Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
LDR

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Rekomendowane odpowiedzi

przychodzi mi taka myśl do głowy której nie raz ciężko mi się jest jej pozbyć, otóż mam takie myśli tu cytuje , a jak kiedyś przez nerwice zwarjuje wywiozą mnie do wariatkowa w tedy wszystko strace meża który mnie bardzo kocha , i mam dwójke wspaniałych dzieci , tego sie najbardziej boje że może mi sie coś stać że moge to stracić , takie mam durne myśli .

 

To "normalne" :) myśli w nerwicy. Albo taka: a jak stan się zaostrzy i stracę pracę i pójdę na rentę... Nie martw się. Nic Ci się nie stanie. Im mniej się przejmujesz, tym więcej dajesz sobie szans. Nie daj się jej! Żadne wariatkowo ani padaczka. No coś Ty!

Trzymaj się. Pozdrawiam. A gdyby myśli bardzo Cię męczyły, zawsze można wziąć jakiś antydepresant.

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:36 am ]

i czy nie zwariuje

 

To pewnie zaostrzenie lęku. Nie martw się, zwariować nie tak łatwo :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no wiec byłam u lekarza raz 2 wypisała mi olzapin i coś tam doraźnie na leki Cloranxen 10 mg miałam pisać wiec pisze:) damy rade:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam takie pytanie...jak pozbyć się takich odczuć lekowych np. szybsze bicie serca, ogólnie takie pobudzenie. Cholera, jak się uporałem z tym co mnie męczy to mi zostały same takie sprawy np. szybsze bicie serca, gęsia skórka, zimny pot, jakieś głupawe myśli i wogóle wydaje mi się, że jestem jakiś "dziwny" i jest "dziwnie" ;/

 

Czy da to się zrobić jakoś bez leków??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,jestem nowa na forum.Na poczatku wszystkich cieplo sciskam !

Moze WY mi pomozecie... bo oszaleje.Ok,zaczne od poczatku.Jakies poltora roku temu (a lat mam 18,5) zaczelam mdlec,mialam zawroty glowy itp..poszlam do lekarza rodzinnego(swoja droga straszna d***),dal mi aspargin za 3,50zl i wyslal do domu ,ze nic mi nie jest.

Bylo okej,az do teraz. Jakies 2 tyg temu zaczelo sie...wymioty,bole brzucha,drzenie,zimno,schizy na glowie ze zaraz zwriuje ajk ktos mi nie pomoze... Poszlam znow do lekarza shisteryzowana... poklepal,powiedzial 'Wydaje ci sie,to tylko nerwica' ,dal aspargin za 3,50zl i nara,w nocy jak prawie zdechlam i do tego nigdzie na dyzur nie chcieli mnie przyjac ,wreszcie jakis lekarz sie zlitowal,'zbadal'(oczywiscie rodzinny nie chcial dac skierowania dalej) i stwierzdil-nerwica.Wyslal do pielegniarki,wstrzykneli relanium i nara.

Jakos bylo okej,... do zeszlej srody.Poczulam,ze 'znow mi zle' i...od tamtego dnia LEDWO zyje,zaraz sie zabije bo oszaleje.

Ciagle mam uczucie ciezkiej glowy,histerii,nic mnie nei cieszy,nie widze w niczym sensu i nie moge sie na niczym skupic bo mysle tylko o tym,zeby sie zabic to mzoe 'to cos z glowy'sobie pojdzie i bede czuc sie normalnie :'(

We wtorek ide do lekarza,tzn do ginekologa,biore tabletki anty i moja mama twierdzi,ze to pzrez nie.Ale czy hormony moga miec az tak wielki wplyw?Jak myslicie czy to nerwica,czy depresja?I czy moge zapisac sie na tomograf bez skierowania lekarza rodzinnego?

Przepraszam,ze sie rozpisalam ale naprawde juz tak swiruje ze masakra.Moze skroce objawy:

-Ciagle 'cos 'w glowie

-uczucie ciezkiej glowy

-nie czuje sie soba

-uczucie zimna,drzenie konczyn

-zimne dlonie i stopy

-chec zmian temperatur,raz zimno raz goraco

-mysli samobojcze,bardzo powazne mimo ze kocham zycie iw iem,ze gdyby nie to co sie ze mna dzieje jest sliczne

-sennosc,ciagle chcem spac,przespac reszte zycia

-calkowity brak apetytu i male problemu z ukladem pokarmowym

-brak ajkichkolwiek checi do zycia

-pogorszenie sie pamieci szczegolnie krotkotrwalej np.to co bylo 3h temu wydaje mi sie ze bylo wczoraj

-wydarzenia dzieja sie poza mna czasem,jakby jest moja glowa i reszta swiata

-bole nog ,szczegolnie lydki,i kregoslupa

-w momentach'ataku najgorszego'czuje histerie,przerazenie i chec zabicia sie jesli natychmiast nie znajdzie sie ktos lub cos kto mi pomoze

 

Dodam,ze mieszkam kolo Szczecina.

 

 

BLAGAM POMOCY

 

Kazda sekunda jest teraz dla mnie ogromnym wyzwaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Posluchaj to prawda masz nerwice. Wiec skoro wiesz ze to tylko psychika to czemu az tak sie przejmujesz?:> uspokoj sie troche albo postaraj chociaz bo wiem ze to nielatwe. A pomocy musisz szukac u psychologa i psychiatry a nie u lekarza rodzinnego. Do psychiatry nie trzeba skierowania jak cos ;) i nic sobie nie zrobisz... takie mysli sa poprostu wynikiem nerwicy a nie chęci... to raczej obawy i reagowanie psychiki na zly stan. Tak jak mowie zacznij szukac psychologa i psychiatry ktory zapisze odpowiedni lek :) i troche wiary i nadzieji w siebie włóż bo to naprawde jest uleczalne zreszta sama zobaczysz :) pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zasadniczo są dwie możliwosci albo masz jakies problemy stricto fizyczne tj. kłopoty z tarczyca, niedobór magnezu, wit z gr. B, czy jakies inne sprawy ktore mozna by stwierdzic zwyklym badaniem krwii, albo to jest

nasilenie objawów nerwicy. Najpierw zrób badania, a jesli te nic nie wykaza to idz do jakiegos poleconego psychiatry.Nie bedziesz miec raczej problemów z dostaniem sie do niego bo jestes pełnoletnia:):)Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
stwierdzic zwyklym badaniem krwii,

 

Robilam badanie krwii i wyszlo niby wszystko wporzadku.

Widzicie najgorsza to jest ta ciagla mysl ze nie jest dobrze z moja glowa ,mam ciagle uczucie leku i histerii jestem calkowicie odrealniona jakby ktos mnie wyrwal z mojego ciala..i trwa to 5dni. 5 najgorszych dni mojego zycia.

Mieliscie tez takie stany ?Z glowa?Ze ciagle sie ja czuje i nie czuje sie'normalnie' ?Ile to moze trwac ?!

Pewnosci,ze to tylko psychika tez nie mam,ale ...boje sie tego co bedzie dalej,jzu czuje sie ajk czubek.Dzis nawet pojechalam nad morze,myslalam ze tocos da,ciagle znajduje sobie jakies zajecia..ale to nic nie daje,mysle tylko o tym aby ten stan sie skonczyl jak najszybciej :'( moze mi ktos da jakas magiczna pigulke?:'( Ile to mzoe trwac?!....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Mieliscie tez takie stany ?Z glowa?Ze ciagle sie ja czuje i nie czuje sie'normalnie' ?Ile to moze trwac ?!

Pewnosci,ze to tylko psychika tez nie mam,ale ...boje sie tego co bedzie dalej,jzu czuje sie ajk czubek.Dzis nawet pojechalam nad morze,myslalam ze tocos da,ciagle znajduje sobie jakies zajecia..ale to nic nie daje,mysle tylko o tym aby ten stan sie skonczyl jak najszybciej :'( moze mi ktos da jakas magiczna pigulke?:'( Ile to mzoe trwac?!....

Miałam identyczny stan ktory trwal jakis rok, i przez dlugi czas nie przemijal pomimo brania leków przeciwlekowych i przeciwdepresyjnych, takze jesli to nerwica to raczej szybko nie przeminie.....o ile to oczywiscie to jest nerwica. Robilas badanie hormonów TSH(tarczyca)??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
. Robilas badanie hormonów TSH(tarczyca)??

 

Niestety jeszcze nei,poniewaz chce zmienic tabletki antykoncepcyjne-biore Yasmin i pozniej jakies badania hormonalne .

Czy hormony moga miec az tak duzy wplyw np na pojawienie sie nerwicy???

 

 

 

Mialas tak ROK? Rok czasu mialas takie 'schizy' dziwne ,ze tylko usiasc i ryczec albo sie zabic?

O moj Boze i to pomimo lekow?Masakra!!! Ja sie modle o przezycie kazdej kolejnej minuty,kazdy dzien to dla mnie wyzwanie:'( Spie z rozancem,pije Koci Pazur.... ale rok to aj nie wytrzymam,niewiem czy tydzien dam rade !:'( Ale teraz jest dobrze Calineczko?

Dziekuje Ci za slowa:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kwestia psychiki... nawet nie wiesz co nerwica potrafi... i co potrafi nasladowac... tez tak mialem.. mija po uspokojeniu sie i uswiadomieniu kilku rzeczy:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mieliscie tez takie stany ?Z glowa?Ze ciagle sie ja czuje i nie czuje sie'normalnie' ?Ile to moze trwac ?!

 

Magdo,

miałam. Trwało to trochę - tylko miałam to spowodowane konkretnym problemem w życiu. Gdy sytuacja się unormowała + leki -to wszystko mi pomogło.

 

Może spróbuj na początek zwykłych tabletek bez recepty - może to troszkę cię uspokoi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Teraz po kilku latach psychoterapii i stalym przyjmowaniu lekow przeciwdepresyjnych jest juz dobrze, ale przezylam chwile grozy, dlatego Cie rozumiem i wiem jakie to musi byc dla Ciebie trudne. Dlatego zbadaj sobie ta tarczyce, bo takie objawy jak mowisz maga byc spowodowane wlasnie tarczyca....dziwie sie ze lekarz Ci od razu nie zlecil takich badan. To pierwsza rzecz jaka sie sprawdza przed zdiagnozowaniem nerwicy. Takze koniecznie to sprawdz. A jak to bedzie w porzadku to wybierz sie do psychiatry a potem postaraj sie o skierowanie na psychoterapie bo jesli to wszystko wina nerwicy to leki tylko nie pomoga. Zalecza ale nie wylecza>>a na tym przeciez zalezy Ci najbardziej. Trzymaj sie cieplutko i informuj nas na biezaco:*:*:*:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Może spróbuj na początek zwykłych tabletek bez recepty - może to troszkę cię uspokoi...

 

a jakich dokladnie?Juz jakies mi mama dawala,ale..

ja w sumie czesto jestem teraz spokojna,ale nie zmienia faktu,ze ciagle mam ta schize w glowie.

Wczoraj wieczorem bylo dobrze,moj chlopak wpadl,z moimi rodzicami ogladalismy nasze filmy z wakacji,pilam ziola...bylo dobrze,nawet to z glowy poszlo sobie na chwile,polozylam sie spac,wstaje rano...mysle,..'nooo juz madziu bedzie dobrze,znow jestes soba'..

Wstalam,a tu suprise,doktor Jeckyll .... i znow ryk,ze wrocilo :'( :/ Ja niewiem jak ja to przezyje.

 

ale kochani jestescie,baaaarrdzo dziekuje ze sie wypowiadacie:*Tak mi lzej choc troszke!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nic nowego nie powiem powtórze to co mówili przedmówcy: Trzymaj się a będzie dobrze uwierz, a tak będzie. Ja miałem to samo. Wiem co to znaczy. Służę pomocą możesz napisać do mnie na gg zawsze to moze bedzie Ci lepiej, jak znajdziesz bratnią duszę =) Ja pamiętam, że nikt mnie nie rozumiał i dlatego miałem baaardzo ciężko. Mój numer jest w profilu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziekuje BF,chetnie pogadam :smile: Na mnie w domu patrza sie przez palce,chyba mysla ze udaje ... Chlopak rozumie,ale on placze gorzej niz ja bo nie moze mi pomoc,biedny :cry:

 

A mozecie mi jeszcze napisac w jakie pory dnia Wam lepiej,a w jakie gorzej? Mi jest najlepiej jak wstaje z lozka i wieczorem keidy zaraz mam do niego isc. Najgorsze sa popoludnia ok. od 13 do 17 tragedia.

I ile u kazdego z Was ten dziwny stan 'nie siebie' sie utrzymywal?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A mozecie mi jeszcze napisac w jakie pory dnia Wam lepiej,a w jakie gorzej? Mi jest najlepiej jak wstaje z lozka i wieczorem keidy zaraz mam do niego isc. Najgorsze sa popoludnia ok. od 13 do 17 tragedia.

 

Mam bardzo podobnie,przeważnie ranki i wieczory są OK.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam bardzo podobnie,przeważnie ranki i wieczory są OK.

 

 

A cierpisz teraz tak samo jak ja czy jestes 'po' ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MagdalenkaBMW ja sie borykam z nerwicą od małego dziecka,

a od 6 lat leczę się u psychiatry gdyż zaczęłam dostawać silne napady lęku i ataki paniki,mam okresy kiedy jest naprawdę dobrze,jestem wtedy na minimalnej dawce leku i do przodu,ale teraz kiedy tyle sie wydarzyło w moim zyciu złego,tzn,b.ciężka choroba i w efekcie śmierć mamy,odejście męża w jednym czasie,po prostu zaczęłam tego nie dźwigać,wylądowałam nawet pierwszy raz w szpitalu psychiatrycznym,ustawili mi leczenie,zmienili leki,a od jutra zaczynam kolejną w swoim życiu psychoterapię.

MagdalenkaBMWPorób sobie wszystkie badania żebys była pewna i spokojniejsza że to nerwica i pędź do dobrego psychologa i walcz o to żeby udało Ci się bez leków,dobrze prowadzona psychoterapia jest naprawdę bardzo skuteczną formą leczenia nerwicy,no chyba że się już naprawdę nie da wytrzymać to musisz ja połączyć z braniem leków.

Trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam!Pisz co U Ciebie!Jak coś to zapraszam na GG-3159078.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sweety bardzo Ci dziekuje,pomoglas mi :*

Jutro ide do lekarza,zajme sie wszystkim sama(z rodzicami tez roznie,sa zajeci firma i zarobkami),zrobie badania i postaram sie to pokonac.Dzis troszke mi lepiej-jest w miare wczesnie-ech... Nie mam chociaz drugiej siebie w glowie.

I tak narazie bede musiala pogodzic sie z lekami,nawet chcem tego.Bo wczoraj prawie sie zabilam.

Smierc bliskiej osoby to wielki cios,wspolczuje,odejscie meza takze...

Ale wierz mi,tego kwiata pol swiata,i na pewno gdzies jest Twoj WLASCIWY ksiaze !Tez trzymam kciuki i bede sie odzywac:* Na gg rowniez:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

musimy myśleć, że damy radę, że wyjdziemy z tego wszystkiego. To nie łatwe ale próbujmy twardzi nie mięczaki :) uchy do góry i do walki :) :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do walki... gorzej jesli ten stan utrzymuje sie non stop bez chwili wytchnienia,teraz ciut przeszlo ale wciaz wisi nade mna uczucie ze zaraz wroci,ze jest obok:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to nie chodzi o to ze nikt tu nie chce sluchac ze ktos sie zle czuje i takie tam tylko chodzi o to ze wchodzi tu duzo osob ktore tu jeszcze nie byly a przy nerwicy wazne jest pozytywne nastawienie wiara w to ze da sie ja uleczyc wiadomo ze trzeba czasu bo "pracowalismi"" na nia cale zycie ale z takim podejsciem jak maja nie ktorzy to mozna wystraszyc nowych ja kiedy tu wchodzilam jakies 3 lata temu to przestalam tu zagladac bo jak czytalam nie ktore posty to mi sie objawy nasilaly i czulam sie gozej .Lecze sie juz 5 lat wiem ze nie jestem do konca wyleczona wlasnie zmienilam lek nie czuje sie najlepiej ale sie nie poddam wiem ze przez pierwsze dni mozna sie czuc gozej a puzniej to juz bedze z gorki . Wazne zeby nowe osoby wiedzialy ze na poczatku jest trudno ale trzeba sie pozytywnie nastawic na leczenie i nie czytac ze bralem czy bralam leki 3 czy 5 miesiecy odrzucilem mam nawrot a pewnie ze ma bo za krotko sie leczy ja biore 5 lat i jeszcze nie jest calkiem dobrze ale jest lepiej niz bylo a ci co pisza ze brali kilka lat i odrzucili i sie zle czuja to nie wiem czy wiedza ze mimo iz leki nowej generacji nie uzalezniaja to maja skutki uboczne przy odstawieniu w postaci dreznia leku kolatania serca itp ktore mijaja po ok 2 tyg. zreszta do odstawienia leku trzeba ""dojrzec"" trzeba wiedziec samemu ze tak to jest ten moment w ktorym chce odstawic lek bo czuje sie dobrze Exclamation

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Musze tutaj napisać że miałem okres w swoim życiu kiedy wyzdrowiałem niewiem jak to sie stało ale przeszło mi z dnia na dzień wmawiałem sobie rózne choroby bałem sie ze zaraz umrę ...mam dość szybko zabrała mnie do psychologa na początku nieczułem żadnej poprawy po bodajże 10wizytach poczułemsie jak nowo narodzony brałem jakieś lekkie leki psychotropowe ale też przez bardzo krótki okres. 3lata miałem bardzo sporadyczne ataki z którymi sobie łatwo radziłem aż do 28stycznia kiedy przy oglądaniu filmu wrócił mi lęki pomyślałem sobie że moge zrobić krzywdę moim bliskim itp...

jakoś poradziłem sobie z tą myślą ale przychodziły inne potem że zwariowałem a teraz że mnie opętało dzisiaj mam wizyte u psychiatry mam nadziej że z jego pomocą i pomocą psychologa wyjdę z tego czy ktoś z was miał podobne myślido mich ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moze to nie ten film tak na ciebie zadzialal tylko wczesniej cos sie wydarzylo a przy ogladaniu tego filmu poprostu puscily ci nerwy pomysl o czym rozmawial;es wtedy z ta psycholog co takiego sie wydarzylo ze poczules sie lepiej ja tez przez te piec lat leczenia miewalam a nawet mam takie dni ze mam wrazenie ze moze znowu wraca ze cos sie dzieje ale staram sie czyms zajac odpedzic te durne mysli i po paru dniach jest ok a objawy o ktorych piszesz to mialam na poczatku leczenie dlatego wiem co przezywasz wiec nie daj sie mysl pozytywnie i napisz jak bedzie ci lepiej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×