Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Bo to jest tak że rano nie jest źle. Najgorsze są wieczory. Od 3 dni czuję się strasznie dlawienie, napręża mi się szyja i aż do uszu. Mam ciśnienie w głowie w uszach aż mi zatyka te uszy trochę. Zawsze pomagala mi cwwiartka sedanu iż to jest tabletka podzielona na 4 części. Niestety od 3 dni biorę rano cwiartke i wieczorem cwiartke albo i pół zależy jak się czuje. Dla mnie straszne jest to że to chodzi po całym moim ciele... 😣😣😣  Od psychiatry biorę sympramol ale nie wiem sama czy to mi pomaga skoro biorę dodatkowo sedan. Niestety sedan uzależnia więc co robić 😣😣😣

Edytowane przez Olusia96

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć na dziś 😊 ogl od rana nie było źle. Teraz dopiero boli mnie głowa i chętnie poszłabym spać ale nie mogę. Mam urodziny koleżanki i obiecałam że przyjdę. Od 2 dni kiepsko się czuję, dużo bym spała. Nie wiem czy to jest dobre. I to moje drętwienie szyji dochodzące do uszu... Serio czuję jakbym miała ciśnienie w uszach i rozchodzi się po całej głowie... Najgorsze są właśnie wieczory. Dziś psycholog kazał mi się cieszyć z małych rzeczy. Jeżeli coś mi się uda mam dużo się z tego cieszyć i mieć radość na cały dzień. Ale kto to potrafi? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak myslisz, z czego to wynika, że to wszystko nasila się na wieczór? 

Da się z małych rzeczy cieszyć, mnie bardzo budowały małe rzeczy jak przezwyciężałam lęki, z perspektywy czasu widzę, że to było trudne, ale bardzo rzetelne budowanie siebie od nowa. teraz jak męczę się fizycznie jest dużo gorzej z tym cieszeniem się, ale staram się cieszyć z tego, że mogę zjeść coś dobrego, obejrzeć coś, posłuchać muzyki, nawet z tego, że jest wieczór i będę mogła pójść spać, chociaż wiem, że niestety przyjdzie ranek...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 26.10.2018 o 23:44, Olusia96 napisał:

Walczę z tym od końca sierpnia. Tekst z góry wstawiłam już na abc zdrowie gdzie odp. mi pewna Pani doktor. Piszę jeszcze tutaj bo chce być pewna że to wszystko co się ze mną dzieje i z czym się męczę to napewno nerwica. Boję się tego ponieważ praktycznie codziennie dzieje się coś innego. Bardzo to przeżywam. Ostatnio doszły jeszcze bóle w okolicy serca ale takie uczucie zimna przynajmniej ja tak to odczuwam i to idzie do obojczyka aż czasami muszę poprawić tam bluzkę czy poprostu go dotknąć. Czasami czuję się jakoś dziwnie jest mi gorąco. Dretwienie czy ból karku (bo nie wiem jak to nazwać) i do tego nudności. Męczą mnie te nudności i również towarzyszący temu ból głowy często klujacy nad lewym okiem ale też po bokach aż ciężkie oczy mam. A co wieczór dla mnie to już rutyna nie mogę spać iż biorą mnie duszności. Tzn nie tyle duszności co tak jakby zaciskala mi się krtań? Czuję jakby moja szyja się naciagala i do tego mrowieje mi twarz. 😑 Czasami czuję również katar ale nie mogę go wydmuchac przez nos tylko czuję go w przełyku...? Pomocy czy ktoś ma podobne objawy? Czy to napewno nerwica? Walczę z tym chodzę do psychologa(byłam 4 razy} i psychiatry. Biorę sympromol (od 3 tyg 1 tab na noc od dzis mam brać 2 tab na noc) nie raz wspomagam się sedanem ( 1/4 tab i mogę zasnąć) 

Takie nie określone bóle to na bank nerwica. Uwierz mi choruje na nią 5 lat. Już byłam na wszystko chora- tętniak mózgu zator płucny zakrzepica itp itd robiłam masę badań, po każdym gdy było ok nerwica znajdowała sobie coś innego. Duszności są jej ulubionym elementem. Normalnie czujesz że się dusisz i h.... . Też długo nie dalam sobie przetłumaczyć ze to tylko mój mózg płata mi figle ale kiedy to zrozumiałam troche sie poprawiło. Tym bardziej skoro lekarze wykluczają chorobę somatyczna. Znajdź dobrego psychologa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Marcelina 28 witam, bardzo dziękuję za odpowiedź. Bardzo się cieszę że mogę tutaj popisać i coś się dowiedzieć czy upewnić. Myślę nad zmianą mojego psychologa chociaż nic do niego nie mam ale czasami wkurzaja mnie rozmowy z nim. Zamiast ja mówić to on ciągle gada... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój psycholog z kolei dużo ode mnie wyciąga. Ja dużo mówię a czasami nastanie niezreczna cisza.  Musisz sobie z tym wszystkim poradzić. Mówię tak a sama teraz jestem w konkretnym dole....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój narzeczony ciągle jest za granicą i jest mi mega ciężko bez niego. Gdy był teraz tydzień nie było super wtorek - środa - czwartek było strasznie ale np. od piątku było naprawdę super te 3 dni czułam się bardzo dobrze. Ledwo dziś pojechał, a odrazu mnie trochę dusi... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to że Cię dusi jak tylko pojechał to doskonały przykład że to właśnie nerwica.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najgorsze jest to że sama nie wiem dlaczego to mnie złapalo. Mój psycholog mówi że mam za dużo na głowie. Ale tak naprawdę nie mam dużo obowiązków, piszę pracę, chodzę sobie do uczelni w moim mieście więc mieszkam z rodzicami niczym się nie przejmuje. Przygotowuje się już trochę do wesele bo mam za rok ale już większość załatwione. Inni ludzie przeżywają trudne chwile, mają jakąś stratę czy trudności w domu, w pracy i jakoś wytrzymują. A ja? Młoda dziewczyna i złapalo mnie. Jak ja wytrzymam w ciężkich sytuacjach w przyszłości skoro jestem taka słaba psychicznie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie Marcelino właśnie ja uważam że mam super sytuację rodzinną. Żadnych nałogów, sprzeczki to większości nic poważnego o głupoty. Od dziecka dobrze wychowana mam 2 rodzeństwa, mamy dobry kontakt i serio nie wiem co ze mną jest że tak mi przyszło. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie też mnie dziwi dlaczego mnie złapało. Do tej pory miałam wrażenie że wszystko idzie po mojej myśli.  Mam piękny dom wspaniałego faceta 2 śliczne coreczki(7 lat,7miesiecy) Ale nerwica łapie ludzi którzy mają ukryte wewnętrzne konflikty. Musisz zanurzyć się w głąb siebie,przypomnieć sobie najbardziej przykre momenty że swojego zycia(chodź czasem wpływ mają także dobre) Naprawdę na to mogła mieć wpływ błaha sprawa która Tobie wydawała się nie znaczącą Ale Twoje wnętrze poczulo inaczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcelino dziękuję Ci za te słowa. Mam nadzieję że będzie z nami coraz lepiej a nie odwrotnie... Musimy dać radę. Wiem że musimy walczyć bo przed nami jeszcze kawał życia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Marcelina 28 Powiedz mi czy ty też masz tak, że ona krąży po całym twoim ciele? Ja środę miałam taką straszną, że musiałam po zwolnienie iść i nie poszłam na zajęcia. Najszybciej było do rodzinnej. Kazała mi jeszcze zrobić badanie na bolerioze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, dziś od rana boli mnie głowa. Niestety muszę pisać pracę licencjacką a idzie mi to opornie. Może to właśnie przez to czuję się tak jak się czuje. Mrowieje mi głowa, czuję takie osłabienie i nie wiem jak to nazwać opisuje to jako ciśnienie w głowie... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Olusia.  Tak,moja nerwica wędrował po całym ciele,kiedy zapomniałam o dusznosciach wtedy bolała mnie głowa,kiedy rezonans wykluczył chorobę zapomniałam o głowie i bolały mnie plecy. Tak od 5 lat zawsze mnie coś boli puki o tym nie zapomnę. Jest chwila przerwy i boli coś innego. A to ciśnienie w głowie jest mi bardzo dobrze znane-to są napieciowe bóle głowy spowodowane stresem. Nie denerwuj się. Ja kiedy już naprawdę coś mnie łapie i mam już dość rozmawiam że swoją nerwicą.  Śmieszne Ale mi pomaga. Mówię do niej: to znowu Ty? Nie miałaś kiedy przyjść. No proszę Masz mnie-spróbuj udusić. I tak Ci się nie uda bo to tylko moja psychika. Wiesz jaka jest radość kiedy ona w tym momencie odpuszcza. Spróbuj. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
20 godzin temu, Olusia96 napisał:

Marcelino dziękuję Ci za te słowa. Mam nadzieję że będzie z nami coraz lepiej a nie odwrotnie... Musimy dać radę. Wiem że musimy walczyć bo przed nami jeszcze kawał życia. 

Musimy dac radę. Twarde babki z nas;) 

Edytowane przez Marcelina 28

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Marcelina 28 może to jest głupie ale jak czytam to co mi piszesz to to odrazu mi lepiej. Może to chodzi też o to, że nie jestem z tym sama. Spróbuję robić tak jak piszesz, chociaż wiem i nastawiam się że to będzie trudne to moja 2 połowa mówi że dam radę. Ostatnio znalazłam na innym forum wypowiedź jakiegos Pana. To również bardzo mnie to podbudowalo iż też mam tak jak on. Pisał o swoich dolegliwościach i o tym jak z tym walczył. Pisał również o książce o filmie Sekret. I zastanawiam się nad książką iż film już kiedyś widziałam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie jesteś z tym sama. Jest takich ludzi tysiące. Wiesz odkąd mam to zaburzenie to trochę inaczej patrzę teraz na ludzi np.kiedy mijam na ulicy. Patrzę na twarze i zastanawiam się co one kryją. Ile ludzi minelam dzisiaj z tego typu problemami? A może kogoś kto ma większe. Kogoś kto stracił bliską osobę, a mimo to się nie poddaje i wtedy jestem na siebie zła że się nad sobą użalam. Ze poddaje się głupiej nerwicy- wytworem mojej wyobrazni-tak to trzeba nazwać. Nie oceniam już ludzi że ktoś ma kwaśna minę,że ciągle niezadowolony albo przesadnie zlękniony. Każdy ma swój problem i stara się sobie z nim radzić. My też sobie Olcia poradzimy. Pamiętaj, wiem że to trudne ale musisz się poddać swoim lęką,pokazać że nic Ci nie zrobią. Ja cały czas nad tym pracuje,to długa droga. Kiedy Cię coś łapie To pamiętaj że jestem jeszcze ja-która też walczy każdego dnia tak jak Ty;) A potem będziemy pisać tu o swoich małych sukcesów,które kiedyś przyniosą zwycięstwo. 

Edytowane przez Marcelina 28

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasami gdy źle się czuję wymyślam sobie choroby potem płaczę wystraszona, że to nie to, że mogę tak naprawdę być chora na coś innego. Tak było dzisiaj. Wtedy rozmawiam z mamą i mama mi tłumaczy żebym się uspokoiła, że jest dobrze. Wczoraj mój narzeczony znów pojechał do pracy za granicą i myślę że myśl o tym że znów muszę być tutaj bez niego dziś mnie dopadła i dlatego źle się czuję. Teraz mam takie zimno w okolicy serca 😣 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może właśnie to jest powodem Twojej nerwicy? Jego wyjazd za granicę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak było też u mnie. Wmawialam sobie najgorsze choroby. Teraz tego żałuję bo to doprowadziło mnie do strasznej depresji. Żałuję tych zmarnowanych lat nad zmartwieniem się o stan mojego zdrowia. To są najlepsze lata życia. Nie możemy ich marnować glupotami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochana sama nie wiem ponieważ jak już pisałam zaczęło to się po moim powrocie z pracy z Niemiec (2 miesiące wakacji). I on też wrócił cały wrzesień byliśmy razem i też ciągle coś było. Nawet na wakacjach byliśmy na tydzień nad morzem i tam też źle się czułam. Przyznam że mam teraz trochę na głowie we wrześniu co tydzień miałam jakieś imprezy musiałam panieński zrobić bratowej byłam świadkowa na 2 weselach. Teraz  24 mam ślub cywilny dopiero zalatwilismy we wtorek obrączki ślubne, jeszcze muszę załatwić kilka spraw związanych z ślubem kościelnym który mamy w sierpniu za rok. Jeszcze piszę pracę licencjacką, w uczelni ciągle jakieś projekty które trzeba opracowywac. Jak patrzę na to wszystko z boku to może za dużo o tym wszystkim myślę... Ale jak można nie myśleć jeżeli trzeba to Wszystko zrobić, załatwić. Tak samo właśnie mam gdy coś mnie łapie. No kurde wszyscy mówią mi Ola przestań nie myśl o tym ale jak ja odczuwam ból czy duszności, drętwienie to matko nie potrafię nie myśleć o tym... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie Olcia to jest chyba przez to że masz dużo na głowie. Wielka uroczystość przed Tobą. Może wydaje Ci się że się aż tak tym nie denerwujesz Ale organizm mówi ZWOLNIJ. Musisz jakoś podejść do tego na miękko. Wiem trudne. A może chociaż ratuj się hydroksyzyna. Bierzesz jakieś leki w ogóle? Pomagają Ci?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę sympramol 3 tyg 1 tab. Na noc Teraz od tygodnia biorę 2 tab. na noc. Sama nie wiem czy pomaga. Psychiatra mówi że muszę poczekać bo one się wdrażają... Czasami gdy jest mega ciężko wspomagam się sedanem 3. Na początku przepisał mi go rodzinny kazał brać rano i wieczorem cwiartke czyli na dzień wychodziło pół tabletki. Teraz staram się go nie brać ale czasami poprostu nie daje rady dlatego biorę cwiartke albo pół tabletki ale jak już to wieczorem. Bo najczęściej strasznie czuję się po 16. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×