Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Rekomendowane odpowiedzi

Wyobraźnia i marzenia pozwalają mi wytrzymać te święta. Taka podróż samochodem na wakacje, za granicę, np. do Chorwacji

 

Ehh:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję wielką pustkę. W pewien sposób "oderwanie".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Źle mi. Pobyt w domu kiepsko na mnie wpływa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałabym się rozpłakać, oczyścić z poczucia niepokoju i smutku, ale nie potrafię. Moje łzy się chyba skończyły, bo nie mogę wycisnąć ani jednej, a tak strasznie mnie dusi od środka, że zaraz oszaleję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chciałabym się rozpłakać, oczyścić z poczucia niepokoju i smutku, ale nie potrafię. Moje łzy się chyba skończyły, bo nie mogę wycisnąć ani jednej, a tak strasznie mnie dusi od środka, że zaraz oszaleję.
Takie uczucie nie jest mi obce, prawie codziennie najczęściej rano mam takie uczucie, że za chwilę się rozpłaczę i tylko pozostaję na tym uczuciu i nic więcej, a tak najchętniej bym się wypłakał, takie uczucie jest bardzo nieprzyjemne nie umieć się wypłakać.

Ciagle źle się czuję jakoś już mi przeszła nadzieja na poprawę i znowu czekam do następnej wizyty u lekarza i kolejną zmianę leków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

szrama, też nie spałam - walczyłam z trojanem w swoim laptopie, eh słaba jestem w tym ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zimno mi..i czy mnie szczypią..nawet kawa nie pomaga.

chce żeby już było jutro ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kiepsko, znowu mialam ogromny problem z obudzeniem sie. Oczy szczypia mnie masakrycznie :(.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Samopoczucie dziś mam w porządku. Ale jedno cały czas mnie męczy. Co mam robić w tym moim życiu. Znów zacząłem brać, jest nawet lepiej, lecz ciężko mi jest się skupić na nauce i praktyce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jestem bardzo niewyspany. :evil: Kiedy ja się w końcu wyśpię? Wiem, po śmierci! Tylko wolałbym trochę wcześniej. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję się bardzo dobrze - wyciszona i spokojna. Święta spędzam w domu rodzinnym, w tym roku śniadanie bylo czteropokoleniowe :) wizyty rodziny wczoraj i dzis, po poludniu i jutro ja będę wizytować :) fajna i serdeczna atmosfera :) w dodatku udala mi się pascha, pierwszy raz w tym roku robiłam i jestem zachwycona efektem i smakiem :) teraz kończę kawę i biorą się za zastawianie stołu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest mi dziś tak źle, że ciąży mi nawet powolny oddech i mrugnięcia powiekami. Moja smutność waży tony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś w porządku się czuję i wszystkich o tym informuję. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nadal nie umiem doczekać się poprawy, nadzieja odeszła, jestem załamany, depresja mnie wykańcza, ciągły smutek, uczucie jakbym miał zaraz wybuchnąć płaczem, beznadziejność. Na te leki chyba jestem odporny, a biorę ich całkiem dużo, liczę na koejną zmianę leków, bo te mi nie pomagają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Lepiej odrobine niz wczoraj ale mialam ogromne problemy z zasnieciem. Co chwile czylam jakby moje cialo stawalo sie bezwladne, doslownie jak fizycznie moj umysl je opuszcza. Ciagle przez to rozslo napiecie i strach :/.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

blah!, Jeśli to Cię pocieszy- mogę napisać, że ja też tak czasami mam przy zasypianiu...

Dzisiaj wyszłam jak co rano z psem na spacer i znowu ta koszmarna nerwica się odezwała. Czułam, że mam ciężką głowę, że odpływam, wszystko wokół mnie stawało się jakieś dalekie i zaczęłam się wkurwiać na psa. Ciągnęłam go tej smyczy i uciekałam do domu z myślami, żeby tylko nie paść na środku ulicy.

Jestem chwiejna, płaczę, śmieję się, ale najwięcej jednak mam w sobie złości- tak się dzisiaj czuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie było mnie tu dłuższy czas. Czuję się do doopy.

 

Nic się nie układa,ciągły stres.

 

Najgorsze,że jestem chyba skazana na wieczną samotność,której już nie chcę. Jest mi źle,bardzo źle bo mam świadomość,że nikt się mną nie zainteresuje na dłuższy czas. Pierwsza lepsza okazja i mówią mi do widzenia.

 

Muszę być naprawdę beznadziejna...nie mam już na nic sił. Trzymajcie się!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napie-rdalam szczęsciem i z samego rana,,, bez lęków mam na ustach banana

wykrzywiam go w coraz wiekszy pałąk . Zaraz pierdo-lne na zawał

a będzie to zawał ze szczęścia jak wiatrrrrrrr :D:D:D:D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nie było mnie tu dłuższy czas. Czuję się do doopy.

 

Nic się nie układa,ciągły stres.

 

Najgorsze,że jestem chyba skazana na wieczną samotność,której już nie chcę. Jest mi źle,bardzo źle bo mam świadomość,że nikt się mną nie zainteresuje na dłuższy czas. Pierwsza lepsza okazja i mówią mi do widzenia.

 

Muszę być naprawdę beznadziejna...nie mam już na nic sił. Trzymajcie się!

 

Mną się też nikt nie interesuje od dawien dawna. A w temacie: smutnawo się czuję

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Źle w chuj. Pierdolone przesilenie.

Rzygam całym swoim zasranym życiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja od gimnazjum czułem się osamotniony w szkolę i w śród moich znajomych. Próbowałem grać na gitarze ale wszyscy moi znajomi robili większe postępy, gdy graliśmy w cokolwiek na W-Fie to ja byłem najgorszy i tak przez 6 lat (gimbazjum i 3 klasy technikum) aż na koniec 3 klasy w technikum miałem na W-Fie zaliczenie na szkolnej siłowni i jak na swoją masę poszło mi nieźle i przypomniało mi się że zanim poszedłem do podstawówki to poszedłem na karate i w tym byłem bardzo dobry. Teraz chodzę na siłownię do Saturn Fitness na Bielanach bo mieszkam niedaleko i tam poznałem ludzi którzy też mieszkają w okolicy i mamy wspólne zainteresowania. Podsumowując to nie Wy macie się dostosować do otoczenia i zainteresowań innych to Wy macie dostosować sobie otoczenie do swoich zainteresowań (zauważcie że w tym zdaniu wszystko zależy od was bo nikt za was nic nie zrobi).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×