Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
rudykot

Obsesja czystości - ile higieny jest OK?

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 28.07.2018 o 02:52, phœnīx napisał:

Jakieś dowody na takie stwierdzenie masz?

 

Szczepienie zawsze ok. Co do tego mają rtęć i aluminium? I skąd niby związek z hormonami?

 

Ale co z nimi?

1.Mam, nie chce mi się tego pisać. Jeżeli ciebie temat zainteresował to zacznij sie uczyć. Może za 3 lata przyznasz mi rację, a może za 5lat. to zależy jak intensywnie bedziesz się uczył/ła. 

 

2. Rtęć i aluminium to śmiertelnie niebezpieczne substancje. Wzrost histaminy, cortyzolu, insuliny, generalnie katabolizm organizmu.

3.jezeli chcesz je suplementowac, to poczytaj jak je suplementowac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry. Ponieważ wiele osób jest tutaj w podobnej sytuacji, postanowiłam opisać moje “postępy” (cudzysłów uzasadniony) w terapii - kto ciekawy, niech czyta.
 
Od 2 miesięcy chodzę do bardzo polecanego konkretnie w OCD specjalisty. Pracujemy dwutorowo - nad identyfikacją przyczyn zaburzenia (i co można z nimi zrobić) oraz już sama mam wypracowywać nowe ścieżki (połączenia neuronowe) w mózgu - pokonywać lęki i ignorować potrzebę wykonania “rytuału”, ponieważ za każdym razem, kiedy tej potrzebie ulegam, moje zaburzenie się wzmacnia, a za każdym razem kiedy uda się ją odeprzeć - zostaje osłabione. Jak w każdym innym nałogu.
 
Jeśli chodzi o przyczyny, to zostały zidentyfikowane (terapeuta jest przekonany, że to to) dość szybko. Chodzi o pewne uczucia, które miałam długo zablokowane, i które, niedopuszczone do głosu, próbują się wyrazić przez obsesyjne sprzątanie. Mam próbować do nich dotrzeć, nazwać je, pozwolić sobie je przeżyć, i to ma pomóc.
 
Tyle teorii. Co do postępów to ich w zasadzie brak. No cóż… nie przemawia ta teoria do mnie zupełnie. Tak, zgadzam się z tym, że pewne moje potrzeby nie zostały zaspokojone, że mam w sobie różne emocjonalne deficyty i bałagany. Tylko nijak mi się to nie przekłada na moje OCD. Nie potrafię pracować nad przełamaniem moich “rytuałów”, bo opowiadanie o moim dzieciństwie w żaden sposób nie sprawia, że przestają one mieć dla mnie sens. To są dla mnie jakby dwie rozłączne sprawy. Jeśli położę torbę w pociągu, a potem w domu na fotelu, i pluskwy z PKP przeskoczą mi do domu, to nie dlatego że mnie rodzice zaniedbywali, tylko dlatego, ze tak to działa! Dziecko nie przestanie znosić do domu żłobkowych wirusów i jaj pasożytów na ubraniu od tego, że ja zrozumiem motywy swojej matki czy ojca sprzed lat…
 
Czuję się, wybaczcie porównanie, jak ten lekarz który lata temu odkrył, że trzeba myć ręce przed operacją, a wszyscy mu wmawiali że to idiotyzm, po co, nikt tak nie robi.
 
Jestem w mocno niewesołym punkcie. Chciałam sobie pomóc, nie siedzę z założonymi rękami, ale najwyraźniej terapia na mnie nie działa… do leków się podobno nie kwalifikuję, to naprawdę nie wiem, co mogę zrobić jeszcze :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witaj rudy kot,

Wydje mi się,że chodzisz do psychologa pracującego w nurcie psychoanalizy.Nurt ten stworzony przez z freuda, mówi,że jeżeli dotrze się do przyczyny zaburzeń to już wyleczyć to sama przyjemność.Tak jednak nie jest.Psychoanaliza jest nurtem na cenzurowanym a sam freud był oskarżony o przestępstwa seksualne i fałszowanie wyników badań.OCD to choroba klasyfikowana wg ICD-10 jako zaburzenie lękowe.Przyczyna lęku nie jest znana.To dogmat.Doszukiwanie się przyczyny jest błędem i mydleniem oczu.Psycholog to nie lekarz a OSD to choroba bardziejj ciała niż duszy.Efekt lęku przed bakteriami -obsesja,znajduje ujcie w fizycznej realizacji tego leku- mycie rąk,zmian ubrania czyli w kompulsjach.

Jak wspomniałem przyczyny lęku się nie doszukuje ale praprzyczyny tkwią w nirerównowadze neurotransmiterów w mózgu.Głównie serotoniny i kwasu GABA.Czyli przywracając ową równowagę można zmniejszyć skutki lęku w relacji obsesja-kompulsja.Służy do tego kilka leków z grupy SSRI np.fluoksetyna,paroksetyna i inne.Nie znam skutecznej terapii tylko metodami psychologicznymi.Wizyta u lekarza jakim jest psychiatra jest konieczna.To trudna choroba do leczenia.Remisje są incydentalne.Nieleczone farmakologicznie OCD powoduje ekspansję choroby używając domestosa zamiast mydła itd.

Pozzdrawiam.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@rudykot kto ci powiedział że sie nie kwalifikujesz do leków?

Gdyby nie leki to ja tak jak ty bym roztrzasala każdą czynnosc w domu i poza nim.

A leki zwłaszcza solian powoduja że ja potrafie ignorować te myśli i kompulsje.

Terapie tez przeszłam ale raczej nie pomaga

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, rudykot napisał:

Jeśli chodzi o przyczyny, to zostały zidentyfikowane (terapeuta jest przekonany, że to to) dość szybko. Chodzi o pewne uczucia, które miałam długo zablokowane, i które, niedopuszczone do głosu, próbują się wyrazić przez obsesyjne sprzątanie. Mam próbować do nich dotrzeć, nazwać je, pozwolić sobie je przeżyć, i to ma pomóc.

@rudykot, możesz powiedzieć więcej o jakie to uczucia chodzi? Jeśli nie, to rozumiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 6.08.2018 o 21:54, b49 napisał:

1.Mam, nie chce mi się tego pisać. Jeżeli ciebie temat zainteresował to zacznij sie uczyć. Może za 3 lata przyznasz mi rację, a może za 5lat. to zależy jak intensywnie bedziesz się uczył/ła. 

 

2. Rtęć i aluminium to śmiertelnie niebezpieczne substancje. Wzrost histaminy, cortyzolu, insuliny, generalnie katabolizm organizmu.

3.jezeli chcesz je suplementowac, to poczytaj jak je suplementowac.

1. Dobre :D Jeżeli coś twierdzisz, to na Tobie spoczywa ciężar dowodu, a nie "poszukaj sobie". Dalsza część wywodu - odsyłanie mnie do nauki - to erystyka, nie będę tego nawet komentować. Ergo dowodów nie masz.

2. Dalej nie wiem jaki mają związek ze szczepionkami wg Ciebie.

3. Nic nie mówiłam, że chcę :D

Edytowane przez phœnīx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osobiście ssri nie polecam na ocd, ponad 10 lat to brałem, czasami w maks. dawkach a nawet na własną rękę zwiększałem. Zero skuteczności. Benzo  i inne zamulacze powodują nasilenie kompulsji bo zaburzają koncentrację i pamięć, przez co daną czynność nie da się skończyć, nawet wpadałem w panikę że nic mi się nie udaje. Z tego samego powodu nie piję alkoholu. W najgorszym okresie leżałem całymi dniami przymulony lekami i myłem się co kilka dni. W niczym mi to nie pomogło, bo czułem się jak śmierdzące gówno. Żadne leki nie sprawią że smród i brud przestanie mi przeszkadzać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

W dniu 31.08.2018 o 17:49, Lusesita Dolores napisał:

@rudykot kto ci powiedział że sie nie kwalifikujesz do leków?

Powiedział mi to oczywiście ten terapeuta. Jest to bdb specjalista, ludzie się do niego zjeżdżają leczyć z daleka, więc skoro już zaczęłam u niego terapię to chyba powinnam mu zaufać i nie starać się kombinować leków czy czegoś innego na własną rękę… Chyba. Trochę jestem w kropce.

 

W dniu 31.08.2018 o 19:48, phœnīx napisał:

@rudykot, możesz powiedzieć więcej o jakie to uczucia chodzi? Jeśli nie, to rozumiem.

Chodzi o pewne nieprzyjemne sytuacje z dzieciństwa, i to co czułam wtedy w stosunku do rodziców. Ale to akurat u mnie, każdy będzie miał inaczej.

A w temacie suplementacji, zdecydowanie za mało o tym wiem i nie będę na sobie eksperymentować, bo mogłoby to bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×