Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Rekomendowane odpowiedzi

Zmęczony i trochę podłamany tym, że od jutra nie będę miał już netu bo się przeprowadzam na inną kwaterę.

A masz chociaż do kogo gębę otworzyć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, czytałem. Obawiam się jednak, że powrót do PL nie wchodzi w grę. Nie mam tam pracy ani nikogo kto by mi tam mógł pomóc. Jedynie matkę, która doprowadziła mnie do takiego stanu, w jakim byłem. Jak tam wrócę to tylko kwestia czasu jak wrócą myśli samobójcze i skończy się to tragedią. Nie wiem jak to się skończy. Spróbuję wytrzymać jak najdłużej. Jak mnie wywalą to nie wiem. Czas pokaże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, nie, jestem tu sam. Jak internety odpadną to nawet wirtualnie nie będzie możliwości się do kogokolwiek odezwać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, wytrzymaj więc ile się da, a w wolnej chwili kombinuj, jak tu się jednak ustawic po powrocie. Może jednak coś wymyślisz, coś zupełnie nieoczywistego, a dystans dzięki zmianie otoczenia czasami nas oświeca. Może coś się da wymyślic z netem, żebyś miał kontakt ze światem. Moja przyjaciółka jak wyjechała do Anglii też początkowo była odcięta od świata, półsłowka przez telefon, bo drogo, a potem znalazła sposób i na neta i na to żeby dzwonic do mnie za darmo. Trzymam kciuki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, dzięki raz jeszcze. Może jakoś ten net ogarnę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, zawsze jak zamykaja sie jedne drzwi, gdzieś otwieraja sie nastepne. Moze byc zle, ale predzej czy później zawsze robi sie lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od paru dni mimo zmieniania dawki leków zależnie od koniunktury, czuje sie całkiem spoko. Przerwałem w tym tygodniu celibat i bylem całkiem znośny, a przede wszystkim aktywny. Gdy zapominam, ze mam depresje jest całkiem, całkiem, jestem zabawny, robię wrażenie i to nie tylko wizualne;p Lecz po jakimś czasie i tak po napotkanych problemach, zrzucam winę na stara dobra depresje, w sumie to ja nie wiem czy ja mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bittersweet, obawiam się że samo się nic nie robi. Mam nadzieję, że jednak mi się uda zrobić coś ze swoim żywotem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

na_leśnik, trzymaj się tam, kurczę! A co to znaczy, że jesteś sam? Nie ma Polaków czy w ogóle nikogo nie ma? Co mówi ten gość, u którego załatwiałeś ten wypad?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fatalnie. Od 4 dni leczę się w renomowanej, prywatnej klinice na bolący kręgosłup - codzienne zajęcia. Nigdy w życiu nie bolał mnie tak mocno jak dziś. Jest o wiele gorzej niż w momencie, kiedy się tam zgłosiłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zawieszona, ciągle się zamyślam by np. po 1h ogarnąć, że ciągle zmywam ten sam 1 garnek :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o np. teraz nie ogarnęłam się w porę by usunąć ten durny post :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję się do niczego, zero aktywności, nie potrafię się zmobilizować do jakichkolwiek zajęć. Wczoraj podsłyszałem jak żona mnie obgaduje przed dzieciami , że jestem leniem i nierobem. Przecież wie że jestem chory, zdrowym nie dają L-4, mam żal do niej, że traktuje mnie w ten sposób i obgaduje przed innymi, to jest egoistyczne, zimne zachowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kazimierz61 ile twoje dzieci mają lat? To co robi twoja żona jest toksyczne. To z tobą powinna porozmawiać o Tobie, nie z dziećmi. Potem one zamiast cie wpierać będą uważać że jesteś leniem i nierobem. Broń się i odpieraj te zarzuty żony. Osobiście zaraz po tym jej stwierdzeniu na twoim miejscu poszłabym i powiedziała, że to nieprawda i żeby tak nie mówiła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

izaa, Oj są już bardzo dorosłe bo 28 i 25 lat, ale nie wiem czy mają swoje zdanie, nie potrafię tak do nich podejść żeby porozmawiać na te tematy, czuję że matka nadal ma na nich wpływ i to duży, bo nigdy nie spotkałem się żeby któryś z nich miał inne zdanie, no może starszy syn, bo córka napewno nie. Przestałem już walczyć o swoje, nie mam sił, a żona to twardy charakter, potrafi się kłócić bez końca i cały czas się jej wydaje że ma rację w każdym temacie. Nie chcę się więcej użalać, bo to nie pasuje na chłopa, ale tak jest naprawdę, a ja jestem za słaby na ciągłe utarczki z tą egoistką, przyznaje rację innym tylko wtedy gdy ma z tego kożyć, i koniec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Perfekcjonizm poziom 100. Czuję ogromny niepokój. Boję tego robactwa co łazi po podłodze gdy śpię. po łóżku. po ścianie. Nabawiam się obsesji. Jestem zła, bo nie mam nic do powiedzenia w kwestii domu. Wystarczy paproch a panikuję że to żyje i że jest tego więcej. mam ochotę wynieść wszystkie rzeczy z pokoju, bo tak bardzo nie cierpię patrzeć na te wszystkie rzeczy. Spędzam całe dnie na sprzątaniu a to i tak przyłazi z podwórka i wszystko na marne.. Nienawidzę lata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję się samotna, czuję że wszyscy mają mnie dość, nastrój zmienia mi się dosłownie w sekundę. Do depresji dochodzi nerwica lękowa i nerwica natręctw także wysiadam psychicznie. Weekendy są tragiczne, wtedy już w ogóle czuję się beznadziejnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Rewelacyjnie" dziś. Okazuje się, że już chyba nie ma prochów, których bym nie próbował. Lipa. Nie mam już za dużo ruchów z chemią. Gra w szachy się kończy. Dobija mnie to :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuje sie (pipipipiiipii) dobrze :D. Radocha, wyjebka na wszystkich , licze sie ja i tylko ja. Tak trzymac :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czuję się samotna, czuję że wszyscy mają mnie dość

 

Witaj w klubie :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie w klubie :)

 

Dziś nie wytrzymałem i musiałem sobie zapiąć 0,5mg Xanaxu, bo ból brzucha uniemozliwiał mi wstanie z łózka, chociaż brałem osłonowe, rozkurczowe i nic. Bajka

 

jedyne co mi zostało to samochód - nie odszedł jak ludzie ;) Zostałem z tym wszystkim depresjopochodnym sam.

 

Czuje się jakbym wszystko stracił, mam nadzieje że to tylko zły sen. Niestety bliżej przestać żyć niż to przestać brać. Cóż trzeba brać życie w garść po raz ... i się nie poddawać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w to Don Kamillo, branie w garść przestaję wierzyć. 12 lat na chemii odbiera nadzieję ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×