Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Rekomendowane odpowiedzi

Dziwnie. Rano byłam na spotkaniu organizacyjnym grupy terapeutycznej... Ogólnie trochę jestem zła bo zniszczyła mi się suszarka do żywności, a właściwie zwierzaki ją zniszczyły. No trudno, suszonego mięska gnojki mieć nie będą skoro rozsypała się elektryka wewnątrz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gorzej, bardziej w dołku. Ale nieco mniej chwiejnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muszę wypić browara bo nie wytrzymam zaraz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od rana wkurw. Całą noc nie spałam bo nie wolno mi brać leków na uspokojenie. Pobudka o 7:30. Pies drze pysk, koty biegają i wszystko psują. Zbily antyperspirant. Szanuję się za to, że nie wyżywam się na nich, to nie ich wina. Mogłam postawić ten antyperspirant w miejscu, gdzie nie biegają to bym się nie wkurzała. Frustruje mnie praca nad psem. Jest głośny, nakręcony... Nie oddam go do schroniska, mąż by bardzo chętnie ale ja NIE. Prędzej pójdę z nimi wszystkimi pod most niż oddam do bidula.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Głowa mnie trochę boli, takie wiercenie pośrodku oczu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wciąż zmęczenie dominuje. Chciałabym móc się wyspać, nawet 10h snu nie pomaga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo niskie ciśnie,ból w klatce ,źle 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nieco lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmęczenie, zmęczenie... Nie mam siły na nic..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Głowa mnie trochę boli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Planuję odebranie sobie życia w najbliższy weekend. Życie to ogromny ciężar i pasmo kłopotów, nie chcę popsuć jeszcze bardziej innym życia, albo skończyć jako menel np.

 

Nie widzę żadnego sensu w niczym. Jestem zupełnie nieprzystosowany do życia, nigdy sobie nie radziłem - jestem jednocześnie wystarczająco głupi, żeby wszystko psuć i zarazem jednocześnie wystarczająco inteligentny, żeby to wszystko sobie uświadomić wraz z możliwymi konsekwencjami dodanym do obecnej dennej i boleśnie niespełniającej egzystencji.

Edytowane przez Amos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję się okropnie. Cały swój czas poświęcam na leżeniu i gapieniu się w sufit. Mój mózg to zmiksowana ciapa, niezdolna do niczego. Cały czas myślę o swojej osobie. I o tym jaka żałosna jestem. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Jesiennywieczór napisał:

Czuję się okropnie. Cały swój czas poświęcam na leżeniu i gapieniu się w sufit. Mój mózg to zmiksowana ciapa, niezdolna do niczego. Cały czas myślę o swojej osobie. I o tym jaka żałosna jestem. 

 

Może pomyśl o jakimś hobby? Coś co Cie zainteresuje i zaczniesz się w tym spełniać, odnosić sukcesy i dzięki temu podniesiesz swoja samoocenę i poczujesz się lepiej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, poetasercem napisał:

Może pomyśl o jakimś hobby? Coś co Cie zainteresuje i zaczniesz się w tym spełniać, odnosić sukcesy i dzięki temu podniesiesz swoja samoocenę i poczujesz się lepiej. 

Próbowałam z rysowaniem, ćwiczeniami fizycznymi i gotowaniem. Wszystko zostało porzucone przez brak siły i jakichkolwiek chęci.

Mimo wszytko, dziękuję za radę, być może odnajdę jakieś nowe hobby

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Jesiennywieczór napisał:

Próbowałam z rysowaniem, ćwiczeniami fizycznymi i gotowaniem. Wszystko zostało porzucone przez brak siły i jakichkolwiek chęci.

Mimo wszytko, dziękuję za radę, być może odnajdę jakieś nowe hobby

Jak długo ćwiczyłaś? I ugotowałaś coś co Ci naprawdę wyszło tak, ze byłaś z siebie dumna? 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Jesiennywieczór próbuj dalej z tym hobby, aż znajdziesz coś, co pokochasz. Może sztuki walki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Amos skąd ta decyzja? Co przeważyło o podjęciu tak trudnej decyzji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
5 minut temu, Heledore napisał:

@Amos skąd ta decyzja? Co przeważyło o podjęciu tak trudnej decyzji?

 

 

Przemyślenia? Nieudolność. Brak przyjaciół, ''życia'' - jak to się mówi, problemy które nie znikną. 

Edytowane przez Amos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Amos nieudolność? Skąd te przemyślenia?

Wiesz, każde problemy w końcu znikają. Brak przyjaciół, "życia"- to wciąż można zmienić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a dziś się czuje dobrze, z psinką był spacer, ładnie kolekcją się zajęłam, nadrabiam zaległość na netflix, słońce dziś było posłuszne, wiatr pieścił skórę, kilka pięknych ujęć zrobione, wypad na rower nie wypadł.. za zzimno mi było 😛 to akurat wymówka mojego ciała bo mój umysł chciał iść., bardzo lubię serki o nazwie przeokropnej 'Darek" .......... ale są przepyszne ;) dziś zjadłam truskawkowy ❤️ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×