Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Rekomendowane odpowiedzi

Spowolniony i nieco osowiały, z lekkimi, krótkimi napadami złości i agresji, które nie są niczym uzasadnione.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Neuroleptyki skasowały u mnie emocje, za to mam jakiejś podkłady wewnętrznej agresji i chęci jej wyrażenia. To chyba ta bezradność zbierana przez tyle lat mnie atakuje. Generalnie chce mi się płakać patrząc co z Wami robi ten system. Ale to nie mój interes, tylko waszych rodzin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Comiesięczne przechodzenie przez morze czerwone mnie drażni...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Głowa mnie boli, i mdłości, jakoś źle się czuję

😥

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć CASSIDY🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.11.2019 o 21:33, Sharon456 napisał:

(wracam po krótkiej nieobecności_

 

Żle...emocjonalnie przybita, nie wspominając już o moim poczuciu własnej wartości

A jak twoje studia. Do przodu ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak niebardzo..... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W porządku ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za dużo myśli i pomysłów aż mam ochotę wyjąć mózg i włożyć na trochę do pudełka. Budzę się w nocy, myślę o wykrojach. Kiedyś nie miałam totalnie żadnego hobby a teraz boję się, że popadne w drugi skraj i o niczym innym nie będę rozważać. Od 5 rano nie śpię już. Mam wkurwa bo nie chcę tak się czuć. Gdzie jest środek tej osi?!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Zmęczona jestem, chyba za dużo wzięłam sobie na głowę, albo muszę złapać lepszy balans. 

 

Do tego usycham z tęsknoty. Może trochę z samotności. Z drugiej strony wiem, że przy obecnym zapierdzielu nie ma u mnie miejsca na związek. A może właśnie byłoby... i dałoby mi to trochę ucieczki od pracoholizmu, w który się chyba wpakowałam. A przynajmniej dodałoby trochę skrzydeł, bo póki co tylko zaprząta mi to myśli i utrudnia skupienie się na rzeczach istotnych. Bo nie wiem o co chodzi. Nie rozumiem. Nie wiem czego i czy w ogóle czegoś mogę się spodziewać. Bo niby nie, ale jednak trochę tak. Bo niby "to by było na tyle", ale jednak mała furteczka zostaje otwarta. 

 

Pokręcone to wszystko.

Mimo to niezmiennie chodzę po tym świecie z bananem na twarzy i staram się wierzyć, że to wszystko to część jakiegoś większego planu. Nawet jeśli ptak mi narobi na ramię uznam, że to było po coś. 

Edytowane przez wyjdz_do_ludzi_pobiegaj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie potrafię zrozumieć i ustabilizować myśli "Co ja mam w życiu robić". Wciąż mam taki mętlik w głowie. Czy macie jakiś sposób? Czy czuliście się podobnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak bardzo nie znoszę przebywać z ludźmi. Nie widzę żadnych pozytywów z kontaktu z drugim człowiekiem. Ani mnie to nie wzbogaca, ani nie bawi, a tylko wkurwia i męczy. Ucięłam już masę znajomości, a najchętniej to bym ucięła wszystkie. Niepokojące jest to, że mam tak od wielu lat. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od wczoraj wieczorem kiepsko,zazwyczaj nie porównuje się z innymi ,ale nie da się totalnie wyłączyć z siebie tych myśli. 

Kiedy człowiek zdaje sobie sprawę, że prowadzi inny tryb życia niż znajomi i ma inne obowiązki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leniwie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Upilam się w kontrolowany sposób 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na razie dobrze......

Chciałabym żeby jutro było dobrze ehh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój mąż idiota od rana mnie denerwuje. Prowokuje psa do szczekania a potem do mnie krzyczy, że mam go zabrać. No kuźwa... Kto tu ma coś z głową??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wspaniale!
Zmęczona, ale gotowa do działania :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dawno mnie nie było na forum. Dochodze do siebie po weekendzie najpierw urodziny koleżanki w knajpie na koncercie Króla, później dzień z kimś waznym a dzisiaj  dochodzenie  do siebie i tak niby fajnie  - nie fajnie, sama nie wiem już jak. Na wycieczke ze znajomymi dzisiaj nie chciało mi sie juz jechać ani isc do koleżanki. Psychicznie,   psychicznie średnio bywało lepiej. Kolezanka jedna i druga mnie zdołowała jedna wzieła rozwód ma juz nowego faceta ,ale mowi ,ze by go rzuciła jakby mąż chciał sie pogodzic, druga małe dziecko i mowi ,ze mąz ja wyzywa ,płacze, niecały rok po slubie a rowodzic sie chce.

Niby koncert  , niby urodziny kumpeli a jak człowiek  posłucha takich  wywodów to ma sie dosc i jest sie zdołowanym.Chociaz nie było jakos całkiem źle.

Edytowane przez tahela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jestem przeziębiona i gardło mnie boli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×