Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
arahja7

Kosmetyka i sprawy okołokosmetyczne

Rekomendowane odpowiedzi

Jako, że kosmetyka naturalna i wizaż są moimi konikami to chętnie bym tutaj o tym porozmawiała, na luzie :) Czy jest tu ktoś kto również miałby taką ochotę?

 

Czy są tu jakieś białe wampirzyce które wybielały się kwasem kojowym? :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo chętnie :smile: też lubię tę tematykę i okupuję filmiki makijażowe i kosmetyczne na YouTube. Białe wampirzyce, hmm.. . naturalnie mam bardzo jasną karnację, wszystkie drogeryjne podkłady są dla mnie za ciemne, ale jestem blondynką, więc chyba jednak nie wampirzyca :smile: A co to jest kwas kojowy? :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też ciągle na YT je oglądam :mrgreen: najlepiej te krótkie ściągnięte z Instagrama i przerobione na filmy :)

RLM podaje namiary na kilka bardzo jasnych drogeryjnych, ale pewnie je znasz? Podobno FentyBeauty ma wszystkie rzeczy jakich brakowało na rynku kosmetycznym tzn we wszystkich odcieniach :)

 

Kwas kojowy to substancja wybielająca, naturalna, ale podobno bardzo skuteczna. Mam przebarwienia i myślę, czy sie ich nie pozbywać a sklepowego szajsu testować nie będe bo to drogie i zazwyczaj nie zadziała. Podobno kilka aplikacji kojowego potrafi załatwić sprawę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, oglądałam jej starszy i nowszy filmik na ten temat po kilka razy :smile: nie znalazłam jednak nowego rozwiązania, ponieważ najjaśniejszy z podkładów, które prezentowała, nowy Kobo matujący, posiadam i i tak muszę go rozjaśniać białym mixerem z Nyxa, a reszta podkładów, które pokazywała, jest od niego ciemniejsza. Pod względem koloru super był Nyx Total control drops w odcieniu pale, ale on się brzydko zachowywał na skórze. Jednak mixer i żółty proszek rządzi :smile: z każdego dobrego dla mojej skóry podkładu jestem w stanie stworzyć dobry kolor.

Poczytałam trochę o tym kwasie kojowym, wygląda super, byle nie przesadzić ze stężeniem. A co sobie zamierzasz z nim zrobić i jakie masz przebarwienia? :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jako, że kosmetyka naturalna i wizaż są moimi konikami to chętnie bym tutaj o tym porozmawiała, na luzie :) Czy jest tu ktoś kto również miałby taką ochotę?

 

Czy są tu jakieś białe wampirzyce które wybielały się kwasem kojowym? :mrgreen:

 

Siema

Ty jesteś przed czy po wybielaniu? Jakby co to uważaj na słońce :smile:

Z kwasów najbardziej lubię migdałowy, chociaż teraz mi do niczego za bardzo nie jest potrzebny. Używam raczej do mieszanej cery.

Ja jestem jasna, ale mam ciepły, żółty odcień skóry. Teraz chyba przez leki cały czas mam sporo widocznych naczynek, mimo pielęgnacji pod nie, więc twarz wygląda średnio. Makijażu mi się za bardzo nie chce robić. Może dziś przejdę się po podkład mineralny, bo kupiłam zbyt miały (z Annabelle Minerals) i wyglądam śmiesznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stworzonabyzyx, przed, czekam aż dotrze. Właśnie nie jestem pewna czy kojowy to to samo co ostre kwasy czy bardziej jak hialuronowy i nie trzeba unikać słońca. Chyba to coś innego. Wiesz coś na jego temat?

Mi w tym roku siadła cera tak bardzo, że podkład zawsze wygląda jak ciastko :roll: czekam więc na serum z migdałowym. Ty pewnie masz super cerę ;)

Anabelle z tego co pamiętam mają w składzie silikony, ja bym ich unikała jeśli bym już kupowała minerały. Nie czułaś ich po zmyciu podkładu? W ogóle, mówisz, że się przejdziesz, Anabelle jest stacjonarnie?

Kiedyś zamówiłam w kolorówce zestaw do podkładu mineralnego DIY a jako pigmentu użyłam tlenku tytanu, białego. Musiałam wyglądać jak trup, ale taki był cel :D

 

Kleopatra, nie słyszałam o tym mixerze, dobrze wiedzieć, że jest coś takiego :) Na zimę się przyda gdy człowiek znów bieleje a podkład dopasowany w lato :D Swoją drogą, może opalanie zamiast mixera? :) RLM jest tak biała... nie umiem sobie wyobrazić jak jasna musisz być Ty. Może to jakaś boskość? ;)

Rozjaśniać będę kąciki ust. Całe życie miałam pęknięte, było to dla mnie na tyle naturalne, że dopiero rok temu alergolog zwrócił mi na to uwagę. No i pęknięć już nie ma ale zostały przebarwienia które przebijają spod podkładu.

 

 

Szczerze mówiąc, nie chce mi się za dużo o kojowym czytać :D Niby do użytku w niskich stężeniach, w małym zakresie ph, ale w komentarzach pod produktem przeczytałam o tym, że komuś się zbrylił w grudy po dodaniu do toniku. Ten ktoś wyjął te grudy i rozsmarował na twarzy i był zachwycone efektem na następny dzień. Tak więc czy to taka niebezpieczna substancja?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

arahja to zależy od stężenia. Jeśli to będą tylko kąciki ust to nie ma co popadać w paranoję, w dodatku jeśli będziesz uważać na stężenie. Poza tym, na całą twarz w lato, bezpieczny jest tylko kwas migdałowy, jeśli chodzi o typowe kwasy w większym stężeniu.

Cerę mam ładną, nie narzekam, ale mam sporo naczynek (a cerę mam jasną i czerwone włosy, co wygląda komicznie). No i z drugiej strony, poniekąd na twarzy, bo na linii włosów, mam czasami bądź często widoczną łuszczycę, która wyjątkowo zaburza moje poczucie estetyki 8) Więc każdy ma coś i nie jest tak pięknie ;) Z cerą też miałam różne przeboje, kilka lat mi zajęło wyprowadzenie jej do aktualnego stanu. Ostatnio to chyba dzięki wyregulowaniu w 100% hormonów nie mam nawet żadnych krost przed okresem, no ideał prawie ;) Z drugiej strony pojawiły mi się zmarszczki w okolicach oczu, tak w ciągu kilku ostatnich miesięcy. I jak żyć? :D

Co do podkładu - tak, w Wawie mają sklep stacjonarny. Pewnie w Bielsku też. Zasadniczo to mnie to nie przeraża, co mają w składzie, bo byłam przyzwyczajona do podkładu Maca Studio Fix (to dopiero syf), w sumie czasami używam. Jak już machnę makijaż tymi minerałami (mam wersję matującą) to wygląda to git i mi nic złego z cerą nie robi.

Z youtubowych kanałów polecam Czarszkę, jej filozofia jest mi bliska i stosuję wiele kosmetyków z jej polecenia. Nawet mam balsam do demakijażu. Teraz mój zapał do oglądania osłabł, ale myślę, że lada chwila wrócę. Poleca dużo naturalnych kosmetyków (ale bez histerii), ufam jej w 100%. Makijaże też robi boskie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwielbiam Czarszkę, zawsze mnie pozytywnie nastraja :smile: Też lubię Annabelle Minerals, ich podkład wygląda bardzo naturalnie i dość świeżo, i mają piękny kolor sunny cream, idealny dla mnie, szkoda tylko, że krycie niezbyt duże i łatwo się ściera. No ale coś za coś :smile: co do opalania, zawsze opalam się na czerwono i beznadziejnie to wygląda.

Ten mixer do podkładu jest firmy Nyx, mają różne kolory, ja mam biały. Super produkt i ratuje mi za ciemne podkłady. Kosztuje 39 zł, można go znaleźć w necie, w sklepach Nyxa i w Douglasie. Są jeszcze podobne mixery (choć podobno nieco gorsze) w drogerii Natura - z firmy Kobo i Catrice.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kleopatra, ściera się? :shock: kosmetyki mineralne mają tę właściwość, że się nie ścierają i ciężko zmywają XD one przyczepiają się skóry i trzeba je usunąć czymś konkretnym (nie pamiętam jakim rodzajem oczyszczania). Możliwe, że silikony które Anabel ma w składzie przyczepiają się skóry bardziej niż same minerały... co do krycia to fakt, nie jest najmocniejsze ale dzięki temu nie tworzy szpachli i jest naturalnie :) Dzięki za namiary na mixy, na pewno się przydadzą bo mam dużo próbek podkładów do zużycia a niektóre się nie nadają :)

 

stworzonabyzyx, ja mam atopowe zapalenie skóry więc przechodzimy podobne problemy. U mnie najlepsze efekty dają jednak peelingi mechaniczne + atak tego czego skóra aktualnie potrzebuje. Uwielbiam oleje myjące, zwłaszcza z Isany, bo dobre, tanie i można dodać do wody w której się kąpie lub zostawić na skórze pod prysznicem ^^ po tym skóra miękka, odżywiona i znów Isana wkracza, tym razem z balsamami na bazie gliceryny. Masz jakąś specyficzną pielęgnację dla siebie?

 

Zobaczę tą czarszkę bo zupełnie jej nie znam. Jasna cera i czerwone włosy, moje marzenie by tak wyglądać... Może jakieś zamykanie naczynek by Ci pomogło, coś jak laser z wiązką światła?

 

Testuję kwas migdałowy już jakiś czas i jestem zadowolona choć spodziewałam się lepszych efektów. Niestety, z "jakiegoś" powodu wysypywało mnie w pryszcze jak szaloną. Obstawiałam, że dodałam za dużo dodatków do toniku. Teraz zmieniłam tonik i widzę poprawę więc za jakiś czas napiszę czy działanie kwasu + nowy tonik daje lepsze efekty. Niestety jeszcze do zmiany mam krem do twarzy gdyż ma za wysokie ph więc jest jedną z przyczyn wypryszczenia. Gdy go robiłam nie miałam papierków lakmusowych więc powstał na oko i oto efekt...

 

Co do Kwasu kojowego, zrobiłam 200ml 5% płynu i chyba działa... i nie ma on żadnych właściwości żrących :) Działa poprzez hamowanie wytwarzania melaniny a nie usuwanie ciemnej skóry. Za miesiąc zdam opinię. Za sam kwas dałam chyba 7zł więc taniocha :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli nie wyżarło Ci skóry :D

Co do Annabelle Minerals, musiało Ci się pomylić. One nie mają silikonów: składniki: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxides. I tyle! :smile: Minerały jako takie są dość łatwo zmywalne i łatwo się ścierają. Musiałaś coś pomylić, serio 8) ich dużym plusem jest to, że nawet jak się zetrze, to w ciągu dnia bez problemu możesz sobie dołożyć podkładu i znów wygląda ślicznie. Czarszka ma całą serię o minerałach.

Też się kwasuję - kwas migdałowy 10% w kremie, efekt taki sobie. Za to Skinoren daje czadu, aż skóra mi schodzi cieniutkimi płateczkami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe... Minerałami interesowałam się jakieś 10 lat temu, może trochę mniej. Pamiętam że wtedy jedyna opcja na minerały bez zbednych wypełniaczy to było kupić półprodukty i samemu kręcić... No ale nawet Nivea zmieniła skład podstawowego kremu na przestrzeni dziesięciolecia wić kto wie kto jeszcze zmieniał...

 

Skinoren to salicylowy? Mi po 10% migdalowym skóra zlali wokół ust :/ loteria czy nałoży mi się więcej czy mniej... Ale na czole dalej mam masakrę, tam nie działa :/

 

Kojowy nie wyzarl :D ale mam wrażenie że już coś widać :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skinoren to kwas azelainowy. Dobrze złuszcza, ale trochę śmierdzi i konsystencja taka sobie. Ja stosuję ok. 2 razy w tygodniu, bo można z nim przesadzić i nawet peelingi całej złuszczonej skóry nie usuną za 1. razem :smile: podobno super na trądzik i zaskórniki, nie zauważyłam, ale ja nie mam aż takich problemów. Zaskórników na pewno nie usunął.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hm, zaskórniki to wycisnąć i nałożyć migdałowy^^ ale to tylko ja preferuję u siebie takie metody xD bardziej dla wszystkich metodą którą stosuję jest peeling korundem a potem migdał... u mnie w kilka dni lub kilka takich "zabiegów" usuwa zaskórniki z dekoltu. Korund nie mieszany z "niczym" to mój ulubiony sposób usuwania suchych skórek i innych dziwactw. A Ty czym robisz peelingi?

 

Moje pryszcze zniknęły po zmianie toniku, ale chyba nie odmówię sobie Skinorenu do testów jakichkolwiek. Na szkoleniu opowiadali, że alzeinowy jest dobry na pryszcze i po hardcorowych kwasach. Zawsze chciałam przetestować go w łagodzeniu różnych różności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O tak, wyciskać te cholerne zaskórniki, o tak, a macie! :twisted: tylko u mnie i tak za kilka dni jest tak samo. Peeling też robię korundem, ale mieszam go z żelem do mycia twarzy lub gotowym łagodnym peelingiem. Niby nie powinnam używać korundu, bo mam skórę naczynkową, ale bardzo lubię ten efekt gładkiej buzi (choć mocno czerwonej :smile: ).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kwasu nigdy nie stosowałam, jednak jeżeli chodzi o kosmetyki naturalne jestem jak najbardziej za. Ostatnio zaczęłam bardziej przywiązywać uwagę do składu kosmetyków i to co się dzieje to jakiś koszmar. Sama parafina wszędzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kleopatra, ja mam kompulsje z wyciskaniem, to zawsze jest miłe :twisted: a zaskórniki masz w konkretnych miejscach czy wszędzie? Zawsze można portaktować mocnym kwasem, może by podziałało.

Korund jest najlepszy :D Daje uczucia "zdejmowania" skóry^^ też jestem naczynkowa, ale co tam :D są lasery, kiedyś będzie mnie stać, wierzę w to :P

 

kiki24, to prawda, parafina pływa prawie we wszystkim... a raczej wszystko w parafinie. Fajne i tanie sa kosmetyki marki własnej Rossmana, sprawdź jak szukasz czegoś ciekawego :)

 

Czy któraś z was słyszałam o mydle depilującym? Wczoraj odkryłam. Zastanawiam się jak będzie działało na skórę. Niby rozpuszcza keratynę no ale nie ma w środku nic co samo w sobie jest żrące i podrażniające... Składniki do dostania po taniości na allegro a efekt powala. Ja się golę co dwa dni więc takie mydło byłoby skarbem

 

https://www.youtube.com/watch?v=UvjAJZcvxMw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×