Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
bakus

Niedługo 30 a ja nadal sam… Wasze rady są żałosne i fałszywe. Okłamujecie i krzywdzicie ludzi.

Rekomendowane odpowiedzi

@nvm nie ma się do czego odnieść. Poza tym nie zadałeś żadnego konkretnego pytania, to jak można odpowiedzieć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
5 godzin temu, carlosbueno napisał:

No nie wiem czy to takie jaja, zresztą od początku tej znajomości widziałem że w ogóle się jej nie podobam,  miałem tylko jakąś głupią nierealną nadzieję że jednak może coś się zmieni choć nie wiem dlaczego , bo nigdy nie okazywała mną zainteresowania.   

 

No tak 194 cm i tych 90 paru kilka w ogóle nie widać. A podobno kobiety lecą na wysokich, ale widać nie na mnie. 

Lecą na wysokich, ale postawnych. Nie na ektomorfików, niestety.

Co nie znaczy, że wysoki chudzielec nie ma szans. Niektóre tłuszczu wprost nienawidzą ;)

Edytowane przez weltschmerz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, weltschmerz napisał:

Lecą na wysokich, ale postawnych. Nie na ektomorfików, niestety.

Co nie znaczy, że wysoki chudzielec nie ma szans. Niektóre tłuszczu wprost nienawidzą ;)

chudzielcem nie jestem, wg bmi to blisko mi do nadwagi ale wiadomo ono kłamie. Zresztą sylwetka nie jest moim największym problemem, wręcz chyba atutem w porównaniu do reszty cech na które kobiety zwracają uwagę.  

 

A co do dojrzałości to wg testów internetowych mój wiek umysłowy to 24 lata, tylko szkoda że naprawdę tyle nie mam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nudne te posty płaczących facetów na forum że nie mają kobiety. To już chyba z 10 przypadek który widziałem... Nudne i żałosne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem tylko trochę młodszy ale co Ci mogę powiedzieć to te rady są....dobre.Po prostu jakiś % ludzi zostaje samotnych,szczególnie mężczyzn bo jest ich procentowo więcej niż kobiet. To nie wina tych którzy dawali Ci takie rady ani może nawet nie twoja.Część ludzi nie nadaje się do związków albo po prostu nie znajduje w swoim życiu drugiej połówki i tyle.

Mając 30 lat jeszcze nie jesteś skazany na samotność,trzydziestoletni facet z karierą jest w szczycie swojej atrakcyjności.Jeśli tylko nie masz defektów fizycznych(ja niestety mam) to jak najbardziej możesz jeszcze z tego wyjść.Moja sąsiadka która ma już prawie 40 lat właśnie znalazła sobie pierwszego faceta,mój znajomy pierwszą dziewczynę miał w wieku 33 lat,teraz się żenią.Wolnych kobiet po 30 jest akurat całkiem sporo,szczególnie w dużych miastach.Na straconej pozycji nie jesteś,choć też nie ma się co oszukiwać,zegar nam tyka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pojawiać się kiedy jesteś najbardziej potrzebny...nawyk superbohaterów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie to jakaś anomalia że dla kogoś głównym problemem jest brak dziewczyny/chłopaka i jęczą latami na ten temat.

Rozumiem nieszczęśliwa miłość (nieodwzajemniona)/ rozstanie, śmierć bliskiej osoby, rozwód itp. to jest powód do depresji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, klex napisał:

Dla mnie to jakaś anomalia że dla kogoś głównym problemem jest brak dziewczyny/chłopaka i jęczą latami na ten temat.

Rozumiem nieszczęśliwa miłość (nieodwzajemniona)/ rozstanie, śmierć bliskiej osoby, rozwód itp. to jest powód do depresji.

Rozwody, rozstania, śmierć bliskiej osoby doświadczają prawie wszyscy a długoletni brak dziewczyny/ chłopaka to jednak rzadkość bo większość ludzi nie ma z tym problemów. Także to jest bardziej depresyjne niż te inne wspomniane rzeczy na które z reguły pomaga sam upływ czasu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co się pultasz 😆 wielu,jest samotnych i nie rozpaczają.Może,masz kwas i ciśnienie.

Ale,może jesteś powołany do innych celów.Może,obejmierz władzę nad Górnym Śląskiem.Kto wie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak ktoś jest sierotą bo rodzice zginęli na wojnie albo w wypadku samochodowym to co ma powiedzieć, 20 lat ma siedzieć na forum i rozpaczać mam 50 lat i nie znałem swoich rodziców ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, klex napisał:

A jak ktoś jest sierotą bo rodzice zginęli na wojnie albo w wypadku samochodowym to co ma powiedzieć, 20 lat ma siedzieć na forum i rozpaczać mam 50 lat i nie znałem swoich rodziców ?

Długotrwały brak partnera to nie jest zdarzenie losowe. Oczywiście są pewnie poważniejsze problemy niż brak partnera jak np choroba nowotworowa, brak rąk czy nóg ale skoro tu ktoś pisze że to dla niego problem to tak jest, a nie że się deprecjonuje i piszę się tu że to nieważne problemy względem innych. Ludzie tu pisują z dużo bardziej błahych problemów niż brak partnera i chyba nie ma na nich nagonki. Mi parę lat temu zmarł ojciec i jakoś bardzo nie rozpaczałem, na pewno bardziej negatywnie na mnie wpływa odwieczna samotność niż brak ojca, także takie licytowanie się na ważność  jest mało miarodajne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

to co wypisałeś w tych 6 punkcikach, możesz w to wierzyć lub nie, bo wbrew pozorom to od Ciebie zależy czy w to uwierzysz, uznałeś, że kiedyś wierzyłeś, ale nie przyszło owe spełnienie, więc nadałeś tym "symbolicznym zdaniom" że są to kłamstwa, czyż nie? bo przecież próbowałeś, robiłeś wszystko wg. wskazanych zasad, rad, "klepania po pleckach" a i tak zostałeś z gównem, czyż nie?

a co ze zdaniem, że "wszystko przychodzi do Ciebie w odpowiednim, momencie?" to nie Ty decydujesz o miłości, to nie Ty decydujesz o czymkolwiek, to czas decyduje za Ciebie, co mi odpowiesz na taki pogląd?

Edytowane przez Gorzka
literówki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Gorzka widzę, że jesteś zwolenniczką "predestynacji" - wszystko jest zapisane w gwiazdach lub dane od Boga. Można i tak, ale... Ja jednak wychodzę z założenia, że w kwestiach wyboru partnerki trzeba wziąć sprawy w swoje ręce

ile trzeba czekac.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Gorzka napisał:

a co ze zdaniem, że "wszystko przychodzi do Ciebie w odpowiednim, momencie?" to nie Ty decydujesz o miłości, to nie Ty decydujesz o czymkolwiek, to czas decyduje za Ciebie, co mi odpowiesz na taki pogląd?

Takie czekanie na miłość to jest dobre może dla kobiet i to tych nie brzydkich, ale faceci poza jakimiś sławami, bogaczami czy megaprzystojniakami muszą działać a nie czekać. Mimo tzw równouprawnienia to od facetów oczekuje się przejęcia inicjatywy.  Mnie w życiu tylko raz kobieta przejęła inicjatywę aby się ze mną pierwszy spotkać resztę razy robiłem to ja mimo że jestem mega nieśmiały, zakompleksiony, zalękniony itd, czyli nawet od nieśmiałych facetów oczekuję się więcej niż od normalnych, względnie śmiałych dziewczyn.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapraszam do wątku

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Ḍryāgan napisał:

wszystko jest zapisane w gwiazdach lub dane od Boga.

niekoniecznie to miałam na myśli, bardziej pod kątem cierpliwości.

Jesteśmy uczeni, że wszystko musi być na teraz, już, zaraz, szybko.

A jak to nie przychodzi... to od razu jest niezgoda, rujnowanie czegoś co się budowało, mówienie innym, że "czekanie na tą jedyną/jedynego" to bzdura, że trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, ale jakie sprawy? Przecież zanim się pozna kogokolwiek, potrzebny jest czas, tylko że akuratnie się tak składa, że ludzie dość szybko decydują się na bycie w związku i dopiero wtedy na poznawanie go, warto?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, Gorzka napisał:

niekoniecznie to miałam na myśli, bardziej pod kątem cierpliwości.

Jesteśmy uczeni, że wszystko musi być na teraz, już, zaraz, szybko.

A jak to nie przychodzi... to od razu jest niezgoda, rujnowanie czegoś co się budowało, mówienie innym, że "czekanie na tą jedyną/jedynego" to bzdura, że trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, ale jakie sprawy? Przecież zanim się pozna kogokolwiek, potrzebny jest czas, tylko że akuratnie się tak składa, że ludzie dość szybko decydują się na bycie w związku i dopiero wtedy na poznawanie go, warto?

 

Ale w tym wątku wypowiadają się ludzie 30-to  czy w moim wypadku prawie 40-letni, którzy są wiecznie samotni, a nie 18-20  latkowie którzy od miesiąca nie mają chłopaka, dziewczyny.  A do szybkiego wchodzenia w związki, chodzi mi o te małżeńskie, to niegdyś zawierano je często po kilku, kilkunastu  miesiącach znajomości a dziś za nim ludzie za siebie wyjdą to często 10-15 lat chodzą czy mieszkają z sobą. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Racja, ale czym się poważny związek 15-letni różni od takiego samego, tylko sformalizowanego wiele lat wcześniej? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie fajna sprawa, zrzucenie odpowiedzialności na innych, pewnie ten mechanizm w psychologii ma jakąś nazwę. Fajnie, jesteś sam, bo w internetach źli ludzie źle ci doradzili... i ty naprawdę dobiegasz do 30? Jeszcze te teksty o kursie uwodzenia, "bad boyach" i "babach"... to jest naprawdę? I dziwisz się, że ty byłeś sam, kiedy pewnie twoi niezbyt przystojni koledzy zdobywali swoje dziewczyny w wieku 20 lat?

@weltschmerz tak, ektomorficy powinni się zabić, bo kobiety na nich nie "lecą". Na takich z brzuszkiem, łysiną, chorobą (nawet psychiczną?) też nie lecą, dlatego wszyscy "tacy" są sami. Biedni ci faceci..

@klex racja, na nic nie można narzekać, bo w sumie zawsze znajdzie się powód, że ktoś ma gorzej. Świetny, świetny argument.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zapraszam do dyskusji 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, stworzonabyzyx napisał:

 

@weltschmerz tak, ektomorficy powinni się zabić, bo kobiety na nich nie "lecą". Na takich z brzuszkiem, łysiną, chorobą (nawet psychiczną?) też nie lecą, dlatego wszyscy "tacy" są sami. Biedni ci faceci.. 

Wydawało mi się zawsze, że wysoki, ale postawny jest typem że tak to nazwę popularnym, a niekoniecznie wysoki i chudy, ale wypowiadam się tu tylko jako obserwator. ;)

Myślę, że z jednej strony wymagania obydwu płci się strasznie zwiększyły, pewnie przez bodźce z tv, reklam, internetu, konsumpcyjnego stylu życia, a z drugiej np. zwalanie całej winy za swą samotność na swój wygląd jest bardzo wygodne, bo usprawiedliwia brak robienia czegokolwiek ze swoją osobowością. Gdy słyszę "jestem sam, bo to i tamto w moim wyglądzie nie gra", to zapala mi się w głowie lampka związana z tą obserwacją. Natomiast zupelnie inaczej odczuwam głos w typie "jestem sam, bo nie mam wyglądu i jestem i biedny/chory/małomówny/zamknięty w sobie/co tam by jeszcze można wstawić".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×