Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, anemon napisał:

Meteorycik rzeczywistości przyciska mnie do zimnej ziemi. Smutno, jestem przygnębiona...

Czasem takie odpady kosmiczne mogą popsuć nastrój

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niemal trzy miesiące zwolnienia lekarskiego jak krew w piach... kolejny lek mi nie pomógł, a pogorszył, nie czuję różnicy, do tego zadzwoniłem wieczorem do swojego szefo-kolegi (raczej już byłego sądząc po tonie w jakim do mnie mówi) spytać czy mam do czego wracać, dowiedziałem się że ...nic się nie dowiedziałem, że mogę na siebie nie zarobić, pogadamy jak wrócisz "ty na pewno chcesz wrócić? no jak chcesz, nikt nie zmusza..." ewidentny żal w głosie, ale niestety zasłużony itp... z jednej strony chciałbym wrócić i zmierzyć się z problemem, ale jak mam przyjść i dostać "paszport" i z miesiąc nie mieć na leki i terapię, oraz na inne sprawy zdrowotne.... W najlepszym przypadku wrócę i atmosfera wokół mnie będzie meega gęsta co znowu się odbije na mnie źle i trzeba będzie uciekać. Po tej rozmowie poczułem się jak niechciany śmieć i chyba z godzine patrzyłem w podłogę, jakiś ucisk w klatce, słabość...a co będzie jak będzie tak codziennie? ...a tak wiele kosztowała mnie kolejna próba powrotu do życia zawodowego... nie mam siły i dzisiaj rano gdy otworzyłem oczy powiedziałem to samo co bohater "Dnia Świra". Nie wiem ile razy jeszcze dam radę się podnieść, jestem już chodzącym cieniem samego siebie. Nie chcę już zawodzić, dla tego nie robię nic...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Czarny miś napisał:

Czasem takie odpady kosmiczne mogą popsuć nastrój

Wiesz coś o tym z własnego doświadczenia, misiu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coraz częściej dopada mnie depresja i myślę o śmierci - chciałbym, żeby Bóg zabrał mnie we śnie do siebie, na drugą stronę. Gdy moi rodzice umrą, to na pewno się zabiję. Myślę o śmierci z głodu. Po prostu nie widzę sensu życia, nie mam już po co ani dla kogo żyć. Żywię się tanimi rozrywkami dnia codziennego - komputer, telewizja, słuchanie muzyki. Mam już dość tego kieratu, w kółko to samo - rutyna :why::why::why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 10.01.2019 o 10:25, Lilith napisał:

@Magdalena96co się dzieje?

Nie radzę sobie. Nie mam obok siebie żadnej osoby, która mogłaby mnie wesprzeć... Czuję się strasznie samotna i beznadziejna... Nie chcę trzeciej próby samobójczej, ale te myśli napędzają się z dnia na dzień... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chujowo. Z jednej strony cieszyłem się, że nie przyszła dziś do pracy i mogłem się na swojej pracy skupić, z drugiej tak bardzo chciałem ją znowu zobaczyć, że zamiast lęku poczułem depresję...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę bolą mnie dziąsła... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, anemon napisał:

Wiesz coś o tym z własnego doświadczenia, misiu?

No a jak ;)

 

 

3 godziny temu, AleksandrA111 napisał:

Fatalnie.

dlaczego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Smutno mi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smutno. Mój piękny sen nigdy się nie spełni. Czasem lepiej mieć koszmary, wtedy przynajmniej człowiek chce się obudzić...z TAKICH snów nie chcę się budzić. Chcę tam z Nim zostać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Aylen90 napisał:

Smutno. Mój piękny sen nigdy się nie spełni. Czasem lepiej mieć koszmary, wtedy przynajmniej człowiek chce się obudzić...z TAKICH snów nie chcę się budzić. Chcę tam z Nim zostać...

Książe na białym koniu się przyśnił? 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dopiero co wstałem, z powodu złego samopoczucia zasnąłem już o 19 bo leżałem z anhendonią, i wstałem dopiero teraz, chyba nie dam rady więcej spać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Reghum , a mnie znowu dzis męczy jakas bezsenności . Pomimo wzięcia clona , sen nie nadchodzi a tylko  lekkie , płytkie znużenie . W dodatku brak apetytu . Wziąłem dziś z rana 2 kapsułki Gotu koli ( zazwyczaj biorę jedną ) i też siedzę i dumam przy kompie . Niefajne to to , ale cóz można zrobić )-:

Edytowane przez Kalebx3 Gorliwy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Kalebx3 Gorliwy napisał:

Reghum , a mnie znowu dzis męczy jakas bezsenności . Pomimo wzięcia clona , sen nie nadchodzi a tylko  lekkie , płytkie znużenie . W dodatku brak apetytu . Wziąłem dziś z rana 2 kapsułki Gotu koli ( zazwyczaj biorę jedną ) i też siedzę i dumam przy kompie . Niefajne to to , ale cóz można zrobić )-:

Sen mam dosyć głęboki ostatnimi czasy, mierzony Mi Bandem wskazuje na to że mam na 6-9h snu 2-3h głębokiego, a nawet okazuje się że mój puls mierzony też tą opaską jest dosyć niski bo wynosi średnio ~65 co jest poniżej normy o 5 pktów - a przypominam że potrafiłem tutaj spamić i byłem pobudzony w piździet.

Ja już nie chcę brać neuroleptyków i k*rwa nienawidzę wszystkich lekarzy, a jeszcze ta s*ka mi powie że nie bo leki się bierze do końca życia w danej dawce REEEEEEEEEEE ehhh. Mam dość -_- Od pół roku marzyłem o antydepach ale nikt nie zauważył tego że się źle czuję, chociaż miałem obce myśli w głowie. Teraz ich nie mam i jest tragedia, emocjonalna i myślowa pustka i tak od tygodnia czy dwóch.

DOŚĆ :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co robisz na kompie jeżeli można wiedzieć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, Reghum napisał:

Teraz ich nie mam i jest tragedia, emocjonalna i myślowa pustka i tak od tygodnia czy dwóch.

Może masz żle ułozone leczenie , leki  lub twoje sprawy życiowe zewnetrzną zbytnio Cie stresują . I stąd  ten kryzys ? Organim często daje takie sygnały , jak cos sie w ninje-bie. czaisz .

 a co robię na kompie (-:

 Chyba to co wszyscy , zabijam wolny czas , na Forum troche wygadam ( taka tania psychoterapia ) bez wychodzenia z domu . 

 I tak to leci ?

 Wiesz , tydzien , dwa to jeszcze nie taka wielka trafgedia , gorzej by było jakby to sie przedłuzało i stawało coraz bardziej i głębiej nieznośne emicjonalnie .

jak przyszło to u Ciebie , tak i pewnie odejdzie .

 ja ogólnie o neuroleptykach mam złe dania , na mnie działaja gorzej niż lepiej dlatego mówie do nich wont i tak się odbywa .

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mimo długiego snu, zaspana, zobojętniała na bodźce i owinięta w kokon ciepła jeszcze po wyjściu z łóżka. Przepełniona niechęcią do dzisiejszego wyjścia, gdyż miałam nadzieję na spędzenie go całego w domu, "w bezpieczeństwie"... Odetchnę z ulgą, gdy pozałatwiam już wszystkie sprawy, a póki co zrobię sobie przynajmniej kawę i może poczytam do świtu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję się dobrze po wczorajszym bieganiu, zacząłem też od 2 dni łykać takie ziołowe tabletki na wyciszenie(Kalms) i w sumie fajnie działają, dawno nie czułem się tak beztrosko.Oglądam sobie Prison break na netflixie, tak sobie rozmyślam o psychice więźniów, ludzi skazanych na śmierć -co oni muszą czuć, jak to wszystko znoszą, co się dzieje w ich głowach.Rozmyślam też o tym jakbym sam sobie poradził, gdybym trafił do takiego więzienia.Podoba mi się ta dyscyplina, porządek, robienie wszystkiego o wyznaczonych porach.Oczywiście to takie luźne przemyślenia, nie wybieram się tam i pewnie po tygodniu już bym miał dość :--) Nie śpię też od wczoraj od 19...

Edytowane przez Xonar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mimo dobrego snu czuje się senny, kawa i kawał czekolady niewiele pomogły. Mysli mętne, niewyraźne, jakby nie docierało w jak kiepskim położeniu na własne życzenie jestem obecnie...

Czasem sobie myslę, że wolałbym chyba nie mieć jakiejś kończyny, albo być fizycznie chory, niż mieć ten mrok w głowie... w pierwszym przypadku jest akceptacja a w drugim to bardziej odsuwanie się oraza osuwanie w dół drabiny społecznej...

Przynajmniej mróz zelżał, taki plus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już lepiej, ale lekko boli głowa (czyli jak zwykle). Za chwilę idę się przejść do sklepu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×