Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Iwcia24.9

Który lek lepszy? Wątek zbiorczy

Rekomendowane odpowiedzi

Czy slyszal ktos cokolwiek na temat tych lekow (Stress management ; Rhodiolin - dop. MaRiAnEk) ? Poza tym chcialabym uzyskac informacje na temat lekow przeciwdepresyjnych , nie uzalezniajcych, ktore pomagaja w codziennym normalnym funkcjonowaniu i likwiduja " zawroty" glowy.Pozdrtawiam i czekam na odpowiedz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

bardzo dobry (i nie uzależniający) jest lek o nazwie ASENTRA.

 

Ja zażywamgo juz kilka lat (!) i dzieki niemu mogę prawie normalnie funkcjonować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie myślałeś Rafik żeby spróbować odwrotnie. Ja też nie miałem na nic siły ani ochoty. Brałem na to fluoksetynę-bez skutku. Od tamtego czasu przebiłem się przez masę leków. Ostatnio trafiłem na amitryptylinę-z "założenia" lek silnie uspokajający i wreszcie zaczęło mi się chcieć cokolwiek robić :lol: . Może też tak spróbuj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Rafik , i co Ciebie problemy znów dotknęły? Nie wiem czy brałeś PAXIN. Ja go biore od marca i jak narazie nie narzekam.Czuje sie o niebo lepiej. Moja lekarka mówi ze to bardzo dobry lek i wielu jej pacjentom pomógł. Moze on i Tobie by pomógł. Początek brania jest tylko nie zaciekawy , ale da sie przerzyć. Trzymaj sie .Pozdr :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paxtin mnie nic nie dal, ale za to Xanax (wiem wiem ze uzaleznia, ale na krotka mete mozna sprobowac) dal mi niezlego kopa i chec do zycia, fluoksetyna (seronil) nawet mi tkaiego nie dala

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi seronil dał takiego kopa, ze popadłam w euforię. i trwam w niej nadal. jakaś mania dosłownie. ale skoro brałeś już prozak, to chyba seronil nie za bardzo bo to przeciez to samo...

ja się tylko boje, ze po tym wyżu przyjdzie niż, a będzie tak na pewno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

RAFIK ja tez seronilu nie moge czuje sie po nim otępiona,moze spróbuj seroxat,albo efectin,ja biore teraz efectin i nie mam juz tak cholernego nastroju pozatym ze musze isc do szpitala i strasznie sie boje ale to nie ma nic wspolnego z efectinem bo lek jest ok

pozdrawiam :!:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć Rafik nie ma PAXTINU i biore SEROXAt.Lekarka mi powiedziała ze to jest to samo. Mówiła mi o tym leku bardzo pozytywne rzeczy. Ja to biore od marca i czuje sie super. Nie mam lęków, jeżdżę autobusami sama , chodze po sklepach i naprawde nic mi nie jest. Z tego co mi powiedziała ze odstawia sie tez pod ścisła kontrolą i to dość długo, anie tak w przeciagu tydodnia czy dwóch.Prawdopodobnie ja bede brała te leki ok 1,5 roku ale już z osdtawianiem.Przykry w odczuciach jest początek brania , ale to zależy od organizmu. Jak rozmawiałam z ludzmi to są tacy co mieli , bardzo małe objawy uboczne, a ja np. mialam dość ciężki ten okres. Jedno co jest dobre ze ten lek nie uzależnia. Dlatego sądząc po tym jak mi pomaga , radziłabym Ci abyś spróbował. Tymbardziej ze różnych leków już sie nałykałeś. Pamietać tylko trzeba aby na recepcie była literka p , to zapłacisz jakieś 13 zl. taniej za opakowanie. Pozdrawiam Cię i zastanów sie nad tym. :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

RAFIK ja dostawilam seroxat z dna na dzien i zero objawów ubocznych zaczełam zarzywac efectin i po nim dostałam bólu w klatce ale to było tylko raz i tam takie sprawy kobiece ale naprawde nic mi szcególnego nie było jedynie tylko myslenie nie pozytywne bo zawsze jak rozpoczynam nowy lek nakręcam sobie jakis film a juz tyle tych tabletek zmieniałam,a po efectinie czuje sie naprawde w miare,polecam i zdrówka zycze!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej wszystkim. Ja brałam różne leki ale dopiero efektin mi pomógł..

ale po roku bez leków musze znowu do nich wrócic mam nadzieję że nie na długo :cry::cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Rafik , na poczcie co prawda nie stałam ale musiałam kupić mężowi bilet miesięczny.Też była kolejka. Wszystko zależy od Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam

Od 4 miesięcy zazywam Cilon i nie widze absolutnie zadnej poprawy, teraz mam zmienić leki, ale nie chce znowu tracić czasu ani pieniędzy na cos co nie działa, pomyślalam wiec, ze może tutaj ktos posłuży mi dobra radą w tej kwestii. Będe wdzięczna jesli ktoś poleci mi cos skutecznego i podzieli sie refleksjami odnośnie działania.

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja brałam Cilon nie na dpresje ale na nerwice lekowa. Niestety tez mi nie pomógł i lekarz zmienił mi na rexetin po którym czuje sie znacznie lepiej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to już jest indywidualna sprawa każdego,bo każdy organizm inaczej toleruje leki,ja odstawilam benzodiazepinyi biorę fevarin mi pomaga,a niektórym nie.Niestety to jest metoda prób i błędów,powiedz lekarzowi dobierze Ci inne leki aż do skutku,nie ma innej rady

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety, nie ma uniwersalnej odpowiedzi. Każdy organizm reaguje inaczej i trzeba to sprawdzić na sobie. Ja biorę Asentrę z powodu lęku napadowego i czuję się wyraźnie lepiej, prawie nie miałam skutkow ubocznych. U większości osób tak jest, ale kilka procent po jej zażyciu ląduje na pogotowiu... tak więc trudno przewidzieć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jaki lek jest najskuteczniejszy i zarazem nie majacy zbyt duzo skutkow ubocznych na depresje ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Smutna

Cóż ci mogę powiedzieć ...Ne ma jednego cudownego leku dla wszystkich Mi bardzo pomógł cital ale tobie nie musi Przepraszam za mój post ale taka jest prawda Jak masz jakieś pytania to pisz chętnie odpowiem Buziaki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MNIE POMÓGŁ REXETIN TANSZY ZAMIENNIK TERAZ PAXETIN

 

nie miałam skutków ubocznych naprawde pomaga i nie uzaleznia jak afobam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zdecydowanie REXETIN !!!

 

Kapitalny lek, zdecydowanie godny polecenia.

Pierwsze 2 tygodnie dość ciężkie. Ale potem poprawia samopoczucia ogromna. Ja po 4 miesiącach brania Rexetinu czuje sie juz prawie całkowicie normalnie, prawie nie występują żadne objawy nerwicowe itd.

 

Kosztuje pomiedzy 30-40 zł za opakowanie 30 tabl

Troche kosztuje ale naprawde warto.

 

Pozdrawiam

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:55 pm ]

chociaz najmmniej skutkow ubocznych ma podobno Cilon .

W kadym razie będę gorąco namawiał do Rexetinu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Wszystkich.

Z nerwicą lękową w moim przypadku borykam się już od ładnych paru lat. Okresowo pojawia się bezsenność przewlekła, załamanie nerwowe, które kompletnie wyklucza normalne funkcjonowanie (praca+studia).

Mam 23 lata, obecnie od tygodnia jestem na L4, początkowo nie spałam w nocy prawie w ogóle. Jedyny lek, który "postawił mnie na nogi" troszkę to XANAX SR w dawce ok 2mg na noc. Jestem u kresu wytrzymałości, chciałabym powrócić do normalnego życia, pracować i studiować jako wolny człowiek. Moje doświadczenia z lekami są dość przykre, psychiatrzy przepisywali mi głównie antydepresaty, które powodowały u mnie:

- jeszcze większą bezsenność,

- uczucie "ogłupienia" (dosłownie),

-kompletny spadek nastroju,

- podwójne odczucie lęku

-drżenie rąk, zlewne poty i kołatanie serca

Do tej pory próbowałam:

-FEVARIN- okropność, wybudzał mnie w nocy 5 razy, spałam jak "wystraszony zając" ok 1 h w nocy!!! Straszne:(

-COAXIL-chodziłam po ścianach już, prawie w ogóle nie spałam, tak mnie pobudzał

- REXETIN- czułam się jak stara babcia zmęczona życiem

-TRITTICO - przymierzam się do tego leku, ale boję się kolejnego zawodu

PROSZĘ, wypowiedźcie się na temat leków antydepresyjnych, czy możliwe jest to, że mój organizm w taki właśnie sposób reaguje na te leki z grupy wychwytu zwrotnego serotoniny???

W międzyczasie próbowałam Mianseryny, ale po tym miałam myśli takie, że "zejde" z globu lada moment:(

Jestem w dołku, boję się uzależnienia od XANAXu i innych benzodiazepin, które mają działanie dość szybkie, ale nie chcę wylądować na odwyku!!!!

Pozdrawiam, Magda...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na mnie jak narazie żaden pozytywnie nie działa więc jak dla mnie nie ma żadnego leku antydepresyjnego a co dopiero mówić o najlepszym:/

 

pzodrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

FEVARIN - świetny lek, jednakże drogi dlatego musiałam przerwać leczenie

FLUOKSETYNA - nic mi nie pomogła, nic nie czułam

ANAFRANIL - okropność! czułam się jakby ktoś mi w łeb walnął

LUXETA - cudowny lek, przywrócił mi chęć do życia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Efectin ER przerabiałam sama przez jakieś dwa miesiące, a wedle zapewnień psychiatry miał być cudownym środkiem leczącym w dwa tygodnie. Czułam się, jakbym połykała placebo warte setkę. Psychiatra stwierdził, że zdecydowana większość jego pacjentów czuła się lepiej po "cudownym" Efectinie, ale niestety, nie znam osobiście nikogo innego tak chwalącego ten lek, jak owy psychiatra... Naturalnie, może mam po prostu pecha.

Co do samej nerwicy lękowej, jednej z moich dobrych znajomych przez dłuższy czas pomagał Seronil 20mg, ale niestety, mocno też otępiał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja łykałam sobie Efectin. Na początku efekty były bardzo dobre. Jako tako wyleczył mnie z choroby. Jednak jakiś czas po odstawieniu pojawiły się nawroty. I tu już nie jest tak wesoło. Brałam też Seronil. Jak dla mnie to jeden wielki szajs za przeproszeniem. Równie dobrze bym mogła łykać witaminki. Nic nie jadłam przez niego. Do tego byłam agresywniejsza i kompletnie mi nie pomagał. Obecnie kilka dni zajadam Sulpiryd, ale to nie jest już typowy antydepresant. Póki co żadnych skutków ubocznych. Jakie będą efekty się okaże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×