Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Rekomendowane odpowiedzi

Słońce chyli się ku zachodowi, ostatnie chwile, żeby przewietrzyć mieszkanie, zanim się powietrze znowu spowije smogiem... Jakie to depresyjne. W takich chwilach ciężko mi myśleć, że świat jest piękny... :(

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aaaa, ale jazda na tej imprezie halloween było tak ładnie. :D a się zrobiło kilka dziwnych rzeczy. Fajni dziwni ludzie, no mega mega. Nawet potanczylam jak polamana xd brakowało mi tego. Być pozytywnym wariatem i nawet nie wyrozniac się z tłumu. Przesłodko, masakra od 22 do 4 nad ranem. Ze ja tyle zniosłam, co to się odprawia? Nie żałuję ani minuty, gdyby nie ten okres to bym nawet zostala do końca. Chyba jestem radosna, i dałam bezdomnemu kabanosy. Spytał o jedzenie, wow.. Bo wiadomo jakby o kasę to mógł iść kupić wódkę, także jak już wolę kupić sama i dać coś.

 

 

W siadając do autobusu lekko potracilam małego chłopca a on się słodko patrzy i mówi "przepraszam" xddd rozczulil mnie a ja do niego także przepraszam. Jakiś mądry, ogarnięty xd 

 

 

Dużo emocji czuję się na razie spoko :3

Halloween może być tak raz w miesiącu dla mnie.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry, satysfakcjonujący dzień ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmęczona podróżą, ale w porządku ;) Jednak strach ma tylko wielkie oczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@needsomesleep wspaniale czytać, że taki miły dzień Ci się trafił 🙂 są radosne rzeczy w Twoim życiu ^^ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
7 godzin temu, bezniczego napisał:

Co roku obiecuję sobie, że na kolejne Wszystkich Świętych nie będę musiała odwiedzać grobów, tylko inni będą przychodzić na mój. Co roku myślę, że nie jestem w stanie znieść dłużej życia.

 

A jednak żyjesz przez kolejne lata. Co trzyma Cię przy życiu? Cokolwiek by to nie było - trzymaj się tego kurczowo i walcz. Warto.

 

Mnie dziś łapie nostalgia i przybija fakt, że grobów do odwiedzenia z roku na rok coraz więcej... ale czuję też radość i wdzięczność za to, że mimo wszystko nikt nie musi przychodzić na mój grób.

 

Ogólnie staję na nogi po kolejnym zachwianiu równowagi. Jest dobrze.

 

@needsomesleep bardzo się cieszę :D

Edytowane przez karanfil

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Aurora88 napisał:

Ja bym powiedziała - popłacz sobie, skorzystaj, może tego właśnie potrzebujesz. Poplaczesz i potem będzie jakoś lżej.

 

22 godziny temu, shira123 napisał:

to normalne ze w chwilach smutku placzemy.naturalny stan.nie musisz sie tego bac

 

Niby tak. Z drugiej strony dzisiaj oglądałam "Planeta ziemia" i chciało mi się płakać nad pięknem planety. 🤪

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze się czuję. Wstałam o 8 a już mam zrobione pranie, unyte gary, ogarnięte zwierzaki, teraz jeszcze odkurzanie, czyszczenie kuwet a potem czas na przyjemności czyli dzisiaj szycie T-shirta 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Aurora88 napisał:

Czy to atmosfera tego dnia, związana ze śmiercią, nasuwa Ci takie myśli? Co sprawia, że jednak przechodzą?

Trochę atmosfera, ale przede wszystkim to, że mój brat zmarł jako dziecko w wyniku choroby, a powinnam umrzeć ja, bo on zapewne by sobie lepiej radził, a ja nie żyję, tylko wegetuję. I też to, że muszę widywać się z rodziną i odpowiadać na pytania o życie zawodowe, którego nie mam. Takie myśli nie przechodzą, po prostu w tym dniu są bardzo silne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet ok. Mógłbym brać Akineton, żeby się lepiej czuć, ale wolę nie nadużywać.

Trochę przytłoczył mnie cmentarz, trochę moja marność.

No i poczucie analitycznego myślenia, które było piękne, a ja chce je usunąć wierząc w oświecenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozespana ;) Ale ogólnie w porządku 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj świetnie, zdrowieje, jest coraz lepiej, życzę wszystkim zdrowia☀️💚💚

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Aurora88 napisał:

@needsomesleep wspaniale czytać, że taki miły dzień Ci się trafił 🙂 są radosne rzeczy w Twoim życiu ^^ 

Na szczęście czasem się trafi więc trzeba to brać garściami xd 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, bezniczego napisał:

mój brat zmarł jako dziecko w wyniku choroby, a powinnam umrzeć ja, bo on zapewne by sobie lepiej radził, a ja nie żyję, tylko wegetuję.

 

Nie, nie, nie. Twój brat pojawił się na świecie, wypełnił swoją "misję" i odszedł. To nie był Twój czas. 

Nie każdy musi przeżywać swoje życie pełną parą, czerpać z niego garściami, szczerzyć się ciągle jak głupi do sera. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, bezniczego napisał:

mój brat zmarł jako dziecko w wyniku choroby, a powinnam umrzeć ja, bo on zapewne by sobie lepiej radził, a ja nie żyję, tylko wegetuję.

Nic nie powinnaś, to że on umarł, w żaden sposób nie ma związku z Tobą. Śmierć nie działa tak, że sobie wybiera, kto się bardziej zasłuży. Każdy z nas jest wartościowy i każdy z nas zasługuje, żeby tu być, niezależnie od tego, co zrobi. 

Podejrzewam, że gdyby Twój brat nie umarł, to może i czułabyś się lepiej - bo coś takiego, jak śmierć brata, jest traumatyczne. A Ty z tą traumą chyba sobie nie poradziłaś...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uszyłam wstępny projekt bluzki, najpierw malutki, ktory wygląda jak bluzka na dziewczynkę, więc nawet z tego jestem zadowolona. Potem będę przenosić to na rozmiar damski ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie umiem usunąć wpisu... Musiałam edytować i napisać. 

Edytowane przez Cassidy
Podwójny wpis.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 1.11.2019 o 22:26, karanfil napisał:

 

A jednak żyjesz przez kolejne lata. Co trzyma Cię przy życiu? Cokolwiek by to nie było - trzymaj się tego kurczowo i walcz. Warto.

Żyje, bo boję się tego co po śmierci i dlatego, że wiem że mój mąż i rodzice by się nie pozbierali. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@wyjdz_do_ludzi_pobiegaj, @Aurora88, trochę zbyt skrótowo to opisałam. Mój brat zmarł przed moimi narodzinami w wieku 4 lat. Ja zostałam poczęta kilka miesięcy po jego śmierci. Jest duże prawdopodobieństwo, że gdyby nie jego śmierć, mnie nie byłoby na świecie. I duże prawdopodobieństwo, że moja mama w ciąży ze mną była w depresji (nie wiem tego) i odbiło się to na moim organizmie. Ja nie przeżyłam żadnej traumy, bo go nigdy nie poznałam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, bezniczego napisał:

Jest duże prawdopodobieństwo, że gdyby nie jego śmierć, mnie nie byłoby na świecie.

 

Hmm, polemizowałabym. 🙂 Raczej jest prawdopodobieństwo, że gdyby nie jego śmierć, to i tak byś się pojawiła, bo może między Twoimi rodzicami byłoby więcej zbliżeń.

 

Powiem Ci, że też się kiedyś zastanawiałam nad tym, czy byłam chcianym, czy nie, dzieckiem. To dość złożony temat, moje myśli wynikały z bardzo dużej różnicy wieku między mną, a bratem i opowieści mojej mamy, zbyt skomplikowanych, by je tu przytaczać. Ale wiesz co? Przestałam się nad tym zastanawiać. Po prostu tego nie rozważam, jak to mawiał niegdyś mój szef, którego notabene źle wspominam, "nie ma co rozbijać gówna na atomy". 

 

6 godzin temu, bezniczego napisał:

wiem że mój mąż i rodzice by się nie pozbierali. 

 

Czy to nie wspaniałe? Wiesz co to oznacza? Że Cię kochają i jesteś dla nich ważna. Czasami trzeba popracować nad punktem widzenia. Oczywiście, że najważniejsze jest czuć się dobrze samej ze sobą, ale mieć dobrych ludzi dookoła to już coś!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziś słabo - przespałam ten dzień

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×