Skocz do zawartości
Nerwica.com

Uwalnanie emocji czy cos w tym stylu.


Rekomendowane odpowiedzi

Na psychoterapii razem z terapeutka doszliśmy do tego ze bóle somatyczne mam od braku uwalniania emocji.Problem jest taki ze nie potrafię uwalniać emocji.Im więcej jest emocji we mnie tym ból staje się nie do wytrzymania.Rano ten ból jest akceptowany,wzrasta w ciągu dnia do takiego stanu ze nie mogę wytrzymać i muszę się położyć,wieczorem i w nocy jest znośnie. Prowadzi to do dużych problemów ze snem.

W jaki sposób mogę uwolnić emocje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że pierwszym krokiem do tego jest fakt, że w ogóle o tym myślisz.

Wydaje mi się też, że to może przebiegać trochę na siłę tzn jeśli wiesz, że sytuacja u większości ludzi wywołałaby smutek a Ciebie wtedy zaczęło coś boleć to pomyśl o tym jakie to straszne i tragiczne. Również rano możesz pomyśleć o tym jakie to wspaniałe i jakie masz szczęście że czujesz się dosyć dobrze i może to z Tobą zostanie na cały dzień. Wydaje mi się, że takie "programowanie się" na początku mogłoby pomóc, ja tak kiedyś robiłam jak nie umiałam w uczucia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, KotJaroslawa napisał:

a jak się ma za dużo uczuć to tak samo trzeba działać ? :P czy lepiej po prostu się najebać już przed śniadaniem jak przeczuwasz że to będzie kolejny chujowy dzień xD

Wtedy wkracza psychiatra z lekami xd brak uczuć miałam wchuj dawno temu albo dawniej, ale że nikt mnie nie leczył, nie nadzorował to poszło to w drugą stronę xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

57 minut temu, arahja7 napisał:

Myślę, że pierwszym krokiem do tego jest fakt, że w ogóle o tym myślisz.

Wydaje mi się też, że to może przebiegać trochę na siłę tzn jeśli wiesz, że sytuacja u większości ludzi wywołałaby smutek a Ciebie wtedy zaczęło coś boleć to pomyśl o tym jakie to straszne i tragiczne. Również rano możesz pomyśleć o tym jakie to wspaniałe i jakie masz szczęście że czujesz się dosyć dobrze i może to z Tobą zostanie na cały dzień. Wydaje mi się, że takie "programowanie się" na początku mogłoby pomóc, ja tak kiedyś robiłam jak nie umiałam w uczucia.

Dziękuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrym uwalniaczem emocji jest uderzenie palcem w szafkę. Poza sprawdzeniem, że receptory bólu działają bez zarzutu na bank uwolni to sporo emocji 😁

@KotJaroslawa pewnie podziela tu moje poczucie humoru ;)

Edytowane przez SarkastyczneSerce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

giroditalia, tłumienie w sobie emocji może dać naprawdę bolesne efekty bólowe ze strony ciała. Sama tego doświadczyłam po śmierci Mamy. Wydawało mi się, że proces żałoby przechodzę niemal "książkowo", gdy tymczasem pojawił się nieznośny ból w okolicy lewego barku, promieniujący do karku. Naprawdę było to uciążliwe i nie dawało mi spać. Mi pomogły rozmowy z siostrami o Mamie, o tym, jak one przeżywają stratę, wypłakanie emocji i trening autogenny Schultza. Może podpytaj o tę metodę swojej terapeutki? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 3.12.2018 o 09:32, anemon napisał:

Może ten link będzie przydatny:

 

U mnie to nie zadziała bo emocje są zbyt silne.

 

W dniu 11.12.2018 o 14:21, ekspert_abcZdrowie napisał:

giroditalia, tłumienie w sobie emocji może dać naprawdę bolesne efekty bólowe ze strony ciała. Sama tego doświadczyłam po śmierci Mamy. Wydawało mi się, że proces żałoby przechodzę niemal "książkowo", gdy tymczasem pojawił się nieznośny ból w okolicy lewego barku, promieniujący do karku. Naprawdę było to uciążliwe i nie dawało mi spać. Mi pomogły rozmowy z siostrami o Mamie, o tym, jak one przeżywają stratę, wypłakanie emocji i trening autogenny Schultza. Może podpytaj o tę metodę swojej terapeutki? 

Ja właśnie od lat z nikim nie rozmawiałem o tym co się wydarzyło ani o tym co mnie boli. Jestem na psychodynamicznej wiec żadnych treningów mi nie poda terapeutka ale wiem o jaki trening chodzi aczkolwiek 40mg parokesetyny podziałało w ten sposób ze lepiej sobie radze z emocjami.

Planuje na terapii pójść tropem przeżycia wszystkiego od nowa co mnie spotkało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, giroditalia napisał:

Ja właśnie od lat z nikim nie rozmawiałem o tym co się wydarzyło ani o tym co mnie boli. Jestem na psychodynamicznej wiec żadnych treningów mi nie poda terapeutka ale wiem o jaki trening chodzi aczkolwiek 40mg parokesetyny podziałało w ten sposób ze lepiej sobie radze z emocjami.

Planuje na terapii pójść tropem przeżycia wszystkiego od nowa co mnie spotkało.

Życzę powodzenia w przepracowywaniu tych stłumionych dotychczas emocji. Możesz pisać na bieżąco o efektach terapii ;) Trzymam kciuki! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×