Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
WrazliwyP

Rozstanie po 7 latach.

Rekomendowane odpowiedzi

18 godzin temu, Ola151 napisał:

Przejdzie z czasem, ale prawdopdobnie musi minimum rok minać

Niekoniecznie, a taka perspektywa może być dołująca.

Według mnie jest ileś etapów i można poczuć się dobrze znacznie szybciej, pełny proces regeneracji i osiągnięcie gotowości na coś nowego może trwać długo, ale różnie bywa. Ale zanim zajdzie pełne zdrowienie jakoś się już żyje.  U każdego zresztą może wyglądać to inaczej. Najgorsze są u mnie pierwsze dwa miesiące. Ale ze wszystkiego się wychodzi, ja miałam objawy stresu traumatycznego (narzeczony odwołał ślub), powracające koszmary senne,  codzienne płacze, nagłe doły.  Przez pierwsze dni nie mogłam wstać z łóżka, nie miałam siły i byłam w kompletnym szoku.  I jakoś żyję, choć na samo przypomnienie sobie tego wszystkiego mi gorzej. Ale czasem normalność przychodzi szybciej niż ktoś się spodziewa, różne rzeczy widziałam. Jeśli kogoś spotyka takie coś pierwszy raz, to ma jeszcze siłę, żeby odnaleźć sens i nadzieję na przyszłość, i słusznie, bo przyjdzie nowa miłość.

Edytowane przez refren

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×