Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Rekomendowane odpowiedzi

Od dłuższego czasu myślę o sznurku i pistolecie czarnoprochowym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Regis napisał:

Od dłuższego czasu myślę o sznurku i pistolecie czarnoprochowym.

a co się dzieje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ukryty przed światem, sam ze swoimi demonami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy raz chciałem zostać na mieście xD Boże serio zastanawiałem się czy gdzieś nie pójść.

W sumie znów nie wiem czy robić badania czy nie, rodzinnemu mówiłem o parastezjach i zlał temat, powiem psychiatrze jak zleje to wywalone xD

Czuję się naprawdę dobrze xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Płaczę tak mi źle...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jak oddycham to czuje bol w klatce piersiowej, badania nic nie wykazaly ale boli jak cholera przy duzym wdechu. Czuje sie kiepsko ale walcze.

Edytowane przez Resider

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Lunaa napisał:

Płaczę tak mi źle...

Lunaa, może to zabrzmi banalnie, ale po każdej burzy wychodzi Słońce. Ja już się przyzwyczaiłem do tego, że po każdym cierpieniu przychodzi radość, odczuwam szczęście i zadowolenie. Choruję już kilka lat i przez to wszystko zahartowałem się, także mogę znieść więcej cierpienia, już mnie to wszystko tak nie dołuje ;) Kochana, jesteśmy z Tobą ❤️ I jeszcze 2 powiedzonka na koniec:

:arrow: raz na wozie, raz pod wozem

:arrow: co mnie nie zabije, to mnie wzmocni

Także bądź dobrej myśli i zachowaj cierpliwość (bierz też leki i uczęszczaj na psychoterapię). 

Edytowane przez Harding

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, mam tak zablokowaną dopaminę że włączyło mi się ADHD, takiej trzeźwości na umyśle nigdy nie miałem xD

Nie dość że bezsenność przez brak myśli, to nie wiem co ze sobą zrobić i nudzi mnie wszystko po 5 minutach.

Zmniejszenie leków incoming.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Harding napisał:

Lunaa, może to zabrzmi banalnie, ale po każdej burzy wychodzi Słońce. Ja już się przyzwyczaiłem do tego, że po każdym cierpieniu przychodzi radość, odczuwam szczęście i zadowolenie. Choruję już kilka lat i przez to wszystko zahartowałem się, także mogę znieść więcej cierpienia, już mnie to wszystko tak nie dołuje ;) Kochana, jesteśmy z Tobą ❤️

Dziękuję Ci, że mi odpisałeś...miło gdy wpis nie trafia w otchłań internetu...czuje się dziś cholernie samotna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dzisiaj niezbyt. O ile w robocie jestem w stanie normalnie funkcjonować, to poza nią już niekoniecznie. Wróciłam, walnęłam się na łóżko bez sił by nawet wstać do komputera a już o motywacji do pisania pracy nie mówię. O żadnej motywacji w sumie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze, jutro z samego rana wychodzę z psychiatryka ;)

Idę sobie kawę zrobić i zapalić papierosa ;)

Pierwsze co jak wrócę do domu to idę na długi spacer xd

Tak poza tym to dobrze, nastrój dopisuje, pogoda powoli się poprawia, nie mogę się doczekać lata, upałów ;)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Mbleble1990 napisał:

Dobrze, jutro z samego rana wychodzę z psychiatryka ;)  (...)

Mbleble1990, gratuluję, wielkie brawa, że tak długo tam wytrzymałeś :brawo: :brawo: :brawo: I życzę Ci, żebyś nigdy tam nie wrócił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomyślałam, że te tabletki, które biorę, mogłyby wreszcie zadziałać tak, że nasiliłyby myśli samobójcze na tyle, że podjęłabym jakąś próbę. To chyba niepokojące, ale z drugiej strony ciekawe, jak racjonalnie potrafię na to spojrzeć. 

 

* nigdy nie miałam myśli samobójczych, raczej w stylu "jakby mnie walnął piorun to byłby spokój". Nie wzięłabym na siebie odpowiedzialności za coś takiego (jakby to miało zrobić różnicę po fakcie 😅). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Czarny miś napisał:

@Sharon456 a jest coś co lubiłaś robić? Co zawsze było fajne?

 

Czarny miś, trochę tego było. Uwielbiałam uczyć się hiszpańskiego, ale teraz nie mam na to ani czasu ani motywacji by przysiąść do książki. Jak zaczynam coś w tym kierunku, to bardzo szybko się zniechęcam. Lubiłam pisać swój doktorat, serio sprawiało mi przyjemność przekopywanie się przez teorię i ogarnianie analizy. Teraz jakbym po prostu "straciła serce" do tego. Pisanie - opowiadań, wierszyków - raz, że nie mam czasu przez pracę i obowiązki doktoranta, dwa - nie chce mi się. Próbowałam się wząć nawet za programy mindfulness czy coś w ten deseń - poddaję się po pierwszym kroku.

 

Nie powiem, są dni że czuję się lepiej, odczuwam motywację, chęć zrobienia czegoś - zabieram się za to i ... szybko się zniechęcam. No i depresja bierze górę, bo wiem że mam zaległości, że mało czasu na nadrobienie. I tak w kółko. 

 

 

1 godzinę temu, wyjdz_do_ludzi_pobiegaj napisał:

Pomyślałam, że te tabletki, które biorę, mogłyby wreszcie zadziałać tak, że nasiliłyby myśli samobójcze na tyle, że podjęłabym jakąś próbę. To chyba niepokojące, ale z drugiej strony ciekawe, jak racjonalnie potrafię na to spojrzeć. 

 

wyjdz_do_ludzi_pobiegaj, co masz na myśli mówiąc o racjonalnym spojrzeniu? Mi też się zdarzają myśli tego typu, ale bardziej  "co by było gdyby...". Ale tylko myśli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ehhh, neuroleptyczny zespół deficytowy, nic mi się nie chce :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Sharon456 napisał:

wyjdz_do_ludzi_pobiegaj, co masz na myśli mówiąc o racjonalnym spojrzeniu? Mi też się zdarzają myśli tego typu, ale bardziej  "co by było gdyby...". Ale tylko myśli.

 

Nie wiem, trudno mi to jakoś sensownie wyjaśnić. Wiem, że nigdy nie zdobyłabym się na taki czyn, ale z drugiej strony przemknęło mi przez myśl, że gdyby tabletki wyłączyły mi te racjonalne myślenie albo nasiliły myśli depresyjne, byłoby mi łatwiej i coś bym zrobiła. Tak jakbym chciała zrzucić odpowiedzialność na tabletki i wreszcie móc się spokojnie odciąć. 

 

Myślę, że to myśli podobne do tych, że gdybym zachorowała/przejechałby mnie tramwaj/cokolwiek, to miałabym wreszcie święty spokój, nie musiałabym mierzyć się z rzeczywistością i problemami, które mnie męczą i może dostałabym trochę troski i opieki, której potrzebuję, a której nie mam. 

 

Nie myślę o tym, "co by było gdyby". Myślę, że fajnie byłoby mieć święty spokój, sytuację w której nikt nic ode mnie nie chce, jestem zwolniona z obowiązków i przymusu życia i funkcjonowania. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wyjdz_do_ludzi_pobiegaj, masz cudowny nick :D czyżby usłyszana porada? ;) 

 

Ja dzisiaj 5 dzień brania esci, chyba jest poprawa, bo zamiast leżeć jak trup pod kołdrą jestem w stanie pograć na konsoli. Wow.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Harding napisał:

Mbleble1990, gratuluję, wielkie brawa, że tak długo tam wytrzymałeś :brawo: :brawo: :brawo: I życzę Ci, żebyś nigdy tam nie wrócił.

Akurat ja króciutko byłem, zaledwie 2 tygodnie, to już w styczniu dłużej byłem bo 2 miesiące ;) na pewno tam nie wrócę, są wakacje, więc będę chodził na basen, jeździł nad jezioro, alkoholu nie tykam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Mbleble1990 napisał:

Akurat ja króciutko byłem, zaledwie 2 tygodnie, to już w styczniu dłużej byłem bo 2 miesiące ;) na pewno tam nie wrócę, są wakacje, więc będę chodził na basen, jeździł nad jezioro, alkoholu nie tykam

Ej mbleble, bo ty jesteś turbo agent, co jest zaleceniem do zmniejszenia neuroleptyków xD?

Serio mam taki zespół deficytowy że wszystko wydaje mi się realne jakbym wziął redpilla z matrixa i wszystko mnie nudzi i nic mi się nie chce, w łóżku też mi się nie chce leżeć xD

Nic nie czuję, AAAAAAAAA leki wy k*rwy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bylem dzis u lekarki, przepisała mi Neurol 0,25mg, zobaczymy jak dalej bedzie, na obecna chwile nie daje rady, jest zbyt ciężko, czuje sie lepiej niz przes ostatnie dni ale nadal czuje zblizajace sie ataki, pieprzone życie 😕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Sharon456 napisał:

 

Czarny miś, trochę tego było. Uwielbiałam uczyć się hiszpańskiego, ale teraz nie mam na to ani czasu ani motywacji by przysiąść do książki. Jak zaczynam coś w tym kierunku, to bardzo szybko się zniechęcam. Lubiłam pisać swój doktorat, serio sprawiało mi przyjemność przekopywanie się przez teorię i ogarnianie analizy. Teraz jakbym po prostu "straciła serce" do tego. Pisanie - opowiadań, wierszyków - raz, że nie mam czasu przez pracę i obowiązki doktoranta, dwa - nie chce mi się. Próbowałam się wząć nawet za programy mindfulness czy coś w ten deseń - poddaję się po pierwszym kroku.

 

Nie powiem, są dni że czuję się lepiej, odczuwam motywację, chęć zrobienia czegoś - zabieram się za to i ... szybko się zniechęcam. No i depresja bierze górę, bo wiem że mam zaległości, że mało czasu na nadrobienie. I tak w kółko. 

 

 

 

wyjdz_do_ludzi_pobiegaj, co masz na myśli mówiąc o racjonalnym spojrzeniu? Mi też się zdarzają myśli tego typu, ale bardziej  "co by było gdyby...". Ale tylko myśli.



a z czego ten doktorat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jadę tramwajem, za oknem pada, krople deszczu powoli spływają po szybie, patrzę na to wszystko i zżera mnie stres, jadę do pracy, boję się jakby to był mój pierwszy dzień, mam dość tego wszystkiego... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, Reghum napisał:

Ej mbleble, bo ty jesteś turbo agent, co jest zaleceniem do zmniejszenia neuroleptyków xD?

Serio mam taki zespół deficytowy że wszystko wydaje mi się realne jakbym wziął redpilla z matrixa i wszystko mnie nudzi i nic mi się nie chce, w łóżku też mi się nie chce leżeć xD

Nic nie czuję, AAAAAAAAA leki wy k*rwy

Chyba wystarczy nie mieć głosów, urojeń, halucynacji itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Mbleble1990 napisał:

Chyba wystarczy nie mieć głosów, urojeń, halucynacji itd.

No to nie mam, mam od pewnego czasu zespół deficytowy czyli depresję po neuroleptykach, mam dość, serio. Nie chce mi się już nigdzie chodzić a nawet spać. Nie piję nawet energetyków, bo też mi się nie chce.

15 dni do wizyty a ja czuję jakby to był rok...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×