Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
tekla67

PREGABALINA (Lyrica, Pregabalina Zentiva, Pregabalin Sandoz)

Czy pregabalina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

104 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy pregabalina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      71
    • Nie
      26
    • Zaszkodziła
      10


Rekomendowane odpowiedzi

Super ze ci pomaga ale dla mnie jest to takie gówno ze gorszego to chyba juz nie ma... Mam tylko pytanie kiedy to sie usunie z organizmu i kiedy bede sie znowu czul jak wczesniej, czy wogule to mozliwe bo boje sie ze mnie ten lek uszkodzil i juz nie bede taki normalny jak z kilku dni przed... Mowie wam to jest masakra, mozna przez to zwariowac, takiego lipnego specyfiku jeszcze nie zazywalem. Kiedys chyba na tym forum wyczytalem ze taka dziewczyna zazywala abilify i tez na nia zle dzialal a jak go odstawila to wszystkie skutki uboczne wogule nie minely i trwale ten lek ja uszkodzil... Pisala ze chce odszkodowanie od producenta... Jak ze mna tak bedzie to chyba bede musial sie zabic, tego nie da sie wytrzymac!!! Co to jest? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przestań panikować i popadać w paranoje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Pawełkk napisał:

Super ze ci pomaga ale dla mnie jest to takie gówno ze gorszego to chyba juz nie ma... Mam tylko pytanie kiedy to sie usunie z organizmu i kiedy bede sie znowu czul jak wczesniej, czy wogule to mozliwe bo boje sie ze mnie ten lek uszkodzil i juz nie bede taki normalny jak z kilku dni przed... Mowie wam to jest masakra, mozna przez to zwariowac, takiego lipnego specyfiku jeszcze nie zazywalem. Kiedys chyba na tym forum wyczytalem ze taka dziewczyna zazywala abilify i tez na nia zle dzialal a jak go odstawila to wszystkie skutki uboczne wogule nie minely i trwale ten lek ja uszkodzil... Pisala ze chce odszkodowanie od producenta... Jak ze mna tak bedzie to chyba bede musial sie zabic, tego nie da sie wytrzymac!!! Co to jest? 

 

Jestem w stanie zrozumieć panikę, ale sam siebie dodatkowo nakręcasz, taka jest prawda. A jesteś pewien, że to od tego a nie od innych specyfików albo interakcji? Bo jakoś ciężko mi uwierzyć, że takie jazdy masz od jednej tabletki dosyć łagodnego leku. A nawet jeśli jakimś cudem Twój organizm wyjątkowo nie toleruje pregabaliny, to pierwsze co powinieneś zrobić to skontaktować się ze swoim lekarzem aby zadecydować o dalszym leczeniu. A dwa, to pójść spać, nie ma opcji że skutki uboczne (jeśli to są faktycznie takowe) będą Cię trzymać nie wiem ile. Ja po pierwszej dawce antydepresatów z grupy SSRI ever leżałam trupem z objawami zatrucia i mega silnymi atakami paniki. Przez noc organizm wypoczął, następnego dnia było wszystko ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem. Ale po prostu dla mnie to bylo najgorsze przezycie odkad zaczolem zmieniac te neuroleptyki. Jedyne co do tego biore to wenlaflaksyne, metafen i jakis antybiotyk na stany zapalne. Ale na tym antybiotyku nic nie pisalo o interakcjach z psychotropami. A metafen to chyba spoko suplement. 

 

A tak wogule jak przez ok. 5 lat bralem neuroleptyki to jakbym chcial z nich zejsc to moze byc tak ze organizm sie do nich przyzwyczail i kazde zejscie nasili nerwice natrectw? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam kilka słów do tego co napisał LORD CAPPUCINO.Pregabalin,  ze swojej istoty chemicznej nie może być odpowiedzialny za zaburzenia,których doznajecie w czasie wdrażania leku przeciwdepresyjnego.Pregabalina to lek do stosowania w sposób ciągły, w pewnym określonym czasie zadanym przez lekarza.Lek stosuje się w dawkach podzielonych/2-3/ bo ma krótki okres półtrwania.Branie całej dawki przed snem to godny pożałowania błąd.To nie lek nasenny czy promujący sen.Pisałem wcześniej,że lekarze "zastępują" benzodiazepiny- pregabaliną.Moim zdaniem to zbytnia ostrożność lekarzy , szczególnie w okresie wdrażania leku przeciwdepresyjnego,gdyż potencjał anksjolityczny pregabaliny w dawce łącznej 150 mg. nie zastąpi np.alprazolamu,który od razu znosi lęk.Pregabalina wymaga osiągnięcia stanu stacjonarnego do swojej skuteczności.Dawki pregabaliny w samodzielnym zwalczaniu lęku są skuteczne w dawkach 300-600 mg.,lecz proszę nie robić tego w domu.Jeżeli w okresie wdrażania podstawowego leku przeciwlękowego/wenlafaksyna,escitalopram,sertralina itd/ następują burzliwe objawy psychiczne i somatyczne /ok.2 tygodni -średnio/, lepiej poprosić lekarza o benzodiazepinę i nikt w tym czasie się nie uzależni.

Pawełkk,metafen to nie suplement diety, lecz złożony lek przeciwbólowy/ibuprofen i paracetamol/,co przy braniu go regularnie  z wenlafaksyną może skutkować stanami zapalnymi żołądka.Ten lek należy brać wtedy,gdy jest konieczny.Lepiej sam paracetamol.

Do wszystkich,którzy doświadczają depersonalizacji i derealizacji.Nie piszecie detali tych zaburzeń,lecz zakładając,że ich doznajecie,to jest to wynik choroby nie lekarstwa.DD najczęściej mają podłoże lękowe/lęk uogólniony,zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne/lub depresji.Chyba,że lekarz stwierdzi psychotyczne źródło tych zaburzeń/np. schizofrenia/.Jesteście bardzo niecierpliwi a leczenie psychiatryczne wymaga jej aż nadto.

Pozdrawiam wszystkich.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pawełkk, 

leki przeciwpsychotyczne/dawna nazwa "neuroleptyki"/ zostały Ci przepisane ze ściśle określonego powodu.Po 5 latach brania tego samego LPP ,masz zapewne tolerancję na ten lek.Nie wydaję mi się,że lekarz pozwoli ,ot tak, ten lek odstawić Choroby o podłożu psychotycznym wymagają leczenia do końca życia/za wyjątkiem LPP przepisywanych w małych dawkach jako leki promujące sen czy z innych błachych powodów/.Zatem możesz mówić o zmianie leku przeciwpsychotycznego na np.nowszej generacji, o mniejszej ilości działań ubocznych itd.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, appendix napisał:

.

Do wszystkich,którzy doświadczają depersonalizacji i derealizacji.Nie piszecie detali tych zaburzeń,lecz zakładając,że ich doznajecie,to jest to wynik choroby nie lekarstwa.DD najczęściej mają podłoże lękowe/lęk uogólniony,zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne/lub depresji.Chyba,że lekarz stwierdzi psychotyczne źródło tych zaburzeń/np. schizofrenia/.Jesteście bardzo niecierpliwi a leczenie psychiatryczne wymaga jej aż nadto.

Pozdrawiam wszystkich.

 

 

A zaglądałeś do ulotki Pregabaliny może czy tak o piszesz po prostu aby się pochwalić swoją wiedzą? Ulotka podaje, depresonalizację i derealizację jako jedne ze skutków ubocznych, więc niekoniecznie muszą być one objawem choroby. Nie siej może dezorientacji, bo jeszcze ktoś sobie weźmie do serca Twoje słowa i zacznie się doszukiwać u siebie objawów poważnieszych zaburzeń niż najzwyklejsze skutki uboczne, które miną po jakimś czasie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
5 godzin temu, appendix napisał:

Dodam kilka słów do tego co napisał LORD CAPPUCINO.Pregabalin,  ze swojej istoty chemicznej nie może być odpowiedzialny za zaburzenia,których doznajecie w czasie wdrażania leku przeciwdepresyjnego.Pregabalina to lek do stosowania w sposób ciągły, w pewnym określonym czasie zadanym przez lekarza.Lek stosuje się w dawkach podzielonych/2-3/ bo ma krótki okres półtrwania.Branie całej dawki przed snem to godny pożałowania błąd.To nie lek nasenny czy promujący sen.Pisałem wcześniej,że lekarze "zastępują" benzodiazepiny- pregabaliną.Moim zdaniem to zbytnia ostrożność lekarzy , szczególnie w okresie wdrażania leku przeciwdepresyjnego,gdyż potencjał anksjolityczny pregabaliny w dawce łącznej 150 mg. nie zastąpi np.alprazolamu,który od razu znosi lęk.Pregabalina wymaga osiągnięcia stanu stacjonarnego do swojej skuteczności.Dawki pregabaliny w samodzielnym zwalczaniu lęku są skuteczne w dawkach 300-600 mg.,lecz proszę nie robić tego w domu.Jeżeli w okresie wdrażania podstawowego leku przeciwlękowego/wenlafaksyna,escitalopram,sertralina itd/ następują burzliwe objawy psychiczne i somatyczne /ok.2 tygodni -średnio/, lepiej poprosić lekarza o benzodiazepinę i nikt w tym czasie się nie uzależni.

Pawełkk,metafen to nie suplement diety, lecz złożony lek przeciwbólowy/ibuprofen i paracetamol/,co przy braniu go regularnie  z wenlafaksyną może skutkować stanami zapalnymi żołądka.Ten lek należy brać wtedy,gdy jest konieczny.Lepiej sam paracetamol.

Do wszystkich,którzy doświadczają depersonalizacji i derealizacji.Nie piszecie detali tych zaburzeń,lecz zakładając,że ich doznajecie,to jest to wynik choroby nie lekarstwa.DD najczęściej mają podłoże lękowe/lęk uogólniony,zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne/lub depresji.Chyba,że lekarz stwierdzi psychotyczne źródło tych zaburzeń/np. schizofrenia/.Jesteście bardzo niecierpliwi a leczenie psychiatryczne wymaga jej aż nadto.

Pozdrawiam wszystkich.

 

Nie masz pojęcia  DD nie jest tylko od lęków ale również od chorób neurologicznych jak Visual Snow Syndrom.  Co 7 osoba nie czyta ulotek a to błąd. Pregabalina powoduje DD doświadczyłem to na własnej skórze i doświadczam + takie leki jak sertralina,wenlafaksyna ,paroksetyna które powodują derealizacje i depersonalizacje.

Edytowane przez Elendil

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W ulotkach masz napisane wszystkie znane i nieznane choroby i dolegliwości tylko ze względów prawnych.

Nikt danej korporacji nie pozwie, że ktoś miał derealizacjię i depersonalizację po np.pregabalinie i nie był o tym poinformowany.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Elendil napisał:

Nie masz pojęcia  DD nie jest tylko od lęków ale również od chorób neurologicznych jak Visual Snow Syndrom.  Co 7 osoba nie czyta ulotek a to błąd. Pregabalina powoduje DD doświadczyłem to na własnej skórze i doświadczam + takie leki jak sertralina,wenlafaksyna ,paroksetyna które powodują derealizacje i depersonalizacje.

 

Dokładnie, ja doświadczyłam derealizacji po zwiększonej dawce pregabaliny i utrzymywały się miesiąc, aż się organizm przyzwyczaił. No ale, co my osoby co bierzemy ten lek możemy wiedzieć o naszych objawach 😅😅😅 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Elendil i Sharon456, jeżeli lek szkodzi to się go odstawia.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, appendix napisał:

Elendil i Sharon456, jeżeli lek szkodzi to się go odstawia.

Pozdrawiam.

 

Kłania się czytanie ze zrozumieniem. Od kiedy to wystąpienie skutków ubocznych jest równoznaczne temu, że lek szkodzi? Derealizacje i depresonalizacje są najnormalniejszymi reakcjami organizmu na nową substancję (pregabalina) czy też zwiększenie jej ilości w organizmie. Oczywiście, ktoś może doświadczać takich stanów ze względu na zaburzenie, ale to inna bajka. To samo powie lekarz prowadzący. 

 

Na szczęście mam kompetentnego lekarza z którym ustalam dawki leku i nie muszę brać sobie do serca rad użytkownika, który prawdopodobnie nigdy nie miał styczności z lekiem, tylko powtarza fakty gdzieś wyczytane. 

 

Ale nie zamierzam więcej wdawać się w bezsensowne dyskusje z kimś kto za wszelka cenę upiera się przy swoich racjach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Sharon456,

Chyba się nie rozumiemy i dobrze.Nie piszę ,żeby się komuś przypodobać lub nie.Derealizacja połączona z depersonalizacją to bardzo powikłane i silne zaburzenie lękowe połączone z depresją/najczęściej/.Na przeciwnym biegunie stawiasz lek o obiektywnie niskich działaniach ubocznych.To może zastanawiać, nie Ciebie ale innych czytających.

Biorę pregabalin ok.10 lat/jeszcze jak była tylko Lyrica/, z czego 600 mg. od ok.5 lat.Nie piszę więc z zasłyszanych wiadomości ale też z osobistego doświadczenia.Jedyne działania uboczne ,które pamiętam to były zawroty głowy trwające kilka dni.To wszystko.

Pozdrawiam.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Być może włożę kij w mrowisko, ale się wtrącę. Z działaniami niepożądanymi wymienionymi w ulotce jest pewien problem, a właściwie z procedurą zgłaszania działań niepożądanych producentowi. Jak wiecie skutki uboczne są podzielone na różne sekcje związane z częstotliwością występowania u pacjentów (bardzo często, często, niezbyt często, rzadko, częstotliwość nieustalona itp.). Wiążę się to z różnymi przelicznikami - 10 pacjentów na 100, 1 pacjent na 100, 10 pacjentów na 1000, 1 pacjent na 1000 itd. Jeżeli dany skutek uboczny wystąpił o 1 pacjenta na 100, a spływające dane pochodzą od 12847 pacjentów to jak nietrudno policzyć ten skutek uboczny wystąpił u 128 osób na 12847 (co stanowi 1% wszystkich pacjentów). Same skutki uboczne mogą być obiektywne, tj. wynikać z własności farmakodynamicznych/mechanizmu działania danej substancji/leku - np. można się spodziewać, że nieselektywny beta-adrenolityk blokując rec. Beta2 w oskrzelach czy trzustce spowoduje skurcz oskrzeli czy pogorszenie gospodarki insulinowej, więc będzie przeciwwskazany u astmatyków czy diabetyków, lek z komponentą antycholinergiczną spowoduje m.in. zaparcia i tachykardię, a lek selektywnie blokujący rec. muskarynowy M3 obniży aktywność gruczołów wydzielniczych (wywołując potencjalnie problemy z oddawaniem moczu, obniżoną potliwość, wydzielanie śliny). Druga grupa skutków ubocznych to subiektywne, i do tej zalicza się okołopsychiatryczne. Te można jedynie "zmierzyć" przy pomocy wywiadu z pacjentem lub odpowiednich psychotestów, kwestionariuszy. Oczywiście badania przeprowadzane są w taki sposób, aby zminimalizować wpływ wszelkich zewnętrznych, niepożądanych czynników, ale czasami ciężko określić czy dany skutek uboczny jest faktycznie skutkiem ubocznym leku czy objawem schorzenia/zaburzenia podstawowego u danej osoby, lub zadziałały inne czynniki. Producent ma obowiązek poinformować w ulotce o każdym skutku ubocznym, zaś sami pacjenci już po wejściu leku na rynek mogą wciąż zgłaszać nowe działania niepożądane do URPLWMiPB - i niewykluczone, że takie zgłoszenie znajdzie odzwierciedlenie w postaci informacji zamieszczonej w nowej wersji ulotki.

 

Sama derealizacja/depersonalizacja może być wynikiem chorób/zaburzeń psychicznych, chorób neurologicznych, zaburzeń snu, spożywania niektórych leków czy substancji psychoaktywnych (wymienia się tu nawet nikotynę czy kofeinę).

 

Nie wiem z jakiego zamiennika pregabaliny korzystacie, ale w ulotce oryginalnego preparatu (Lyrica) nie wymienia się derealizacji ani depersonalizacji jako możliwego skutku ubocznego -> https://www.pfizerpro.com.pl/sites/default/files/lyrica_ll_pld_text_revision_16.11.2017_approved_10.01.2018-2.pdf

http://www.fda.gov/downloads/Drugs/DrugSafety/UCM152825.pdf

 

Wymieniane są natomiast z różną częstotliwością występowania przeróżne działania niepożądane ze strony OUN, które można interpretować jako przejaw DD/DP. Wydaje mi się, że w przypadku tego leku "euforia", "zmiany nastroju", "dezorientacja", "dziwne samopoczucie", "nieostre widzenie", "zawroty głowy" mogą być (mylnie?) interpretowane kompleksowo właśnie jako DD.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, Lord Cappuccino napisał:

Wymieniane są natomiast z różną częstotliwością występowania przeróżne działania niepożądane ze strony OUN, które można interpretować jako przejaw DD/DP. Wydaje mi się, że w przypadku tego leku "euforia", "zmiany nastroju", "dezorientacja", "dziwne samopoczucie", "nieostre widzenie", "zawroty głowy" mogą być (mylnie?) interpretowane kompleksowo właśnie jako DD.

 

Nie wiem do końca czy mylnie. Po opisaniu moich objawów lekarzowi, a objawy były związane ze zwiększeniem dawki leku, usłyszałam, że to derealizacja. Wszystko minęło jak już organizm się przyzwyczaił do nowej sytuacji, jak jest w przypadku skutków ubocznych. Ja więc piszę z poziomu swojego własnego doświadczenia. To, że ktoś doswiadczył tylko zawrotów głowy, nie znaczy, że każda osoba reaguje w ten sam sposób. Inna może się męczyć miesiąc a jeszcze inna nie doświadczyć żadnych. 

 

I zgadzam się w pełni z Tobą, w większości przypadków derealizacja czy depersonalizacja jest wynikiem zaburzeń, ale kwestią sporną i prawdziwym kijem w mrowisko dla mnie jest takie coś:

 

21 godzin temu, appendix napisał:

Do wszystkich,którzy doświadczają depersonalizacji i derealizacji.Nie piszecie detali tych zaburzeń,lecz zakładając,że ich doznajecie,to jest to wynik choroby nie lekarstwa.

 

Dla mnie to jest takie coś: "ja wiem lepiej co jest z drugą osobą nie tak. Masz DD/DP? To jesteś chory, nie ma opcji że to wpływ leku". Ja mam po prostu alergię na takie zachowanie. Tyle ode mnie w temacie jakichkolwiek reakcji na wpisy appendixa. Dobrze, że istnieje opcja "wyciszania" :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×