Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Rekomendowane odpowiedzi

Czuję pustkę w głowie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coraz lepiej. Powiedziałem lekarzowi o nagłym odstawieniu olanzapiny i brain zapach/parastezjach. Zapytał się mnie, czy ja naprawdę chcę się leczyć... Szkoda że to było 3 lata temu, kiedy byłem głupim nastolatkiem. No cóż.

Widziałem że wydrukował mojego maila gdzie mówię że przyjdę na badania i się przyznaję do wszystkiego. Niestety ale już nie miałem wyboru 😕 Wściekł się że biorę zolpidem a nie hydroksyzynę... Przestawię się jak złożę zamówienie w aptece. Nie wiedziałem że to aż tak straszny środek uzależniający ale faktycznie czuję się po nim nieswojo z rana a w nocy bez niego nie mogę spać. No cóż.

Mam brać więcej amisulprydu, może przejdę się do neurologa, depresja mi powoli mija. Przez ponad pół roku czułem się gorzej niż jak miałem totalnego świra i spamiłem tutaj dziesiątkami postów. Długo to trwało ale ehhh.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, bezniczego napisał:

Zastanawia mnie skąd ludzie biorą motywację do różnych rzeczy. Czy ona pojawia się samoistnie? Czy zdrowy człowiek z natury jest aktywny i zmotywowany?


Myślę, ze ludzie chcą po prostu próbować. Inaczej nic się nie zdarzy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, bezniczego napisał:

Zastanawia mnie skąd ludzie biorą motywację do różnych rzeczy. Czy ona pojawia się samoistnie? Czy zdrowy człowiek z natury jest aktywny i zmotywowany?

 

Na pewno inaczej patrzy na świat i to mu pewnie pomaga znaleźć motywację. Moja motywacja leży i się rozkłada. Za co się nie wezmę, to po paru minutach rzucam, bo nie idzie, albo nie widzę sensu.

 

Ja mam doła dzisiaj, chociaż dzień zaczął się całkiem ok. Boli mnie to, że ktoś mi spawił przykrość a teraz zachowuje się z jednej strony jakby nic się nie stało, a z drugiej traktuje z dystansem i po prostu inaczej. Nie rozumiem ludzi, którzy zamiast porozmawiać twarzą w twarz, przekazują przykre dla drugiej osoby informacje w mailu i uważają, że to załatwia sprawę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet OK. Powrót do forum sprawia, że mogę się poczuć przydatny. Mam już wprawę w pisaniu, uzyskaną z dwóch dawnych kont.

 

Sok z porzeczki dobrze robi na układ pokarmowy, to też miłe uczucie.

 

Do tego świadomość ciała, to świetna rzecz. Jak ktoś nie praktykuje. Można mieć słabą urodę, a świadomość ciała i tak powoduje, że czuje się piękno swego ciała. Coś jak bycie na obrazie wybitnego artysty. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Źle. Obudziłam się wcześniej niż zawsze i kolejne pół godziny spędziłam płacząc. Przytłacza mnie ilość rzeczy, które powinnam zrobić a nie mam na nie siły ani motywacji. W ciągu dnia staram się nie myśleć o przyszłości, która rysuje się dosyć czarno, ale rano, zanim wezmę leki, to wszystko uderza ze zdwojoną siłą. Czuję się jak totalny przegryw :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Codziennie w sumie jestem albo nad jeziorem albo na basenie a pod wieczór sobie chodzę na ogródek, teraz też przyszłem. Fajnie jest, pogoda super. Nastrój dopisuje, energie mam, nie czuję się zmulony,senny, śpię 5h, pije 3 kawy dziennie plus energetyka, fajki rzuciłem... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Sharon456 napisał:

Źle. Obudziłam się wcześniej niż zawsze i kolejne pół godziny spędziłam płacząc. Przytłacza mnie ilość rzeczy, które powinnam zrobić a nie mam na nie siły ani motywacji. W ciągu dnia staram się nie myśleć o przyszłości, która rysuje się dosyć czarno, ale rano, zanim wezmę leki, to wszystko uderza ze zdwojoną siłą. Czuję się jak totalny przegryw :(

Sharon czy chodzisz na terapie?

Jesli nie to pomysl o tym...

 

Powiem ci ze w zyciu wdzystko sie moze zmienic.w marcu plakalam ze nie mam pracy a teraz mam az 3) bedzie dobrze. Tylko samo sie to nie stanie Ty musisz tez wlozyc swoj wysilek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Mbleble1990 napisał:

Codziennie w sumie jestem albo nad jeziorem albo na basenie a pod wieczór sobie chodzę na ogródek, teraz też przyszłem. Fajnie jest, pogoda super. Nastrój dopisuje, energie mam, nie czuję się zmulony,senny, śpię 5h, pije 3 kawy dziennie plus energetyka, fajki rzuciłem... ;)


xd
Żebym ja czuł się jak rok czy dwa lata temu...
Wszystko mnie nudzi.

Nawet wątpię że teraz mam schizofrenię, po prostu czuję się masakrycznie zmęczony życiem. A jeszcze mam brać większą dawkę neuroleptyka. Ta jasne >_>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zero chęci na cokolwiek. Siedzę w domu i gnije w łóżku. Taka pogoda a nie mam w ogóle ochoty wychodzić z domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, shira123 napisał:

Sharon czy chodzisz na terapie?

Jesli nie to pomysl o tym...

 

Powiem ci ze w zyciu wdzystko sie moze zmienic.w marcu plakalam ze nie mam pracy a teraz mam az 3) bedzie dobrze. Tylko samo sie to nie stanie Ty musisz tez wlozyc swoj wysilek.

 

Tak, chodzę. Tylko że wcześniej moja terapia była nastawiona na zupełnie coś innego. A zaburzenia depresyjne dosżły do głosu dopiero parę miesięcy temu. I leki też biorę (ale chyba za słabe, no ale na jakąkolwiek zmianę muszę poczekać do końca lipca).  

 

Ja bym bardzo chciała włożyć jakiś wysiłek, ale na razie nie jestem w stanie. Pracy na full etat nie mogę podjąć póki nie skończę doktoratu (nie dałabym rady - jak mam full mode depresja on to tydzień wyjęty z życia). A z tym mi jeszcze zejdzie do roku :( 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wkurza mnie to, że odcięcie się od tego świata nie jest takie łatwe. W sumie chciałabym mieć taki śmietnik, żeby powiedzieć pa pa i spłynąć. A tak żyję bez celu i czuję się jak gówno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozytywnie zmęczona 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oklapła. Mam mało energii. Minie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.06.2019 o 19:31, Reghum napisał:


xd
Żebym ja czuł się jak rok czy dwa lata temu...
Wszystko mnie nudzi.

Nawet wątpię że teraz mam schizofrenię, po prostu czuję się masakrycznie zmęczony życiem. A jeszcze mam brać większą dawkę neuroleptyka. Ta jasne >_>

A jak u Ciebie ze spaniem bo u mnie bezsenność, z zasypianiem po relanium niemam problemów, ale budzę się o 3 i już nie idę spać, razem śpię 4-5h, spać chodzę o 23 a wstaje o 3. A jak u Ciebie?

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smutna, trochę przybita. Mimo urlopu i pięknego miejsca, w którym się urlopuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niewyspany, zmęczony pogodą i jakiś smutek mnie łapie z głębi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

 

ostatnio tak mniej więcej się czuję , jak  w tej zaaaajeeeeefajnej muzyczce  , Szefuńciu (-; ,,, ale to jeszcze nie schizofrenia tylko atak Arbuza (-:

Edytowane przez Kalebx3 Gorliwy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do dupy. CHAD mnie wykańcza, to jest cholernie wyczerpujące :(

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wciąż zmęczenie daje o sobie znać 😕 Mogę spać 9-10h a i tak padam na twarz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dzisiaj dzień trochę do dupy. Ostatnio się nie wysypiam. Przez niewyspanie chodzę wkurwiona i spóźnia mi się okres (w ciąży nie jestem, bo partnera nie mam). 

Dzisiaj też nie czuje się do końca wyspana. 

Edytowane przez Bertha

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, el33 napisał:

Wciąż zmęczenie daje o sobie znać 😕 Mogę spać 9-10h a i tak padam na twarz.

 

Działanie leków od psychiatry?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Źle mi na tym świecie. Kiedy to minie? Kiedy wreszcie zachce mi się żyć, a nie po prostu skreślać kolejny dzień w kalendarzu? Nic mi się nie chce, staram się pokochać siebie, czytam jakieś poradniki, oglądam psychologów, wypisuję jakieś gównoteksty w stylu "kocham siebie, wdzięczna jestem", staram się znaleźć drogę dla siebie, szukam alternatyw, nawet zmianę branży biorę pod uwagę, a chce mi się tylko zwinąć w kłębek i płakać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Bertha napisał:

 

Działanie leków od psychiatry?

To niestety nie leki, ale jakieś wyczerpanie, może zapowiedź kolejnego doła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×