Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Umieram jak zawsze, czuję wstyd i poczucie winy z powodu wyjścia na impreze. Mój żywot jest zalosny. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja juz planuje samobójstwo wszystkie leki zawiodły.. już czas na mnie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czułam się dobrze, póki nie zamajaczył mi na horyzoncie krzywy ryj kierownika. Teraz chcę tylko jak najszybciej stąd wyjść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 3.11.2019 o 01:44, bezniczego napisał:

@wyjdz_do_ludzi_pobiegaj, @Aurora88, trochę zbyt skrótowo to opisałam. Mój brat zmarł przed moimi narodzinami w wieku 4 lat. Ja zostałam poczęta kilka miesięcy po jego śmierci. Jest duże prawdopodobieństwo, że gdyby nie jego śmierć, mnie nie byłoby na świecie. I duże prawdopodobieństwo, że moja mama w ciąży ze mną była w depresji (nie wiem tego) i odbiło się to na moim organizmie. Ja nie przeżyłam żadnej traumy, bo go nigdy nie poznałam. 

 

Nawet go nie znałaś, bez sensu zakładać, że jego życie bądź nieżycie ma cokolwiek wspólnego z Tobą. Jesteś wartościową osobą, która ma własne życie. I bezpośredniej traumy może nie masz, ale jego nieistnienie jednak ma jakiś wpływ na Ciebie, skoro je analizujesz i nadajesz mu jakieś znaczenie. Po prostu, skoncentruj się na sobie 🙂

 

 

W dniu 2.11.2019 o 09:50, wyjdz_do_ludzi_pobiegaj napisał:

 

 

Niby tak. Z drugiej strony dzisiaj oglądałam "Planeta ziemia" i chciało mi się płakać nad pięknem planety. 🤪

Też to oglądałam, wspaniały dokument, ale nic dziwnego że chciało Ci się płakać, bo to jest planeta, którą niszczymy... ja ostatnio mam ciężkie dni, jak oddycham smogiem i myślę sobie, czemu ludzie to robią?! czemu tak to niszczą?! albo jak myślę o tym, że jedzą mięso... wiem że wielu z was to robi i ok, staram się nie zwracać na to uwagi, tylko czasami mnie taki smutek ogarnia. I wiem że te osoby, które palą śmieci, często ledwo wiążą koniec z końcem i robią to, by przeżyć...

 

 

Edytowane przez Aurora88

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, needsomesleep napisał:

Umieram jak zawsze, czuję wstyd i poczucie winy z powodu wyjścia na impreze. Mój żywot jest zalosny. 

Przecież było super, co się stało? :( 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, Aurora88 napisał:

Też to oglądałam, wspaniały dokument, ale nic dziwnego że chciało Ci się płakać, bo to jest planeta, którą niszczymy...

 

Dzisiaj płakałam oglądając tygrysy przygarnięte przez poznańskie zoo. Normalnie się rozbeczałam jak zobaczyłam małe tygrysiątko szukające swojej mamy. Okres mi się zbliża, poza tym chyba po tych wszystkich miesiącach twardości po prostu potrzebuję sobie popłakać.

 

3 godziny temu, Aurora88 napisał:

I wiem że te osoby, które palą śmieci, często ledwo wiążą koniec z końcem i robią to, by przeżyć...

 

Miewam takie dylematy i rozważania moralne. Z jednej strony potępiam tych ludzi, z drugiej - wiem, że palenie "byle czym" to niekiedy rezultat biedy. Idąc dalej - bieda może być efektem zaniedbań i lenistwa, ale równie dobrze pecha czy jakiegoś nieszczęścia w życiu. To tylko dowodzi, że życie nie jest czarno białe, istnieje mnóstwo odcieni szarości i jedyne co możemy robić to starać się po prostu być dobrymi ludźmi, zarówno dla innych ludzi, jak i dla naszej planety. Ja np. jako jedyna ze swojego bloku idę 5 minut dalej do śmietnika, trochę dookoła (choć mamy zsyp), bo tylko to daje mi możliwość sortowania śmieci. Wszyscy mi się dziwią, a ja czuję dumę, że dokładam ziarenko do ochrony planety.

 

Poza tym dzisiaj, jak już wspominałam, mam nastrój płaczliwy, ale i bojowy. Rzucam sarkazmem na prawo i lewo, ciskam gromami i biada temu, kto odważy się mi podskoczyć (na szczęście mogłam dzisiaj pracować zdalnie :D). To ja dzisiaj:

 

98187c0e-5bdb-4162-83e4-7e30c2721684.jpg

 

Do tego zrobiłam coś, co wymagało zgniecenia, zakopania, przyklepania i wjazdu czołgu na miejsce pochówku mojego honoru. 🙈 Nie czuję się z tym dobrze, ale, no właśnie, takie jest życie i czasami po prostu... trzeba.

Edytowane przez wyjdz_do_ludzi_pobiegaj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
4 godziny temu, Aurora88 napisał:

Przecież było super, co się stało? :( 

;c nonsens że mnie, czuję się wykończona psychicznie chyba po imprezie. Myślałam że dobre emocje mnie naprawią, a wcale nie albo to przejściowy szok po nowym doświadczeniu. 

 

Mam chyba PTSD, często mnie to spotyka. Co dziwne, wiem nie powinno ale totalnie wszystkie objawy mi występują, mózg obraca to co było miłe w coś co jest złe, niepoprawne. 

 

Walczę z tym, przypominając sobie ze było inaczej, nie było źle i czuję wstręt. 

 

Ja chyba się brzydze żyć, mój mózg który zmuszam do przeżyć potem daje mi odczuć jak bardzo tego nie chciał. 

 

Fakt, zmusiła się do pójścia ale dobrze było toż, i nie rozumiem ;v

 

Czemu tak trzeba reagować, i czemu akurat ja. 

 

Głupie to jak nie wiem, pogadam o tym z terapeuta. 

 

Na samą impre "szykowalam się" zwłaszcza psychicznie miesiąc, nie wychodząc daleko z domu, nie narażając się na wyciąganie ze mnie sił. 

I nawet nazbieralam sił, choć chyba przesadziłam z imprezowaniem. Nie powinnam narażać się na taki szeroki energetyczny ujemny bilans. 

 

I dlatego choruję :z masakra. 

Myślałam że to jak każdy zmęczenie ale to już 4 dzień, fizycznie ok. Psychika coraz gorsza, zapada się. 

 

Musze odpocząć... Czuję się zmęczona, wypalona. I długo sobie chyba nie pójdę na żadną imprezę, a na pewno nie na tyle czasu. Czemu ludzie odbierają mi energię. 

 

A może to kara za to że mi było zbyt fajnie.. 

 

Strasznie mi smutno,  smutek z radości. Nic już nie pojmuje. 

Trzeba spac. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, needsomesleep napisał:

Umieram jak zawsze, czuję wstyd i poczucie winy z powodu wyjścia na impreze. Mój żywot jest zalosny. 

Może ten wstyd wynika z tego, że masz poczucie, że nie zasługujesz na cokolwiek, co jest dobre. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam no ja dzisiaj średnio się czuje  😐

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
2 godziny temu, Wirginia Zachodnia napisał:

Może ten wstyd wynika z tego, że masz poczucie, że nie zasługujesz na cokolwiek, co jest dobre. 

Tak.. Przeważnie tak czuję. Tylko inni mówią że zasługuje i staram się wierzyć w to. :v chyba oklamywanie siebie mało daje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żyć mi się nie chce. Dlaczego tak jest? Nie rozumiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Aurora88 napisał:

Żyć mi się nie chce. Dlaczego tak jest? Nie rozumiem.

 

Coś się wydarzyło?

 

Smutnawo mi. Coś czuję, że nie pozbieram się do wiosny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, karanfil napisał:

 

Coś się wydarzyło?

 

Smutnawo mi. Coś czuję, że nie pozbieram się do wiosny.

Nie. Po prostu czuję, że znowu wzięłam na siebie zbyt dużo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już sam nie wiem co mi jest. Przestałem cokolwiek czuć, prócz tego, że zacząłem się czuć sobą.
Nagle zacząłem zwracać uwagę na miliard detali, każdy dźwięk mnie rozprasza, nie mam żadnych myśli w głowie, jak idę na spacer to kiedyś jak przechodziłem nawet czasami te ~5km to droga 500m mnie męczy.
Mam wrażenie jakiegoś bardzo dziwnego slow motion. Parestezji nie mam. Zacząłem czuć głód, którego nie czułem przez ostatni rok, trochę znów mi się sen pogorszył. Amisulpryd biorę jak biorę, z energetykami nie przesadzam.

Albo NIDS, albo końcowy element mojej choroby. Jak będzie NIDS to zmieniam Ami na 100mg albo na Arypriprazol, akurat za 15 dni wizyta. Jak się nie uda i mnie lekarz wk*rwi (ostatnio to mimo anhedonii mam pokłady agresji i wczoraj mało co klawiatury nie #!*@&(&*#@! to zmieniam na prywaciarza. Mam już dość tego państwa teoretycznego które szkodzi ludziom. Jeszcze PiS wygrał. A szkoda k*rwa gadać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Terapeuta mnie tak przeorał, że w zasadzie nie wiem jak się czuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze aczkolwiek nie zrobiłam dzisiaj za wiele bo czuję się zmęczona...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(wracam po krótkiej nieobecności_

 

Żle...emocjonalnie przybita, nie wspominając już o moim poczuciu własnej wartości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam ogromne problemy z pamięcią, z myśleniem, często zapominam gdzie leży dowód osobisty, telefon komórkowy albo klucze. Potem trzeba ich szukać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dziś lekko lepiej ale się podrapalam i znów to samo. Od nowa się goic..  Czekać... Pfff nonsens 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chce mi się ryczeć, nie wytrzymuje już tego stresu, nie pociągne tak długo, mam dość wszystkiego...

Myślałem że może w końcu coś mi się uda, powoli zaczynałem wychodzić na prostą, a tu znowu jeb prosto w ryj i powrót do tego, co było, do tego, co myślałem że już nie wróci... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raz dobrze, raz paskudnie. Nasila mi się jadłowstręt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×