Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Od 1,5 miesiąca czuję się bardzo źle. Wyniki krwi w normie, OB, wszelkie badania okulistyczne tez też a ja mam wrażenie że coś się dzieje złego. dwa miesiące temu przeżyłam ogromny stres potem był tydzien spokoju i zaczęło się "te jazdy" Mam wrażenie czasem takiego zatapiania, jakbym patrzyła mózgiem też a nie oczami, potworne napady paniki i lęku że jestem śmiertelnie chora, serce mi wtedy wali jak szalone, cała zlewam się potem, czasem ale nie codziennie mam takie uczucie jakby mi glowa spuchła, mięsnie szyi, kark i barki mam tak napięte że boję się ze za chwile krew mi przestanie do mózgu dopływać :( nie mogę usiedzieć w pracy, wszystko mnie drażni, ciężko mi bardzo na czymkolwiek się skupić. Jak chodzę ruszam się to jeszcze z Bogiem sprawa, ale jak stanę to mięśnie mi się na szyi automatycznie tak napinają że ledwo żyję i nie mogę ustać. Jak śpię nic mi nie jest, rano tak z 1,5 h po przebudzeniu też jest ok, ale jak tylko zaczynam funkcjonować i zaczynam myśleć to wszystko wraca. Biorę jakieś ziołowe leki ale one mi pomagają spać a nie likwidują niczego. Chodzę na masaże rozluźniające, a w piątek mam wizytę u neurologa, ale jestem załamana... Byłam uśmiechniętą radosną osobą a teraz czuję się jak wrak... Najgorsze jest to, że cierpię nie tylko ja ale odbija sie to jeszcze rykoszetem na mężu i malym synku który zamiast uśmiechniętej radosnej mamy i żony mają wiecznie smutną przerażoną osobę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witaj Egrzel,

Zaburzenia lękowe o różnym natężeniu i charakterze mające swój początek od traumatycznego wydarzenia, to choroba zwana 'lękiem po traumie/"/Post Traumatic Stress Dissorder/.Początkowo lęk jest bardzo nasilony, może przejawiać się objawami somatycznymi.PTSD to choroba.Jeżeli lęk jest bardzo nasilony wymagana jest wizyta u psychiatry i wdrożenie/okresowe/leczenia anksjolitycznego.Tego typu dolegliwość leczy czas.W miarę jego upływu pozostaje pamięc o traumie ale bez lęku czy depresji.Wizyta u lekarza psychiatry ,moim zdaniem jest konieczna.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Co sie w Twoim zyciu ostatnio wydarzylo trudnego dla Ciebie? Leków nie polecam,one nie leczą tylko maskuja objawy,to ostatecznosc.

Mowisz jakbys miala derealizacje

Edytowane przez Gość
zapomnialem dodac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

OFF TOP do letmego,

Co Ty piszesz o lekach-w domyśle psychotropowych?Czy słyszałeś o leczeniu objawowym?To 90% medycyny.Nowotwór się leczy objawowo bo nie znana jest jego przyczyna powstania.Boli Cię głowa i bierzesz proszek i przestaje pomimo,że przyczyna bólu nie jest znana.NIE WPROWADZAJ ZAMIESZANIA I NIE PISZ JAK NIE WIESZ.Tym tokiem rozumowania,nie lecz schizofrenii bo się leczy objawowo.

Zastanów się zanim coś napiszesz.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ps.do lemego,

Co Cię obchodzi co się wydarzyło w jej życiu.Jeżeli by chciała to by napisała.Słyszałeś coś o netykiecie?Czy empatii?

Poczytaj sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z @Letmego26 że Twój opis samopoczucia wskazuje na to, że masz derealizację. Niestety jest to straszny stan, od prawie roku przechodzę przez to samo i wiele innych objawów. Również mam wszystkie wyniki jakie zrobiłem w normie a czuję się tak jakbym był już jedną nogą w grobie. Napisałaś, że masz wyniki krwi, OB w normie. Niestety z doświadczenia wiem, że lekarze mają tendencję do uznawania człowieka za zdrowego kiedy u niego wyniki morfologii są prawidłowe. Twoje objawy przypiszą bądź już przypisali nerwicy bądź depresji i odeślą do psychiatry. Oczywiście może być to gwałtowny wybuch nerwicy u Ciebie w postaci PTSD jak napisał @appendix ale niekoniecznie. Każdy tutaj stara Ci się pomóc i rzuca swoje propozycje możliwych diagnoz. Nerwica i depresja jest często nadużywaną diagnozą przez lekarzy. Niestety taka jest prawda. Naprawdę głupio mi pouczać lekarzy bo sam nie studiowałem medycyny, ale uważam też, że z drugiej strony ocenianie człowieka jako zdrowego po prawidłowej morfologii czy innych podstawowych badaniach, a jego objawów przypisywaniem objawom nerwicy i depresji, jest moim zdaniem bardzo pochopnym i wygodnym wyjściem. Są choroby w których takie badania mogą wychodzić jak u niemowlaka a człowiek może być wręcz umierający i strasznie cierpieć. Jedną z takich chorób jest borelioza/neuroborelioza i koinfekcje odkleszczowe. Ja naprawdę nie chciałbym się doszukiwać na siłę u każdego z tego typu objawami chorób odkleszczowych, ale niestety - musisz też wziąć pod uwagę i taką możliwość. Te objawy są u Ciebie jakoś łudząco podobne do moich. Ja prawdopodobnie mam neuroboreliozę i koinfekcje. Możesz też jeszcze zainteresować się dwoma innymi chorobami o których raczej nie dowiesz się od lekarza NFZ. Są to: chlamydioza układowa i mykoplazmoza układowa. Jeśli byłabyś bliżej zainteresowana tymi schorzeniami, zajrzyj tutaj: http://forum.chlamydioza.pl/portal.php?show=2

Wiele osób cierpiących na te schorzenia jest diagnozowanych pod kątem nerwic bo w badaniach nic nie wychodzi. Ogólnie rozumiem Twój ból i rozgoryczenie przy takich objawach i kiedy znikąd pomocy. Sam to u siebie przerabiam. Musisz szukać rozwiązania przyczyny swoich dolegliwości. Sama znasz siebie najlepiej i czujesz czy to może być nerwica czy raczej nie.

Edytowane przez szaraczek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten neurolog to bardzo dobry pomysł. Daj znać co i jak , gdy już będziesz po wizycie. Najprawdopodobniej dużo z tych objawów, jak nie wszystkie wynikają ze stresu jaki przeżyłaś. Przede wszystkim udaj się do psychiatry, im szybciej tym lepiej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 godzinę temu, szaraczek napisał:

Zgadzam się z @Letmego26 że Twój opis samopoczucia wskazuje na to, że masz derealizację. Niestety jest to straszny stan, od prawie roku przechodzę przez to samo i wiele innych objawów. Również mam wszystkie wyniki jakie zrobiłem w normie a czuję się tak jakbym był już jedną nogą w grobie. Napisałaś, że masz wyniki krwi, OB w normie. Niestety z doświadczenia wiem, że lekarze mają tendencję do uznawania człowieka za zdrowego kiedy u niego wyniki morfologii są prawidłowe. Twoje objawy przypiszą bądź już przypisali nerwicy bądź depresji i odeślą do psychiatry. Oczywiście może być to gwałtowny wybuch nerwicy u Ciebie w postaci PTSD jak napisał @appendix ale niekoniecznie. Każdy tutaj stara Ci się pomóc i rzuca swoje propozycje możliwych diagnoz. Nerwica i depresja jest często nadużywaną diagnozą przez lekarzy. Niestety taka jest prawda. Naprawdę głupio mi pouczać lekarzy bo sam nie studiowałem medycyny, ale uważam też, że z drugiej strony ocenianie człowieka jako zdrowego po prawidłowej morfologii czy innych podstawowych badaniach, a jego objawów przypisywaniem objawom nerwicy i depresji, jest moim zdaniem bardzo pochopnym i wygodnym wyjściem. Są choroby w których takie badania mogą wychodzić jak u niemowlaka a człowiek może być wręcz umierający i strasznie cierpieć. Jedną z takich chorób jest borelioza/neuroborelioza i koinfekcje odkleszczowe. Ja naprawdę nie chciałbym się doszukiwać na siłę u każdego z tego typu objawami chorób odkleszczowych, ale niestety - musisz też wziąć pod uwagę i taką możliwość. Te objawy są u Ciebie jakoś łudząco podobne do moich. Ja prawdopodobnie mam neuroboreliozę i koinfekcje. Możesz też jeszcze zainteresować się dwoma innymi chorobami o których raczej nie dowiesz się od lekarza NFZ. Są to: chlamydioza układowa i mykoplazmoza układowa. Jeśli byłabyś bliżej zainteresowana tymi schorzeniami, zajrzyj tutaj: http://forum.chlamydioza.pl/portal.php?show=2

Wiele osób cierpiących na te schorzenia jest diagnozowanych pod kątem nerwic bo w badaniach nic nie wychodzi. Ogólnie rozumiem Twój ból i rozgoryczenie przy takich objawach i kiedy znikąd pomocy. Sam to u siebie przerabiam. Musisz szukać rozwiązania przyczyny swoich dolegliwości. Sama znasz siebie najlepiej i czujesz czy to może być nerwica czy raczej nie.

Skończ już z tą internetowa boreliozą...

Od maja PODEJRZEWASZ u siebie boreliozę i wszelakie "koinfekcje" na podstawie bredni sekty "forum borelioza" i "forum chlamydioza"

Egrzel pisze o TRAUMIE.

Rozumiem, że trauma ta ma polegać na tym, że Autorka posta została upierdolona przez mega kleszcza wielkości owczarka niemieckiego?

 

Od kilku dni widzę na forum desant osób śmiertelnie zarażonych "internetową boreliozą" poprzez forum z gazety.pl

W sumie dobrze, że trafili na forum dla wariatów, gdyż ta ich wyimaginowana borelioza pod choroby psychiczne zaczyna podpadać 🙂

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Podajesz link do forum o chlamydiozy...

Pozwolę sobie przytoczyć jeden z flagowych wpisów tam się znajdujących

 

"Moje objawy, pisze w kolejności pojawiania się

 

1.obniżone leukocyty (dolna granica normy i trochę poniżej normy) ale samopoczucie b dobre

2.problemy ze snem budzenie się w nocy

3.objawy grypopodobne po szczepieniu na WZWB

4.infekcja gardła

5.zapominanie wyrazów i przekręcanie słów

6.zapalenie krtani z utratą głosu- od tej pory chroniczny kaszel nieduży głównie w nocy

7.coraz częstsze budzenie się w nocy z powodu drętwienia różnych części ciała- głownie rąk, czasami w nocy nie mogę otworzyć oka przez dłuższą chwilę.

8.zapalenia dróg moczowopłciowych- od tego momentu zaczynam się czuć coraz gorzej z dnia na dzień przez kolejne miesiące, czasami czuje, że ledwo stoję na nogach.

9.poczucie drętwienie ciała również w trakcie dnia

10.nagłe słabnięcie

11.czuje ze cos złego się dzieje z moim mózgiem – wtedy nie umiem sprecyzować co się dzieje- mam poczucie, że dzieje się ze mną cos złego, unikam kontaktów z ludźmi.

12.skurcze mięśni nóg – przez pewnie czas nie mogę prowadzić auta – nie mogę wciskać pedałów

13.drgania powiek

14.trzęsienie się rąk

15.swędzenie środkowej części dłoni i stóp

16.coś dużego jak guz pojawia się na szyj) - myślę, że to powiększony węzeł lub ślinianka- po 3 dniach znika, następnego dnia budzę się w innej rzeczywistości:

17.mam poczucie ze moje dłonie płoną – nie jestem w stanie niczego dotknąć

18.poczucie b wysokiej temp mam jednak 35,5

19.czuję się b źle- mam poczucie jakiej okropnej choroby na która powinno się leżeć w szpitalu

20.codziennie dochodzą nowe objawy nie potrawie wymienić wszystkich i do tego w kolejności pojawiania się szczególnie ze niektóre pojawiały się jednocześnie ale było to;

21. uczucie drętwienia całego ciała z jednoczesnym poczuciem braku krążenia

22. nieostre widzenie

23. ciągłe zmęczenie w pewnym momencie mam problemy z ubraniem się czy dojściem do łazienki,

24.bóle mięśni i stawów: w jeden dzień pojawia się mrowienie, a w drugi ból w tym miejscu

25.uczucie ze co po mnie chodzi- tak jakby zaatakowało mnie stado nie widocznych małych stworzonek.

26.bóle podbrzusza

27.sztywność karku

28.zawroty i b sile bóle głowy – przed chorobą należałam to tych ludzi których głowa prawie nigdy nie bolała

29.szum w głowie, nadwrażliwość na dźwięki

30.ciągłe poczucie zimna w pokoju temp do 30 st. Przykrywam się trzema kołdrami – nie mam dreszczy

31.tętno cały czas około 90-100

32.ból mostka przy oddychaniu-uczucie przyduszania.

33.nadwrażliwość na dotyk

34.drętwienie języka

35.lodowate dłonie i stopy ale ciągle mokre od potu.

36.problemy z wysławianiem się

37.przestaję spać – w najlepszym wypadku śpię godzinę na dobę

38.monocytoza – duża ilość monocytów (do 50%)- innych białych krwinek za mało

39. straszne napięcie psychiczne – nigdy nie czułam czegoś takiego wcześniej – myślałam ze mój układ nerwowy eksploduje.

40. poczucie umierania

41.zaczynają się problemy koordynacją w rękach i nogach – czuję jakby moje nogi nie były już moje- najgorzej było na schodach.

42.bardzo dziwny objaw – kilka razy na dobę dostawałam czego w rodzaju drgawek/ trzęsienia się (tak jakby się coś wysiewało) – trwało to kilkanaście sekund dostawałam wtedy szczękościsku a moje tętno dochodziło do 180-200. Ten objaw był silniejszy co drugą dobę i również co drugą dobę moje poczucie było znacznie gorsze.

43.cały czas mam mgłę umysłowa z brakiem koncentracji, często się zawieszam i gdzieś zapadam w głąb siebie, problemy z pamięcią, odrealnienie.

Nie są to wszystkie objawy – ale chyba te najważniejsze.

Moja choroba od punktu 17 rozwijała się b szybko

Leczenie przebieg z silną reakcja typu Herx – silne herxy na 200mg doxy

W miejscu szczepienia na żółtaczkę w czasie Herxów pojawiły się zmiany skórne w postaci drobnych pęcherzyków.

Po 4 miesiącu leczenia, które przebiegało b ładnie, przyszło pogorszenie.

Pojawiaj się nowe objawy związane z bartonella

44.ostre bóle żołądka ,

45. bóle węzłów chłonnych pachowych

46. poranne bóle stóp

47. znaczne osłabienie- pomimo ze wcześniej było już pod tym względem lepiej

48. niewielkie zmiany skórne na stopach i dłoniach

49 przez lata cżeste zapenie ślinanek, które może być obajwem bartonelli

Teraz wszystkie leczę 3 patogeny: cpn, mykoplasme pn i bartonelle

Antybiotyki zaczęłam zażywać prawie rok temu. Miałam w tym czasie 2 miesięczną przerwę spowodowaną bólami żołądka – wtedy nie widziałam ze to bartonella, myślałam ze to od abx i czekałam jak przejdzie samo, nie przeszło.

Obecnie zażywam roxy300, rif 600mg , NAC 600 i tyni w pulsach.Mój stan jest dużo lepszy niż przed rokiem ale do zdrowia też jeszcze dużo mi brakuje.

Od około 18 miesięcy nie było jednak dnia żebym poczuła się zdrowa. Chociaż mam już coraz więcej dobrych dni w czasie których czuję się przyzwoicie i wraca mi chęć do życia

Cały czas mam reakcję typu herx. "

 

przecież to jest psychicznie chora osoba ktora zapadła na chorobę przyniesioną chyba z przestrzeni kosmicznej za pomocą meteorytu który spadając walnął ją zdrowo  przez łeb...

 

I tak wyglądaja właśnie fora o których raczyłeś wspomnieć

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@INTEL 1 A co powiesz wtedy, jeśli okaże się, że naprawdę cierpi na boreliozę i koinfekcje? Ja nie twierdzę, że @egrzel napewno ma boreliozę i koinfekcje, ale, żeby też pod uwagę i taką możliwość w diagnostyce różnicowej. Proszę, czytaj ze zrozumieniem. U siebie podejrzewam neuroboreliozę i koinfekcje nie od maja - jak piszesz - a od października tamtego roku. @egrzel pisze o ogromnym stresie, którego doświadczyła tydzień przed wybuchem objawów i z nim wiąże ten wybuch objawów. Ten stres może być przyczyną tego o czym sam napisałem i napisał to @appendix, ale też może być to zbieg okoliczności. Więc poproszę Ciebie raz jeszcze żebyś czytał moje posty ze zrozumieniem i nie oburzał się tak na wszystkie, które w swojej treści zawierają wzmiankę o boreliozie i koinfekcjach bo te choroby istnieją i - wbrew pozorom - nie są takie rzadkie jak chcieliby i wmawiają Ci i wszystkim innym ludziom, lekarze NFZ. Niestety ta choroba to poważny problem społeczny. A jeśli chcesz dyskutować ze mną i innymi o mojej neuroboreliozie i koinfekcjach - żeby nie robić offtopu w wątku autorki - to zapraszam do tematu:

gdzie ostatnio namnożyło się nowych postów i masz wielkie zaległości do nadrobienia. Ja tylko daje @egrzel możliwe rozwiązania jej sytuacji. Nerwica w Jej przypadku nie jest 100-procentową, pewną diagnozą a Ty przez swoje wyśmiewanie na około boreliozy i koinfekcji, bagatelizujesz problem tej choroby i możesz spowodować przez to to, że @egrzel porzuci ten trop i uzna diagnozę nerwicy jako pewnik. Zastanów się co piszesz.

 

Edytowane przez szaraczek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@INTEL 1 Ja nie stawiam tutaj diagnoz. Ja tylko podsuwam możliwe przyczyny.

Edytowane przez szaraczek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
19 minut temu, szaraczek napisał:

Ja nie twierdzę, że @egrzel napewno ma boreliozę i koinfekcje, ale, żeby też pod uwagę i taką możliwość w diagnostyce różnicowej.

jasne

To niech weźmie tez pod uwagę w "diagnostyce róznicowej" zatrucie rtęcią, choroby tarczycy, AIDS, SM, encefalopatię wątrobową, stwardnienie rozsiane, schizofrenię, CHAD, padaczkę skroniową, niedobory mikroelementów, chemtrials, NWO i płaską ziemię na dodatek...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
25 minut temu, szaraczek napisał:

to zapraszam do tematu:

gdzie ostatnio namnożyło się nowych postów i masz wielkie zaległości do nadrobienia.

Tam nie ma co nadrabiać.

weźcie przenieście się na forum dla boreliozowców i chlamydiowców i tam was odpowiednio przytulą, pocieszą, doradzą i pogłaskają po główkach, eee przepraszam portfelach

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, appendix napisał:

Ps.do lemego,

Co Cię obchodzi co się wydarzyło w jej życiu.Jeżeli by chciała to by napisała.Słyszałeś coś o netykiecie?Czy empatii?

Poczytaj sobie.

Ja bym chciała żeby ktokolwiek pytał. Sądzę, że po to tutaj napisała, żeby ludzie reagowali i dawali jakiś wyraz tego co myślą poza skierowaniem do psychoterapeuty i psychiatry. Generalnie najłatwiej tam skierować i potem po prostu temat zostawić. Po drugie u nas kraj biedny i rzadko wdraża się takie działanie, ale faktycznie chyba najlepiej wykluczyć możliwość choroby fizycznej w pierwszej kolejności.

Edytowane przez karolink

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, INTEL 1 napisał:

Tam nie ma co nadrabiać.

weźcie przenieście się na forum dla boreliozowców i chlamydiowców i tam was odpowiednio przytulą, pocieszą, doradzą i pogłaskają po główkach, eee przepraszam portfelach

Cóż wybitni naukowcy sugerują, że sama psychoterapia powinna zmierzać w kierunku diagnozowania tzn. najpierw skierowanie na diagnozę medyczną, a potem psychoterapia (o takiej potrzebie mówią  doktorzy psychologii po kursach psychoterapeutycznych jak, psychiatrzy, a także doktorzy medycyny zajmujący się psychoterapią), ale u nas kraj biedny więc też z ramienia nfz z tym ciężko.

Edytowane przez karolink

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ale nawet gdyby serialowy, dociekliwy, genialny super diagnosta Dr House chciał się  ze wszystkimi "objawami boreliozy czy chlamydiozy internetowej" zmierzyć to brakło by mu tablic na których mógłby tradycyjnie zapisywac owe objawy. I musiałby chyba przenieść się na mur chiński i sprayami czynić murale z objawów. Następnie musiałby przemieszczać się swoją Hondą CBR wzdłuż muru, aby wszystko ogarnąc :classic_biggrin:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, INTEL 1 napisał:

jasne

To niech weźmie tez pod uwagę w "diagnostyce róznicowej" zatrucie rtęcią, choroby tarczycy, AIDS, SM, encefalopatię wątrobową, stwardnienie rozsiane, schizofrenię, CHAD, padaczkę skroniową, niedobory mikroelementów, chemtrials, NWO i płaską ziemię na dodatek...

 

Rozumiem, że to ironia? W takim razie Twoim zdaniem to u Niej nerwica na 100%? Bo ja nie byłbym taki pewien. Akurat z tych chorób i innych patologii, które wymieniłeś to choroby tarczycy też powinna wziąć pod uwagę.

P.S. SM i stwardnienie rozsiane to to samo. A NWO chyba Ci się pomyliło z GMO. Wniosek taki - nie chcesz pomóc autorce wątku i piszesz byle co żeby tylko pisać. Ty już u Niej stwierdziłeś nerwicę i nie ma dla Ciebie innej możliwej diagnozy. Tylko pamiętaj, że nie zawsze przyczyną objawów nerwicowych jest nerwica. W życiu nie wszystko jest takie proste jak chciałbyś Ty i lekarze NFZ żeby było.

23 minuty temu, INTEL 1 napisał:

Tam nie ma co nadrabiać.

weźcie przenieście się na forum dla boreliozowców i chlamydiowców i tam was odpowiednio przytulą, pocieszą, doradzą i pogłaskają po główkach, eee przepraszam portfelach

Chciałbyś nie widzieć problemu jak lekarze NFZ. Mechanizm wyparcia w temacie boreliozy i koinfekcji jest u Ciebie aż nadto widoczny w każdym Twoim poście. No cóż - różne są reakcje naszych umysłów na brak akceptacji czy wiedzy z danego zagadnienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, INTEL 1 napisał:

Ale nawet gdyby serialowy, dociekliwy, genialny super diagnosta Dr House chciał się  ze wszystkimi "objawami boreliozy czy chlamydiozy internetowej" zmierzyć to brakło by mu tablic na których mógłby tradycyjnie zapisywac owe objawy. I musiałby chyba przenieść się na mur chiński i sprayami czynić murale z objawów. Następnie musiałby przemieszczać się swoją Hondą CBR wzdłuż muru, aby wszystko ogarnąc :classic_biggrin:

No ale jakąś rozszerzoną diagnozę można zrobić. Chlamydia i borelioza to tylko ułamek tego co może być przyczyną takich objawów. Jest tomografia, rozszerzona morfologia, badanie moczu i wiele innych, które powinny być podstawą, a nawet tego się obecnie nie robi tylko kieruje do psychiatry. Z drugiej strony taka profilaktyka powinna być dostępna dla każdego, ale jak wspominałam w biednym kraju żyjemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, INTEL 1 napisał:

Ale nawet gdyby serialowy, dociekliwy, genialny super diagnosta Dr House chciał się  ze wszystkimi "objawami boreliozy czy chlamydiozy internetowej" zmierzyć to brakło by mu tablic na których mógłby tradycyjnie zapisywac owe objawy. I musiałby chyba przenieść się na mur chiński i sprayami czynić murale z objawów. Następnie musiałby przemieszczać się swoją Hondą CBR wzdłuż muru, aby wszystko ogarnąc :classic_biggrin:

No i właśnie też m.in. na tym polega Twój problem. Masz jakąś trudność z zaakceptowaniem istnienia i mnogości objawów jakie mogą dawać: borelioza, koinfekcje. Jesteś dziwnie uprzedzony. Chciałbyś pewnie żeby borelioza i koinfekcje ograniczały się tylko do objawów stawowych i charakterystycznego rumienia na skórze. Wszelkie objawy nerwicowe jakie zgłasza człowiek to dla Ciebie już powód do tego żeby stwierdzić, że ma nerwicę. Być może widzisz w lekarzach NFZ-owskich wielkie autorytety i stąd ten konflikt wewnętrzny. Zupełnie nie wiem dlaczego. To, że Twój umysł się przed czymś broni to nie znaczy, że tego nie ma. I uwierz mi - jest i borelioza wraz z koinfekcjami. I chlamydioza układowa, która może występować bez boreliozy. I nawet mykoplazmoza układowa - też bez boreliozy. I mogą być nawet inne koinfekcje (np. bartonelloza) też bez boreliozy. Jest też grzybica ogólnoustrojowa. To, że medycyna konwencjonalna i lekarz NFZ ją reprezentujący o czymś nie mówi, to nie znaczy, że tego nie ma.

Edytowane przez szaraczek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kiedyś PRAWIE dałem się wkręcić w obłed boreliozy... na szczęście resztki zdrowego rozsądku ( o co trudno w chorobie psychicznej z jaką mam do czynienia ) uchroniły mnie od tego kroku...

Internetowa borelioza/chlamydioza polega na tym że pomimo NEGATYWNYCH wyników badań oni i tak latami na podstawie "objawów" masakrują sie antybiotykami...

Nie neguje choroby jaką jest borelioza czy chlamydioza.

Piętnuje natomiast półgłówków negujących wyniki badań...

Sprawa jest prosta - są uzasadnione ( bądź nie ) podejrzenia co do boreliozy to nalezy udac się do pobliskiego laboratorium analitycznego i zrobić sobie test Elisa w obu klasach. Jeżeli jest pozytywny - leczenie ( oczywiście "tradycyjne", nie znachorskie ). Jeżeli negatywny -negatywnie nalezy się ustosunkowac do mozliwości chorowania na boreliozę.

Proste jak budowa cepa.

 

No ale "boreliozowcy" zaraz podniosą larum, że test Elisa jest gówno wart, że trzeba robic PCR za kilkaset złotych i tak dalej...

Najśmieszniejsze jest to, że nawet gdy "ultraczuły" test PCR niczego nie wykaże to i tak na własną rękę sie będą leczyć całymi latami poprzez wlewanie w żyły coraz to nowszych, oczywiście kosmicznie drogich antybiotyków...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cała reszta "wiedzy" to kompletne bzdury dzięki ktorym hochsztaplerzy wyciągają od naiwnych większą kasę niz "skorumpowane wielkie koncerny farmaceutyczne" razem wzięte...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, INTEL 1 napisał:

Kiedyś PRAWIE dałem się wkręcić w obłed boreliozy... na szczęście resztki zdrowego rozsądku ( o co trudno w chorobie psychicznej z jaką mam do czynienia ) uchroniły mnie od tego kroku...

Internetowa borelioza/chlamydioza polega na tym że pomimo NEGATYWNYCH wyników badań oni i tak latami na podstawie "objawów" masakrują sie antybiotykami...

Nie neguje choroby jaką jest borelioza czy chlamydioza.

Piętnuje natomiast półgłówków negujących wyniki badań...

Sprawa jest prosta - są uzasadnione ( bądź nie ) podejrzenia co do boreliozy to nalezy udac się do pobliskiego laboratorium analitycznego i zrobić sobie test Elisa w obu klasach. Jeżeli jest pozytywny - leczenie ( oczywiście "tradycyjne", nie znachorskie ). Jeżeli negatywny -negatywnie nalezy się ustosunkowac do mozliwości chorowania na boreliozę.

Proste jak budowa cepa.

 

No ale "boreliozowcy" zaraz podniosą larum, że test Elisa jest gówno wart, że trzeba robic PCR za kilkaset złotych i tak dalej...

Najśmieszniejsze jest to, że nawet gdy "ultraczuły" test PCR niczego nie wykaże to i tak na własną rękę sie będą leczyć całymi latami poprzez wlewanie w żyły coraz to nowszych, oczywiście kosmicznie drogich antybiotyków...

 

Cały czas to samo. Mechanizm wyparcia i ślepa wiara w słowa lekarzy NFZ. Szkoda słów.

P.S. Są jeszcze inne badania na boreliozę, oprócz PCR.

Edytowane przez szaraczek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Off topic do wszystkich,

Nie mnoży się bytów ponad potrzebę.

Przyczyny traumy mogą być na tyle osobiste,że brakiem taktu jest domaganie się o opis  jej szczegółów.

Wizyta u lekarza psychiatry,jako ostateczna konkluzja mojego postu,nie  jest działaniem na szkodę Egrzegel.

Sugerowanie choroby somatycznej jest przekroczeniem ram forum noszącego nazwę "nerwica.com", zajmującego sie tematyką chorób psychicznych.

Chory widocznie ma problemy takiej natury dlatego do takiego forum napisał post.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 minutę temu, szaraczek napisał:

Cały czas to samo. Mechanizm wyparcia i ślepa wiara w słowa lekarzy NFZ. Szkoda słów.

Cały czas to samo. Mechanizm łykania bzdur jak pelikan i ślepa wiara w słowa idiotów z forum o boreliozie. Szkoda słów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z tym co napisała @karolink. Zacytuję: " Sądzę, że po to tutaj napisała, żeby ludzie reagowali i dawali jakiś wyraz tego co myślą poza skierowaniem do psychoterapeuty i psychiatry. Generalnie najłatwiej tam skierować i potem po prostu temat zostawić."

Trzeba mieć szerokie spojrzenie na sprawę a nie, że objawy nerwicowe = nerwica. Każdy ma tutaj prawo do wypowiadania się i podsuwania swoich pomysłów. Autorka pewnie tego oczekuje. Wydaje mi się, że skoro tutaj napisała, to sama ma wątpliwości i nie jest pewna w 100-procentach, że to nerwica.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×