Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

We wrześniu było strasznie. Prawie nie wstawałam  z łóżka, teraz już całkiem nieźle funkcjonuje. Ale nie wiem czy to od tych tabletek. Jak zaczęłam brać 2 to strasznie mnie usypiaja to napewno. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja biorę tritrico xr od 18dni.  Jeszcze mi nie pomogły do końca. Ja mam również depresję.  Moja sytuacja jest inna ponieważ przeprowadzilam się 6 miesięcy temu do domu jednorodzinnego do innej miejscowości.  Nie ma tu sąsiadów jestem tu bardzo samotna. Po prostu się tu dusze- faktycznie i w przenośni.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie więc może musimy czekać. Mi na początku jak brałam 1 tab. To nic nie dawało nawet czułam że jest gorzej. I mi nic psych. nie mówiła że tak będzie. A rozmawiać z koleżanką mówiła mi że jej ciocia miala też tak że 1 mies to ciężko jest bo bierzesz i nic nie przechodzi dlatego przeżywamy to nawet nie chcemy brać bo niby to gów.. ale niby to się właśnie wdraża i potem niby ma być lepiej. Ale ja np też nic nie czułam po 1 tab. Jak pisałam wyżej. A teraz jak biorę 2 to czuję że często jestem śpiąca. Dużo sypiam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś od rana obudził mnie bratanek, i nie mogłam spać im dłużej leżałam to dostałam zwrotów głowy leżąc czułam dziwne rzeczy w głowie. Zrobiło mi się miejscowo nad lewym okiem gorąco i przygniatalo do poduszki, bolały mnie oczy aż wstałam i poszłam na śniadanie i mi przeszło. Ale teraz znów usiadłam do pisania pracy i czuję ciężką głowę i oczy, szumy w uszach... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja przez pierwszy tydzień na lekach pogrążyłam sie jeszcze gorzej. W ogóle nie wychodziłam z łóżka. Strasznie płakałam nawet mi nie chciało się myć. Wierzysz? Wszystko mi było obojętne. Potem się trochę poprawiło i znowu przyszedł czas na zwiększenie dawki i od nowa to samo. Obecnie jestem na 150mg dwa dni zwiekszylam do 225 Ale znowu mi się pogorszylo więc wróciłam do poprzedniej dawki.  Psychiatra kazal mi zwiekszyc do 300 mg ale ja nie dalam rady. Duzo sie spi po nich a ja nie moge bo mam dwoje dzieci.Lekarz po 2 tygodniach zmienił mi leki aleja zostałam narazie przy pierwszych bo chce im dac czas. Podobno takie leki działają po miesiącu przynajmniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Olusia96 napisał:

Dziś od rana obudził mnie bratanek, i nie mogłam spać im dłużej leżałam to dostałam zwrotów głowy leżąc czułam dziwne rzeczy w głowie. Zrobiło mi się miejscowo nad lewym okiem gorąco i przygniatalo do poduszki, bolały mnie oczy aż wstałam i poszłam na śniadanie i mi przeszło. Ale teraz znów usiadłam do pisania pracy i czuję ciężką głowę i oczy, szumy w uszach... 

To moga być jeszcze skutki uboczne leków. Nie denerwuj się.  Musisz to przetrzymać. Ja tak sobie tłumaczę że musi być gorzej żeby było lepiej. Musimy to przetrzymać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ja boję się zwiększać dawki, boję się bo czytałam od innych że jak potem będę je chciała odłożyć to to wróci 😣 np mam ten sedan i psychiatra kazała mi brać jeżeli serio nie dam rady ale on uzależnia... Próbuje zwalczać chęć brania go chociaż czasami muszę. A dodatkowo mam jeszcze magnez 1 rano slow-mag i witamina b1b6 i b12 neurovit. Pije siemię lniane 😊

Edytowane przez Olusia96

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaminy z grupy B bardzo wspierają układ nerwowy. Pij sobie też melise. Ja pije praktycznie tylko to. Poza tym lekarz zabronił mi używać glutaminianu sodu,kofeiny i pseudoefedryny. Te substancje szkodzą na układ nerwowy. Nie myśl teraz o odstawianiu.  Na to przyjdzie czas kiedy będziesz gotowa i zdrowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pije meliske Marcelinko. Na początku piłam też dziurawca ale teraz już wiem że nie mogę. Ja pije dużo wody, gdy gdzieś idę to muszę mieć ją zawsze przy sobie. Ile dziennie pijesz melisy i czy ona ci pomaga? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A miałaś też tak że oddychalas normalnie ale nie mogłaś sobie tak porządanie oddychać, głęboko? Albo zaciskal ci się żołądek? Tzn ja tak odczuwam jakby mi się zaciskal ale sama nie wiem czy to on czy mięśnie brzucha. Jest poprostu takie uczucie i odczuwam to przy wydychaniu i wydychaniu np jak idę na autobus czy sprzątam nagle coś takiego mi nachodzi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, Olusia96 napisał:

Pije meliske Marcelinko. Na początku piłam też dziurawca ale teraz już wiem że nie mogę. Ja pije dużo wody, gdy gdzieś idę to muszę mieć ją zawsze przy sobie. Ile dziennie pijesz melisy i czy ona ci pomaga? 

Nie czuje po niej jakiegoś takiego uspokojenia. Tak psychicznie się czuje po niej lepiej. Pije ok 4 kubki melisy. Do tego też pije dużo wody. Też czuje się bezpieczniej  jak mam butelkę przy sobie bo przy tym duszenie zdycha mi w gardle i czuje taką kluche. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Olusia96 napisał:

A miałaś też tak że oddychalas normalnie ale nie mogłaś sobie tak porządanie oddychać, głęboko? Albo zaciskal ci się żołądek? Tzn ja tak odczuwam jakby mi się zaciskal ale sama nie wiem czy to on czy mięśnie brzucha. Jest poprostu takie uczucie i odczuwam to przy wydychaniu i wydychaniu np jak idę na autobus czy sprzątam nagle coś takiego mi nachodzi. 

Mam tak dokładnie. Takie uczucie jakby ktoś na żołądek i między łopatki położył coś ciężkiego. Oddycham niby normalnie Ale mi się wydaje, że to za mało i wtedy muszę złapać większy oddech na siłę i wtedy mnie zatyka i panikuje. Najgorzej jest przy wysiłku fizycznym jak sprzątam schylam się to takie uczucie że mało tchu.  Serce zaczyna szybko bić i trzęsą mi się ręce. Troche nauczyłam się nad tym panować Ale to też łapie mnie jak leze i jestem niby zrelaksowana... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Przez takie łapanie oddechu na siłę boli mnie między lopatkami i w piersiach. Ale czasami jak już nie mogę złapać oddech mówię w du... najwyżej się udusze i mi puszcza. Lekarz kazał mi oddychać do torby. Bo to co my robimy to jest hiperwentylacja. Czyli że im więcej czystego tlenu nabieramy w płuca tym jest większą wrażenie że się dusimy.

Edytowane przez Marcelina 28

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Marcelina 28 napisał:

Mam tak dokładnie. Takie uczucie jakby ktoś na żołądek i między łopatki położył coś ciężkiego. Oddycham niby normalnie Ale mi się wydaje, że to za mało i wtedy muszę złapać większy oddech na siłę i wtedy mnie zatyka i panikuje. Najgorzej jest przy wysiłku fizycznym jak sprzątam schylam się to takie uczucie że mało tchu.  Serce zaczyna szybko bić i trzęsą mi się ręce. Troche nauczyłam się nad tym panować Ale to też łapie mnie jak leze i jestem niby zrelaksowana... 

Ja też mam przy wysiłku właśnie. Byłam u psychologa dzisiaj i normalnie z nią rozmawiałam nawet się śmiałysmy. A ledwo wyszłam i szłam kawałek na sklepy to ściska mnie w dołku i poniżej to takie dziwne uczucie a jak dużo o tym myślę to aż nogi mi się chwieja i takie momenty są że odlatuje i gryzie mnie w gardle czy piecze właśnie nie wiem jak to nazwać. Możliwe też że zgaga mnie dopada ale ja nie wiem jak to wgl bo nigdy nie miałam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Od godziny czuję taki ucisk aż jak naciskalam sobie na dołek to twardy jest i czuję takie jakby bąbelki mi przeskakuja 

Edytowane przez Olusia96

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Olusia96 napisał:

Pije meliske Marcelinko. Na początku piłam też dziurawca ale teraz już wiem że nie mogę. Ja pije dużo wody, gdy gdzieś idę to muszę mieć ją zawsze przy sobie. Ile dziennie pijesz melisy i czy ona ci pomaga? 

Nie czuje po niej jakiegoś takiego uspokojenia. Tak psychicznie się czuje po niej lepiej. Pije ok 4 kubki melisy. Do tego też pije dużo wody. Też czuje się bezpieczniej  jak mam butelkę przy sobie bo przy tym duszenie zdycha mi w gardle i czuje taką kluche. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałam różne dolegliwości przez te pięć lat. Naprawdę z każdej strony. Robiłam nawet gastroskopie i brałam leki na refluks  żołądkowy A to była ONA!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masakra z tym wszystkim. Jesteś mega silna że z tym wytrzymuje. I inni ludzie też kilka lat... Ja mam dosyć 2 mies. Po tym ściskaniu teraz czuję takie gorąco w żołądku i brzuchu... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ale masz rację wczoraj głowa dzisiaj brzuch... Jak nie jedno to łapie drugie 

Edytowane przez Olusia96

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Też pamiętam swoje pierwsze dni,miesiące. To był koszmar. Chciało mi się płakać! Swiat mi sie zawalil. długo nie mogłam uwierzyć że to nerwica. Latalam po lekarzach. Wydalam majątek na badania. Potem miałam 2 letnia przerwe-nie taką że całkiem mi nic nie było Ale o tym tak nie myślałam. A teraz znowu mi się świąt wali. Tyle tylko że teraz wiem jak postępować. Chodź i tak to cholerstwo jest podstepne.

Edytowane przez Marcelina 28

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Olusia96 napisał:

Ale masz rację wczoraj głowa dzisiaj brzuch... Jak nie jedno to łapie drugie 

Właśnie tak. A spróbuj tak teraz się położyć i zacząć myśleć intensywnie o lewej nodze,np że Ci drętwienie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie dostałaś od lekarza hydroksyzyny? Ja się z nią nie rozstaje od początku,nawet jak już było ok to nosiłam ja wszędzie w torebce bo czułam się bezpieczniej. To łagodny lek. Przede wszystkim nie uzależnia! Zapytaj nawet rodzinnego

Edytowane przez Marcelina 28

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam coś na h... Ale teraz nie pamiętam musiałabym znaleźć co to jest dostałam to w szpitalu po 1 napadzie. Ja ciągle noszę sedan ale on właśnie uzależnia... I staram się go nie brać 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie dziś bardzo bolą plecy między lopatkami i w klatce piersiowej jakby słoń mi usiadł. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×