Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Rekomendowane odpowiedzi

Ogólnie czuję się dobrze :D 

Ciężko było mi się podnieść z samego rana, ale przeżyłam. Jak na razie nie narzekam na dzień. Póki co mam ciszę i spokój ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze dobrze, tylko wszystko mnie wkurwia :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest mi smutno bo nic, co mam w planie nie zostaje wykonane. Mam do wszystkiego słomiany zapał i, o ile kiedyś po prostu szybko rezygnowalam z tego, co rozpiczynałam, tak teraz nawet nie zaczynam bo uznaję za bezsensowne i nudne...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Cassidy napisał:

tak teraz nawet nie zaczynam bo uznaję za bezsensowne i nudne...

 

Też mam za sobą ten etap. Na szczęście mi minęło, pomógł mi w tym wpis Adama Kszczota, pozwolę sobie zacytować:

 

Cytat

W sporcie, ale też w życiu, możemy doświadczać dwóch rzeczy: bólu działania albo bólu zaniechania.
Gdy masz poukładane w sporcie - to znaczy, że nie doskwiera ci ból działania, nie boli cię, że wychodzisz na trening, robisz to co kochasz i wiesz dokąd cię to może zaprowadzić, choć oczywiście ta droga może mieć wiele odnóg i wariantów.
Natomiast ból zaniechania zostaje na długo w pamięci, dźwięczące w głowie - "Nie spróbowałem...". To jest niewykorzystanie swoich kompetencji, niespełnienie. Jeśli na przykład zaniechasz jakiejś czynności, czegoś w treningu, to zostanie to z tobą do końca np. zawodów. I ten bagaż złych doświadczeń po zawodach może spowodować, że całkowicie zniszczy twoją karierę i poczucie własnej wartości. Odbudowanie tego, co się rozpoczęło się od kamyczka, a spowodowało całą lawinę, jest potem bardzo trudne. Wiecie, co mam na myśli? 1f642.png

 

Dlatego teraz, mimo nieprzychylnych komentarzy i prób zniechęcenia mnie do pewnej rzeczy, realizuję ją, bo chcę spróbować. Zbliżam się do 30-tki, mam poczucie, że to ostatnia szansa i nie chcę sobie za kilka lat pluć w brodę, że nie spróbowałam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
51 minut temu, wyjdz_do_ludzi_pobiegaj napisał:

Dlatego teraz, mimo nieprzychylnych komentarzy i prób zniechęcenia mnie do pewnej rzeczy, realizuję ją, bo chcę spróbować. Zbliżam się do 30-tki, mam poczucie, że to ostatnia szansa i nie chcę sobie za kilka lat pluć w brodę, że nie spróbowałam. 

Co to za rzecz i dlaczego 30tka jest akurat granicą? 🙂

 

Ja się czuję chyba fajnie ale mi się wybitnie nic nie chce!

Edytowane przez Aurora88

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A możliwie ale trochę zmęczony. Połżę się to troche odpocznę,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychicznie w sumie nie jest najgorzej. Wielki + dla mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba popłynęłam 😟

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śmieszna sprawa. Jestem podenerwowana ale nie wiem czym. Nie mogę znaleźć przyczyny... Macie pomysł jak to zrobić? Coś mnie stresuje ale nie mogę dokopać się do powodu napięcia... :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Aurora88 napisał:

Co to za rzecz i dlaczego 30tka jest akurat granicą? 🙂

 

Nie chcę zapeszać, więc na razie nic nie zdradzę. 😅

 

____________

 

Smutno mi, bo już więcej nie zobaczę osoby, w której się zauroczyłam. Smutno tym bardziej, że mi ta osoba jeszcze ciut pomogła ostatnio. Niestety, nasze drogi całkowicie się rozeszły, ale widocznie tak miało być. Muszę zakopać tę dziurę w umyśle, jaka mi po tym została, przyklepać szpadlem i najlepiej wtargać na to wielki głaz, żeby nie chciało mi się odkopywać i wracać do tego uczucia. 

 

Boże, to było tak pokręcone... czułam się tak po raz pierwszy od lat. Ta intensywność mnie zaszokowała. Szkoda, że zaadresowana niewłaściwie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest nijak, ni to ok ni nie ok. Tak kk, i nwm. Ale slang gimbusiarski :D too much internet for today... Hmm. Ok, no nie jest najgorzej, czuję potrzebę zmiany. I nie potrafię jej spełnić.. Jestem bardzo niespełniona i robię się zgorzkniala i chłodna. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Całkiem dobrze nawet - piszę pracę, nawet próbuję powrotów do tego, co mi dawało przyjemność kiedyś - pisanie wierszopodobnych rzeczy. Są momenty, że coś czuję pozytywnego jak to robię, ale daleko im do tych sprzed kilku lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nosi mnie :mrgreen: Jakby jutro miała być gwiazdka ❤️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dostaję kociokwiku :D Wszędzie mnie pełno jeżdżę po całym województwie. Na myśl że po wypadku w którym miałem złamane obie nogi nie ma już śladu jestem przeszczęśliwy 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, wyjdz_do_ludzi_pobiegaj napisał:

Boże, ale jestem stara. Życie mi uciekło.

Ile masz lat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, wyjdz_do_ludzi_pobiegaj napisał:

 

28 🙃

Za późno na zaczynanie studiów, przewracanie życia do góry nogami, zaczynanie nowej kariery...

Jestem starsza od Ciebie :D Jak miałam 27 to chyba wszystko przewróciłam i zaczęłam zupełnie nową dziedzinę. Ostatnio wpadł mi pomysł na studia, ale zrezygnowałam, bo czuję że nie dam rady psychicznie, wciąż jestem w procesie dobierania leków. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A w ogóle to po wczoraj się czuję trochę podekscytowana, bo byłam u ginekologa, porozmawialiśmy o antykoncepcji długoterminowej i będę korzystać ^^ I się cieszę z tej zmiany w życiu ^^ 

Ginekolog mężczyzna, pierwszy raz w życiu, podczas badania zapomniałam o oddychaniu :P 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja w wieku 24 lat zaczęłam trenować sztuki walki, w wieku 30 nauczyłam się jeździć na deskorolce i snowboardzie, a teraz mam 36 i zaczynam nową ścieżkę kariery 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, z o.o. napisał:

ja w wieku 24 lat zaczęłam trenować sztuki walki, w wieku 30 nauczyłam się jeździć na deskorolce i snowboardzie, a teraz mam 36 i zaczynam nową ścieżkę kariery 🙂

No i super! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze jest :yeah:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do 15 zrobiłam dużo rzeczy, więc byłam z siebie dumna ;) Teraz jest nijak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×