Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)
17 minut temu, Heledore napisał:

@Amos nieudolność? Skąd te przemyślenia?

Wiesz, każde problemy w końcu znikają. Brak przyjaciół, "życia"- to wciąż można zmienić.

 

Znam przykłady osób których problemy nie tylko nie znikają, ale się tylko pogłębiają.   Zatruwają życie innym, a nawet zabijają innych, wchodzą w konflikt z prawem.

 

Moje kłopoty z nieprzystosowaniem społecznym są permanentne i nie możliwe do naprawienia. To tak jakby kogoś głuchego nauczyć śpiewać.

Edytowane przez Amos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, poetasercem napisał:

Jak długo ćwiczyłaś? I ugotowałaś coś co Ci naprawdę wyszło tak, ze byłaś z siebie dumna? 

 

Cwiczyłam już od 5 klasy podstawówki. Teraz moja kondycja "zwiędła" niebmam siły na wyczerpujące treningi. Na nic nie mam siły. Chociaż ruch pomaga w wydzielaniu endorfiny, heheh. Kiedyś zrobiłam świetny chleb bananowy, polecam wszystkim. Niezwykle proste i tanie do zrobienia.

 

2 godziny temu, z o.o. napisał:

@Jesiennywieczór próbuj dalej z tym hobby, aż znajdziesz coś, co pokochasz. Może sztuki walki?

Myślałam kiedyś nad aikido i boksem (sic!), ale na moim zadupiu nie prowadzą żadnych zajęć. Dojazdy do większych miast byłby kłopotliwe. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chwiejnie w dolnych rejestrach. Liczę na to, że to efekt przemęczenia i że uda mi się zobaczyć z moim szamanem nieco szybciej niż planowaliśmy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Równia pochyła, mam problem ze złapaniem myśli albo ich nie ma albo mkną bez celu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Amos napisał:

i nie możliwe do naprawienia.

Dlaczego tak twierdzisz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
2 godziny temu, Heledore napisał:

Dlaczego tak twierdzisz?

 

Bo mam Zespół Aspergera, a oprócz tego genetyczną skłonność do Nerwicy jak i Depresji (pospolite w mojej rodzinie). No i jeszcze zaburzenie osobowości, jakby było mało.

Edytowane przez Amos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Amos a zdecydowałeś się może na terapię? Myślę, że mogłaby Ci pomóc...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuje się zmęczony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oto sytuacje, które wywołują u mnie stres, a nawet strach:

→ (1) przejażdżka rowerem,

→ (2) wyjście na spacer,

→ (3) wyjście na podwórko np. na ławkę,

→ (4) wyjście na Mszę Świętą niedzielną do kościoła.

Wniosek? Chyba za dużo czasu spędzam w domu. Też tak macie? A może wariujecie, gdy musicie zostać przez dłuższy czas w czterech ścianach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Heledore napisał:

@Amos a zdecydowałeś się może na terapię? Myślę, że mogłaby Ci pomóc...

 

Próbowałem. Czekam na nową i staram się o nią teraz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Amos napisał:

Czekam na nową i staram się o nią teraz.

Myślę, że to naprawdę świetna decyzja. Czasami potrzeba chwili, żeby znaleźć odpowiedniego terapeutę- uwierz, wiem, co mówię. Jak idzie Ci staranie się o nią?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Heledore napisał:

Myślę, że to naprawdę świetna decyzja. Czasami potrzeba chwili, żeby znaleźć odpowiedniego terapeutę- uwierz, wiem, co mówię. Jak idzie Ci staranie się o nią?

 

Będę musiał podzwonić znowu w przyszłym tygodniu i zapytać się o miejsca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, Amos napisał:

Będę musiał podzwonić znowu w przyszłym tygodniu i zapytać się o miejsca.

To dobrze. Masz jakiś ośrodek na myśli, czy tak ogólnie będziesz dzwonić? No i daj znać jak będziesz coś wiedzieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

teraz spokojna,apatyczna.

 

ale wcześniej mega dol...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Harding napisał:

Oto sytuacje, które wywołują u mnie stres, a nawet strach:

→ (1) przejażdżka rowerem,

→ (2) wyjście na spacer,

→ (3) wyjście na podwórko np. na ławkę,

→ (4) wyjście na Mszę Świętą niedzielną do kościoła.

Wniosek? Chyba za dużo czasu spędzam w domu. Też tak macie? A może wariujecie, gdy musicie zostać przez dłuższy czas w czterech ścianach?

tak

dokładnie tak mam

jak za dużo siedze w domu,dziczeje

natomiast jak dużo jestem z ludzmi,leki zupełnie znikają)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 godziny temu, Heledore napisał:

To dobrze. Masz jakiś ośrodek na myśli, czy tak ogólnie będziesz dzwonić? No i daj znać jak będziesz coś wiedzieć.

 

 

Pani Psycholog powiedziała mi w lipcu, że jak będzie wolne miejsce to otrzymam telefon z poradni. Ale też psychiatra zachęca mnie do poszukiwań. Chodziłem na indywidualną terapię, ale to było tylko kilka spotkań i skończyło się to w marcu. 

Edytowane przez Amos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, shira123 napisał:

tak

dokładnie tak mam

jak za dużo siedze w domu,dziczeje

natomiast jak dużo jestem z ludzmi,leki zupełnie znikają)

 

U mnie źle - zarówno jak jestem sam, jak i z ludźmi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od rozpoczęcia spotkań dotyczących terapii mam okropne problemy ze snem... Jest 01:50 a ja czuję się jakbym kawy się nachlała...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Amos napisał:

U mnie źle - zarówno jak jestem sam, jak i z ludźmi.

A jak dzisiaj Twoje samopoczucie? Trochę lepiej czy nadal bez zmian?

 

7 godzin temu, Cassidy napisał:

Od rozpoczęcia spotkań dotyczących terapii mam okropne problemy ze snem... Jest 01:50 a ja czuję się jakbym kawy się nachlała...

Najwyraźniej coś bardzo mocno przeżywasz. Poruszacie na terapii ostatnimi czasy bolesne rzeczy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Amos czyli poszukujesz grupowej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właściwie to dopiero pierwszy tydzień organizacyjny, wczoraj mieliśmy takie wprowadzenie, można było zorientować się jak będą wyglądać zajęcia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmęczony i bezsilny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Lilith napisał:

A jak dzisiaj Twoje samopoczucie? Trochę lepiej czy nadal bez zmian?

 

Najwyraźniej coś bardzo mocno przeżywasz. Poruszacie na terapii ostatnimi czasy bolesne rzeczy?

 

Jest coraz gorzej. Nie widzę dla siebie żadnej drogi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

43 minuty temu, Amos napisał:

 

Jest coraz gorzej. Nie widzę dla siebie żadnej drogi.

Amos zawsze jest jakaś droga, tylko trzeba ją znaleźć, a to nie zawsze jest łatwe, plus znaleźć osoby/osobę które będą Cię wspierać 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

dziśśśśśś.. czuję się przykro pogodzona.  Nie potrafię nic zmienić, wszędzie są puste obietnice. Ten zywot jest nieudany. Nie czuję smutku zbyt duzego, niby nawet jest ogólnie okej, Tylko widze mój los, taka wyzuta, zaschnięta guma na chodniku po której kazdy chodzi . Rozumiem to, tylko jest to dziwne. Nie tak miało być, przeciez miałam mieć rodzinkę, pracę, fajne wspomnienia. Moim domem tymczasem jest jedno łozko, kilka szafek, konto bankowe zz rentą, a reszzta jest (na uzytek z dobrej woli włascicielki). Moze w koncu uda mi się czegos nie zrobic.. bo jak powiem "uda mi się cos zrobic" to dzieje się na odwrót. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×