Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Rekomendowane odpowiedzi

@Cassidy normalna sprawa, nie można cały dzień być super produktywnym.

 

 

____ 

 

Spałam dzisiaj do 11:00. Wzięłam piguły, które ostatnio przepisał mi lekarz, a które wcześniej działały pobudzająco... tym razem ładnie mnie ululały. Poza tym nic mi się nie chce, czuję się trochę zawieszona w czasoprzestrzeni. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, Cassidy napisał:

 

Czy potrafisz dogrzebać się do przyczyny? Choćby była według Ciebie największą głupotą?

Chyba się dogrzebałam, psychiatra powiedziała że mam czasami nad sobą popłakać no i popłakałam. To zadziałało oczyszczająco, mam wrażenie że musiałam zrzucić z siebie całe to napięcie i potem poczułam się już lepiej.

 

14 godzin temu, wyjdz_do_ludzi_pobiegaj napisał:

Miałam tak na początku brania fluoksetyny. 

W końcu mi się udało popłakać, ale faktycznie przez pierwszy miesiąc brania esci to w ogóle mnie nic nie wzruszało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stresuję się bo muszę w tym tygodniu być starostą grupy i prowadzić kronikę terapii a nie wiem czy coś zapamiętam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 14.09.2019 o 09:59, wyjdz_do_ludzi_pobiegaj napisał:

 

28 🙃

Za późno na zaczynanie studiów, przewracanie życia do góry nogami, zaczynanie nowej kariery...

 

No weź Ty przestań, bo mam tyle samo i się zaraz i ja poczuję staro :P (a staram się na tym nie koncentrować).

 

Dzisiaj u mnie zamuła totalna, dopadł mnie znowu lęk o przyszłość (a już tak dobrze było po pregabalinie). No i całą chwilową stabilność szlag trafił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Cassidy poważna sprawa ja na karaoke przez chwilkę zamykam oczy i wyobrażam sobie siebie samego na pustyni . Otwieram i pomaga a też nie przepadam za publicznymi wystąpieniami 🙂 .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Semir napisał:

@Cassidy poważna sprawa ja na karaoke przez chwilkę zamykam oczy i wyobrażam sobie siebie samego na pustyni . Otwieram i pomaga a też nie przepadam za publicznymi wystąpieniami 🙂 .

 

Ja nie stresuję się wystąpieniem a opinią w piątek, żeby nie było, że ktoś niedoceniony został -_-

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Cassidy aha rozumiem ja zawsze robię notatki nawet tonę by nie zgubić czegoś tak wiem pracochłonne ale jestem perfekcjomistą a potem sprzątam to wszystko :D I też mam ciary jak ktoś mam mnie zopiniować 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ha, czuję się świetnie, bo mam plan. Uwaga, uwaga...

 

Poczekam trochę, aż mi emocje opadną po ostatnim spotkaniu i dodatkowej pomocy pana, którym się zauroczyłam, a z którym drogi mi się rozeszły. Jak już dojdę do etapu "mam trochę wywalone (ale nie tak całkiem)" zadzwonię i zaproszę go na kawę w ramach podziękowania. Wtedy jak odmówi, to po pierwsze - nie będę tak zdruzgotana jak byłabym teraz, kiedy emocje we mnie buzują, po drugie - zamknę całkowicie ten rozdział i nie będę sobie pluła w brodę, że mogłam coś zrobić, a jednak nie zrobiłam. 

 

Proszę o oklaski. 😎

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem na zwolnieniu dochodzę do siebie po nieszczęśliwym wypadku parę miesięcy temu ale jest git dalej mam dobry humor szczególnie że wszystko poszło jak po maśle 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przez połowę dnia w robocie robiłam dobrą minę do złej gry, teraz siedzę w domu i czuję się samotna i przytłoczona. Nie wiem co robić. Nie wiem w jakim kierunku pójdzie moje życie. Brakuje mi kogoś, kto by mnie wsparł. Trochę mi smutno, że nie mogę mieć tej osoby. Jestem w zawieszeniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 14.09.2019 o 11:41, Aurora88 napisał:

A w ogóle to po wczoraj się czuję trochę podekscytowana, bo byłam u ginekologa, porozmawialiśmy o antykoncepcji długoterminowej i będę korzystać ^^ I się cieszę z tej zmiany w życiu ^^ 

Ginekolog mężczyzna, pierwszy raz w życiu, podczas badania zapomniałam o oddychaniu :P 

Ze stresu??? 🤔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, ŚwiatŚwiateł napisał:

Ze stresu??? 🤔

Taaaak, czasami w sytuacjach napięcia przestaję oddychać i najwyraźniej taki ginekolog podczas badania może to stwierdzić :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Beznadziejnie, jeszcze do niedawna towarzyszyła mi nadzieja i niezłomna wola do walki o własne szczęście, teraz po 48 godzinach spędzonych w łóżku dochodzi do mnie jak w mgnieniu oka to wszystko rozpadło się na małe kawałeczki, wszystkie siły i chęci mnie opuściły, zostałam sama, przytloczona przez otaczający mnie wszechświat, dryfując w bezkresach mojego umysłu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Paula818 napisał:

Beznadziejnie, jeszcze do niedawna towarzyszyła mi nadzieja i niezłomna wola do walki o własne szczęście, teraz po 48 godzinach spędzonych w łóżku dochodzi do mnie jak w mgnieniu oka to wszystko rozpadło się na małe kawałeczki, wszystkie siły i chęci mnie opuściły, zostałam sama, przytloczona przez otaczający mnie wszechświat, dryfując w bezkresach mojego umysłu. 

Czasami tak bywa, czasami tak się czujemy, może nie mam racji, ale myślę, że będzie lepiej. Odpocznij sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie jest w miarę ok. Tylko "w miarę", bo to pierwszy dzień bez bólu głowy i dochodzę do siebie. Pogoda się na szczęście stabilizuje, więc może nie będzie źle i zostanie "w miarę" dobre samopoczucie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba się ruszyć coś zrobić, zmęczenie po pracy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozbijam gówno na atomy, czyli ciągle rozmyślam, czy zaprosić go na tę kawę czy nie zaprosić. 🙃 Muszę wreszcie to zrobić, żeby przestać o tym myśleć.

 

Poza tym mam dość dobry humor mimo że sypiam nadal beznadziejnie.

Edytowane przez wyjdz_do_ludzi_pobiegaj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przespałam cały dzień i nie wiem co mam teraz ze sobą zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×