Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Rekomendowane odpowiedzi

14 godzin temu, Dzitek napisał:

Samotny

Jesteśmy tu. Może to i namiastka kontaktu z innymi, ale tu jesteśmy. Nie jesteś sam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sfrustrowana zależnością od innych, z której nie umiem się wydostać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, vvrvvr napisał:

Sfrustrowana zależnością od innych, z której nie umiem się wydostać. 

Też się z tym źle czuje. Chciałbym już być samodzielny, ale wiem, że jeszcze na to za wcześnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podirytowany

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niespokojny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bezsilna 

bierna 

chcę zniknąć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W śmierć jak w sen odejść pragnę, znużony tym wszystkim >>>

 Sonet LXVI

WS

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam masę energii i jestem skupiona, w końcu myśli o szukaniu pracy nie przyniosły za sobą somatów 💩

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Całkiem dobrze, wiele dziś porobiłam swoich obowiązków domowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet dobrze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Umarłam ze wstydu, gdy dopadł mnie atak paniki, bo nie pamiętałam gdzie włącza się postojówki w aucie. Umarłam z zażenowania, gdy zobaczyłam żałość w oczach jedynej osoby, na której mi zależy. Umarłam z bycia martwą po tych emocjach. Roztopiła mnie kodeina. Rozdarł mnie płacz. Wstałam, otrzepałam kolana i zrobiłam zajebistego susa w przód w sprawie szukania pracy i jestem teraz z siebie dumna. Sprawdziłam gdzie robi się wszystkie rzeczy w aucie, przez które mogłam się jeszcze zbłaźnić i jestem uspokojona. Emocjonalny rollercoaster. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Średnio. Wróciłam do pracy i wróciły uciski w klatce i kolatanie serca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Czuję oddech śmierci , tak jakby umieranie nie miało nigdy nadejść . Ale ono jest , jest blisko , co chwile bliżej .

 Spokojnie , trafi nas i nikt nie będzie się raczej pytał o zgodę i to najczęściej w takim momencie ,,,, zgaśnie płomień życia , wyczerpie się doczesność ,,,

 Pojawi się Światło < Miłość , Żródło , Prawda ,Ogień oczyszczający 

 Wczoraj w nocy odszedł do Wieczności  mój bardzo bliski kolega , zawał serca w wieku niecałych 50 lat .

 Tak sobie teraz myślę , Jarek co ty robisz tam teraz ?

Edytowane przez Kalebx3 Gorliwy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Senna, ale poza tym, to dobrze :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przerażony. Miałem złe sny i teraz mam lęki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poza tym, że śpiąca, to dobrze :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Całkiem dobrze, lęki już się nie pojawiają 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję się dobrze po ostatnich traumach pozbierałem gnaty i jest super. Nie chciało mi się dziś iść do roboty ale chyba nic w tym dziwnego 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze tylko senna jak zwykle jestem. Gdyby nie ta senność i jednak braki w energii to byłabym jak wulkan :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lepiej. Spałem do 7 rano a nie tak jak wczoraj do 4tej. Jeszcze nie wiem co dziś będę robił. Chyba poczytam książkę o ekonomii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brakuje mi energii, ale nie jest beznadziejnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Źle. Bo wiem, że nic się nie zmieni. Muszę czekać tydzień na wizytę u lekarza. Potem może kolejne dwa na poprawę na nowych lekach. A już 3 miesiące żyje w tym dole. Od jakichś 2 tygodni każdy dzień to męka. Ból głowy ze smutku, koszmary senne niewiadomo o czym. Ale wytrzymam, byle tylko to nie trwało wiecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×