Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Reghum

Obudziłem się, zero parastezji, zero problemów kognitywnych, negatywnych, lekkie problemy hormonalne że bym powiedział.

O CO CHODZI PRZECIEŻ JA MYŚLAŁEM ŻE TO ZAJMIE KOLEJNY TYDZIEŃ DO WYLECZENIA ;_;

 

//Jednak wydaje mi się iż parastezje są, minimalne, nie przeszkadzają, ciężko zauważalne. Jakby coś lekko pstrykało mi na twarzy. WTF.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

uff udało sie w pracy zmrurzyc oko na 3 godziny czuje sie wyspany :yeah:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wkurza mnie u mnie to, ze ulubiona pora to pójście spać i że mam ochotę przesypiać te całe życie. Kiedyś budziłem się i się cieszyłem, że jest dzień. Też tak masz, że ulubiona pora to wieczór? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Reghum

Stabilnie. Nie ma stanów maniakalnych, euforycznych etc.

Nie ma anhedonii "społecznej" tzn. reaguje normalnie na sytuacje, ale mam wrażenie, że brakuje w tym trochę więcej "energii". Przygaszenie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Reghum

Uśmiechem.

Bo wcześniej psychotyczny natłok myśli wywoływał u mnie nawet stany psychopatyczno-maniakalne.

Przez brak akceptacji przez kilka ostatnich lat wydawało mi się że wszyscy wokół nie mają empatii, i przez ich wrogość byłem "odpychany", źle traktowany etc.

A po prostu nikt nie chciał mieć ze mną kontaktu, bo sprawiałem same problemy, i nie dawałem nic w zamian. Kontakt ze mną nie był odpowiednio przyjemny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wkurza mnie u mnie to, ze ulubiona pora to pójście spać i że mam ochotę przesypiać te całe życie. Kiedyś budziłem się i się cieszyłem, że jest dzień. Też tak masz, że ulubiona pora to wieczór? :P

Też tak mam, bo wieczorem zwykle lepiej się czuję. Jednak ja chodzę spać jak najpóźniej, żeby jak najdłużej utrzymać dobry nastrój.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Reghum

Jak zwykle siedziałem całymi nocami (nawet jak jeszcze nie miałem bezsenności - siedziałem sobie do 2/3 w nocy), to teraz idę wyjątkowo wcześnie spać (20-22) i wstaję też wcześnie (6-10).

No ale nie zmieniając faktu, noce są magiczne :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja chyba sobie walne taką porządną deprywacje po 60-70h bez snu teraz. Więc dzisiaj nie śpie i jutro też chociaż po ranofrenie to będzie trudne ale depreywacja, słyszałem, że to dobrze działa na negatywy od Ciebie Reghum chyba nawet. Po za tym też chyba zmienie godziny snu z 20-4 na 4-10 :D to nie jest głupi pomysł, te przedłużenie dobrego nastroju

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Reghum

No deprywacja snu nie była prze ze mnie wymusza, a sam organizm ją powodował.

Ja wierzę w coś co nazywam samoregulacją, ciało próbuje do końca walczyć z zaburzeniami/chorobami.

Ale jak chcesz. Tylko zadbaj o wygląd i eyebagi :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja chyba sobie walne taką porządną deprywacje po 60-70h bez snu teraz. Więc dzisiaj nie śpie i jutro też chociaż po ranofrenie to będzie trudne ale depreywacja, słyszałem, że to dobrze działa na negatywy od Ciebie Reghum chyba nawet. Po za tym też chyba zmienie godziny snu z 20-4 na 4-10 :D to nie jest głupi pomysł, te przedłużenie dobrego nastroju

Z tym późnym chodzeniem spać to miałem na myśli godziny w okolicach 24, a nie 22. Do 4 raczej bym nie dotrwał ze względu na branie mianseryny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Reghum

Mam skurcze mięśni ud, łaskocze xD

I rąk lekko też, palców. Jakoś ciężko kontroluje mi się ciało i ciężko siedzi w jednej pozycji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Totalna depresja. Wczoraj już było tak dobrze. Mam tego wszystkiego dość.

 

fluwoksamina sie zaladuje to bedzie dobrze, zobaczysz :D a narazie zorganizuj jakos czas o wiecej wyjsc z domu, to pomaga. Kontakt z ludźmi, moze sport, wiecej wyjsc do sklepu, wiecej prac domowych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mbleble1990, dzięki za miłe słowa. ;) Postaram się jakoś zorganizować lepiej czas, może to coś pomoże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Reghum

Ja też mam niedługo wizytę, umawiam się na drugą połowę października bo mój psychiatra był na zwolnieniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od początku brania leku czuję się fatalnie. Nie pamiętam kiedy było gorzej. Od trzech tygodni ciągle chce mi się spać, nie mam ochoty na nic, nawet na jedzenie. Nic nie chce mi się robić. Serce bije mi jeszcze szybciej niz zawsze i mam silniejsze lęki. Mało tego mam stan podgorączkowy to już nie wiadomo od czego. Boję się jutra :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze się czuję. Co prawda nie wykonałem wszystkich zadań postawionych, ale i tak cieszę się że zrobiłem kilka rzeczy których wiem że bym nie zrobił. Chciałbym tak codziennie wykonywać chociaż część zadań jakie sobie postawię. Bo zazwyczaj stawiam sobie kilka punktów i wykonuje tylko dwa. Brakuje mi też boga, mam wrażenie że nie mam i dla niego czasu.

 

Dobra nie będę się dołował trzeba być dobrej myśli. Za kilka minut idę spać i rano o 7 wstaję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kupiłem 4 piwa, które właśnie pije. Dopiero pierwsze pije a już czuję się lepiej jak nigdy wcześniej. Po prostu nie daje rady z problemami których i tak nikt nigdy nie zrozumie ;/ ale i tak nie zamierzam pić częściej niż raz na miesiąc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kupiłem 4 piwa, które właśnie pije. Dopiero pierwsze pije a już czuję się lepiej jak nigdy wcześniej. Po prostu nie daje rady z problemami których i tak nikt nigdy nie zrozumie ;/ ale i tak nie zamierzam pić częściej niż raz na miesiąc

Za dużo tych piw nie pij, bo przy lekach trzeba uważać z alkoholem.

 

Czuję się średnio, co i tak jest jakimś postępem. Natręctwa się zmniejszyły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×