Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Ktoś wyznał mi swoje uczucia, a moja reakcja była... (brakuje mi słowa) dziwna. Chciałam kolejny raz szarpać, płakać, gryźć, bić, kopać i krzyczeć: "Dlaczego? Nie możesz kochać kogoś takiego jak ja." Kiedyś przeczytałam zdanie: "Akceptujemy miłość, na którą myślimy, że zasługujemy." To daje mi sporo do myślenia. Jeszcze dużo przede mną. Czasem potrafię zaopiekować się sobą, ale do miłości jeszcze długa droga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Choruję już ładnych parę lat na tą zagadkową chorobę i jeszcze nie spotkałem na tym świecie podobnego przypadku do mojego ;(( I do tego ta depresja ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

śpiąca i zmęczona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od tego miesiąca zamierzam myśleć tylko pozytywnie. Zobaczymy czy coś pomoże. Ostatnio się czuję coraz lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem...ale jakby to nie mialo rzadnego znaczenia...niby wszystko ok...ale wciaz czegos brak...tak bardzo bym chciala sprobowac jeszcze raz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wróciłem do pracy. Jednak depresja i nerwica powędrowała tam za mną... Teraz pora na jakąś kurację silnym antydepresantem bo widzę że zima może być ciężka jak nie zadziałam teraz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

zalążek spokoju i "bycia ponad tym wszystkim", bez odrywania się od rzeczywistości :105:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jestem dzisiaj na skraju wytrzymałości, chciałabym odpocząć :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedni umierają pragnąc żyć, drudzy żyją pragnąc umrzeć :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

salir, lepiej tego ująć nie mogłaś. Chociaż ja chcę żyć, tylko często tak cholernie tego nie potrafię..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

radosna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mnie z kolei coraz częściej dopada depresja, jestem jakiś taki smutny i przygnębiony - sam nie wiem, z jakiego powodu :?: Próbuję zwalczać depresję piciem melisy (na poprawę samopoczucia), mówiłem o tym lekarzowi, ale nie przepisał mi żadnych nowych leków tylko te co zwykle (na schizofrenię + nerwicę natręctw). Staram się jednak myśleć pozytywnie, patrzeć na świat przez różowe okulary, ale nie zawsze się da., ponieważ depresja chwyta za gardło i za nic nie chce popuścić. Przepraszam, że tak się użalam może nad sobą, ale czuję potrzebę wygadania się, nawet na forum w formie elektronicznej. Dziękuję że odpowiadacie na posty i dajecie rady.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś wisi w powietrzu, to kolejna awantura z moją matką. Bylebym się tylko powstrzymała od ataku śmiechu, bo robi się to coraz bardziej żałosne. Dzień jak co dzień, do usranej śmierci to samo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niepokój dokuczał niemal przez cały dzień. Ledwo dałem radę pracować...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

troszkę niespokojna... pobolewa mnie żołądek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jak intruz, we własnym ku*wa domu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Martwię się. Dużo niepokoju. Za niedługo pokaz taneczny, jestem tak cholernie niepewna. Niby występuję, ale nie czuję się dość dobra. A co jeśli ludzie pomyślą: "Po co ona w ogóle wyszła na scenę?" Czuję żal do świata, wszystko co robię podszyte jest niepewnością i niedowartościowaniem. Nikt z bliskich nigdy nie chwalił mnie, gdy robiłam coś dobrze. Tylko w przypadku zachowania niezgodnego z oczekiwaniami mogłam liczyć na krytykę. Jestem wściekła, mam do tego prawo. Do wszystkich rodziców: Proszę Was, nie podcinajcie skrzydeł własnym dzieciom, wspierajcie w pasjach, pozwólcie by dziecko uwierzyło w siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

U mnie standardowo, czyli ch$%^&*, ale stabilnie :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pustka, brak motywacji do czegokolwiek, zero apetytu. Coraz większy lęk, że zostanę w tym stanie już na zawsze :x .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odczywam bardzo duży stres przed przyjazdem rodziny z zagranicy. Mam dość bycia inwalidą społecznym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×