Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Rekomendowane odpowiedzi

Obojętnie-jest mi totalnie wszystko jedno, i tak jestem tchórzem. 
Plusem jest to, że umiem ułożyć już myśli w swojej głowie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niż psychiczny, okropnie się dzisiaj czuje 

A tu robota 

Jak się nie chce nic 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smutny i roztrzęsiony po kłótni z ojcem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W czwartek zadzwonili do mnie, żeby umówić się na rozmowę w sprawie pracy.

Opowiem zatem czego się obawiam.

W związku z tym, że mam ogromne kompleksy  na punkcie mojego wyglądu a sklep jest w galerii handlowej, boję się oceny z perspektywy moich chorych oczu. Większość najpewniej sobie wmawiam ale niestety co jakiś czas miałam przytyki.

Liczę na to, że mnie zatrudnią ale kto to wie...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmęczona fizycznie z lekko opuchniętą nogą. Zresetowana psychicznie- mam nadzieję, że na dłużej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam spięte barki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W porządku jest mimo lekkiego stresu rozmową w sprawie pracy i spotkaniem z kolegą.

Dawno nie byłam na hm... randce. To się okaże czy randka oczywiście. Zawsze boję się, że wygłupię się i później telefon będzie milczeć.

Nie tylko wpadki się boję ale nie chcę również zbyt szybko się angażować. Trochę jest mi też wstyd, że on jest o wiele lepiej wykształcony, dobrze zarabia i rozkręca firmę. Nie chciałabym aby kiedykolwiek pomyślał, że spotykając się z nim chodzi mi o pieniądze...

Nie wiem czy dużo takich kobiet mężczyźni spotykają, nie chcę być z tej perspektywy oceniana. Myślę, że płacenie za siebie da do zrozumienia, że zależy mi na jego towarzystwie a nie na wypiciu kawy? Boże, z wiekiem mi odwala...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Cassidy napisał:

Trochę jest mi też wstyd, że on jest o wiele lepiej wykształcony, dobrze zarabia i rozkręca firmę.

Faceci, a przynajmniej większość z nich nie patrzy na takie rzeczy, prędzej posądziłbym o to kobiety i Ty widać patrzysz na to kobiecym a nie męskim okiem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, carlosbueno napisał:

Faceci, a przynajmniej większość z nich nie patrzy na takie rzeczy, prędzej posądziłbym o to kobiety i Ty widać patrzysz na to kobiecym a nie męskim okiem. 

 

Może masz rację. Postaram się o tym nie myśleć za dużo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Cassidy napisał:

 

Może masz rację. Postaram się o tym nie myśleć za dużo.

Skoro chcę się z tobą spotkać to chyba mu się podobasz wizualnie i charakterologicznie i nie będzie zagłębiał się w Twoje wykształcenie i dokonania zawodowe. Faceci są dużo prostsi od kobiet zwykle. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, carlosbueno napisał:

Skoro chcę się z tobą spotkać to chyba mu się podobasz wizualnie i charakterologicznie i nie będzie zagłębiał się w Twoje wykształcenie i dokonania zawodowe. Faceci są dużo prostsi od kobiet zwykle. 

 

Chyba właśnie dlatego, że są "prostsi" (w pozytywnym słowa znaczeniu) zawsze miałam więcej kolegów ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam teraz myśli, że na nic nie zasługuję. Ani na szacunek, ani na uwagę, ani na miłość. Jestem nikim.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic mi się na razie nie chce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedyne, czego pragnę to pójść położyć się spać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszędzie i do każdego sypie agresja słowna lub fizyczna. 

Trochę się sama siebie boje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie umiem tego określić. Uśmiecham się, ale wiem że to maska. Chyba nie chcę dotykać tego co kryje się pod nią. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podnoszę się jest lepiej 

Bardziej optymistycznie patrzę na różne ważne sprawy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 16.07.2020 o 22:07, OnaW napisał:

Tu nie chodzi o wybaczenie sobie tego co było. Ja pragnę być innym człowiekiem, o innych cechach i jakichkolwiek  umiejętnościach. Niestety nie da się tego zmienić, jestem nieudacznikiem i nic z tym nie można zrobić. Nie jestem w stanie siebie kochać, czy nawet tolerować. Próbowałam w sobie wypracować te cechy i umiejętności na których mi zależy, ale nie udało mi się i wiem już że nigdy mi się nie uda. To jest okropne bycie beznadziejnym. I to nie jest tak, że ja sobie coś wmawiam. Tak poprostu jest. To jest fakt. Wiem, że to może wydawać się niemożliwe ale jednak jest - nic, ale absolutnie nic nie umiem dobrze zrobić. Nic sobą wartościowego nie prezentuję. Na każdym polu ponoszę porażki. I to też jest fakt. Jestem w takim wieku, że już powinnam mieć jakąkolwiek sferę w swoim życiu poukładaną lub chociaż wiedzieć, w którym kierunku zmierzać, a ja jestem tak bardzo głęboko w d****... Ludzie sobie jakoś z czymkolwiek radzą, mogą się pochwalić jakimikolwiek sukcesami, a ja jestem dnem. Nie ważne ile włożę w coś wysiłku i starań -  zawsze mi nie wyjdzie, zawsze ponoszę porażkę.

 

No wlasnie... U mnie przez ostatnie kilka dobrych lat zycia tez mi tak sie wydawalo, ale probuje do tej pory jakos na wszelkie sposoby dawac sobie jakies szanse... Nie wiem jak to wyjasnic, ale tez odnosze porazki w wiekszosci czuje, ze nic soba nie reprezentuje do tego stopnia, ze teraz mam silna nerwice lekowa... Wymiotowalam prawie w tym tygodniu juz ze stresu. Z nowej pracy musialam zrezygnowac, tak bardzo jest zle z moimi objawami i znowu pomimo wszystko... jakos usiluje jeszcze trzymac sie. Znowu czuje sie gorzej i gorzej... ale nie wiem no... jakos moze kiedys cos sie odmieni... Teraz pewnie bardzo schudne. Bo jak trzyma mnie ten stan dluzej to nie jem, zapominam pic, ciagle sie martwie i jest mi wtedy bardzo niedobrze. Mdlosci dzien w dzien. To jest stan ultra juz na granicy. Drugi raz w zyciu to mam... Pierwszy raz tak mialam, ze bylo kompletnie zle... Teraz to juz w ogole tragedia. Czuje, ze nic nie potrafie przez nerwice, nie nadaje sie i tez po tylu latach doroslego zycia, nie wiem co mam zrobic z wlasna bezradnoscia. Trzymaj sie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeden ze sprzętów w domu mi padł, próbuję kupić nowy, ale ciągle spotykam się z nieuczciwością producentów, zakłamaniem i sprzedaniem się w recenzjach i poradnikach, nieogarnięciem sprzedawców. Poczucie że jak nie zapłacisz kupy kasy, to jesteś nikim, nieważnym, można sprzedać ci szmelc, złom. TO twoja wina że masz inne potrzeby niż inni klienci, zrób remont i dopiero wtedy kup tak jak inni biedaku-cebulaku z dziwnego kraju nad Wisłą!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zagubiona. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję, ze odzyskuję jakąs wolnosc wewnętrzną.

To mega fajne uczucie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lepiej niż wczoraj- gdzie wszystko mnie rozczulało, teraz mam wiecej energii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×