Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
WrazliwyP

No tak. Nie lubię chałwy.

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)
8 minut temu, WrazliwyP napisał:

ma kwaśny posmak

Kawa ogólnie jest szkodliwa i nie każdy ją może pić, jest to zrozumiałe. Co do* kwaśności to zgadzam się, owszem są gatunki kaw, które są kwaśne, nie szukając daleko i nie szukać po sieci gatunków, to pierwsza z brzegu - Jacobs Kronung jest właśnie kwaśną kawą, moim zdaniem jest wstrętna w smaku jak i jakości!

Edytowane przez distorted_level68

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, distorted_level68 napisał:

Jacobs Kronung jest właśnie kwaśną kawą, moim zdaniem jest wstrętna w smaku jak i jakości!

Moi rodzice piją tą kawę i zgadzam się jest paskudna. Jedyne kawy które są znośne dla mnie to typu nescafe creme. Ma bardzo pdobny posmak do kawy zbożowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kawa zbożowa ma metaliczny posmak, no i jest bardzo mdła w smaku, piłem Inkę przez dłuższy okres czasu, jak zrobiłem sobie detox od kofeiny.

4 minuty temu, WrazliwyP napisał:

nescafe creme

nie piłem, więc nie mam porównania. Z herbat bardzo lubię czerwoną, czasami zieloną, ale z dodatkami, sama czysta zielona smakuje łodygami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piję herbatę litrami. Jak ją gdzieś zamawiam to czuję się jak dziwak, bo wszyscy inni zamawiają kawę. Dla mnie kawa świetnie pachnie, ale już nie każda dobrze smakuje, no i bez mleka nie tknę, dlatego rzadko ją piję. 

Earl Greya lubię. Jeżeli chodzi o inne to dobrze wspominam szczególnie białą z dodatkiem brzoskwini oraz senchę z mango.

Również nie cierpię wedlowskiej czekolady :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O proszę jak człowiek trochę poczeka to zaraz znajdą się jakieś bratnie dusze w upodobaniach. 🙂

7 godzin temu, phœnīx napisał:

Piję herbatę litrami. Jak ją gdzieś zamawiam to czuję się jak dziwak, bo wszyscy inni zamawiają kawę.

Mam tak samo, człowiek idzie do "kawiarni", a ja proszę o herbatę. Miałem iść z narzeczoną do herbaciarni w najbliższym czasie ale niestety już nieaktualnie. Przynajmniej nie z tą narzeczoną. ☹️

7 godzin temu, phœnīx napisał:

Earl Greya lubię. Jeżeli chodzi o inne to dobrze wspominam szczególnie białą z dodatkiem brzoskwini oraz senchę z mango.

Trzeba będzie spróbować brzmi bardzo apetycznie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, ja lubię kawę i trochę słodyczy, unikam jednak czekolady pozdrawiam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, WrazliwyP napisał:

niestety już nieaktualnie. Przynajmniej nie z tą narzeczoną. ☹️

rany ...to juz nie pojdziesz z nia do kawiarni? przestaliscie sie znac do jasnej anielki?

co za skrajnosci

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie słuchałam o kawie, 2 kawy dziennie nie szkodzą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, tosia_j napisał:

rany ...to juz nie pojdziesz z nia do kawiarni? przestaliscie sie znac do jasnej anielki?

co za skrajnosci

To nie chodzi o to że przestaliśmy się znać bo to nie możliwe po tylu latach 🙂. Zresztą muszę się jeszcze przeprowadzić itp. więc mimochodem będziemy się widzieć. Chodzi o to że ja ją jeszcze kocham tak jak kiedyś, a ona mnie nie. Po co mam sobie dokładać bólu i dodatkowo robić jakieś nadzieje. Po tylu latach nie potrafię jej potraktować jako dobrej kumpeli bo łączyło mnie z nią coś więcej.

Może po 10 latach będę z nią wstanie gdzieś wyjść niezobowiązująco. Ale nie wiem co będzie jutro więc nie będę gdybał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie chcę sie upierac, ale teraz jest pora na ułozenie poziomu relacji

za 10 lat bedziecie sobie obcy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, oka22 napisał:

Cześć, ja lubię kawę i trochę słodyczy, unikam jednak czekolady pozdrawiam 

Czemu unikasz czekolady? 🙂 Ja nie powinienem jej jeść ze względu na refluks. Ale coś czuje że kupię sobie na poprawę humoru. 

Godzinę temu, tosia_j napisał:

nie chcę sie upierac, ale teraz jest pora na ułozenie poziomu relacji

za 10 lat bedziecie sobie obcy

Mam nadzieję że jednak nie będziemy sobie obcy. Pewnie masz rację, że właśnie teraz jest ten czas w którym powinniśmy ułożyć sobie relacje ale głowa mówi jedno, a serce drugie. Na pewno nie rozstajemy się we wrogich stosunkach. Trudno się jednak przestawić z bliskiej relacji do przyjacielskiego uścisku.

35 minut temu, wiejskifilozof napisał:

Rodzynki zajadasz ?

Rodzynki jadłem jak byłem na masie. To bardzo fajne źródło cukru. Ale nie jadłem ich niestety z przyjemności tylko z musu. Takie w cieście są najgorsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rodzynki to pomiot szatana, zwłaszcza w cieście.

Sernik dla sernika, rodzynki dla rodzynek!

(napisalabym "rodzynki do kosza", ale nie wolno wyrzucać jedzenia)

Edytowane przez Mireadh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Mireadh napisał:

Rodzynki to pomiot szatana, zwłaszcza w cieście.

Dlaczego, ja rodzynki lubie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, WrazliwyP napisał:

Keks to dopiero siedlisko zła :D

Tu akurat się z Tobą nie zgodzę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, Abigail_1Sm25 napisał:

Widziałam ostatnio napis "pięćdziesiąt twarzy earl greya" 

:great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podążając śladami keksa, który bardzo często ma w sobie skórkę pomarańczy mogę się przyznać, że kocham pączki z nadzieniem różanym i właśnie z takimi "skwarkami" na lukrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepsze pączki sprzedawali w moim liceum. Różane, z polewą z prawdziwej czekolady deserowej, posypane wiórkami kokosowymi. Słono kosztowały, ale były warte swej ceny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cóż za pyszności tutaj się rozprawiają, keks, sernik, pączki... :105:

no to nie pasuje do tego towarzystwa tutaj niestety, unikam słodkości! :bezradny:

pozdr!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, distorted_level68 napisał:

cóż za pyszności tutaj się rozprawiają, keks, sernik, pączki... :105:

no to nie pasuje do tego towarzystwa tutaj niestety, unikam słodkości! :bezradny:

pozdr!

A takie już z nas słodziak jak widać 🙂 . Ja też rzadko jadam słodycze, a jeżeli już to jest to bardzo wyselekcjonowana grupa. Bardziej lubię "slone" rzeczy, a jeszcze bardziej lubię degustować piwka. Ale nie tyskie albo Lechy tylko dobre regionalne lub rzemieślnicze. Doctor Brew albo rockmill to są rarytaski!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 3.12.2018 o 23:26, WrazliwyP napisał:

Moi rodzice piją tą kawę i zgadzam się jest paskudna. Jedyne kawy które są znośne dla mnie to typu nescafe creme. Ma bardzo pdobny posmak do kawy zbożowej.

Też kiedyś nie cierpiałam kawy, ale człowiek do wszystkiego się przystosuje. Teraz sobie nie wyobrażam poranka bez kawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×