Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
NoLajf

Obsesja na punkcie uczciwości i dokładności

Rekomendowane odpowiedzi

Poza tym nie da się już tej pracy poprawić, więc męczenie się tym jest neurotyczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 3.12.2018 o 17:26, NoLajf napisał:

Chciałbym się z wami podzielić moimi natrętnymi myślami, które w dużej mierze utrudniają mi funkcjonowanie.

Znalezione obrazy dla zapytania lex luthor wrong meme

To nie natrętne myśli utrudniają Ci funkcjonowanie. To Ty sam sobie utrudniasz funkcjonowanie, wchodząc w nie, dyskutując z nimi, zajmując się nimi, poświęcając im uwagę. Zostaw je w spokoju, przestań je męczyć!!! Odczep się od nich, no! Nie masz nic lepszego do roboty? :P Zostaw biedactwa w spokoju :P 

http://nerwica-natrectw.pl/historia-joanny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 3.12.2018 o 17:26, NoLajf napisał:

Myśli te dotyczą uczciwości, a konkretnie popełnienia przestępstwa plagiatowego w pracy licencjackiej

Znam ten ból. Jest to zwyczajna kwestia niepotrzebnego, nadmiarowego sprawdzania, upewniania się.

W dniu 3.12.2018 o 17:26, NoLajf napisał:

Oczywiście ja nie korzystałem tylko z jednej pozycji tylko z 6, ale tak jak mówię, mam myśli, które mnie obarczają, że jestem nieuczciwy.

Te myśli to taki eksperyment myślowy Twojego mózgu (bazujący prawdopodobnie zresztą na introjekcjach). Z ciekawości jak zareagujesz, czy dasz się na to złapać. Czyżbyś połknął haczyk?

W dniu 3.12.2018 o 17:26, NoLajf napisał:

, I nie wiem czy po prostu jestem nieuczciwy i mi sie nie chciało wtedy pisać inaczej i z innych źródeł, czy już psychika mi wysiada i nie potrafię odróżnić prawdy od iluzji.

Bo to niemożliwe. Karmisz tylko trolla i walczysz z wiatrakami. Jesteś zarówno uczciwy, jak i nieuczciwy. Pogódź się z tym. To kwestia perspektywy. To tylko gierki słowne.

W dniu 3.12.2018 o 17:26, NoLajf napisał:

Wiem, że to jest mega skomplikowane

Nie, nie jest. To po prostu bełkot naszych umysłów. Karmisz trolla, to się nakręca.

W dniu 3.12.2018 o 17:26, NoLajf napisał:

ale po prostu jak pomyślę, że naprawdę jestem zły i popełniłem plagiat to już będę załamany do końca życia.

A kto Ci każe zmuszać się do pomyślenia w ten sposób?

Jesteś zarówno zły, dobry, jak i neutralny. Jak i dobry i zły jednocześnie, jak i żaden. To tylko zabawa perspektywą.

I co z tego, że będziesz załamany do końca życia? Przecież nie musisz tkwić w tym załamaniu. Niech sobie Twój umysł myśli co chce, a Ty rób swoje.

 

W dniu 3.12.2018 o 17:26, NoLajf napisał:

Może ktoś kto mnie przeczyta uzna, że ma podobnie lub miał kiedyś i mi poradzi. 

No to właśnie ja. Mam nadzieję, że nie przeszkadza Ci ton mojej wypowiedzi.

W dniu 7.12.2018 o 00:24, NoLajf napisał:

Zawsze to lepiej jak ktoś cię wesprze w twoich natretnych myślach.

Nie zawsze. Jak  ktoś wchodzi w Twoje dzielenie włosa na czworo i daje Ci upewnienie, to tylko na dłuższą metę się pogrążasz w tym swoim uzależnieniu. Wzmacniasz mechanizm upewniania się i sprawdzania, w tym polegania na zewnętrznych źródłach. Tylko nakręca.

Edytowane przez nvm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak bym się nie zajmował myślami natretnymi to pewnie nigdy bym na to forum nie wszedł. 

Dziękuję za zaangażowanie się w moje dywagacje. Każdy napisał co sądzi i ma do tego prawo. Na tym polega forum. 

Zgadzam się z tym, że poziom studiów w Polsce osiągnął już chyba dno. I takie opinie słyszę od szanujacych się pracowników mojej uczelni. Na ćwiczeniach zadają prezentacje w Power Pointie, które nikt nie słucha ja sali. A niektóre zaliczenia są łatwiejsze niż miałem w liceum. Ale o czym my w ogóle dyskutujemy jak na pierwszy mój rok limit miejsc wynosił 60, a zgłosiło się niecałe 50 XDDD. Z podstawową maturą by cie przyjęli. 

A co do moich myśli to po prostu chciałem usłyszeć czyjeś zdanie na ten temat i dlatego tu napisałem. Myślę, że otrzymałem wystarczająco dużo opinii i informacji. Pozdrawiam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, NoLajf napisał:

Jak bym się nie zajmował myślami natretnymi to pewnie nigdy bym na to forum nie wszedł. 

Są 2 rodzaje zajmowania się. Zajmowanie się w znaczeniu dawanie się wciągać w te myśli i zajmowanie się na poziomie "meta", przy zachowaniu dystansu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, nvm napisał:

I co z tego, że będziesz załamany do końca życia? Przecież nie musisz tkwić w tym załamaniu. Niech sobie Twój umysł myśli co chce, a Ty rób swoje.

 

I w tym tkwi chyba problem. Nie potrafię znaleźć źródła swoich lęków. Mam wrażenie, że jakbym nawet kogoś zabił to przejmował bym się dalej tak nieistotnymi problemami jak uczciwość (oczywiście bacząc na rangę przestępstwa). 

Mam wrażenie jakby ktoś co chwilę mnie rozliczał z moich postępów i błędów i raczej nie jest to Bóg. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, NoLajf napisał:

Mam wrażenie jakby ktoś co chwilę mnie rozliczał z moich postępów i błędów i raczej nie jest to Bóg. 

Jeśli to szatan, to tym bardziej nie wchodź z nim w żadne dyskusje. Za cienki bolek na to jesteś, zostaw to Bogu.

1 minutę temu, NoLajf napisał:

Nie potrafię znaleźć źródła swoich lęków.

A po co ich szukasz?

2 minuty temu, NoLajf napisał:

Mam wrażenie, że jakbym nawet kogoś zabił to przejmował bym się dalej tak nieistotnymi problemami jak uczciwość (oczywiście bacząc na rangę przestępstwa). 

Możesz wybrać na co kierujesz swoją uwagę.

Edytowane przez nvm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, NoLajf napisał:

Nie potrafię znaleźć źródła swoich lęków.

Źródłem Twoich lęków jest niepewność. Boisz się nieznanych niewiadomych.

Polecam terapię ACT (patrz książka: W sieci natrętnych myśli).

Może tutaj również znajdziesz coś dla siebie:

 

Edytowane przez nvm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, nvm napisał:

Jeśli to szatan, to tym bardziej nie wchodź z nim w żadne dyskusje. Za cienki bolek na to jesteś, zostaw to Bogu.

A po co ich szukasz?

Możesz wybrać na co kierujesz swoją uwagę.

Ty dostrzegasz pewnie korelacje między światem chorób psychicznych, a światem metafizycznym? Bo ja nie. Sądzę, że w Polsce właśnie często popełnia się ten błąd. Mnie matka wysyłała do egzorcysty z stwierdzoną NN. Toż to średniowiecze. I jeśli niby szatan powoduje te rozterki to dlaczego wszyscy ludzie nie cierpią na tą chorobę. I chyba nawet szatan nie powoduje chorób. Sądzę że nie da się w logiczny sposób wyjaśnić zjawisk panujących na Ziemi od religii. 

Znalezienie źródła to chyba pierwszy element powrotu do zdrowia? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, NoLajf napisał:

Ty dostrzegasz pewnie korelacje między światem chorób psychicznych, a światem metafizycznym? Bo ja nie.

A słyszałeś o św. Ignacym Loyoli?

5 minut temu, NoLajf napisał:

I jeśli niby szatan powoduje te rozterki to dlaczego wszyscy ludzie nie cierpią na tą chorobę.

Ja bardziej patrzę pod kątem praktycznym: kiedyś ludzie nie znali się na mózgu i psychologii, więc mówili o złych duchach. Może i te modele są prymitywne, ale jednak mogą być użyteczne.

4 minuty temu, NoLajf napisał:

I jeśli niby szatan powoduje te rozterki to dlaczego wszyscy ludzie nie cierpią na tą chorobę. I chyba nawet szatan nie powoduje chorób.

Nie szatan, lecz złe duchy, wykorzystujące czyjąś dobroć, naiwność i uległość. Generalnie brak asertywności. 

Edytowane przez nvm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, NoLajf napisał:

Znalezienie źródła to chyba pierwszy element powrotu do zdrowia? 

A co jeśli źródłem jest Twoja decyzja tu i teraz - czy pogrążać się w natrętnych myślach, czy też wybrać uważność, obecność ,swój najwyższy ideał i intuicyjną ufność, swoją prawdziwą naturę?

Czy szukanie źródła to nie jest aby kolejne natręctwo?

Edytowane przez nvm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do św. Ignacego Loyoli, to od razu wyjaśnię, że on swoje zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne opisywał w kategoriach złych duchów. Pisał o rozeznawaniu duchów (Duch Św. a złe duchy). Całkiem mądrze pisał. Znalazł metodę terapii i dzielił się nią z innymi,  używając do tego paradygmatu i języka swojej religii.

Św. Ignacy Loyola założył zakon jezuitów.

W szczególności Loyola zwracał uwagę na to, że jeśli jakieś natchnienie pochodzi od dobrego ducha, to jest to działanie dobre w każdym momencie. Złe duchy mówią byś wybrał działanie powodujące czucie się źle, aby później mieć pozytywny efekt - dokładnie jak nerwica natręctw.

Edytowane przez nvm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba też pamiętać, że ludzkość - choć sama formalnie niby nie ma ZOK - to jednak jest jej nosicielem i wpędza w ZOK wrażliwe osoby. Słuchaj się ludzkości, to wyjdziesz na tym jak Zabłocki na mydle.

Edytowane przez nvm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardziej byłbym skłonny uwierzyć w istnienie swego rodzaju dobrej i złej energii. Coś na kształt religii Dalekiego Wschodu. Ale może to przez to, że lubię tamtą kulturę xd. 

Może i masz rację, bo św. Faustyna też miała problemy związane ze skrupulatnościa jak ja. Też po wyspowiadaniu miała myśli że nie wszystko powiedziała i że jest niegodna pójść do komunii. Ale od czasu kiedy nie chodzę do kościoła czuje się bardziej spokojny. Spowiedzie i tak mi nic nie pomagały a wręcz nasilały niepokój. A i dwulicowość kościoła i ludzi tam chodząca mnie bardzo irytowała. 

Edytowane przez NoLajf

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tutaj masz prosty egzorcym - mnie on pomógł nieraz w trudnych kryzysach :) 

 

6 minut temu, NoLajf napisał:

Bardziej byłbym skłonny uwierzyć w istnienie swego rodzaju dobrej i złej energii.

Czasem mam poczucie, jakby nękały i atakowały mnie złośliwe byty duchowe. Rzadko przyjmuję taką perspektywę, ale jednak czasem wydaje mi się ona bardziej naturalna niż patrzenie w kategoriach nawyków. Połączyłbym właściwie jedno z drugim.

Edytowane przez nvm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, NoLajf napisał:

Ale od czasu kiedy nie chodzę do kościoła czuje się bardziej spokojny.

Podobno na każdą osobę przychodzącą do Kościoła, 3 z niego wychodzą :D 

Coraz więcej jest "zdrowiejących katolików" :D 

Ja przestałem chodzić jakieś 1,5 roku temu (choć jeszcze mi się później parę razy zdarzyło wpaść). Zrezygnowałem z tego w ramach porzucania "zatrutych pokarmów" (i zarazem prostowania ścieżek swego życia). Czyli jako element terapii :)

Edytowane przez nvm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, nvm napisał:

Podobno na każdą osobę przychodzącą do Kościoła, 3 z niego wychodzą :D 

Coraz więcej jest "zdrowiejących katolików" :D 

Ja przestałem chodzić jakieś 1,5 roku temu (choć jeszcze mi się później parę razy zdarzyło wpaść). Zrezygnowałem z tego w ramach porzucania "zatrutych pokarmów".

Nie ma co się dziwić. W kościele panuje taka grobowa atmosfera, sami starcy i w kółko powtarzanie tych samych rytuałów. Widzę po mojej mamie jak bardzo religia ryje mózg. Sam do końca nie mogę pojąć, że taka wykształcona kobieta (jest magistrem farmacji) nie potrafi oddzielić swoich przekonań od tego co mówi kościół. Jest dobrą osobą, napewno lepsza niż ojciec, no ale w tym aspekcie przegina. Np. ile razy bym jej  nie tłumaczył, że Harry Potter to naprawdę dobre wartościowo uniwersum, to ta będzie uważać że do dzieło Szatana bo kościół tak mówi, a pewnie sami się nie zglebili w temat. Ale pewnie- lepiej oglądać seriale pokroju trudne sprawy, bo skoro nie ma tam magii to na pewno jest wartościowe. 

Edytowane przez NoLajf

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×