Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

ekspert_abcZdrowie trzymaj się!

Sny mnie wybudzają... i rano znowu będę zniszczona. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wraxam dzisiaj z wakacji, troche popiłem wczoraj więc kac męczy ale ogólnie samopoczucie na plus, jest dobrze a nawet bardzo dobrze ;) Pierdziele jak dalej będą takie upały to będę sobie dziennie na basen chodził, tam też sobie mogę browara wypić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszy wieczór był straszny, położyłem się na podłodze i leżałem tak kilka godzin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwnie. Trochę smutno, trochę ckliwie, trochę nie na miejscu, trochę sama nie wiem jak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przerasta mnie wszystko. To się źle skończy. 

Edytowane przez coma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie dobrze, czuję spokój, obojętność na problemy to mi dała autoterapia i tylko sobie zawdzięczam takie przyjemne stany jak nieprzejmowanie się niczym, takie nastawienie, że mi wszystko jedno, że nic nie muszę, że nic nie mogę stracić bo mi na niczym nie zależy, będzie co będzie, wszystko zaakceptuje i jestem tu tylko żeby obserwować, mieć jakieś wrażenie, że nic nie muszę tylko obserować to z boku oczywiście swoje życie, wszystko co się dzieje bo kto powiedział, że to moje życie, ja je tylko obserwuje z boku ;) pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czuję się nie wiem, chyba dobrze. Tylko nie wiem w co ręce włożyć. Spotkać się z kimś? Pójść do baru na piwo? Zapalić trawę? Pojechać na plażę? Pojeździć na rowerze? Przejechać się pociągiem do innego miasta? Tyle pomysłów, tyle możliwości, jednak na nic nie mogę się zdecydować. Obecnie spoczywam w swoim legowisku i słucham muzyki. Zaraz chyba pójdę na papierosa, pomimo, iż podobno nie palę. Gdzieś z tydzień temu zrobiłem też pewne roszady w dawkowaniu leków na własną rękę. Dawkę Wenlafaksyny zwiększyłem do 150 mg/dz, a Kwas Walproinowy całkowicie odstawiłem (trochę wcześniej, bo chyba z miesiąc temu). Kodeina też całkowicie wyleciała z mego jadłospisu i za to co mi zrobiła już nie wróci na pewno. Idę zapalić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję się dobrze, nastrój mam dobry

Trochę nuda dzisiaj, niewiem co robić, chybs idę się przejść, miałem iść na basen ale mama ma urodziny więc zostanę dzisiaj z nią, jutro sobie pójdę.

Poza tym czuję, że mam dobrze dopasowane leki, amisulpryd działa ch.uj wie jak w sumie, najchętniej bym go nie brał bo nie działa w ogóle, kwetiapina i lorazepam dobrze nasennie, wellbutrin fajnie pobudza, poprawia nastrój, z tym, że dla mnie za dużo tych leków zostałbym na samym wellbutrinie chyba najchętniej i lorafen doraźnie

;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj nieco lepiej, ale z biegiem dnia niepokój będzie narastać zapewne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jeszcze leżę w legowisku. Niedawno się obudziłem. Czuję się sam nie wiem jak, chyba dobrze. Jednak jestem trochę znudzony. Odczuwam charakterystyczny 'ból' głowy w okolicach skroni i czoła, który jest oznaką pobudzenia. Zastanawiam się czym wypełnić dzisiejszy dzień. Skoczyłbym sobie ze spadochronu albo przejechał się bardzo szybko motorem. Na takie rzeczy mam obecnie ochotę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, u mnie nastrój dobry, już od dawna zresztą i niech tak zostanie 🙂

Czuję się dobrze, spokój o przyszłość, spokój o swoje życie, ogólnie taki spokój o wszystko, takie wrażenie, że nic złego mnie już nie spotka a przynajmniej nic takiego co by mnie zdołowało czy przeraziło, za dużo już przeszłem i umiem sobie radzić z najgorszymi stanami zamieniając je w przyjemny spokój, nie szedłem dzisiaj na basen bo padało, teraz niby lepiej ale chui, jutro pójdę bo ma być lepsza pogoda ;)

Idę się chyba przejść, bo nuda dzisiaj a trzeba jakoś przeżyć ten dzień, byle do jutra, jutro przynajmniej mam jakieś plany

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś nawet dobrze. Jednak urlop mi nie służył. Wróciłem do pracy i jakoś od razu lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, wkuuporr napisał:

Skoczyłbym sobie ze spadochronu albo przejechał się bardzo szybko motorem. Na takie rzeczy mam obecnie ochotę.

Ja też:) Zresztą jak zwykle:)

Nosi mnie bardzo, alkohol trochę łagodzi to uczucie. Bo co niby miałabym zrobić? Muszę się trzymać, nie chcę się już ciąć, ćpać, zaszywać w łóżku, zabijać. Chcę w miarę normalnie funkcjonować, tylko, że to w miarę normalne funkcjonowanie to dla mnie jakiś kosmos. Nie potrafię być sama. Nie chcę, nie umiem! Wtedy jest cholerna pustka. Nie ma nic. Cierpienie i myśli jak zniwelować to cierpienie a niwelowanie cierpienia to autodestrukcja wyłącznie i koło się zamyka... Cierpienie - autodestrukcja - wyrzuty sumienia - cierpienie - autodestrukcja - wyrzuty sumienia/cierpienie - autodestrukcja... Nie wiem jak to zatrzymać. Może ktoś z Was wie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Reghum

Wypite 2 energetyki po których doznałem olbrzymiej senności, 3h20m głębokiego snu a wczoraj blisko 4h - jest to bardzo dużo.
Mi Band potwierdza zespół deficytowy? Jeszcze jak miałem manie itd. to czas głębokiego snu wynosił 1-1.5h, czasami 2h.
Nie ogarniam, czuję się apatycznie i coraz bardziej pusty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Reghum napisał:

Wypite 2 energetyki po których doznałem olbrzymiej senności, 3h20m głębokiego snu a wczoraj blisko 4h - jest to bardzo dużo.
Mi Band potwierdza zespół deficytowy? Jeszcze jak miałem manie itd. to czas głębokiego snu wynosił 1-1.5h, czasami 2h.
Nie ogarniam, czuję się apatycznie i coraz bardziej pusty.

Podobnie, miałem rzucić energetyki ale pierdziele, za bardzo lubię ten smak i to pobudzenie po nich, razem z kawą super działają. Co do snu to aż tak bardzo się w niego nie zagłębiam, śpię raczej dobrze, nawet bez lorafrenu który wolę sobie w dzień wziąść żeby się trochę nafazować. Kwetiapina mi też pomaga na sen, biorę ją razem z amisulprydem. Śpię po 6-7h dziennie, problemów z sennością na szczęście już od dawna nie mam, może kwestia bupropionu nie wiem. Co do zespołu decyfitowego też raczej niemam ale miałem takie momenty, że czułem straszná pustkę, anhedonie, apatię, na szczęście minęło. W trakcie manii ja tak samo ledwo co śpię albo nawet w ogóle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×