Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
zagubionawzyciu

Też nie radzicie sobie na „ciężkich-ścisłych” studiach?

Rekomendowane odpowiedzi

Jak w temacie. Ja studjuje farmacje, nie radzę sobie za bardzo, a jak u was? 😢😭

Edytowane przez zagubionawzyciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć @zagubionawzyciu,

Radziłem sobie:) Lubię nauki ścisłe. W szczególności matematykę.

Ukończyłem studia magisterskie w tym kierunku. Niestety nie radzę sobie za dobrze z ludźmi:(

Oferuję swoją pomoc:)

Pozdrawiam

johnn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aktualnie jestem na 3 roku. Cudem tu dotrwałam, wstyd się, aż przyznać ale po prostu tutaj jest dużo nauki pamięciowej - to wystarczy wykuć. Kiedyś w liceum nie było to dla mnie problemem - a teraz szkoda gadać. Motywacja na poziomie 0 :/ wiem zdolna, ale leniwa. Najgorzej wracam zmęczona po zajęciach - to potrafię 2 godziny przeleżeć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wykucie czegokolwiek na blachę wcale nie jest takie łatwe dla wszystkich, więc to rozumiem. Przez całe studia miałaś taką niechęć i brak motywacji, czy to pojawiło się niedawno?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Całe, ale jestem w takiej sytuacji, że nie mogę ich zmienić 😕 teraz święta wiec nadrabiam trochę zaległości, by znowu od stycznia ruszyć z impetem, najgorsze jest to, że wpadam w doły i boję się, że nie zaliczę, potem jednak jakoś się udaję, ale za którymś razem dopiero. 

Ostatnio znów się pogubiłam i wróciłam do leków. Biorę je ze względu na natrętne myśli samobójcze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem. Stres pewnie też robi swoje w kwestii zaliczeń.

Próbowałaś ułatwić sobie naukę jakimiś mnemotechnikami, pisaniem map myśli itp.?

Chodzisz tylko do psychiatry po leki, czy jesteś też pod opieką psychologa/psychoterapeuty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzę do psychoterapeuty, niedługo wizyta u psychiatry, przez drugi rok dużo wypracowałam na terapii - wg się nie bałam, zaliczyłam wszystko, ale w wakacje zdecydowałam się, że wyjadę na wakacje do Warszawy ( zawsze chciałam tam studiować) i w czasie tego wyjazdu ( przypomniałam sobie jak byłam mała i wtedy o jakich studiach marzyłam) i to mnie bardzo podłamało od tego czasu mam te myśli, próbuję się jakoś zebrać w sobie, jest ciężko, zaliczanie nie idzie mi już z taką szybkością jak na 2 roku ;/ .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje studia teoretycznie sa latwe, bo pedagogika, i tez mam problemy, a jak to sie potoczylo szkoda gadac 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że w obliczu różnych problemów i własnych zaburzeń, nauka zawsze będzie trudna, nieważne na jakim kierunku.

Borykam się z podobnym problemem niemal przez całe studia. Do tego dochodzi jeszcze ciągły stres i chora ambicja posiadania jak najlepszych wyników, której nie mogę z siebie za cholerę wyplenić. Ciężko jest się uczyć pod taką presją, dodatkowo mając bałagan w głowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zagubionawzyciu,

czy farmacja jest tym co chcesz studiowac? to twoj wymarzony kierunek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, zagubionawzyciu napisał:

Aktualnie jestem na 3 roku. Cudem tu dotrwałam, wstyd się, aż przyznać ale po prostu tutaj jest dużo nauki pamięciowej - to wystarczy wykuć. 

Polecam techniki pamięciowe w tym pałac pamięci oraz GSP.

Powodzenia:)

johnn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od siebie polecam jeszcze mapy myśli - nie znam lepszej metody do zapamiętywania dużych partii materiału. Wprawdzie ich przygotowanie jest czasochłonne, ale szukając informacji i pisząc, przy okazji je zapamiętujesz.

Na efektywność nauki ma też wpływ wiele innych czynników, na przykład rozplanowanie sobie nauki w czasie, odpowiednia długość i częstotliwość przerw, odpowiednia dieta...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szkoda tylko, że tak naprawdę mało ludzi sobie zdaje sprawę, jak beznadziejny jest ten zawód, i wg nudny masakra, ja tu jestem tylko ze względu na rodziców, potem idę na drugie studia.  Prestiżowy nie znaczy lepszy - to jest wyjątek od reguły. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesteś dorosła, dlaczego rodzice aż tak determinują Twoje wybory, że przez trzy lata zaciskasz zęby na studiach wybranych tylko ze względu na nich?

Jaki kierunek wybrałaś?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niby można mówić, że jest się dorosła, ale to właśnie przez rodzinę swoją mam nerwicę i depresję bo całe życie muszę robić pod ich dyktando - a jeśli tylko ktoś usłyszy co studjuję to mówi, że nie rzucać absolutnie bo dobry zawód - tylko, że ci ludzie tak naprawdę gówno wiedzą jak traktują studentów na tych studiach, nawet moja terapeutka nie jest za tym abym rzucała, ale ona tak naprawdę nie wiem jak się na nich uczę, i myśli, że sobie radzę mimo, iż mówiłam jej, że na 1 roku miałam warunek. Wszyscy myślą, że po tym będzie mi tak dobrze i wg  hoho/ haha. Tak naprawdę wszyscy chu*a wiedzą. A weź rzuć to zaraz od debili ciebie wyzywają. Wiadomo jak się czuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz dopiero widzę, że moja terapeutka sama ma ze sobą chyba problemy. 

Edytowane przez zagubionawzyciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.12.2018 o 01:45, zagubionawzyciu napisał:

nawet moja terapeutka nie jest za tym abym rzucała, ale ona tak naprawdę nie wiem jak się na nich uczę, i myśli, że sobie radzę mimo, iż mówiłam jej, że na 1 roku miałam warunek. Wszyscy myślą, że po tym będzie mi tak dobrze i wg  hoho/ haha. T

widać, że ona chciała tylko odbębnić kolejną wizytę.

jak są problemy z emocjami, psychiką, nerwami to będą i problemy z zapamiętywaniem. Tak już jest. Tak to działa.

Wiem co piszę.  :(

moja recepta:

1. leki. mocne. Żeby uciszyć myśli. i cierpliwość żeby zaczęły działać

2. techniki/metody zapamiętywania

ale żeby to było w dziedzinie, która CIEBIE interesuje a nie innych. TY masz widzieć w tym sens, przyjemność

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Studiowałem kierunek techniczny. Było super, świetnie sobie radziłem. Doskonale łączyłem ciężką pracę z talentem, świetnie się przy tym bawiąc. No może nie doskonale, bo moje zaburzenia mnie sabotowały, przez co zużywałem na to zbyt dużo czasu i energii. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Bulo właśnie biorę setralinę :) dzięki za rady właśnie ogarniam te techniki @nvm tylko pozazdrościć, że mogłeś połączyć opłacalny kierunek z zainteresowaniami :) porozmawiam z terapeutką o zakończeniu terapii.Całusy moi drodzy dla was, dziękuje za te kilka słów. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć @zagubionawzyciu Zupełnie przypadkiem trafiłam na to forum i na ten temat i choć zwykle się nie udzielam, tym razem czuję, że muszę coś napisać, bo chyba jesteś moją siostrą bliźniaczką i aż nieswojo się czułam czytając to wszystko!
Studiuję farmację, jestem na 3 roku. Nie są to studia z wielkiej pasji, "troskliwa" rodzina pokierowała "zdolną" córeczkę na odpowiedni tor w życiu. Przecież na studiach dalej mogę realizować swoje prawdziwe pasje, no nie? No, nie. Tak jak Ty, po zajęciach jestem tak wypompowana, że mogę spać kilka godzin i nie mam na nic siły, ani czasu. Bo czas zabiera nauka, a raczej ładowanie szufelką do głowy ton informacji, bez żadnego zastosowania w praktyce. Prestiżowe studia, zabawne. Studentowi farmacji można nasrać na głowę, i tak pewnie zostanie tylko "sprzedawcą na kasie".
Nigdy więcej nie chcę wracać do leków. PSSD trzyma do dzisiaj, chociaż lekarz stwierdził, że nie ma czegoś takiego. Terapia mi pomogła, ale dość szybko z niej zrezygnowałam, bo nie potrafię się otworzyć zupełnie przed kimś obcym. Poza tym wiem, że pewne problemy są nie do rozwiązania - nie mogę rzucić studiów, to są dobre studia, mimo wszystko zapewnią mi JAKĄŚ przyszłość, na pewno lepszą niż to, co zawsze mi się podobało. Zaszłam już za daleko i nie mogę się cofnąć. Tyle, że odkleiłam się kompletnie od swoich zainteresowań i nie udało mi się włożyć na ich miejsce przestarzałych o kilkanaście lat podręczników od chemii leków.
Nie wiem, czy mam dla Ciebie jakąś radę, ale wiesz co, nie jesteś w tym sama :) Poczułam się trochę lepiej mogąc napisać to wszystko.
PS też miałam waruna na pierwszym roku ;D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Duża Mi widzę pewne podobieństwo mnie do Ciebie, czy może Ciebie do mnie. Jak kolwiek to brzmi, ale czytajac post pomyślałam sobie to samo co Ty napisałaś, że jaki by to nie był kierunek to będzie trudno jakby wziąć pod uwagę stres i ewentualnie nasze zaburzenia. 

Co studiujesz Duża Mi?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×