Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
bakus

Niedługo 30 a ja nadal sam… Wasze rady są żałosne i fałszywe. Okłamujecie i krzywdzicie ludzi.

Rekomendowane odpowiedzi

@weltschmerz hehe, dzięki :P Prawdę powiedziawszy trochę mi humor poprawiłeś, nie wiem czy ironizowałeś ale miło się zrobiło jak czytałem twoja odpowiedz. Pozdrawiam, miłego wieczoru 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, nie ironizowałem. Byłem zdziwiony, że taka forma szukania znajomości nadal istnieje i byłem pewien, że jej nie próbowałeś. Ale faktem jest, że wkleiłem raczej jako ciekawostkę niż radę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@bakus no przecież jasne, że słowa typu "każdy znajdzie swoją druga połówkę" to wyświechtany frazes. Chyba nie wierzyłeś w takie rzeczy. Błędem jest założenie, że "każdy", bowiem nawet na tym forum, jak i w naszym otoczeniu jest masę osób samotnych. Przyznaję, że osobiście zapisałem się przed kilku laty na to Forum, bo czułem się samotny - oczywiście nie chodziło mi o znalezienie tutaj partnerki, tylko o zwykłą możliwość pogadania (był jeszcze chat). W ciągu w sumie dość krótkiego czasu moja sytuacja się zmieniła. Aktualnie jestem żonaty i mam córeczkę. A moje wcześniejsze doświadczenia życiowe wcale nie były słodkie - przykładowo narzeczona mnie porzuciła jak zachorowałem. Tak więc z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że wszystko jest możliwe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale takie słowa właśnie sprawiają, że człowiekowi robi się miło i przyjemnie w związku z czym zamiata problem pod dywan. Oto chodzi? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, o to chodzi. Większość ludzi, jeżeli nie są manipulantami, mówi takie rzeczy w dobrej wierze.

Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane, ale jednak jest to jakaś okoliczność łagodząca przewinienie w postaci próby robienia kaszki z mózgu takimi dobrodusznymi wypowiedziami. :)]

Niektórzy ludzie, będący w podobnej sytuacji, pocieszają się tak nawzajem, kojąc na pewien czas swój ból wynikający z samotności.

U niektórych faktycznie miłość życia spadła z nieba. A i tak nie wszyscy potrafią ją docenić - taka ironia losu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i takie coś jest złe. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość flossy

@bakus Gdybyś nie napisał, że masz 30 lat pomyślałabym, że rozmawiam z 7-latkiem, który grzecznie odrobił pracę domową i ma żal do mamy, że nie dostał za to nagrody. Przecież nie robisz nikomu łaski tym, że pójdziesz do pracy czy zadbasz o siebie. A jeśli kobiety nadal Cię odrzucają, to problemy leży prawdopodobnie w Twoim charakterze. Sądząc po Twoich postach jesteś bardzo roszczeniowym człowiekiem bez poczucia humoru i dystansu do siebie, lubisz słyszeć, to co chcesz usłyszeć, a na słowa krytyki reagujesz agresją.

Nie, kobiety nie lubią takich "dżentelmenów".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@bakus zastanawiałem się skąd w ogóle wyciągnąłeś owe "porady - slogany" i chyba już wiem. Byłeś aktywnym uczestnikiem słynnego wątku o prawiczkach. To stamtąd te "mądrości". Ale jak mi się zawsze wydawało był to trochę wątek traktowany przez uczestników dyskusji z "przymrużeniem oka", więc chyba nie powinieneś mieć pretensji, że coś poszło inaczej niż sugerowali użytkownicy. Chociaż w zasadzie... sam piszesz, że się ustawiłeś finansowo. To duży plus. A trzydziestka to bardzo dobry wiek, żeby zastartować w kwestii poszukiwania partnerki i założenia rodziny. Życzę powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te rady to są oczywiście bzdury, sam je wiele razy słyszałem. Samo niewiele przychodzi, a czekanie na miłość może potrwać do śmierci. A nawet jak się spotka dziewczynę która ma to coś to zwykle okazuje że ma cię w dupie, jest zajęta itd.  Oczywiście można poszukać na portalach randkowych ale mi to jakoś nie wychodzi wg mnie to one są dobre dla kobiet a nie facetów zwłaszcza z zaburzeniami i nie wyglądających jak Brad Pitt. Co do sylwetki to niby jak na prawie 40 latka mam przyzwoitą ale widzę że rówieśnicy z brzuchami i łysinami często mają większe powodzenie, wiele kobiet przecież lubi facetów z brzuszkami. 

Ale Bakus i tak jesteś w lepszej sytuacji niż ja bo ja nie robię kariery i mam 10 lat więcej ale pewnie to marne pocieszenie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@flossy, akurat ty mi nie mów jakich facetów lubią kobiety. Baby są najgorszym, NAJGORSZYM doradczą jeżeli chodzi sprawy uwodzenia kobiet. Każdy facet, który ma problemy w relacjach z kobietami widzi doskonale, że tzw „typ skurwiela” jest najbardziej pociągający, bo dostarcza im najwięcej emocji. Wiedzą to z doświadczenia na własnej skórze kiedy są odrzucani i z obserwacji kiedy są odtrącani dla takiego bad boya. I daruj sobie bełkot, że nie trafili na odpowiednia kobietę bo to kolejny <ziew> i powtarzany nonsens.

A dystans do siebie to mam, poczucie humoru też. Dość chamskie, bo przeglądam chamsko.pl, kiedyś jedna dziewczyna z którą „flirtowałem” powiedziała w luźnej rozmowie, że jestem bajerant i podrywacz. To jej odpowiedziałem, że taki ze mnie podrywacz, że w prezerwatywach które trzymam na wyjątkową okazję z wyjątkową kobietą, miął termin ważności :( Dopisz sobie jak skończyła się nasza relacja, bo przecież wszystko wiesz…  

@Dryagan, to właśnie robię 🙂 Dzięki. Wiesz teraz ten wątek to raczej jeden wielki off-topic. Ale kiedyś był traktowany serio, a przynajmniej dla mnie był bardzo serio problem i miałem też nadzieję, że ludzie to też traktują poważnie a nie robią sobie żarty. Prawie targnąłem się na swoje życie przez tamten problem. Na szczęście trafiłem na dobro-duszną współlokatorkę 11 lat starszą :P 

@Carlosbueno, wiem 😕 Poznalem niedawno taką kobietę, która jest zajęta i wyjeżdza z kraju(wraca do PL) za 2 tyg 😕 Takiego ciosu nie otrzymałem chyba nigdy 😕 Każda inna kobieta w tej chwili jest dla mnie aseksualna, bo tak jestem zakochany w tej właśnie. Oczywiście moja nieśmiałość, brak jaj by jej wyznać co czuje, też nie pomaga 😕

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

 kiedyś jedna dziewczyna z którą „flirtowałem” powiedziała w luźnej rozmowie, że jestem bajerant i podrywacz. 

Też to o sobie słyszałem, za bardzo nie wiem na jakiej podstawie.  
 

Cytat

 

 Poznalem niedawno taką kobietę, która jest zajęta i wyjeżdza z kraju(wraca do PL) za 2 tyg 😕Takiego ciosu nie otrzymałem chyba nigdy 😕 Każda inna kobieta w tej chwili jest dla mnie aseksualna, 


 

Ja prawie rok temu poznałem dziewczynę, która bardzo mi się podobała, na jej widok odbierało mi rozum, no ale to było zupełnie bez wzajemności mimo dość dużych jak na  mnie prób rozwinięcie tego. A ona była i chyba jest sama mimo zdecydowanie nad przeciętnej urody, ale chyba ma większe problemy psychiczne niż ja. Na szczęście już ze mną nie pracuję bo ten  chory popęd mnie wykańczał, a ja raczej popędliwy nie jestem.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, carlosbueno napisał:

Te rady to są oczywiście bzdury, sam je wiele razy słyszałem. Samo niewiele przychodzi, a czekanie na miłość może potrwać do śmierci. A nawet jak się spotka dziewczynę która ma to coś to zwykle okazuje że ma cię w dupie, jest zajęta itd.  Oczywiście można poszukać na portalach randkowych ale mi to jakoś nie wychodzi wg mnie to one są dobre dla kobiet a nie facetów zwłaszcza z zaburzeniami i nie wyglądających jak Brad Pitt. Co do sylwetki to niby jak na prawie 40 latka mam przyzwoitą ale widzę że rówieśnicy z brzuchami i łysinami często mają większe powodzenie, wiele kobiet przecież lubi facetów z brzuszkami. 

Ale Bakus i tak jesteś w lepszej sytuacji niż ja bo ja nie robię kariery i mam 10 lat więcej ale pewnie to marne pocieszenie. 

Widziałem kiedyś, sylwetki w tym wieku naprawdę można Tobie pozazdrościć, choć jesteś raczej drobnej budowy i nie masz tendencji do tycia - coś za coś.

Ja mam dokładnie odwrotnie, w wieku przed 30. mam bęben jak Janusz na plaży w Mielnie. Ale ptaszek powinien mieć daszek xD

@bakus

Może po prostu... wyznaj jej, co czujesz. I tak nic nie tracisz, bo bez tego ta relacja doprowadzi donikąd.

Edytowane przez weltschmerz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat
7 minut temu, weltschmerz napisał:

Widziałem kiedyś, sylwetki w tym wieku naprawdę można Tobie pozazdrościć, choć jesteś raczej drobnej budowy i nie masz tendencji do tycia - coś za coś.

Ja mam dokładnie odwrotnie, w wieku przed 30. mam bęben jak Janusz na plaży w Mielnie. Ale ptaszek powinien mieć daszek xD


Taki drobny to nie jestem, ważę 94-95 kg:) Ale zdarzało mi się słyszeć że nie mam kobiety bo za chudy jestem, ale to od raczej korpulentnych kobiet. 

 

9 minut temu, weltschmerz napisał:

Może po prostu... wyznaj jej, co czujesz. I tak nic nie tracisz, bo bez tego ta relacja doprowadzi donikąd.

Ja tej dziewczynie o której wyżej pisałem to wyznałem, znaczy to że mi się bardzo podoba, często  o niej myślę itd, a ona od tego czasu się do mnie nie odezwała, mimo że trochę smsów i wiadomości na fb napisałem.  

Cytat

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

W takim razie pamięć może mnie mylić albo jesteś wysoki ;)

 

Wiem, przeczytałem, ale to nie jest równoznaczne z "kocham cię i chcę z tobą być". Inicjatywę trzeba przejąć. A, i nie na komunikatorze, lepiej zaczekać i zrobić to na żywo.

Edytowane przez weltschmerz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Carlos, myśl co chcesz, ale jeżeli wyznałeś jej co do niej czuejsz, masz większe jaja niż ja. 

Weltschmerz... masz rację. Wiem, że powinienem. Odawgi brakuje 😕 Nie znoszę tego. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, bakus napisał:

Carlos, myśl co chcesz, ale jeżeli wyznałeś jej co do niej czuejsz, masz większe jaja niż ja. 

No nie wiem czy to takie jaja, zresztą od początku tej znajomości widziałem że w ogóle się jej nie podobam,  miałem tylko jakąś głupią nierealną nadzieję że jednak może coś się zmieni choć nie wiem dlaczego , bo nigdy nie okazywała mną zainteresowania.   

 

Godzinę temu, weltschmerz napisał:

W takim razie pamięć może mnie mylić albo jesteś wysoki ;)

No tak 194 cm i tych 90 paru kilka w ogóle nie widać. A podobno kobiety lecą na wysokich, ale widać nie na mnie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@bakus @carlosbueno mam wrażenie, że waszym problemem jest lęk przed odrzuceniem, dlatego nie próbujecie, albo próbujecie za słabo. Lepiej wzdychać z daleka i tworzyć sobie wyimaginowane scenariusze niż ryzykować bolesną prawdę, nie? Tylko, że w pewnym wieku to się już nie sprawdza. Osobiście też jestem raczej nieśmiały i mam spore opory w kontaktach z ludźmi w ogóle, ale mam jedną cechę, która w takich sytuacjach pomaga - jestem uparty w dążeniu do celu. Zakochałem się w przyjaciółce i uznałem, że zrobię wszystko by ją zdobyć. A wiecie jak trudno przejść od frienzone do małżeństwa? Niemożliwe? A jednak zdobyłem ją uporem (i to mimo kilkakrotnych rozstań w trakcie naszej znajomości)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 14.08.2018 o 02:48, bakus napisał:

1)      Bądź sobą, ta jedyna gdzieś czeka…

 

W dniu 14.08.2018 o 02:48, bakus napisał:

2)      Miłość sama Cie odnajdzie. Nie szukaj jej, ona sama przyjdzie.

To są prawidłowe rady, tylko że dla dziewczyn, bo one mają dużo większe "branie".

"Branie" u facetów, którzy odgrywają role, udają.

A potem narzekają na tych facetów...

Edytowane przez nvm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Ḍryāgan napisał:

mam wrażenie, że waszym problemem jest lęk przed odrzuceniem, dlatego nie próbujecie, albo próbujecie za słabo. Lepiej wzdychać z daleka i tworzyć sobie wyimaginowane scenariusze niż ryzykować bolesną prawdę, nie?

Akurat w tym przypadku który opisywałem, uważam że zrobiłem wystarczająco dużo a  może nawet za dużo i dużo szybciej powinienem se dać spokój. Choć z drugiej strony przez ostatnie parę lat odrzuciłem kilka zalotów kobiet, nie wiem czy z lęku czy mam zbyt duże wymagania co do urody. Ale ogólnie  wszystkie(no dobra 99%) kobiety którym wiem że się podobam mi się nie podobają i vice versa, nie wiem czy to przypadek czy jakaś forma ucieczki od relacji z mojej strony. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
15 minut temu, carlosbueno napisał:

Akurat w tym przypadku który opisywałem, uważam że zrobiłem wystarczająco dużo a  może nawet za dużo i dużo szybciej powinienem se dać spokój.

Zamiast intensywnie anagażować się w jeden niepewny związek, lepiej jest zarzucić sieci szeroko. Może się któraś złapie. Najlepiej jest inwestować tam, gdzie jest wysoka stopa zwrotu z inwestycji. Po czym poznać stopę zwrotu z inwestycji? Po zainteresowaniu z drugiej strony. Dlatego w radzie, aby się nie spinać, nie zabiegać i być sobą, jest sporo racji.

Co oczywiśćie nie oznacza, że nie można trochę "zanęcić" ;)

Na przykład metoda Morgana Freemana: mówisz mimochodem dziewczynie, że ładnie wygląda, ale nic więcej z tym nie robisz. Robisz swoje. Jeśil będzie zainteresowana, to sama zacznie wykazywać inicjatywę i o Ciebie zabiegać. Przecież i tak to dziewczyny są bardziej wybredne.

Edytowane przez nvm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@nvm traktujesz kobiety jak łowne zwierzęta. Może jeszcze zatrudnij nagonkę... A gdzie w tym wszystkim uczucia? Kiedy się człowiek zakocha to żadna inna nie smakuje poza obiektem miłości. Nie ma towarów zamiennych (chyba, że na jeden numerek)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Ḍryāgan napisał:

traktujesz kobiety jak łowne zwierzęta.

No jak to? Wabienie to nie to samo co łowienie - to właśnie ja jestem trofeum do zdobywania :classic_biggrin:

Poza tym nie pisałem o kobietach a o dziewczynach. Kobiety mnie tak bardzo nie kręcą romantycznie/erotycznie jak dziewczyny.

6 minut temu, Ḍryāgan napisał:

Może jeszcze zatrudnij nagonkę...

Dzięki za pomysł, ale za dużo zachodu.

7 minut temu, Ḍryāgan napisał:

A gdzie w tym wszystkim uczucia?

Uczucia rezerwuję dla więzi rodzinnych i przyjacielskich, a nie dla romantycznych przygód.

7 minut temu, Ḍryāgan napisał:

Kiedy się człowiek zakocha to żadna inna nie smakuje poza obiektem miłości.

Tak wiem. Przechodziłem przez tę chorobę :classic_biggrin: To było dla mnie traumatyczne i beznadziejne, że nie wyobrażałem sobie życia bez tej żmijowatej, podstępnej, sadystycznej, zakłamanej, wrednej, manipulanckiej i toksycznej psychopatki, która na długie lata zrujnowała moją psychikę i wpędziła mocno w toksyczny wstyd.

9 minut temu, Ḍryāgan napisał:

Nie ma towarów zamiennych (chyba, że na jeden numerek)

Oczywiście że każdy człowiek jest inny. O ile jednak nie wybiera się rodziny, w której przychodzi się na świat, o tyle można jednak dowolnie wybierac i przebierać w kwestiach romantycznych przygód. A nawet w kwestii wyboru partnerki na dłużej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Ḍryāgan napisał:

@nvm traktujesz kobiety jak łowne zwierzęta. Może jeszcze zatrudnij nagonkę... A gdzie w tym wszystkim uczucia? Kiedy się człowiek zakocha to żadna inna nie smakuje poza obiektem miłości. Nie ma towarów zamiennych (chyba, że na jeden numerek)

Na portalach randkowych to tak właśnie wygląda typowe łowienie i to z pozycji głównie kobiet, bo to one tam wybierają a nie faceci, bo to one jeśli są w miarę ładne są tam wybierają spośród setek kandydatów, bo do facetów żadna nie napiszę, czy nawet odpiszę  chyba że jakiś ruski spam albo wyjątkowa zdesperowana potwora.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
27 minut temu, Ḍryāgan napisał:

@nvm strasznie dziecinny jesteś. Ile Ty masz lat?

Psychiatra powiedział mi to samo :classic_sad: Między 25 a 30.

Z drugiej strony Ty również nie odpowiedziałeś w sposób zbyt dojrzały, zarzucając mi dziecinność, zamiast konkretnie i merytorycznie się odnieść. A więc witaj w klubie osób dziecinnych 🙂

Edytowane przez nvm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×