wszystko. W następstwie wybuchu reaktora zostały uwolnione do atmosfery ogromne ilości substancji promieniotwórczych, które dotarły nawet na Antarktydę. I co? I nic. Zginęło 31 osób – mniej niż w zawalonej w styczniu br. hali w Chorzowie. Niebezpiecznie skażony został niecały kilometr kwadratowy ziemi. To wszystko!

"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

Że energetyka jądrowa jest najbezpieczniejszym obecnie dostępnym źródłem energii. W Czarnobylu doszło do najgorszej katastrofy, jaką można sobie wyobrazić w elektrowni atomowej. Na dodatek siłownia Czarnobylska urągała wszelkim zasadom bezpieczeństwa. Ten obiekt był jednym wielkim skandalem. Ale to nie wszystko. W następstwie wybuchu reaktora zostały uwolnione do atmosfery ogromne ilości substancji promieniotwórczych, które dotarły nawet na Antarktydę. I co? I nic. Zginęło 31 osób – mniej niż w zawalonej w styczniu br. hali w Chorzowie. Niebezpiecznie skażony został niecały kilometr kwadratowy ziemi. To wszystko!

Sowieckim czy później rosyjskim statystykom bym do końca nie wierzył, ale nie zmienia to faktu że wszystko to zostało mocno zmitologizowane, no i rzeczywiście  na tych terenach można już od dawna bezpiecznie mieszkać, ale teraz to turystyczna atrakcja i mitu się nie opłaca kwestionować. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Równie dobrze można dowolnym ekologom zlecić do napisania coś na ten temat i pokażą wyniki bardzo podobne

Nie wszyscy ekologowie są przeciwnikami energii jądrowej. Akurat przytoczony przeze mnie prof. Strupczewski jest jej zwolennikiem i przy okazji ekologiem 🙂

http://www.case-research.eu/sites/default/files/A.Strupczewski -biogram_0.pdf

Ale rozumiem o co Ci chodzi.

Cytat

 

rzeczywiście  na tych terenach można już od dawna bezpiecznie mieszkać, ale teraz to turystyczna atrakcja i mitu się nie opłaca kwestionować

 

Sam się w tym roku miałem tam wybrać. Ale brak czasu i stan konta zadecydowały inaczej :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czarnobyl bardzo gra na emocjach i utrudnia racjonalną ocenę sytuacji. Niestety jeśli mamy uniknąć dalszego ocieplania klimatu, to musimy używać innych źródeł niż węgiel. Źródła odnawialne są super, ale nie są póki co tak efektywne, więc potrzeby jest atom. 

Poza tym jeden reaktor już w Polsce jest, działa już wiele lat w Otwocku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem przekonna do atomu...radioaktywne odpady trzeba gdzieś składować i to setki lat....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, a na jednym grzybku będzie można nagotować zupę dla połowy globu w razie co. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lunaa, ale tych odpadów jest mniej, poza tym są do tego specjalnie przeznaczone miejsca, dobrze zabezpieczone. No i nie w Polsce ;)

Godzinę temu, Tomcio Paluch napisał:

No, a na jednym grzybku będzie można nagotować zupę dla połowy globu w razie co. 

Elektrownie atomowe nie wybuchają jak bomby atomowe 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@initium na razie jest mniej. Bo posiadamy tak naprawdę jeden ośrodek, który zajmuje się badaniami nad materiałami promieniotwórczymi i ich wytwarzaniem- w Świerku. Jednak jeśli weźmiemy się za budowę elektrowni atomowych (od których nota bene zaczyna się na zachodzie odchodzić na rzecz energii odnawialnej- wiatru, wody, biomasy), odpadów będzie zdecydowanie więcej. Co prawda nie będzie ich przybywało od razu po budowie elektrowni, tylko z czasem, ale i nad tym trzeba się porządnie zastanowić. Składowiska odpadów promieniotwórczych muszą być składowane w konkretnych warunkach tak, by nie stanowiły zagrożenia w przyszłości:

image.png.c92e2ea21695635463bea47698270e5a.png
http://nuclear.pl/podstawy,cykl8,skladowanie-odpadow-promieniotworczych,0,0.html

Aktualnie w Polsce mamy tylko jedno składowisko takich odpadów, jednakże tylko i wyłącznie o małej i średniej aktywności- znajduje się ono w Różanie nad Narwią. Innych możliwości też nie jest zbyt wiele:

image.png.5c9a17e12debcad21c004941f8f9665c.png

Dlatego uważam, że mimo wszystko atom dla naszego kraju nie jest i nie będzie opłacalny. Ogromne nakłady środków, które należy na samym początku zagwarantować, są dla nas również barierą aktualnie nie do przeskoczenia.

Co do ewentualnych "awarii"- prawda, aktualnie budowane elektrownie atomowe są nieskończenie wiele razy bardziej bezpieczne, niż ta, która była w Czarnobylu (swoją drogą, tego typu reaktory wciąż pracują na wschodzie, całkiem niedaleko naszej granicy :P ). Więc samą awarią bym się nie martwiła. Zwłaszcza, że przy naszej granicy zewsząd otaczają nas już:

mapa%202017%20full.png

Także nawet jak u nas by nie walnęło- wystarczy, że walnie u naszych sąsiadów i wszyscy będziemy mieli problem :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Heledore, pisałam tamtą odpowiedź na szybko i teraz widzę, że pomieszałam dwie kwestie, ale już nie będę rozwijać, żeby nie robić syfu w temacie, bo ekspertem nie jestem. Mój błąd z tym składowiskiem.

Jest w każdym razie plan, żeby wybudować w Polsce elektrownię, cholera wie czy rzeczywiście powstanie i kiedy, ale jeśli już miałoby do tego dojść, to fajnie byłoby, żeby ludzie nie reagowali na to tak jakby państwo miało im zafundować Hiroszimę. Mimo wszystko jednak wolę atom niż węgiel. Najlepiej byłoby mieć oczywiście energię z OZE, pytanie czy to realne w tym kraju.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mądrzy Niemcy:

Cytat

[...] Niemcy uważają, że energia atomowa niesie za sobą niepotrzebne ryzyko, jest zbyt droga i niezgodna z założeniami energii odnawialnej. Zamknięcie ostatniej niemieckiej elektrownii jądrowej planowane jest na 2022 rok. Na początku 2011 r., w Niemczech działało 17 tego typu elektrowni. W 2017 roku było ich już tylko osiem.  Państwo planuje zapełnić powstałą lukę w produkcji energią pochodzącą z OZE, energią z turbin gazowych opalanych gazem ziemnym. [...]

https://book.energytransition.org/pl/node/36

 

W Polszy premier będzie biesiadował z górnikami, popijał piweczko i obieca im 10k na miesiąc, a jak nie, to pojadą do Warszawy palić opony. 

A przecież ze słoneczka za darmo energia jest 😍 i z wody i z wiatru, a ostatnio dowiedziałem się o patencie w którym chodzi o ładowanie baterii ze światła z księżyca. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×