Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Lilith

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Naprawdę nie mam już siły...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, zawsze mozesz wrocic , pamietaj o tym.Chocby tak ja pisze kosmostrada.Trzymam kciuki i wierze ze bedzie u Ciebie lepiej , ze to tylko zmiana otoczenia a wiesz jak na nas takie nowe miejsca wplywaja.

Sle moc pozytywnej energii!!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czuję się dobrze, a więc klasycznie zamiast się wziąć za jakąś robotę to siedzę i czekam, aż się spieprzy :great:

A największą ochotę to bym miała iść potańczyć do klubu i na drinka :105:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam ochotę kogoś zajebać. Chyba dobrze że jestem sama w domu

Jestem tak wkurwiona że nie mogę się skupić , chociaż łapię zawiechy.

jednocześnie łzy dzielnie trzymają się na krawędziach powiek.

Patrze z niechęcią na wszystko, na siebie także.

nie chce mi się tak wiele rzeczy....

a jednocześnie potrzebuję czegoś , sama nie wiem czego. Suszą mi głowie dziwne myśli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brak słów...

Niektórzy ludzie są po prostu nie do ogarnięcia! :zonk:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem na skraju wytrzymania. Nie mam nawet upustu dla swoich napiętych emocji. Nie mam już nawet z kim porozmawiać.

Jeszcze ona.. Jedyna, która potrafiła mnie oswoić, jak nikt nigdy rozwaliła mnie na milion drobniutkich kawałków..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmęczony i trochę podłamany tym, że od jutra nie będę miał już netu bo się przeprowadzam na inną kwaterę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zmęczony i trochę podłamany tym, że od jutra nie będę miał już netu bo się przeprowadzam na inną kwaterę.

A masz chociaż do kogo gębę otworzyć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, czytałem. Obawiam się jednak, że powrót do PL nie wchodzi w grę. Nie mam tam pracy ani nikogo kto by mi tam mógł pomóc. Jedynie matkę, która doprowadziła mnie do takiego stanu, w jakim byłem. Jak tam wrócę to tylko kwestia czasu jak wrócą myśli samobójcze i skończy się to tragedią. Nie wiem jak to się skończy. Spróbuję wytrzymać jak najdłużej. Jak mnie wywalą to nie wiem. Czas pokaże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, nie, jestem tu sam. Jak internety odpadną to nawet wirtualnie nie będzie możliwości się do kogokolwiek odezwać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, wytrzymaj więc ile się da, a w wolnej chwili kombinuj, jak tu się jednak ustawic po powrocie. Może jednak coś wymyślisz, coś zupełnie nieoczywistego, a dystans dzięki zmianie otoczenia czasami nas oświeca. Może coś się da wymyślic z netem, żebyś miał kontakt ze światem. Moja przyjaciółka jak wyjechała do Anglii też początkowo była odcięta od świata, półsłowka przez telefon, bo drogo, a potem znalazła sposób i na neta i na to żeby dzwonic do mnie za darmo. Trzymam kciuki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, dzięki raz jeszcze. Może jakoś ten net ogarnę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, zawsze jak zamykaja sie jedne drzwi, gdzieś otwieraja sie nastepne. Moze byc zle, ale predzej czy później zawsze robi sie lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od paru dni mimo zmieniania dawki leków zależnie od koniunktury, czuje sie całkiem spoko. Przerwałem w tym tygodniu celibat i bylem całkiem znośny, a przede wszystkim aktywny. Gdy zapominam, ze mam depresje jest całkiem, całkiem, jestem zabawny, robię wrażenie i to nie tylko wizualne;p Lecz po jakimś czasie i tak po napotkanych problemach, zrzucam winę na stara dobra depresje, w sumie to ja nie wiem czy ja mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bittersweet, obawiam się że samo się nic nie robi. Mam nadzieję, że jednak mi się uda zrobić coś ze swoim żywotem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

na_leśnik, trzymaj się tam, kurczę! A co to znaczy, że jesteś sam? Nie ma Polaków czy w ogóle nikogo nie ma? Co mówi ten gość, u którego załatwiałeś ten wypad?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fatalnie. Od 4 dni leczę się w renomowanej, prywatnej klinice na bolący kręgosłup - codzienne zajęcia. Nigdy w życiu nie bolał mnie tak mocno jak dziś. Jest o wiele gorzej niż w momencie, kiedy się tam zgłosiłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×